11 listopada, jakże smętny.

11.11.14, 16:04
Burmistrzowi na ul. Warszawskiej w to święto wystarczyło zapału na powieszenie tylko jednej flagi na każdym słupie. Bardzo smętnie to wygląda. Gdzie radość i święto. Smętnie, bardzo smętnie, ale zapewne na tańcach w ICDS na zakończenie jego ostatniej kadencji będzie wiele gości. Ja też tam pójdę, na ostatni walc Dąbrowskiego. Bez flag i fanfar!
    • ari-vederci Re: 11 listopada, jakże smętny. 12.11.14, 09:37
      Za to w Warszawie, nie zważając na dobro wspólne, prawicowcy z Ligi Rodzin
      dali pokaz miłości do ojczyzny.

      Pomysleć że lomianki 2015 może być sympatykiem Dmowskich i innych ultrasów.
Pełna wersja