Władze atakują ludzi w pomarańczowych koszulkach

17.09.14, 12:52
Okazuje się, że kontrola nad treścią Gazety Łomiankowskiej, lomianki.pl i kilku innych mediów zajmujących się hejterstwem, nie wystarcza. Należy rozciągnąć ją także na stroje mieszkańców Łomianek. Urząd z Mysiej tak daleko nie poszedł ale mamy w Łomiankach lepszych specjalistów. Na ognisku sołeckim Chopina doszło do incydentu, który zapowiada niebywałe praktyki.
Przeczytajcie:
www.facebook.com/dialoglomianki
    • samly Re: Władze atakują ludzi w pomarańczowych koszulk 17.09.14, 13:08
      Ha. W takim razie w tych całkiem gustownych koszulkach najlepiej wybrać się i to masowo - jako widzowie na bitwę.
      • num.ero Re: Władze atakują ludzi w pomarańczowych koszulk 17.09.14, 13:15
        Dziwię się, że rada solecka zgodziła sie organizować ognisko na terenie nieruchomości Rusieckiego.
        Kiedy w końcu ludzie, którzy interesują się i mają pojęcie co dzieje się w Łomiankach zrozumieją, że z tym człowiekiem nikt nie powinień wchodzić w żadne układy i znajomości. Zawsze Was wykorzysta i zmanipuluje.
        On jest niebezpieczny dla zasad, które są fundamentem samorządności.
      • 2lanser Re: Władze atakują ludzi w pomarańczowych koszulk 17.09.14, 13:31
        samly napisał:

        > Ha. W takim razie w tych całkiem gustownych koszulkach najlepiej wybrać się i t
        > o masowo - jako widzowie na bitwę.
        Oraz wykorzystać fakt/świadczenie wzajemne/ przemowy burmistrza w Dąbrowie i przemówić na zasadzie wzajemności podczas rekonstrukcji bitwy.
        Jako mieszkańcy oraz sponsorzy wydarzenia macie do tego pełne prawo.
        Tylko zróbcie to wcześniej tak by nie narazić się na dziekanowskie reperkusje gdy wszyscy połapią ,, dobry humor.,,
        • samly Re: Władze atakują ludzi w pomarańczowych koszulk 17.09.14, 13:59
          Albo mogą być pomarańczowe chorągiewki z logo Dialogu, nawet baloniki, żby tylko były dobrze widoczne. Pomarańczowo pozdrawiamy pana burmistrza i jego dyrektora :)
          • wolnelomianki2015 Re: Władze atakują ludzi w pomarańczowych koszulk 17.09.14, 15:11
            Kolorem bitwy już dawno jest pomarańczowy - wszyscy noszą smycze w takim kolorze, wasze konstatacje są jak zwykle płonnie spóźnione. A tego jak się będziecie zachowywać, wszyscy w Łominkach spodziewamy się od dawna, bo obserwujemy cyrki, które regularnie produkujecie. Stąd ta zapiekłość i wasze próby niszczenia normalnych imprez....
            • j.urek Re: Władze atakują ludzi w pomarańczowych koszulk 17.09.14, 15:32
              wolnelomianki2015 napisał(a):
              > Kolorem bitwy już dawno jest pomarańczowy - wszyscy noszą smycze w takim kolorze,

              No to trzeba mocno te smycze trzymać, bo jeszcze ktoś się urwie ze smyczy
            • 2lanser Re: Władze atakują ludzi w pomarańczowych koszulk 17.09.14, 16:02
              wolnelomianki2015 napisał(a):

              > Kolorem bitwy już dawno jest pomarańczowy - wszyscy noszą smycze w takim kolorz
              > e, wasze konstatacje są jak zwykle płonnie spóźnione. A tego jak się będziecie
              > zachowywać, wszyscy w Łominkach spodziewamy się od dawna, bo obserwujemy cyrki,
              > które regularnie produkujecie. Stąd ta zapiekłość i wasze próby niszczenia nor
              > malnych imprez....

