Jak się mieszka w Sadowej?

04.08.14, 21:39
Witam,
Chciałabym zapytać jak się mieszka w Sadowej-zastanawiamy się nad wyniesieniem z Wawy, może budowaniem w tej okolicy właśnie. Przede wszystkim czy jest bezpiecznie? Czy mieszkańcy są zintegrowani, jest miło? Czy samoloty bardzo dają się we znaki? Mam nadzieję, że sprawa wód gruntowych niedługo będzie unormowana.
Z góry dzięki, za info.
Pozdrawiam
A.
    • starsailor3 Re: Jak się mieszka w Sadowej? 05.08.14, 10:42
      A niby kto i jak miałby unormować wody gruntowe? Kolejni się wprowadzą i będą płakać po forum, że mają jezioro na podwórku.
      • lewana77 Re: Jak się mieszka w Sadowej? 05.08.14, 14:57
        niby jest projekt rozpoczęty
        www.kampinoskiebagna.pl/opis-projektu

        Jak z bezpieczeństwem?

    • bonbon.ella Re: Jak się mieszka w Sadowej? 07.08.14, 23:39
      forum.gazeta.pl/forum/w,229,121016344,,Sadowa_tonie_.html?v=2
      poczytaj sobie :)
      • bonbon.ella tereny zalewowe w Łomiankach 08.08.14, 00:24
        ... dodam jeszcze że mimo wrodzonej błyskotliwości umysłu oraz nabytej inteligencji - nigdy, przenigdy - przed zakupem domu w Łomiankach - nie przyszło mi do głowy żeby sprawdzić czy dom znajduje się na terenie narażonym na podtopienia; wynajęty za kilka tysięcy złotych znany rzeczoznawca w swoim opracowaniu na sto-kilkadziesiąt stron nawet nie wspomniał o położeniu posiadłości na terenie zalewowym; widząc tak gęstą zabudowę w bezpośredniej bliskości Wisły byłam przekonana że cały obszar jest odpowiednio zabezpieczony wałami (sama je przecież widziałam) oraz zmeliorowany; skąd mogłam się dowiedzieć że te wały to kupa piachu przez którą przesiąka Wisła po byle deszczu?

        fora internetowe wtedy nie istniały, nie miałam możliwości zdobycia wiedzy, którą teraz Ty możesz się posłużyć. Nawet mieszkając w Łomiankach w trakcie zagrożenia powodziowego nie byłam świadoma zalania terenu Sadowej pod Kampinosem, takich informacji się nie rozgłaszało, żeby nie spowodować paniki mieszkańców. Mówiło się wtedy, że woda dochodzi tylko do Rolniczej, ewentualnie może podlać do Kolejowej. O Sadowej, kanałach, ciekach podwodnych, podtopieniach - nie było mowy w lokalnych mediach. Pewnie dlatego żeby nie psuć biznesu deweloperom, którzy pochodzą z lokalnej społeczności...

        i powiem Ci jeszcze że mimo tego iż na polach w starorzeczu Łomianek Dolnych i Kępy Kiełpińskiej nieustannie stoi woda, to i tak ludzie się tam budują, oraz kupują mieszkania w domach przy Kościelnej Drodze i Chopina... Deweloperzy liczą kasę, a ludzie potem będą płakać!

        Powodzenia w podjęciu decyzji!
        forum.gazeta.pl/forum/w,229,120994438,,Dramat_na_lasicy.html?v=2
        • malarzpokojowy Re: tereny zalewowe w Łomiankach 08.08.14, 09:28
          To znaczy gdzie nieustanie stoi woda przy Chopina? Bo nie zauważyłem jakoś.

          Paradoks jest taki że Sadową zalewa woda z Kampinosu a Łomianki Dolne, Chopina i Kiełpin są na razie suche pomimo że najbardziej są narażone na skutki przerwania wału.

