Mowa ciała w debacie kandydatów na burmistrza

03.11.14, 11:34
Motto:
„Jestem najbardziej spontanicznym mówcą na świecie, gdyż każde słowo, każdy gest i każda riposta są wcześniej dokładnie przećwiczone” – George Bernard Shaw
Mowa ciała to element komunikacji niewerbalnej. Elementami komunikacji niewerbalnej są m. in. wygląd zewnętrzny i umiejętności przekazu. Chciałbym się zająć tylko tymi elementami.
Wygląd zewnętrzny kandydatów zasadniczo odpowiadał standardom przyjętym dla tego typu spotkań. Na pewno wielu uczestników debaty nie zaakceptowało fryzury Pana Marcina Kolwasa, ale mnie osobiście to zupełnie nie przeszkadzało. Bardziej brakowało mi u niego stonowanego krawata. Pani Urszula Gołąb zupełnie niepotrzebnie założyła na szyję szal, który odwracał wzrok od kandydatki. Poza tym jako jedyna z kandydatów przez cały czas chowała ręce pod stół. Pozostali kandydaci dostosowali się do reguł debaty i prezentowali się imponująco.
O umiejętnościach przekazu decydują:
- kontakt wzrokowy,
- głos,
- mowa ciała.
Jak te umiejętności wykorzystali kandydaci?:
Witold Gawda – miał dobry kontakt wzrokowy ze słuchaczami, głos dobry, ale mało konkretów – niepotrzebnie dużo czasu tracił na tłumaczenie się, postawy zamknięte,
Urszula Gołąb – brak kontaktu wzrokowego ze słuchaczami – prawie wszystko przeczytała z kartek, głos nie najlepszy – czytała za szybko, postawy zamknięte,
Marcin Kolwas – miał kontakt wzrokowy ze słuchaczami, głos średni, postawy zamknięte/akademickie,
Marcin Pawlicki – miał kontakt wzrokowy ze słuchaczami, głos słaby – za dużo pomyłek, postawy typu luz,
Wiesław Pszczółkowski – dobry kontakt wzrokowy ze słuchaczami, głos zrozumiały i docierający do większości słuchaczy, postawy statyczne,
Hubert Zadrożny – miał kontakt wzrokowy ze słuchaczami, głos mało przekonujący, postawy dominujące, ale słabo opanowane – jako jedyny wstawał.
W piramidzie zapamiętywania czytanie jest najgorszą formą przekazu. Słuchacz przyswaja sobie jedynie 10% przekazywanej treści. Poza tym nie wiadomo zwykle kto jest jej autorem. Dlatego jedyna kandydatka nie zrobiła na mnie dobrego wrażenia. Nie mogę się więc zgodzić z wieloma forumowiczami, że Pani Urszula Gołąb była zwycięzcą debaty. Zwycięzcami byli mieszkańcy Łomianek, którzy pokazali wielką kulturę polityczną. Gromkimi brawami nagradzali dobre wystąpienia, ale brawa dostawali również kandydaci, którzy wypadli trochę gorzej.
POzdrowienia.
    • be-cacy Re: Mowa ciała w debacie kandydatów na burmistrza 03.11.14, 12:09
      jwc3 -Zgadzam się,dobrze wytłumaczyłeś.
      • 2lanser Re: Mowa ciała w debacie kandydatów na burmistrza 03.11.14, 12:13
        zobaczysz, skończysz na Kocjana:)))))))))))

        swoją drogą trafił do mnie twój przekaz.
        Podzielam twoją opinię, choć nie trawię twego POzdrowienia.
        Ale nie liczy się partia liczy się myśl.
        • ziomalreaktywacja Re: Mowa ciała w debacie kandydatów na burmistrza 03.11.14, 12:40
          W takim razie burmistrzem powinien zostać Piotr Rusiecki. Ma on perfekcyjnie opanowaną mowę ciała, potrafi ładnie mówić, jest opanowany, patrzy w oczy, nie krzyżuje rąk. Bezsprzecznie jest świetnym pijarowcem.

