uprl 22.09.14, 17:39 Dla zainteresowanych - w nabliższy czwartek o 19-tej w Jack Bar na ul. Warszawskiej 71a spotkanie z Januszem Korwinem-Mikke (Kongres Nowej Prawicy) Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
uprl Re: Korwin-Mikke w Łomiankach 22.09.14, 17:53 Małe sprostowanie : Jack's Bar i ul. Warszawska 71b :) Odpowiedz Link Zgłoś
wolfkiller Re: Korwin-Mikke w Łomiankach 22.09.14, 19:31 Będzie może poseł Wipler? Odpowiedz Link Zgłoś
uprl Re: Korwin-Mikke w Łomiankach 22.09.14, 20:24 Tego niestety nie wiem, czy będzie również poseł Wipler Odpowiedz Link Zgłoś
alexir Re: Korwin-Mikke w Łomiankach 22.09.14, 21:43 Pana JKM darzę głębokim szacunkiem i podziwem. W 95% zgadzam się z Jego tezami i poglądami, chciałbym Polski takiej, jaką proponuje. Jest tylko jedno ale: gdy JKM odejdzie z tego świata, a to już bliżej niż dalej, to nikt nie będzie w stanie przejąć po Nim pałeczki. Ani Wipler, ani Michalkiewicz, ani nikt inny. Tym samym , gdy JKM odejdzie, to i partia i idea zdechnie. Włączyłbym się się w tę działalność, lecz niestety nie widzę przyszłości. Mimo że w znakomitej większości popieram. Gdyby JKM miał lat 40, 50 z kawałkiem, nie wahałbym się przyłączyć. W obecnej sytuacji geopolitycznej Polki i świata wraz z Nim ideały i koncepcja odejdą w niebyt. Dlatego ONI pozwalają Mu istnieć. Bo wiedzą że to już niedługo, a później nastanie ich czas. I nikt już temu nie zagrozi. Działacze niskiego szczebla nic nie zrobią, wszystkie ideały zostaną pogrzebane w morzu problemów codziennych. Odpowiedz Link Zgłoś
l-dam Re: Korwin-Mikke w Łomiankach 22.09.14, 22:36 Oby odeszły jeszcze za jego życia. Odpowiedz Link Zgłoś
alexir Re: Korwin-Mikke w Łomiankach 22.09.14, 22:55 I-damm, ja Ci życzę byś jeszcze za swego życia zrozumiał jak głęboko jesteś dymany. Teraz nawet nie czujesz, że bez wazeliny. Odpowiedz Link Zgłoś
starsailor3 Re: Korwin-Mikke w Łomiankach 23.09.14, 14:15 Dobrze, ze stary satyr jest już stary. Może już niedługo, ufff. Odpowiedz Link Zgłoś
uprl Re: Korwin-Mikke w Łomiankach 23.09.14, 10:00 alexir napisał(a): > Pana JKM darzę głębokim szacunkiem i podziwem. W 95% zgadzam się z Jego tezami > i poglądami, chciałbym Polski takiej, jaką proponuje. Jest tylko jedno ale: gdy > JKM odejdzie z tego świata, a to już bliżej niż dalej, to nikt nie będzie w st > anie przejąć po Nim pałeczki. Ani Wipler, ani Michalkiewicz, ani nikt inny. Tym > samym , gdy JKM odejdzie, to i partia i idea zdechnie. Nie widziałbym tego w takich czarnych barwach. Myślę, że właśnie powoli, nieuchronnie nadchodzi czas na wprowadzanie idei wolnorynkowych, generalnie WOLNOŚCI, gdyż dotychczasowy system (niesamowicie regulacyjny, opresyjny, biurokratyczny, w wielu dziedzinach socjalistyczny) w Polsce jak i generalnie w Europie staje się coraz bardziej niewydolny (jak każdy socjalizm). UE kisi się od lat we własnym scentralizowanym do granic absurdu sosie, a świat ucieka... A Korwin nie jest jedyny (choć trzeba przyznać, że niesamowicie medialny), jest sporo wartościowych ludzi, którzy krzewią podobne idee jak np. Robert Gwiazdowski czy Andrzej Sadowski z opiniotwórczego Centrum im. Adama Smitha. Odpowiedz Link Zgłoś
dbarbara1 Re: Korwin-Mikke w Łomiankach 23.09.14, 10:54 Słusznych poglądów gospodarczych nie da się jednak pogodzić z poglądami społecznymi, w tym z likwidacją funkcji opiekuńczej państwa - nie wszyscy jesteśmy piękni, zdrowi i młodzi, nie wszyscy odłożyliśmy wystarczające zapasy gotówki, i nie wszyscy możemy całkowicie zwalić się na głowę rodzinie. A to proponuje Korwin. No i oczywiście poglądy na temat miejsca kobiet w polityce - jak stwierdził JKM kobiety nie mają własnych poglądów, tylko poglądy męża, więc nie powinny działać. I te słowa nie są przekręcone, niestety. Odpowiedz Link Zgłoś
