terelek
28.08.14, 01:41
Ja tak się tylko zastanawiam: kto w bogatej Dąbrowie zapisze swoje dziecko do miernej gminnej szkoły? Tam wszystkie dzieci są wożone do prywatnych szkół w Warszawie. Jak kto biedny - to wiezie do Dziekanowa Leśnego. Ale biednych po "tej" stronie jest coraz mniej.
Czy ktoś posiada dane na temat ilości dzieci w wieku żłobkowym lub przedszkolnym na terenie Dąbrowy (potencjalnych uczniów szkoły która ma powstać na Dąbrowie)? "Tu" są same domy jednorodzinne, a według nowego planu zagospodarowania będzie zakaz stawiania domów wielorodzinnych, nawet bliźniaków. Według mnie, na "tym" terenie nie istnieje więc liczebność dzieci usprawiedliwiająca wydatek kilkudziesięciu milionów złotych z naszego gminnego budżetu na natychmiastowe wybudowanie "tu" szkoły.
Za to na terenie "tamtym" - czyli Łomianek Dolnych nad Wisłą i Kępy Kiełpińskiej nasz ukochany wiceburmistrz wydał Łomkom R. pozwolenia na budowę zwane wz-tkami. To "tam" jest zaplanowana budowa osiedli wielorodzinnych wraz z centrum handlowym! To "tam" wprowadzą się młode rodziny z małymi dziećmi i to "tam" będzie potrzebna kolejna szkoła!!!
Jeśli GDDKIA zamknie przejazdy przez Kolejową, to dowiezienie dziecka do szkoły w Dąbrowie z "tej" strony (znaczy się - od Wisły) zajmie pół godziny, bo trzeba będzie jeździć tylko przez Graniczkę albo przez Brukową!
Jeden z mieszkańców proponował Burmistrzowi zamianę działki na Dąbrowie na dwukrotnie większą, w lokalizacji dużo lepszej, bo trochę dalej od prywatnych domów i z bardzo dobrym dojazdem dla rodziców. A gmina się nie zgodziła. Czyli Rusiecki, bo Dąbrowski od dawna nie ma nic do powiedzenia.
Coś mi tu śmierdzi!