              Bardzo się zdyscyplinowaliście, panuje wręcz kult jednostki. Jak napisałeś wszyscy nosicie smycze. Cóż jaka miesjscowość takie lokalne zwyczaje.
              Ja smyczy nie noszę, nie noszę ze sobą również kagańca.
              • wolnelomianki2015 Re: Władze atakują ludzi w pomarańczowych koszulk 17.09.14, 18:40
                Jakie smutne te wasze doświadczenia i ideologia strachu skoro wszystko wam sie kojarzy ze smyczami i kagancami. Cóż rozumiem partyjne wychowanie formatuje mózgi czy co tam macie.
                • 2lanser Re: Władze atakują ludzi w pomarańczowych koszulk 17.09.14, 19:46
                  wolnelomianki2015 napisał(a):

                  > Jakie smutne te wasze doświadczenia i ideologia strachu skoro wszystko wam sie
                  > kojarzy ze smyczami i kagancami. Cóż rozumiem partyjne wychowanie formatuje móz
                  > gi czy co tam macie.

                  Tobie zaś kojarzy się z uległością, poddaństwem, biczykiem,pejczykiem i pomarańczową smyczką?
                  Niezły z ciebie gagatek, tęcza to twoja robota?
                  Wyjaśnij lepiej czemu zrobiono piknik sołecki na prywatnym terenie , czemu skoro był ogólnodostępny czepiano się i wypraszano gości w pomarańczowych koszulkach?

                  Mam rozumieć że poeta chodzi tam gdzie król piechotą chadza w garniturku muszce i
                  wykrochmalonej koszuli? nowe standarty przy pieczeniu ,,gruli,, , poetyckie standarty?
                  Mam nadzieję że dotrzymają tychże standartów podczas inscenizacji, oby do omianek zawitała ,,pomarańczowa alternatywa,, .
                  • jeser Re: Władze atakują ludzi w pomarańczowych koszulk 17.09.14, 21:45
                    2lanser napisał:
                    > zrobiono piknik sołecki na prywatnym terenie , czemu
                    > skoro był ogólnodostępny czepiano się i wypraszano gości w pomar
                    > ańczowych koszulkach?
                    > poeta chodzi tam gdzie król piechotą chadza w garniturku
                    > muszce i wykrochmalonej koszuli? nowe standarty przy pieczeniu ,,gruli,, ,
                    >
                    Ja czegoś tu nie rozumie. Pieczenie kartofli zorganizował wice zarządu osiedla od 17.00, potańcówkę zorganizował burmistrz tradycyjnie od 20.00. Pytam się w jakim charakterze występował w tych godzinach i na tej imprezie p.Monastyrski???, prywatnie, oddelegowanego pracownika DK, ochroniarza czy może wykidajły. Czy może ktoś rozsupłać te zawiłości, proszę o odpowiedzi na tak postawione pytanie. Faktem jest, że był niezwykle czujny i aktywny w akcji z pieczonymi kartoflami i zawłaszczeniem mikrofonu.
                    • obelix_new Re: Władze atakują ludzi w pomarańczowych koszulk 21.09.14, 10:44
                      jeser napisał:
                      > Ja czegoś tu nie rozumie. Pieczenie kartofli zorganizował wice zarządu osiedla
                      > od 17.00, potańcówkę zorganizował burmistrz tradycyjnie od 20.00. Pytam się w j
                      > akim charakterze występował w tych godzinach i na tej imprezie p.Monastyrski
                      > ???, prywatnie, oddelegowanego pracownika DK, ochroniarza czy może wykidajły. C
                      > zy może ktoś rozsupłać te zawiłości, proszę o odpowiedzi na tak postawione py
                      > tanie. Faktem jest, że był niezwykle czujny i aktywny w akcji z pieczonymi kart
                      > oflami i zawłaszczeniem mikrofonu.


                      Szkoda słów na jego temat.
    • stefanprawo "pomarańczowe ludziki" a piknik rodzinny.. 17.09.14, 17:16
      Panie Witoldzie, co miały wspólnego te "pomarańczowe ludziki" na pikniku rodzinnym? Czy nie lepiej żeby zbierały pieniądze na cel charytatywny zamiast agito...tfu przepraszam zamiast promować "dialog"...
      Panie Witoldzie, co ma wspólnego gazeta wyborcz...tfu piknikowa z tzw "wunderteam". W gazetce rzekomo piknikowej wskazano na "wunderteam" czyli między innymi Pana i Pana kolegę zaciekłego przeciwnika wspólnej przestrzeni i dobra wspólnego jakim jest budowa S-7 skrajem puszczy Radnego Miejskiego Wojciecha Bergera...czy była to gazeta piknikowa czy zakamuflowana gazeta "wyborcza"...?
      • jeser Re: "pomarańcz, agitka i loża Vip.. 21.09.14, 20:11
        stefanprawo napisał:
        > zamiast agito..
        > .tfu przepraszam zamiast promować "dialog"...