uprl Re: Korwin-Mikke w Łomiankach 23.09.14, 12:52 Ad. funkcji opiekuńczej państwa : "Model współczesnego państwa - w koncepcjach znaczących frakcji politycznych w Europie i w Ameryce - stał się obecnie pod jednym względem zgodny: państwo powinno zapewnić opiekę socjalną praktycznie w każdym aspekcie ludzkiego życia. Owy model tak wsiąkł w świadomość elit, że każda forma sprzeciwu wobec takiego stanu rzeczy jest traktowana z wielkim zapałem sugerowania utopijności i niedorzeczności. Współczesne elity nie są w stanie wyobrazić sobie państwa innego, pomimo że welfare state w całej historii rodzących się państw to nic nie znaczący skrawek niecałych dwóch wieków. Zacznijmy więc od tego w jakim duchu narodziła się owa koncepcja państwa? Koncepcja państw opiekuńczych, rodzi się w czasach, kiedy solidny grunt pod nową formę pojmowania społeczeństwa tworzyli już pionierzy komunizmu zachłyśnięci ideami równości i zarazem pochłonięci walką klas. Wzajemne nasyłanie na siebie bogatych i biednych - zrodziło pewne przekonanie, że każda nierówność jest poletkiem do krwiożerczych walk a jedyne emocje jakie one rodzą to chciwość, zazdrość, zawiść etc. (zapominając o całej gammie pozytywnych emocji związanych ze współczuciem, miłością, troskliwością etc.). W tej jakże ubogiej perspektywie państwo nie może biernie się przyglądać i liczyć na dobrowolną formę pomocy wobec bliźniego, ale musi stworzyć system totalny, który uczyni mechaniczną przestrzeń, gdzie każdy człowiek poprzez bezosobowe instrumenty państwa - będzie wyciągany ze swej egzystencjalnej niedoli poprzez wszechmocną rękę lewiatana. Rola jaką niegdyś spełniały kościoły, fundacje prywatne, rodziny czy też pojedynczy ludzie dobrego serca - została zastąpiona przez bezduszny mechanizm instrumentów samopomocowych państwa. Z biegiem lat znaczenie rodziny i posiadanie dzieci malało, choćby z tego względu, że poprzez państwowy system ubezpieczeń społecznych niedołężni starcy nie byli już zmuszeni o zadbanie o swoją opiekę, tak jak było to wcześniej. Inwestycja w dobre wychowanie dzieci i we właściwe budowanie więzi z innymi ludźmi - tj. naszymi potencjalnymi opiekunami - stała się zbędna, gdyż te roszczenia zostały przerzucone na garby socjalne państwa. Jakość wychowania musiała w tym względzie znacząco spaść, gdyż rodzice nie musieli już wychowywać swych dzieci w taki sposób, żeby zrodzić w nich współczucie i wrażliwość dla potrzebujących, bo tą kompetencję przejęło już państwo. Wychowanie było już tylko nastawione na osiąganie indywidualnego sukcesu, a z pobudek ekonomicznych, do jak najszybszego pozbawienia się ciężaru ,,pociechy" z domu. Nie ma w takiej sytuacji już żadnych motywacji wychowawczych nastawionych na uczenie dziecka wrażliwości wobec bliźnich. Owa atomizacja społeczeństwa w kapitalizmie, o której tak namiętnie piszą różnej maści socjaldemokraci, nie wynika z zaistnienia wolnego rynku a właśnie ze szczególnej roli aparatów państwowych, które zastąpiły i zarazem wyparły te emocje ludzkie, które spełniały role dobrowolnej troski o tych, co już o siebie zadbać nie mogą. Z drugiej strony obecne państwo stworzyło grupę pasożytów, którzy to z własnej woli sięgają egzystencjalnej niedoli, gdyż pomoc urzędnika przychodzi