Czeka nas ponura przyszłość...

16.11.14, 15:22
Po takiej siekierezadzie jaką zafundowali nam marketingowcy od poszczególnych kandydatów, ciężko będzie ludziom zakopać broń sieczną po wyborach i przejść do normalnego życia. Czyli do WSPÓŁPRACY podczas sprawowania władzy, takiej której oczekują normalni mieszkańcy gminy. Może nie będzie aż tak źle jak było w tej kadencji, ale równie dobrze może być jeszcze gorzej.
Ostatnie pisemka wyciągnięte ze skrzynki pocztowej świadczą, że niektórym kandydatom zupełnie, ale to zupełnie brakuje klasy i elementarnych podstaw do współpracy. Bo chyba to nie jest podszywanie się konkurencji aby sprytnie zniechęcić ludzi do głosowania na niektóre osoby.
    • dzony-bravo Re: Czeka nas ponura przyszłość... 16.11.14, 16:54
      ee tam masz 1 do 6 ze tak bedzie

      ja osobiscie w to nie wierze
      • rondo7 Re: Czeka nas ponura przyszłość... 16.11.14, 17:14
        mam nadzieję, że ci co generowali te pisemka za pieniądze gminy nie będą już u władzy, bo dla nich najważniejsze było opluwać innych albo dbać o jakość (coraz wyższą) tych pisemek ...
        • mamdomek Re: Czeka nas ponura przyszłość... 17.11.14, 00:27
          Nie wiem za czuje to było pieniądze. Oceniam zawartość - dno, pomyje i zupełny brak polotu.
          • jo-kamba Re: Czeka nas ponura przyszłość... 17.11.14, 13:25
            Patrząc na wyniki wyborów do Rady Miejskiej, jestem zszokowany. Wydawało mi się z rozmów sąsiadów, że pewna osoba kandydująca na stanowisko radnego nie ma szans w naszym okręgu. Dała się poznać jako osoba nielojalna w stosunku do mieszkańców. A jednak znalazła się na liście radnych.

            mamdomek - chyba tylko rzeczywiście niewielka grupa bardziej inteligentnych mieszkańców ocenia tę kampanię wyborczą jako dno i pomyje. Widać większości taki sposób przekazywania informacji odpowiada. Przestraszyli się że nie będzie darmowych potańcówek i kiełbasy z piwem.

            No, to teraz zacznie się prawdziwa jazda bez trzymanki. Skończą się konsultacje i porozumienia, zacznie się spłacanie zobowiązań. Nikt chyba nie wierzy, że całość kampanii wyborczej burmistrza została opłacona z funduszy gminnych, albo z jego własnej kieszeni?

            To są setki tysięcy złotych, które wydano na banery i broszurki wkładane do gminnej gazety, a także na prowadzenie przez cały ostatni rok zaplanowanej akcji prania mózgów zdezorientowanych obywateli.
            Kto stoi za finansowaniem tej kampanii, dowiemy się niedługo. Kiedy w Łomiankach Dolnych i Kiełpinie zaczną powstawać nowe osiedla domów wielorodzinnych...
            • marmit1 Re: Czeka nas ponura przyszłość... 17.11.14, 13:32
              jo-kamba napisał(a):

              >
              > mamdomek - chyba tylko rzeczywiście niewielka grupa bardziej inteligentnych mie
              > szkańców ocenia tę kampanię wyborczą jako dno i pomyje. Widać większości taki s
              > posób przekazywania informacji odpowiada. Przestraszyli się że nie będzie darmo
              > wych potańcówek i kiełbasy z piwem.
              >
              No właśnie, im bardziej człowiek inteligentny, tym bardziej oddalony od rzeczywistości. A rzeczywistość jest taka, że ludzie lubią potańcówki na deskach. Kandydat Kolwas pytał "nowe drogi czy potańcówki na deskach". Niech pyta dalej. Odpowiadam "oczywiście, że potańcówki" :) Nie ma nic złego w potańcówkach. Sam byłem 3 razy z żoną. Nawet na tej słynnej w Dziekanowie, choć wyszedłem przed 12-stą i żadnej bójki nie widziałem. Dobry burmistrz powinien być "i do tańca i do różańca", jak mawiało się w mojej wsi.

