jojcorz
01.11.13, 14:43
Pytanie, niemalże tożsame z To be or not to be?
Czego boją się radni opozycji?
Szanowny okleoik'u.
Popełniasz podstawowy błąd.
Zakładasz że istnieje w życiu politycznym polskich środowisk (gmin) - OPOZYCJA.
Jeżeli tak jest, to z pewnością nie dotyczy to Łomianek.
Żeby istniała opozycja musi istnieć DEMOKRACJA.
W mojej Ojczyźnie demokracja (od 1989 roku aż dotychczas) jest pustym hasłem.
Pozwala ono (hasło) przy pomocy demokratycznych metod (tego nie neguję) dochodzić do władzy miernotom bez wizji i w pseudodemokratyczny sposób gwałcić potrzeby ogółu w imię nawet nie krótkowzrocznych celów, a w imię Ich chorych personalnych ambicji.
Jeżeli ułożyć równanie zakładając że:
władza + opozycja = DEMOKRACJA to w Łomiankach jest ono przekształcane do postaci dwóch nierówności:
1. władza > DEMOKRACJA + opozycja (mamy gdzieś demokrację)
lub
2. Demokracja < władza + opozycja ( j. w.)
Ja wiem że to trudne. Jakaś algebra i semantyka na pograniczu logiki.
Jeżeli napiszę: Szanowni Mieszkańcy Łomianek NIE DAWAJCIE KISZKOWAĆ SIĘ cwaniakom prącym na władzę - to posłuchacie?
Gów..., to wiem.