lomianki_rozum
26.11.13, 17:16
Po pracowitym dniu spędzonym przy klawiaturze komputera, po dziesiątkach skrzących się inteligencją wpisów, towarzysz PioRus udał się do Umiłowanego Przywódcy. Panowie siedząc przy świeżo zaparzonej kawie gawędzą o różnych sprawach.
- To w czwartek znowu sesja – zagadnął oblizując łyżeczkę Umiłowany Przywódca.
- A no trzeba w tym cyrku posiedzieć, jak napisaliśmy, że chodzisz, to teraz musisz chodzić.
- A słuchaj no Piotrek, oni nas ciągle atakują, że nie wysyłamy naszych ludzi na komisje i prawnika im nie dajemy…
- To niech atakują, oni tylko to potrafią.
- Ale czekaj. To jak ja im odpowiadam, że nie mogą po godzinach pracować a jednocześnie ty ściągasz 20 pracowników urzędu na każdą sesję, którzy jak barany w rogu siedzą…
- No i w tym jest rzecz. Musimy się im przyjrzeć. Według mnie połowa nie nadaje się do tej roboty. Taka trójka Łysy, Gruby i Blondyna robi więcej niż cała ta zbieranina.
- No czekaj, ŁGB tylko krzyczy a tamci to jednak, tego… coś tam…
- Tomek, a od czego zależy czy nas drugi raz wybiorą, czy od tego żeby w papierach się zgadzało czy od tego co ludzie gadają? A na ludzkie gadanie mamy wszystko co chcesz: film, gazetę, ulotki, ŁGB, ŁomRaz. Zobacz sobie na inne miasteczka, nikt takiej technologii władzy jak my, nie ma i mieć długo nie będzie. Ze mną Tomek nie zginiesz.
Umiłowany Przywódca zamilkł i melancholijnie mieszając łyżeczką resztki kawy przebiegał myślą wspomnienia z idyllicznych lat szoferskiej kariery.