Mecenas radnych opozycji...

22.11.13, 23:01
Posłuchajcie głównego mecenasa radnych opozycji, który NIE jest mecenasem ale uważa że JEST i tak jak jego koledzy radni którzy też uważają że JEST choć faktyczni NIE jest:)

www.facebook.com/photo.php?v=507646519342211&set=vb.406693772770820&type=2&theater
"....wszystko zależy od sprawnego ujęcia dane zajęcia w słowa dany wniosek... to że my wiemy jak to będzie TO WIEMY..."

Znowu żenada, bez komentarza.
    • stefanprawo do Pana Radnego Mazana 23.11.13, 10:53
      Panie Radny Mazan, nie wiem jakie ma Pan wykształcenie, ale Pana wypowiedź z sesji jest niezrozumiała...i może rzeczywiście interpretację ustawy, rozporządzeń, uchwał zostawi Pan prawnikom...
      • ulfednir Re: do Pana Radnego Mazana 23.11.13, 21:00
        Szanowni Państwo,

        Jakże mi miło, że po raz kolejny pochylacie się nad moją osobą! Dla mnie jest to sygnał, że jest bardzo dobrze - przecież uwagi i zastrzeżenia można mieć tylko do radnych aktywnie działających… Czy ktokolwiek bowiem pamięta jeszcze, że mamy takiego radnego jak pan Nastula, którego najdłuższą i prawdopodobnie jedyną kwestią wygłoszoną podczas już 3-letniej kadencji była rota ślubowania? Szczerze powiedziawszy, jest tak często na posiedzeniach Rady i Komisjach, że de facto zapomniałem jak wygląda…

        Ale wracając do rzeczy.

        Zapewne jedynie z powodu ograniczeń technicznych nie mogli Państwo umieścić całości mojej wypowiedzi dotyczącej środków funduszy sołeckiego. Z całej mojej kilkuminutowej wypowiedzi zostawili Państwo 40 sekund, niestety efekt jest taki że niechcący zamieścili Państwo słowa wyrwane z kontekstu… Cóż, pewnie jest to jakiś błąd programu, na który jednak bardzo uczulam. Sprzęt techniczny może być kapryśny, a efekt odmienny od zamierzonego. W tej materii ostrzegam przed automatyczną publikacją „Apelu Bezimiennych” w wykonaniu Burmistrza z 11 listopada, by jakiś złośliwy chochlik nie zostawił tylko fragmentu, który może świadczyć o tym, że Burmistrz wzywa do wojny („O wojnę powszechną za wolność ludów, Prosimy Cię, Panie!”) :)


        Wyjaśniając zatem ideę przyświecającą moim słowom na LIII Sesji Rady Miejskiej, najpierw - dla niezorientowanych - kontekst wypowiedzi.


        Rady sołeckie ustalając wydatkowanie z tzw. Funduszy sołeckich wnioskują do Burmistrza o wprowadzenie do Budżetu konkretnych pozycji, zgodnie z wolą mieszkańców. Zgodnie z ustawą, aby takie zadania były wprowadzone do budżetu muszą spełniać łącznie 3 warunki - wydatki z funduszu sołeckiego „są zadaniami własnymi gminy”, „służą poprawie życia mieszkańców” oraz „są zgodne z strategią rozwoju gminy”.

        Dwa lata temu Regionalna Izba Obrachunkowa zgłosiła zastrzeżenia do niektórych naszych zadań sołeckich, uznając że zadania typu „wigilia” czy „spotkanie integracyjne” nie spełniają powyższych warunków.

        Wobec takiej decyzji RIO w tym roku Burmistrz odrzucił część zadań z funduszu sołeckiego, w tym takie jak: „Dożynki Sołectwa jako przedsięwzięcie promocja gminy i wsi Dziekanów Nowy oraz tradycji rolnej”, „Dożynki Sołectwa jako przedsięwzięcie promocja gminy i wsi Dziekanów Polski oraz tradycji rolnej” czy „zorganizowania wystawy obrazującej możliwości zagospodarowania starorzecza umożliwiającego przekształcenia niedostępnych terenów w park - przestrzeń publiczną”. Burmistrz uznał bowiem, że prezentowane powyżej zadania własne nie stanowią „zadań własnych gminy”. Rady sołeckie, zgodnie z prawem, odwołały się od decyzji Burmistrza do Rady Miejskiej. Podczas LIII Sesji Rady Miejskiej doszło do dyskusji na ten temat.


