num.ero
05.09.14, 09:13
Kolejny raz, wczoraj podczas sesji, radny z przypadku, którego nie wybrali mieszkańcy, a dostał się do rady tylko dlatego ,że zwolniło się miejsce po Rusieckim i Kłodkiewiczu ,pokazał swoją pogardę, arogancję i chamstwo wobec mieszkańców.
Nie chciał dopuścić do głosu dwóch młodych chłopaków, którzy chcieli przedstawić radnym i mieszkańcom pomysł jak zainteresować młodych ludzi nowym rodzajem aktywności sportowej. Nie pamiętam jak się ta akcja nazywała, mniejsza z tym.
Najgroźniejsze jest jednak to, że Krystecki za wszelką cenę stara się przeszkadzać mieszkańcom w realizacji pomysłów, które są oddolne poza kontrolą burmistrza.
Mam nadzieję, że tym razem nie dostanie się do rady, czy to z wyboru mieszkańców, czy z przypadku.