        Dzisiaj na "rekonstrukcji" burmistrz w końcówce swojej wypowiedzi też zastosował agito promując słowo dialog i na dodatek używając mikrofonu w kolorach pomarańczowych. Ciekawe ?...
        Frekwencja na pokazach podobna jak w zeszłym roku tj. ok 2 - 3 tys. ludzi. Dwie trybuny ogólnodostępne i jedna dla wybrańców za zaproszeniami. Pojemność obliczeniowa jednej trybuny to ok. 350 osób pomnożone przez trzy daje nam ilość 1150 osób. Ponieważ oprócz osób siedzących, część osób stało na trybunach liczbę 1150 pomnożymy przez współczynnik 1,2 co daje nam ok.1380 osób oglądających widowisko z trybun. Osób oglądających wzdłuż Kościelnej drogi i spacerujących miedzy straganami szacunkowo mogło być jeszcze razy 1,5 co w sumie daje wynik 2070 widzów + rekonstruktorzy + służby+ stoiska sponsorskie.
        Dla VIP-ów wydrukowano ok. 700 zaproszeń. Oczywiście dystrybucja tych zaproszeń była elitarnie specyficzna. Część przewodniczących osiedli i sołtysów nie otrzymało zaproszeń na widowisko. Wg. burmistrza z powodów nawalanki w drukarni a wg. wypowiedzi wiceburmistrza po prostu nie wszyscy zasłużyli na miejsce na trybunach VIP-owskich. Jak wynika z tego rozbrajającego w swej szczerości stwierdzenia są równi i równiejsi czy szlachcic na zagrodzie...Zapytuję gdzie jest prawda. Wersja dotycząca zaproszeń przedstawiona przez Burmistrza jest prawdziwa czy może ta którą publicznie zaprezentował vicek. Dotychczas niedobra była Rada Miejska a dzisiaj dowiedziałem się, że sołtysi i przewodniczący osiedli też w większości są be. Nic tylko ślepa uliczka a na końcu ściana.
        Lata uczą wielu rzeczy, których dni nie znają.
        • witold.gawda Re: "pomarańcz, agitka i loża Vip.. 21.09.14, 23:35
          Dziękujemy za niesienie dobrej nowiny o Dialogu. Poszukujemy nagrania przemówienia, z którego wynika, że mówca nie potrafi się z nikim dogadywać, ani prowadzić rozmów czy, uchowaj Boże - Dialogu.
          Obliczenia frekwencji pokrywają się z kilku niezależnych źródeł.
          Porównanie imprezy, która według szacunków kosztuje ok 100 tys złotych z piknikiem Dąbrowy Zachodniej za kilka tysięcy złotych, wypada bardzo blado. Dwudziestokrotnie większy koszt i dwukrotnie większa frekwencja.
          Na korzyść rekonstrukcji przemawia fakt, że dyrektor domu kultury nie usunął pomarańczowego mikrofonu - cóż za heroiczny akt niesubordynacji.
          • esscort Re: "pomarańcz, agitka i loża Vip.. 22.09.14, 00:18
            Wypowiedź burmistrza o dialogu faktycznie była niefortunna. Zainteresowani wiedzą, o co chodziło (nawiązanie do nazwy konkurencji politycznej), ale przecież 95% zebranych nie wiedziało, więc ze zdziwieniem usłyszeli, że burmistrz uważa, że w demokracji rozmowa i dialog są niepotrzebne.

            Natomiast na pewno nie można porównywać kosztów pikniku rodzinnego i rekonstrukcji bitwy. To zupełnie inne imprezy.Co wcale nie znaczy, że jedna jest lepsza a druga gorsza. Są inne. Nieporównywalne. Trudno żeby taka rekonstrukcja ze sprzętem wojskowym, końmi, efektami itp. nie kosztowała drożej niż piknik rodzinny. Nie wnikam tu w dyskusję na temat zasadności finansowania rekonstrukcji z budżetu. Ale jednak patrzmy realnie
Pełna wersja