        Moja wypowiedź rozpoczęła się od przedstawienia po kolei całości odwołań sołectw, przy czym powoływałem się na opinię prawną sporządzoną przez prawnika Gminy. Zgodnie z tą opinią warunki „służą poprawie życia mieszkańców” oraz „są zgodne z strategią rozwoju gminy” są bardzo szerokimi i pojemnymi, podlegającymi każdorazowej i indywidualnej ocenie. Wobec powyższego tymi pojęciami się nie zajmowałem. Clou sprawy stanowiło zatem, czy przedstawione zadania zaproponowane przez sołectwa spełniają trzeci warunek, tj. czy wpisują się w zadania własne gminy określone w ustawie o samorządzie gminnym.

        Burmistrz uznał że nie, ja osobiście mam odmienne zdanie.

        Katalog zadań własnych gminy określony w ustawie o samorządzie gminnym (art.7) ma charakter otwarty, tj. nie wyczerpuje całości zadań własnych gminy. Nawet zadania wpisane w ustawę są szeroko rozumiane, obejmują szereg różnych czynności. RIO miała rację w kwestii, że „organizacja wigilii” nie jest zadaniem własnym gminy, gdyż wprost nie ma takiego zadania w katalogu w ustawie. Tak samo nie ma zadania własnego w typie „dożynek”.

        Jednocześnie miejmy świadomość, że RIO czyta wyłącznie „słowa, słowa, słowa”. Czyta nazwę zadania i po nazwie zadania i ewentualnym uzasadnieniu podejmuje decyzję, czy dane zadanie jest „funduszem sołeckim” czy nie. Porównuje nazwę zadania z katalogiem zadań własnych gminy, jak się nie pokrywają - RIO odrzuca zadanie. Kluczem do sprawy jest więc odpowiednie nazwanie i uzasadnienie zadania, tak aby RIO nie miało problemu z zaakceptowaniem danego zadania pod konkretny punkt „zadań własnych gminy”. Każdy wie, że urzędnik jest urzędnikiem, jemu trzeba dawać wszystko na talerzu, nie należy liczyć się z tym, że ma się domyślać czy „dożynki” = „promocja” czy nie. To my mamy pokazywać argumenty na naszą korzyść, nie urzędnik. To my mamy zatroszczyć się o to, aby "nasze" było na wierzchu, nie urzędnik.

        Dlatego też nazwę zadania można - i sołectwa tak zrobiły - zamienić, dla przykładu „dożynki” na „dożynki jako promocja….” . Istnieje bowiem w katalogu zadań własnych gminy pojęcie „promocja”. I urzędnik patrząc na taką nazwę znajdzie w katalogu zadań własnych gminy pojęcie „promocja”. Będzie miał kawa na ławę wyłożone zadanie własne gminy.

        Tymczasem Burmistrz profilaktycznie chyba wolał nie znaleźć zadania własnego, mimo że tytuł zadania wprost się do niego odnosi…


        I taki był cel mojej wypowiedzi. Nie chodziło o obchodzie prawa, ale o zrobienie użytku z prawa. I z prawnika, skoro płacimy zarówno naszym jak i zatrudnionym zewnętrznie ciężkie pieniądze. Przecież każdy, kto pisze wnioski, podania, pisma - także Państwo, także ja - w pismach swoich uwypukla argumenty przemawiające za jego stanowiskiem. Każdy kto pisze wnioski, gdzie trzeba spełniać jakieś warunki, pisze w ten sposób, aby te warunki spełnić, nawet jeżeli jest to mocno naciągane. Każdy używa takich słów, by spełnić wymagania i zachcianki nawet najbardziej biurokratycznego urzędnika. Przed sądem używa się argumentacji prawniczej, by przekonać sąd do własnej interpretacji prawa. Jeżeli urzędnik nie przyjmuje uzasadnienia „A” to może przyjmie uzasadnienie „B”, choć w gruncie rzeczy niczym się ono nie różni od poprzednika, oprócz zgrabniejszego ujęcia, w nowe słowa. Ale to wymaga odrobiny chęci i trudu.

        Moim zdaniem, w przypadku funduszy sołeckich Burmistrz powinien odrzucać wnioski wyłącznie w przypadku rażącej sprzeczności z prawem ("zakup brudnej bomby od Al-ka'ida").

