allibaba11
14.11.14, 04:48
Najwyższy czas podjąc decyzję. U mnie w pierwszym prywatnym rankingu była p. Gołąb, nie ukrywam, że miała u mnie kredyt zaufania jako kobieta, był tez p. Pszczółkowski, którego kadencja, z obecnej perspektywy wydaje mi się całkiem niezła i p. Gawda - powiew świeżości. Ostatecznie głosuję na tego ostatniego, bo jak wiadomo ostatni mają być pierwsi :).
Dlaczego nie wybieram p. Gołąb? W pierwszej kolejności z powodu debaty, po prostu nie dała się poznać, odczytała tekst, ale jaką jest osobą nie wiem. Na dodatek taki tekst odczytany jest gorzej przyswajalny niż mówiony więc nie bardzo pamiętam o czym było czytane. Kampania tez jest dość skromna, jedna gazetka i ulotka na trzy dni przed wyborami to trochę za mało, a drętwe wpisy pochwalnych formułek na forum, raczej zniechęcały. Obecność za plecami p. Gołąb trzech wiceburmistrzów oceniam pozytywnie, a nawet nie. Z jednej strony fajnie, że ludzie zebrali się ponad dotychczasowymi podziałami, chcą współpracować, ale jednak chciałoby się czegoś więcej, jakiegoś przełomu ... Ponadto, pomimo uznania dla p. Kłodkiewicza, że w tej całej ekipie jako chyba jedyny przejawiał wolę rozmowy, to jednak mam mu za złe, że lansował Dąbrowskiego, a jako człowiek inteligentny z pewnością wiedział co ten sobą reprezentuje (a raczej czego nie reprezentuje).
Na Pszczółkowskiego nie zagłosuję chociaż poprzednia jego kadencja była całkiem niezła, teraz bardziej to doceniam, ale .... nic od niego do mnie nie dotarło, żadne materiały wyborcze. takiego baku zainteresowania wyborcom trudno wybaczyć. Ponadto, uważam, że niepotrzebnie "kopał się" z Kolwasem w sprawie podkradania przez PO jego sukcesów jako burmistrza, przecież ludzie wiedzą jak było. Irytujący są tez na forum niektórzy jego zwolennicy, którzy tropią wpisy zwolenników p. Gołąb ich dręczą.
Ta cała przepychanka ula z gołębnikiem, w moich oczach zaszkodziła obydwu komietetom.
Dlaczego Gawda? Drogą eliminacji pozostaje na miejscu pierwszym :) ale nie tylko. Uważam, że facet pomimo pierwszego wrażenia, hmm... artysty, stąpa twardo po ziemi. Co dla mnie ważne, ludzie którzy go otaczają wzbudzają zaufanie, trzymają poziom, coś w życiu osiągnęli. Jak dla mnie stwarzają nadzieję na jakąś konkretną przemianę. O ile wybór Pszczółkowskiego to byłby dla mnie powrót do normalności (dobre i to), to wybór Gawdy jest dla mnie szansą i nadzieją na coś więcej, na obudzenie naszego potencjału i naprawdę jakiś skok cywilizacyjny - w dużej mierze w warstwie społecznej, doświadzczenie ostatniej kadencji pokazuje jak bardzo to jest ważne.
Dziękuję za uwagę.
W drugiej turze zagłosuję na każdego kandydata, któremu przyjdzie stanąc w szranki z T. Dabrowskim (jeżeli ten przejdzie). Tylko bardzo proszę o szacunek pomiędzy komietam, zebyśmy mogli z przyjemnością na Was głosowć, a nie na zasadzie mniejszego zła.