          Ciekawy jestem jak sytuacja się zmieni po budowie wodociągu kiedy mniej się będzie korzystać z przydomowych studni - czy wtedy poziom wód gruntowych nie wzrośnie tak że faktycznie woda będzie stała.
    • alexir Re: Jak się mieszka w Sadowej? 08.08.14, 17:32
      Najbliższą prawdy będzie odpowiedź: jak w każdej wiosce czy miejscowości w okolicy dużego miasta. Ma plusy i minusy.
      Bezpieczeństwo.
      W ubiegłym roku jeden napad na samotnie mieszkającą panią, z nożem w ręku i wyczyszczeniem domu ze wszystkiego. Ponadto dwie kradzieże samochodów, z czego jeden odnalazł się po kilku godzinach, po rozmowie dzielnicowego z młodzieżą. Poza tym trochę notorycznych bezrobotnych z którymi raczej nie ma problemów, czasami chcą 2 zl na piwo ale są całkiem mili i bezpieczni. Nieco gorzej jest z młodzieżą, zwłaszcza wieczorem. Ale też bez przesady, z reguły załatwiają swoje sprawy we własnym gronie. Trochę alkoholu, trochę narkotyków, taki podwarszawski standard. Powyższe tyczy się przede wszystkim tubylców, nowi nasiedleńcy to już inna grupa ludzi.
      Podtopienia.
      Wielce możliwe, ale raczej na terenach bliższych Puszczy. Im bliżej trasy, tym lepiej. Na wszelki wypadek proponuję dom bez piwnicy.
      Ludzie.
      Tubylcy mili i uprzejmi. Z upływem czasu, gdy zaczynają rozpoznawać, coraz lepsi.
      Nowe nabytki raczej nie integrują się ze społecznością, żyją własnym życiem we własnym świecie. Czyli jak wszędzie.
      Komunikacja.
      Kiepska, ale jest. Samochodem to raptem kilka minut więcej niż z Łomianek, więc po co przepłacać?
      Szkoła.
      Jest. I to wszystko co można o niej powiedzieć. Raczej nie polecam.
      Sklepy.
      Dwa. I tyle. Awaryjnie mogą być, ale na stałe się nie da.
      Odpoczynek po pracy.
      Owszem. Pod warunkiem że nie masz psa sąsiada za płotem. Albo bandy wyjących dzieciaków.
      Blisko do puszczy, można pojeździć na rowerze lub spacerować. Z tym że po drogach a nie na polu, bo kleszczy zatrzęsienie.

      A jak się żyje? Całkiem fajnie, ale to zależy czego oczekujesz. Ja nie narzekam zbyt mocno.
      • lewana77 Alexir 09.08.14, 17:39
        Bardzo dziękuję za informację. Mamy mętlik w głowie, z jednej strony nam się podoba, z drugiej mamy wątpliwości. Dziś np. byliśmy tam na rowerach i widzieliśmy i słyszeliśmy różne dziwne krzyki z DPS przy pętli...Nie chciałabym się zamknąć na swoich kilkuset metrach, jak w gettcie. Ale nie ma tam za bardzo gdzie spacerować (poza lasem rzecz jasna).

        Szukamy dalej:)
        • esscort Re: Alexir 09.08.14, 18:32
          nie kombinuj, kup coś na Dąbrowie
        • alexir Re: Alexir 09.08.14, 19:13
          lewana77 napisała:

          > Bardzo dziękuję za informację. Mamy mętlik w głowie, z jednej strony nam się po
          > doba, z drugiej mamy wątpliwości. Dziś np. byliśmy tam na rowerach i widzieliśm
          > y i słyszeliśmy różne dziwne krzyki z DPS przy pętli...Nie chciałabym się zamkn
          > ąć na swoich kilkuset metrach, jak w gettcie. Ale nie ma tam za bardzo gdzie s
          > pacerować (poza lasem rzecz jasna).
          >
          > Szukamy dalej:)