natychmiast, gdy zostanie wygenerowany odpowiedni papierek urzędniczy. Wszystko w relacjach czysto instrumentalnych pozbawionych autentycznych przeżyć osoby ukazującej wdzięczność za zaistniałą pomoc. Sens zawierania spontanicznych wspólnot również traci w takiej sytuacji na wartości, choć natury społecznej człowieka nie udało się jak na razie państwu opiekuńczemu do końca stłumić. Jednak należy zauważyć, że istniejący porządek - który zastępuje z całą mocą spontaniczne zawieranie wspólnot - może doprowadzić do sytuacji, w której ludzie z coraz większa trudnością będą tworzyć trwałe relacje w grupach. Następną konsekwencją działalności państw opiekuńczych było wyrugowanie z ludzkiej świadomości znaczenia odpowiedzialności za decyzje jakie podejmujemy (vide: mój tekst o narkotykach). Obojętnie czy postępujemy mądrze czy głupio - prawa natury nie mają prawa tego zweryfikować, gdyż z pomocą przyjdzie dobry wujek lewiatanek, który zatrze znaczenie złych i dobrych decyzji. Nie ma czegoś takiego jak zła lub dobra decyzja. Jak będę ćpał to zatroszczy się o moje zdrowie państwowa opieka społeczna do tego wyrozumiale finansując mój nałóg poprzez system datków rentowych czy socjalnych. Krótko mówiąc: żyć nie umierać - pławiąc się w rozkoszach mechanizmów opiekuńczych państwa. Kolejny przykład poszerzania kompetencji opiekuńczych państw to przeniesienie roli wychowawczej rodziców na dalszy plan w imię narzucenia jednolitego systemu edukacyjnego. Dzieci przestały być już własnością rodziców, one stały się dziećmi państwowymi. To urzędnik wobec szczytnych wartości troszczy się o dzieci, gdyż każda potencjalna rodzina to siedlisko patologii i zacofania. W imię wielce dostojnej walki z patologią i zacofaniem - sposób wychowania dziecka ma być jednolity i totalnie zuniformizowany do jednego modelu edukacyjnego. To nic, że dzieci rodzą się różne i każde wymaga indywidualnego traktowania - toż najważniejsza jest totalność i mądrość urzędniczej ręki. Urzędnika również nie obchodzi, że to rodzic jest najbardziej kompetentny w kształtowaniu systemu wartości swojego dziecka a wiec urzdnicza ręka nie ma żadnych oporów przed wtłaczaniem dzieciom tego, co jest trendy w obecnej kulturze masowej. " Odpowiedz Link Zgłoś
alexir Re: Korwin-Mikke w Łomiankach 23.09.14, 16:53 Chyba troszkę źle zrozumiałaś. Ograniczenie lub zniesienie funkcji opiekuńczej państwa ma polegać na zniesieniu OBOWIĄZKU obywatela wobec państwa, z pozostawieniem możliwości wolnego wyboru. 1. OBOWIĄZEK płacenia składek na ZUS. Mój sąsiad od ponad 25 lat prowadzi własną działalność. Nie ma kokosów, zarabia nieco tylko więcej niż średnia krajowa. MUSI płacić składki na ZUS- obecnie prawie 1100 zł miesięcznie. Pokazywał mi pismo z maja b.r. z ZUS-u. Jego przewidywana emerytura to 384 zł. Pod warunkiem że wciąż będzie płacił i dożyje 67 roku życia. Gdyby nie MUSIAŁ płacić składki ZUS-owi lecz mógł wybrać inną formę odkładania pieniędzy na starość ( polisa emerytalna, konto bankowe, wiele innych możliwości) to w odpowiednim wieku, za połowę opłaty miesięcznej mógłby liczyć na kilkakrotnie większą emeryturę. Pełno jest w necie symulacji opartych tylko na koncie bankowym, z jakimś śmiesznym oprocentowaniem. Poszukaj a znajdziesz. 2. Opieka zdrowotna. Obecnie wszyscy MUSIMY płacić składkę zdrowotną. A wystarczy dać ludziom wybór: albo płacisz ubezpieczenie zdrowotne i masz prawo do bezpłatnego leczenia, albo bulisz za każdą wizytę. Zlikwidowanie OBOWIĄZKU natychmiast spowoduje powstanie funduszy zdrowotnych oferujących różne warianty ubezpieczeń. Jak w USA - masz numer ubezpieczenia - masz prawo do leczenia. Nie masz - skazana jesteś na państwową, bardzo skromną i podstawową opiekę zdrowotną. Dlatego tak dużo szpitali w USA utrzymywanych jest z działalności fundacji i wpłat filantropów. Ale przynajmniej masz wybór. 3. Edukacja. Nikt nie mówi o likwidacji państwowych szkół!!! KNP mówi o likwidacji MEN, czyli zbędnego ministerstwa które wie lepiej jak i czego ma się uczyć Twoje dziecko. Jeżeli to jest Twoje dziecko, to Ty i tylko Ty masz prawo decydować o Jego wychowaniu. Ty, a nie urzędnik. I powinnaś mieć PRAWO wyboru szkoły. Jak kogoś stać to prywatną, jeśli nie to państwową, ale zawsze taką w której realizowany jest odpowiadający Ci program nauczania. Albo uczysz dziecko w domu sama. Na koniec roku dziecko zdaje egzamin i albo zalicza klasę albo nie. Nauczanie domowe staje się coraz bardziej popularne i przynosi o wiele lepsze efekty niż szkolne. 4. Zasiłki dla bezrobotnych. Prosta sprawa. Jeśli chcesz by część Twoich pieniędzy trafiła do pijaczków stojących pod sklepem, to bardzo proszę, Twoja wola. Ja nie chcę. Pytanie co z prawdziwymi bezrobotnymi. Po likwidacji zasiłku natychmiast powstaną odpowiednie fundacje, zresztą teraz też są. I bez problemu będziesz mogła dobrowolnie oddać 15% swojej pensji na ten cel. Ale DOBROWOLNIE a nie pod przymusem. "Jeśli płacicie ludziom za to, że nie pracują, a każecie im płacić podatki gdy pracują, nie dziwcie się, że macie bezrobocie." - Milton Friedmann. Nie chce mi się więcej klepać, nie mam zamiaru nikogo do JKM przekonywać ani zrażać. Ludzie powinni sami podejmować decyzje. Sami, a nie na podstawie cudzych przekonań. Na koniec jeszcze o tych kobietach w polityce. To nie JKM jest autorem tych słów. On tylko zacytował Margaret Thatcher. Odpowiedz Link Zgłoś
esscort Re: Korwin-Mikke w Łomiankach 23.09.14, 14:39 uprl napisał: jest sporo wartościowych ludzi, którzy krzewią podobne idee jak np. Robert Gwiazdowski czy Andrzej Sadowski z opiniotwórczego Centrum im. Adama Smitha. To prawda, ale zwróć uwagę, że tych ludzi z JKM łączy w zasadzie tylko jedno - postulat zmniejszenia roli państwa. JKM to fajny, inteligentny facet, inspirujący, wzbudzający emocje. Tak go traktujmy a nie jako jakąś propozycję dla realnej polityki. JKM jest zwolennikiem powrotu do wczesnego kapitalizmu w wydaniu amerykańskim, zapomniał jednak, że: 1) dziś nie ma Murzynów, którzy jako niewolnicy, poganiani batem, za miskę zupy budowali ten kapitał (sorry Stefan za użycie słowa "Murzyn", ja nie mam zamiaru być burmistrzem, więc mogę). Tak, wiem, że zaraz ktoś napisze, że role Murzynów odgrywają dzisiejsi pracownicy, ale jednak miejmy umiar w budowaniu tego typu porównań. 2) polityk, który będzie próbował ograniczyć wydatki socjalne, wprowadzić płatną edukację nie ma szans na uzyskanie realnych wpływów na decyzje polityczno-gospodarcze. I raczej prędzej wybuchnie (niestety) rewolucja pod hasłami zwiększenia zasiłków dla bezrobotnych i innych socjalnych danin, niż za ich zmniejszeniem. Trzeba mieć świadomość, że Polska to kraj, w którym rządzą roszczenie związki zawodowe wielkich zakład pracy oraz coraz liczniejsze zastępy biurokracji. Zawsze rozśmiesza mnie, gdy młodzi ludzie, zatrudnieni w administracji lub w biedronce, krzyczą, że kraj powinien być zbudowany tak jak mówi JKM. Zapominają jednak, że wówczas raczej nie siedzieliby w biurze, lecz mieliby na karku niespłacone kredyty za edukację (płatne szkoły) lub pracowali w charakterze wiejskich parobków. Ja też jestem za ustawą o automatycznym zmniejszeniu od stycznia 2015 wydatków na biurokrację państwa i samorządów o 40%. No i co z tego? Odpowiedz Link Zgłoś
