A KTO TO? Tomasz Dąbrowski

08.10.14, 01:55
Jestem wrażliwa na wizerunek rycerza na białym koniu. Czy to genetyczne, czy uwarunkowane społecznie, licho wie. Jak świat szeroki, wszystkie babki na świecie marzą o rycerzu, w którego ramionach będą mogły leżeć, pachnieć i dać się podziwiać, a on w międzyczasie będzie zabijał wredne smoki (z rana), upoluje mamuta (po południu), a wieczorem przyniesie soczysty stek na obiad i futro na zimę. Twardziel-komandos wpisuje się w ten wizerunek. Przepraszam, że głosowałam na pana Dąbrowskiego.
    • 2lanser Re: A KTO TO? Tomasz Dąbrowski 08.10.14, 08:00
      bonbon.ella napisał(a):

      > Jestem wrażliwa na wizerunek rycerza na białym koniu. Czy to genetyczne, czy uw
      > arunkowane społecznie, licho wie. Jak świat szeroki, wszystkie babki na świecie
      > marzą o rycerzu, w którego ramionach będą mogły leżeć, pachnieć i dać się podz
      > iwiać, a on w międzyczasie będzie zabijał wredne smoki (z rana), upoluje mamuta
      > (po południu), a wieczorem przyniesie soczysty stek na obiad i futro na zimę.
      > Twardziel-komandos wpisuje się w ten wizerunek. Przepraszam, że głosowałam na p
      > ana Dąbrowskiego.

      chyba się do tego nie przyznam ale też posypię głowę popiołem.
      WYBACZCIE ŹLE ZROBIŁEM.
      • be-cacy Re: A KTO TO? Tomasz Dąbrowski 08.10.14, 11:48
        Ten burmistrz ,to zmarnowana kadencja.
        • grochownia Re: A KTO TO? Tomasz Dąbrowski 09.10.14, 13:38
          Miał być biały koń, a była upadająca cegielnia. Miał być komandos, a wyszły same spory i swary i wycofanie się na drugi plan. Miała być jedność, a powstały Łomianki anty demokratyczne Łomianki-razem z ich projektem reformy regulaminy rady gminnej, a właściwie anty regulaminu. Nie mówiąc już o o koncepcji odralniania działek wydająca się być snu paranoika kombinującego jak najgorzej to dla społeczności zrobić. I tak dalej i dalej. O przepraszam on pierwszy i jedyny ukryty za murem totumfackich podjął walkę z radą gminy nie przebierając w metodach, zbliżonych do reżymów totalitarnych.
Pełna wersja