esscort
15.11.14, 13:22
Łomiankowski krajobraz po kampanii to załamka. W tzw. centrum naszej miejscowości trudno znaleźć miejsce, na którym nie wisiałaby jakaś tektura albo cerata wyborcza. Niektóre latarnie obwieszone są od góry do dołu wizerunkami kandydatów - często krzywo, byle jak. Wiszą szmaty w poprzek jezdni, ulotki walają się po chodnikach. W nocy tradycyjnie trwała walka, kto co powiesi albo zniszczy drugiemu. Armagedon.
Byłem w Warszawie. Na Powiślu nie ma ANI JEDNEJ dzikiej reklamy wyborczej, latarnie i słupy, ogrodzenia i elewacje puste. Na pl. Wilsona tylko na jednym balkonie wizerunek jakiegoś kandydata. Dlaczego? Przecież nie dlatego, że nie mogliby powiesić. Po prostu uważają, że to OBCIACH.