          Krzyki z DOS to nic strasznego, tam mieszkają ludzie mocno pokrzywdzeni przez los. W zdecydowanej większości, jeśli nawet nie w całości całkowicie bezpieczni dla otoczenia. Wielu z nich ma prawo wychodzenia na zewnątrz, pozostali są pilnowani. Nie grożą niczym poza chęcią porozmawiania przy każdej możliwej okazji i prośbami o papierosy. Z wieloma z nich można się zaprzyjaźnić, mam tam kilku "znajomych" :) Wierzaj mi, nie stanowią żadnego zagrożenia.
          Jeśli chcecie się budować, to zdecydowanie nie w okolicach DPS. Tam jest zbyt nisko, wiosną stoi woda. Poza tym DPS ma rozsązkową oczyszczalnię ścieków, czasami śmierdzi. Jeśli Sadowa, to zdecydowanie bliżej trasy gdańskiej. Ewentualnie sto metrów dalej w kierunku Czosnowa, w Izabelinie- Dziekanówku. Tam jest sporo działek do kupienia, blisko trasy i w bezpiecznej pod względem podtopień okolicy. Tak między Fedex-em a Krix- Pol-em.
          • lewana77 Korki? 11.08.14, 14:05
            OK:) Uspokoiłam się, dzięki raz jeszcze za informacje.
            A jak jest z wyjazdem na trasę, w godzinach szczytu? Robiliśmy teraz "testy", przed 8 i o 16/17 (powrót z Warszawy), ale było ok, nawet na półmetków wakacji wieczorem (powroty!) też bez większych trudności. Czy od września może być gorzej?
            • alexir Re: Korki? 11.08.14, 17:43
              lewana77 napisała:

              > OK:) Uspokoiłam się, dzięki raz jeszcze za informacje.
              > A jak jest z wyjazdem na trasę, w godzinach szczytu? Robiliśmy teraz "testy", p
              > rzed 8 i o 16/17 (powrót z Warszawy), ale było ok, nawet na półmetków wakacji
              > wieczorem (powroty!) też bez większych trudności. Czy od września może być gorz
              > ej?
              Chodzi o wyjazd z Sadowej na trasę? Zero problemu, korek nie istnieje. Najgorzej jest tuż po 16.00 gdy firmy typu Fedex kończą pracę, ale nawet w najgorszym momencie na jedne światła się załapujesz. Co innego w Łomiankach, a właściwie przy granicy z Warszawą. Tam w godzinach porannego szczytu można postać, oj można :)
              Z powrotem też nie ma problemu. Jeśli już przecierpisz stanie na końcu Warszawy i w Łomiankach, to do Sadowej na jednych światłach dasz radę spokojnie. A z czasem nauczysz się objazdów i omijania najgorszych miejsc.
              • lewana77 Re: Korki? 11.08.14, 21:14
                hej
                Dzięki, dzięki. A na wysokości Łomianek ile się stoi 15min? 30min? O której jest największe spiętrzenie?
                • alexir Re: Korki? 11.08.14, 21:38
                  lewana77 napisała:

                  > hej
                  > Dzięki, dzięki. A na wysokości Łomianek ile się stoi 15min? 30min? O której je
                  > st największe spiętrzenie?

                  A to już musisz sobie na forum poczytać , ewentualnie kogoś innego popytać. Ja wyjeżdżam przed korkami, wracam albo gdy jeszcze ich nie ma, albo gdy już się skończą. Sporadycznie, gdy trafię w godziny szczytu, omijam różnymi bokami. Dojazd lub powrót z Warszawy zajmuje mi max 20 minut, ale to głównie ze specyfiki moich godzin pracy wynika, a nie z łatwości dojazdu. Naprawdę, znajdziesz na forum mnóstwo wpisów na ten temat. Z tego co pamiętam z poprzednich lat, nie jest różowo.
            • mo-7 Re: Korki? 12.08.14, 07:38
              Korki są i będą bo to wylotówka - Płońsk, Płock, Nowy Dwór - wszystko jedzie trasą. Ja wychodzę z domu o 6.30 i wtedy jest przejezdnie. Godzinę później - masakra. Podobnie z powrotem. W niedzielę po południu można zapomnieć o wycieczce do Warszawy, szczególnie w miesiącach wiosenno-letnich. Korek na Kolejowej zawsze można ominąć jadąc ul. Trenów dookoła cmentarza północnego. Jako pocieszenie - mieszkając w Aninie/Wawrze jechałabyś do centrum jeszcze dłużej. Pod względem dojazdów do Wawy Łomianki na prawdę nie są najgorsze :-) Dużo sklepów z Auchan włącznie, Biedronki, MarcPol, Tiramisu ... wszystko co potrzebne do życia jest na miejscu i nie ma potrzeby jeździć do Wawy - poza pracą.
              • lewana77 Re: Korki? 12.08.14, 11:35
                Dzięki:)
                • lewana77 Smród na skrzyzowaniu-podpinam 06.09.14, 16:02
                  forum.gazeta.pl/forum/w,229,153042195,153042195,Smrod_w_Sadowej.html
                  Ktoś coś wie?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja