rado-191
13.10.14, 17:14
Choć w kalendarzu była jeszcze wiosna pan Juliusz Wasilewski już w czerwcu marzył o jesieni. Dosyć szczególnej jesieni o czym świadczy tytuł jego felietonu „A na jesieni będzie zadyma”. Felieton okazał się tak ważny, że od kilku miesięcy znajduje się na poczytnym miejscu na portalu lomianki.info. Pan Wasilewski pisząc w tym felietonie o aktywistach był uprzejmy wymienić „Stowarzyszenie Dobro Wspólne Łomianki” jako organizację, cytuję, „murem stojącą za aktywistami”. Jestem członkiem Stowarzyszenia SDWŁ, owszem, jesteśmy bardzo aktywni, podejmujemy wiele działań i inicjatyw na rzecz naszej lokalnej społeczności. Ale raczej nie o to chodziło panu Wasilewskiemu. Pisał mianowicie, a przypomnę - było to wiosną bieżącego roku, że na jesieni, przed wyborami samorządowymi, będzie regularna bijatyka, że dojdzie do widowiskowych epizodów, że o Łomiankach będzie się mówić w zagranicznych serwisach informacyjnych.
Wtedy, w czerwcu, słowa te wydawały się dziwne i niezrozumiałe. Ale …. długo nie trzeba było czekać by przewidywania pana Wasilewskiego zaczęły się sprawdzać. Najpierw radny Iwaszko przyszedł na sesję Rady Miejskiej z rękawicami bokserskimi przewieszonymi przez szyję. Potem Przewodniczący Rady Miejskiej zaczął ubliżać publicznie różnym osobom nazywając ich ubekami. Radni opozycyjni zaczęli zakłócać spotkania informacyjne dla mieszkańców organizowane przez Urząd Miasta. Działacz Platformy Obywatelskiej przywłaszczył sobie mikrofon podczas jednej z potańcówek psując mieszkańcom Łomianek zabawę. Dzisiaj można już śmiało powiedzieć, że pan Juliusz Wasilewski to wszystko przewidział. Czyżby był prorokiem ?
Jest tylko jeden problem. Stowarzyszenie Dobro Wspólne Łomianki nie stoi murem za tego typu aktywistami, podejmowane przez nich działania stoją w jawnej sprzeczności z pojęciem dobra wspólnego. Tym bardziej przykre, że są to osoby, za którymi murem stoi pan Wasilewski.
Stowarzyszenie Dobro Wspólne Łomianki