          Ale

          Kłamie, nie rozumie ludzi, nie potrafi słuchać mieszkańców, nie ma pojęcia o potrzebach gminy i nie ma szacunku dla nikogo poza sobą.

          Kto ma być burmistrzem ktoś kto się nauczył jak pięknie siadać i pięknie oszukiwać. Ja przypominam sobie początki jednego z poprzednich burmistrzów - czytanie z kartki, stres, pomyłki. Dziś jest to zupełnie inna osoba – pięknie mówi, potrafi zażartować.

          Merytorycznie, najlepiej przygotowała się Pani Gołąb, choć trema pierwszego w życiu publicznego występu zrobiła swoje. Odnosiła się do tego co słyszy na spotkaniach z wyborcami dlatego mogła przedstawić program, który napisali sami mieszkańcy Łomianek.

          Nie ważne jest jak, ważne co się mówi. To wybory burmistrza a nie konkurs na celebrytę roku !!
          • porucznik_borewicz_pl Re: Mowa ciała w debacie kandydatów na burmistrza 03.11.14, 13:39
            Jak dla mnie czytanie z kartki oraz brak kontaktu wzrokowego z publicznością skreśla tę kandydatkę. Nie chcemy chyba aby ponownie Łomiankami zajmowały się osoby, które będą się uczyły wszytskiego na nowo!!!

            Fakt dużo mówiła, ale ja zapamiętałem jedynie z tego przekazu "że jest kobieta i dlatego trzeba na nią głosować" – mało trafny argument.

            Dużo bardziej przemawiają do mnie inne hasła np Potrzeba prawdziwego gospodarza czy Postaw na doświadczenie

            Mój głos wędruje więc do Wiesława Pszczółkowskiego
            • l-dam Re: Mowa ciała w debacie kandydatów na burmistrza 03.11.14, 15:07
              W drugiej turze powinni znależć się panowie: Gawda i Pszczółkowski. Debata wtedy bedzie prawdziwą walką polityczną i zmusi obie strony do maksymalnego wysiłku. Każdy inny zestaw kandydatów będzie wyborem pozornym.
    • xxjackxx Re: Mowa ciała w debacie kandydatów na burmistrza 03.11.14, 15:30
      Ja myślę jednak, że mowa ciała nie jest tu najważniejsza... Lecz to co mają do powiedzenia poszczególni kandydaci. Myślę, ża Pani Gołąb jest wschodzącą gwiazdą tych wyborów.
      • porucznik_borewicz_pl Re: Mowa ciała w debacie kandydatów na burmistrza 03.11.14, 15:36
        Fakt najważniejsze jest doświadczenie - Wymieniając Panią Gołąb warto zaznaczyć, że nie do powiedzenie a do przeczytania

        Postaw na doświadczenie
        www.facebook.com/ZgodaBudujePrzyszlosc
        bestoff24.pl/
        • markusj77 Re: Mowa ciała w debacie kandydatów na burmistrza 03.11.14, 16:46
          Mowa ciała coś tam mówi, ale nie oszukujmy się jest pełno szkoleń (w różnych firmach obowiązkowych), które uczą odpowiedniej postawy i zachowań w czasie mówienia. Da się tego wyuczyć, co niestety nie gwarantuje kompetencji.
          Z drugiej strony przed wyborami wypadało się tego nauczyć i jak ktoś nie potrafi zaplanować tego odpowiednio, to jak sobie poradzi z innymi tematami. Może lepiej dać mu jeszcze parę lat na przemyślenie.
    • 2lanser Re: Mowa ciała w debacie kandydatów na burmistrza 04.11.14, 07:35
      jaka mowa ciała?
      przecież ten któremu daliśmy mandat zaufanie cztery lata temu , nie przyjść, nie raczył nawet powiadomić i przeprosić za to że nie przyjdzie.
      Tu mowy ciała nigdy nie było, tu nawet nie było owego ciała.
      Smutek i żal, co ja gadam w...nie wyborców że ich własny burmistrz ich tak potraktował.
Pełna wersja