uprl Re: Korwin-Mikke w Łomiankach 24.09.14, 14:04 esscort napisał: > uprl napisał: > > To prawda, ale zwróć uwagę, że tych ludzi z JKM łączy w zasadzie tylko jedno - > postulat zmniejszenia roli państwa. > JKM to fajny, inteligentny facet, inspirujący, wzbudzający emocje. Tak go trakt > ujmy a nie jako jakąś propozycję dla realnej polityki. > JKM jest zwolennikiem powrotu do wczesnego kapitalizmu w wydaniu amerykańskim, > zapomniał jednak, że: > 1) dziś nie ma Murzynów, którzy jako niewolnicy, poganiani batem, za miskę zupy > budowali ten kapitał (sorry Stefan za użycie słowa "Murzyn", ja nie mam zamiaru być burmistrzem, więc mogę). Tak, wiem, że zaraz ktoś napisze, że role Murzynów odgrywają dzisiejsi pracownicy, ale jednak miejmy umiar w budowaniu tego typu porównań. Trzeba mieć świadomość, że Polska to kraj, w którym rządzą roszczenie związki zawodowe wielkich zakład pracy oraz coraz liczniejsze zastępy biurokracji. Zawsze rozśmiesza mnie, gdy młodzi ludzie, zatrudnieni w administracji lub w bi > edronce, krzyczą, że kraj powinien być zbudowany tak jak mówi JKM. Zapominają j > ednak, że wówczas raczej nie siedzieliby w biurze, lecz mieliby na karku niespł > acone kredyty za edukację (płatne szkoły) lub pracowali w charakterze wiejskich > parobków. Łączy ich ten jeden postulat ograniczenia roli państwa - nie uważasz, że najbardziej istotny ? Dlaczego wolność, odpowiedzialność kojarzy Ci się z ograniczeniami, ustrojem niewolniczym ??? To się jakoś kupy nie trzyma... Myślę, że przesadzasz, iż Polską rządzą związki zawodowe wielkich zakładów i biurokracja. Jedyna ich siła jest w tym, że są zwarte, którym sprzyjają określone partie, ale w Polsce dominuje (ok. 10mln ludzi) niestety rozproszona, uciskana mała i średnia przedsiębiorczość (wytwarzająca prawie 2/3 PKB), więc nie można tego lekceważyć. Odpowiedz Link Zgłoś
esscort Re: Korwin-Mikke w Łomiankach 25.09.14, 02:33 Pewnie, że kwestia ograniczenia roli państwa jest bardzo istotna i jestem za tym. Diabeł jak zwykle tkwi w szczegółach i możliwościach. Moim zdaniem JKM nie ma dla nich nic do zaoferowania (poza tym hasłem o zmniejszeniu roli państwa) Nie napisałem, że wolność kojarzy mi się z niewolnictwem, lecz o tym, że mówiąc o wczesnym kapitalizmie amerykańskim, dając ówczesny model za wzór, trzeba pamiętać, że znaczną część dochodu narodowego w tamtym czasie wytwarzali niewolnicy. Czyli ta wolność była nieco jednostronna;). Historia USA pisana z punktu widzenia czarnoskórych nie jest historią wolności. Tego się nie da powtórzyć i JKM o tym zapomina. Ale to tylko taka dygresja. Nie sądzę, bym przesadzał z tymi wpływami biurokracji i wielkich związków zawodowych. Ich siła polega właśnie na zorganizowaniu. Nie wiem, skąd wziąłeś liczbę 10 mln prywatnych przedsiębiorców. To chyba zawyżona liczba. Nie chce mi się szukać, ale chodzi mi po głowie, że jest ich pod 2 mln. Warto jednak pamiętać, że spora ich liczba (nie wiem, jak duża, ale duża) wykazywana w statystyce, to ludzie na tzw. samozatrudnieniu. To nie są żadni przedsiębiorcy. Chodzą do pracy tak jak zwykli pracownicy najemni (ci na etacie), tylko inaczej są zatrudnieni. Dla przykładu: moim zdaniem przedsiębiorcą jest np. ten informatyk, który musi sam zadbać o zlecenia, musi mieć narzędzia, materiały, lokal