        Przy odrobinie chęci, przy odrobinie argumentacji wszystkie pozostałe zadania własne można podciągać pod wspieranie aktywizacji obywatelskiej i społecznej, które jest zadaniem własnym gminy. I o to mi chodziło, o wykazanie inicjatywy własnej Burmistrza w celu obrony zadań z funduszu sołeckiego, a nie ich automatycznego odrzucenia.


        A w tle sprawy jest także to, że jeden z sołtysów uzgadniał wszystko (łącznie z nazwami zadań) z najwyższymi urzędnikami gminy (m.in. Skarbnik) i wszystko zrobił pod ich dyktando…. I jego zadania zostały odrzucone, czego na sesji nikt z kierownictwa nawet nie umiał rzeczowo wyjaśnić.


        Chętnie odpowiem na wątpliwości, a wszystkich nieusatysfakcjonowanych zapraszam na dyżur w piątek 29-go do Szkoły Podstawowej nr 1 w Łomiankach. Od godziny 16.30 chętnie wyjaśnię jeszcze raz swoje słowa.

        Jan Maria Mazan



        • prochownia2 Re: do Pana Radnego Mazana 23.11.13, 21:23
          Namawianie do łamania prawa - wstyd
          • be-cacy Re: do prochowni2 24.11.13, 01:14
            Zgadzam się z wyjaśnieniem p.Mazana .
            Prochownia2,dalej nic nie rozumiesz co p.Mazan napisał i wyjaśnił.
            Dalej trujesz o łamaniu prawa,chociaż sama nie masz pojęcia o prawie samorządowym.
            Siedż sobie w tym Sochaczewie,bo w Łomiankach twój okres krótki.
        • z.lomianek okleoik znów kłamie 23.11.13, 21:30
          okleoik czyli Piotrek kolejny raz kłamie !!!.
          Ale źle trafił, bo Pan Mazan to inteligentny człowiek i potrafi odpowiedzieć.
          Chyba się też łyso zrobiło deweloperom z Łomianki Razem .

          Piotrze, to jak to jest z tym nawoływaniem Dąbrowskiego do wojny :D

          cyt (...O wojnę powsz
          > echną za wolność ludów, Prosimy Cię, Panie! ...)

          :)
        • sindaco2006 Szkoda słów 24.11.13, 02:00
          Panie Radny,

          Niepotrzebnych jest tu zbyt wiele słów. Nie musi się Pan przed nikim tłumaczyć. A na pewno już przed takimi zamulaczami, manipulatorami i kłamcami jak prochownia, czy okleoik nie zrozumieją Pana słów, bo żądni władzy myślą, jak tu gminie zaserwować jeszcze większe długi.
          Natomiast to, że burmistrz w imię własnych interesów słowami: "...O wojnę powszechną za wolność ludów, Prosimy Cię, Panie!..." do awantury nawołuje to już nikczemność.
          • 2hestia Re: Szkoda słów 24.11.13, 13:14
            sindaco2006 napisał:

            "...O wojnę powszechną za wolność ludów, Prosimy Cię, Panie!..."
            warto też wprowadzić odśpiewanie przed sesją:
            Wyklęty powstań ludu ziemi
            Wstają wszyscy mieszkańcy z sali
            Powstańcie których dręczy głód
            Wstaje burmistrz


            • okleoik Re: Szkoda słów 26.11.13, 21:27
              Pan Mecenas po tym jak "jego" statut uchylił Wojewoda powinien zastanowić się nad swoimi działaniami.
              • z.lomianek Re: Szkoda słów 26.11.13, 21:54
                No i się wydało że burmistrz nie sprawdza uchwał.

                A to burmistrz zatrudnia prawników
                - kiedyś nawet trzech. Zatrudniał za 14 tysięcy na rękę.

                To obowiązek burmistrza zapewnić prawnika radnym.
                A tak Dąbrowski robi wszystko na szkodę mieszkańców

                Wstyd Panie Dąbrowski
                • okleoik Re: Szkoda słów 26.11.13, 22:21
                  Radni przecież są najmądrzejsi i nie potrzebują żadnych prawników mają swojego "mecenasa"
                  • z.lomianek Re: Szkoda słów 26.11.13, 22:30
                    No jest różnica miedzy tobą a np Panem Mazanem
                    On ma wykształcenie - TY ??

                    on pomaga mieszkańcom
                    TY szkodzisz właśnie jak nie sprawdzasz uchwał

                    Specjalnie prawnicy nie sprawdzają uchwał
                    żebyś tu się wypisywał - a to działanie na szkodę gminy
Pełna wersja