lomianki_rozum
22.11.13, 19:16
W małej ciemnej salce spotkało się kierownictwo grupy ŁGB w składzie Łysy, Gruby i Blondyna. Jak wszystkie komórki i macki Urzędu, muszą opracować budżet na 2014 r.
- Ja to kurde, takiej roboty nie znoszę – zagadnął Gruby
- Ciszej, bo cię słychać na drugiej stronie Kolejowej – zatkała ucho Blondyna.
- A dlaczego na formularzu jest KGB? – zauważył rezolutnie Łysy.
- No bo widzisz, przed tobą był tu towarzysz generał Konus. Ale tak się zasłużył, że pojechał na placówkę na Białoruś, tak że, staraj się kolego.
- Dobra – kontynuował Gruby – mamy zaplanować szkolenia:
Pierwsze to będzie na strzelnicy z wrzeszczenia do celu.
- TaKry ma zwolnienie – wtrąciła Blondyna
- Doobra, co on mnie obchodzi, wpisujemy, następne – mowa ciała znaczy się z wymachiwania rękami na temat.
- …i pędzlami – wtrąciła Blondyna
- A dla mnie to mogiła, tak się na takim szkoleniu zmachałem, ,że nie mogę – dodał Łysy
- Cicho bądźcie z tymi głupotami. Ma być i szlus. Co tam jeszcze było? A, było szkolenie z logicznego myślenia ale towarzysz PioRus powiedział, ,że się nie sprawdziło.
- A z malarstwa?
- Danka, daj se siana. No ja z tą babą nie mogę.- zabuczał Gruby – Tera, ci tam, wykładowcy. Kilku nam podeśle towarzysz Konus z Białorusi a resztę weźmiemy od redemptorystów, oni tam mają takie brygady, jak ta lala.
- Malowana lala – zachichotała Blondyna.
- Danka, bo cię stąd wy…rzucę. Tera budżet znaczy kasa. Towarzysz PioRus powiedział, żebyśmy sobie nie żałowali, bo on zawsze forsę gdzieś znajdzie na przykład z takiego funduszu alkoholowego czy inny diabeł. To piszę wszystko razy dwa, a co? No i jeszcze się zostało, z jakiego paragrafu to ma być płacone?
- Z P O M O C J I !!! - rozległo się gromkim echem po korytarzach urzędu.