itd. Natomiast faktycznie nie jest przedsiębiorcą informatyk, który pracuje w jakiejś firmie, przychodzi po prostu do swojej stałej pracy i tam pracuje tyle że jest zatrudniony (ze względów ZUS-owsko- podatkowych) na zasadzie samozatrudnienia (czyli ma zarejestrowaną działalność gospodarczą i swojemu pracodawcy wystawia rachunek, o nic się nie martwiąc). Tak samo np. lekarz, któremu dyrektor szpitala powiedział, żeby zarejestrował działalność gospodarczą i pracował dalej tak samo jak pracował dotychczas tylko że na tzw. kontrakcie. Czyli tych prawdziwych przedsiębiorców jest znacznie mniej niż pokazują to statystyki. I masz rację, ze są oni rozproszeni i niezorganizowani. I chyba tego nie da sie przeskoczyć, bo jakoś żadna próba (a były takie pojmowane) zorganizowania ich silnej reprezentacji się nie powiodła. Odpowiedz Link Zgłoś
mustafa66 Re: Korwin-Mikke w Łomiankach 23.09.14, 16:43 Łomianki nie potrzebują tego Pana u siebie... Tu potrzeba czegoś zupełnie nowego! Tak sama jak Pszczółkowski wszystkich powinniśmy rozliczyć w najbliższych wyborach... Odpowiedz Link Zgłoś
pan7.62 Re: Korwin-Mikke w Łomiankach 23.09.14, 22:32 Witam. Drodzy Państwo zaistniało spore nieporozumienie ! W poniedziałek o godz.19ej w Jack's Bar bedzie spotkanie sympatyków Nowej Prawicy JKM ale Korwina-Mikke na nim nie będzie ! (..choć troche szkoda ale w przyszłości ...kto wie..:) ) Kazdy kto w Łomiankach podziela poglądy tego gościa lub sympatyzuje z Nową Prawicą jest mile widziany. Wiem że ludzi o tych samych przekonaniach w Łomiankach nie brakuje więc może pora zrobić coś razem w naszej "parafii" lub przynajmniej się poznać przy kawie lub piwku. Pozdro. P.S. Sceptyków i niezdecydowanych też nikt nie wypędzi ;) :) Odpowiedz Link Zgłoś
knplomianki Re: Korwin-Mikke w Łomiankach 24.09.14, 11:37 Zapraszamy na spotkanie sympatyków Kongresu Nowej Prawicy Janusza Korwin-Mikke 25 września 2014 o godz 19.00 w ?Jack?s Bar? ul. Warszawska 71b, Łomianki Informujemy również , że na spotkaniu nie bedzie Pana Janusza Korwin-Mikke. uprl napisał: > Dla zainteresowanych - w nabliższy czwartek o 19-tej w Jack Bar na ul. Warszaws > kiej 71a spotkanie z Januszem Korwinem-Mikke (Kongres Nowej Prawicy) Odpowiedz Link Zgłoś
uprl Re: Korwin-Mikke w Łomiankach 24.09.14, 12:09 Przepraszam za wprowadzenie w błąd ad. udział Korwina-Mikke, mam nadzieję, że przez to frekwencja na spotkaniu się nie zmiejszy :) Odpowiedz Link Zgłoś
uprl Re: Korwin-Mikke w Łomiankach 26.09.14, 15:44 Czy ktoś był może był na tym spotkaniu i może opowiedzieć w dwóch słowach jak było i jaka frekwencja ? :) Odpowiedz Link Zgłoś
alexir Re: Korwin-Mikke w Łomiankach 29.09.14, 20:52 Ot, taka ciekawostka wpadła mi w oko: www.bankier.pl/wiadomosc/Szwajcaria-nie-chce-panstwowej-sluzby-zdrowia-3208183.html Kilka liczb: w Szwajcarii średnia płaca wynosi 4950 CHF (17152,85 zł), składka na ubezpieczenie zdrowotne wynosi 400 CHF ( 1386,00 zł) -8,08% W Polsce średnie wynagrodzenie to wg GUS ( dane za sierpień) 3 893,00 zł, składka zdrowotna - 270,40 dla osób prowadzących działalność gospodarczą oraz 9% pensji brutto dla pracowników. W procentach bardzo podobnie, ale proszę sobie porównać poziom opieki zdrowotnej w Szwajcarii oraz w Polsce. Przy czym kolejną ciekawostką może być ilość osób pracujących, płacących składkę. Cała ludność Szwajcarii to niewiele ponad 8 mln , Polski trochę ponad 38,5 mln. Minus te kilka milionów które wyjechały za chlebem za granicę. Gdzie więc są te pieniądze? Odpowiedz Link Zgłoś