              Pozdrawiam i życzę więcej optymizmu.
              • jorybka1 Re: Czeka nas ponura przyszłość... 17.11.14, 13:41
                Nasz był tylko od tańca i od różańca.
                • 11chwilka Re: Czeka nas ponura przyszłość... 17.11.14, 14:42
                  Doprawdy głeboka jest ta analiza zwycięzców! Głupota poraża!
                  • anonymous6 Re: Czeka nas ponura przyszłość... 17.11.14, 14:51
                    No bo to przecież ideologia obecnych zwycięzców.....powodem do dumy jest nic nie mieć i nic sobą nie rezperentować.
              • anonymous6 Re: Czeka nas ponura przyszłość... 17.11.14, 14:49
                Tylko ktoś niezwykle prosty i ubogi wybierze potańcówkę jeżeli nie ma dróg, kanalizacji, latarnii.
                No ale nikt nie zmusza nikogo aby np. jadł kolację sztućcami przy stole. Można przecież kiełbachę wziąć w łapę i też będzie OK........
                • wolnelomianki2015 Re: Czeka nas ponura przyszłość... 17.11.14, 14:52
                  Ciekawa przyszłość to czeka Madzię i cała resztę co kłamali i pomawiali na tym forum. Do zobaczenia. Wkrótce.
                • brycezion Re: Czeka nas ponura przyszłość... 17.11.14, 14:59
                  Za Dąbrowskiego zrobiono mi kanalizację i bardzo porządną drogę. Na potańcówki nie chodziliśmy, a sztućce używane są w moim domu od młodości.
                  • anonymous6 Re: Czeka nas ponura przyszłość... 17.11.14, 15:11
                    A kto z "waznych" osob mieszka na Twojej ulicy? ;-)
                    • brycezion Re: Czeka nas ponura przyszłość... 17.11.14, 15:32
                      Wyobraź sobie, że nikt "ważny".
                  • be-cacy Re: Czeka nas ponura przyszłość... 18.11.14, 19:18
                    A kto przygotował dokumentacje i ruszył kanalizacje w osiedlach- Pszczółkowski.
                    Dąbrowski wówczas ,,menadżerował'" w Radziejowicach na poziomie bankructwa.
                • marmit1 Re: Czeka nas ponura przyszłość... 17.11.14, 15:00
                  anonymous6 napisał:

                  > Tylko ktoś niezwykle prosty i ubogi wybierze potańcówkę jeżeli nie ma dróg, kan
                  > alizacji, latarnii.
                  > No ale nikt nie zmusza nikogo aby np. jadł kolację sztućcami przy stole. Można
                  > przecież kiełbachę wziąć w łapę i też będzie OK........

                  Szkoda, że kolega/sąsiad/dyskutant nie zna się na dowcipie. Przeprowadzam egzegezę "i do tańca i do różańca". Oznacza to mianowicie, że można i drogi budować i tańczyć na dechach. Alternatywa jest fałszywa.

                  Pozdro,
                  • offnick Re: Czeka nas ponura przyszłość... 18.11.14, 15:49
                    Fałszywa, bo częściej działo się tańcowanie niż budowanie
                    • miu4 Re: Czeka nas ponura przyszłość... 19.11.14, 13:59
                      A to nie było czasem tak, że to pan Pszczółkowski zapoczątkował 'imprezy' w Łomiankach? Dni łomianek? Jedna z pierwszych była na placyku przed urzędem, za urzędem były stoliki i atrakcje dla dzieci. Kolejna odbyła się na ulicy Warszawskiej w okolicach urzędu, zamknięto część ulicy, była scena, zespoły, muzyka, konkursy. Kolejna odbywała się na placu przy proszkach. Też z muzyką, tańcami, gwiazdą wieczoru. Były i kiełbaski z grilla i piwko z nalewaka i stoiska mniejszych czy większych firm z terenu gminy. I ówczesny pan burmistrz też był obecny na imprezach plenerowych. I wybrano w konkursie flagę i herb miasta (niezgodny z heraldyką jak się później okazało).
                      A Sylwestry i wystrzelone w powietrze pieniądze gminne?
                      A Dni Dziecka?
                      A Mikołajki?
                      Gdy stanowisko obejmował pan Dąbrowski to stwierdził, że koniec z masowymi imprezami, z wydawaniem pieniędzy na zabawy, trzeba inwestować. I co? I wielkie oburzenie mieszkańców!

                      Tak dla przypomnienia.
                      Nie popieram żadnego z tych dwóch kandydatów :/
                      • mamdomek Re: Czeka nas ponura przyszłość... 19.11.14, 14:09
                        Odświeżanie pamięci boli. Miej litość :)
                      • marmit1 Re: Czeka nas ponura przyszłość... 19.11.14, 14:19
                        Lud zawsze potrzebuje chleba i igrzysk. Każda władza musi więc to zapewnić, jeśli chce być wybrana na ponowną kadencję.

                        Gazety piszą, że w większości gmin władza się nie zmienia i przyboczni radni burmistrza uchwalali to, co sobie życzył. Tak źle, bo nie ma pluralizmu. U nas był ciągły konflikt, też niedobrze. Nigdy nie dogodzisz.
                      • drabbu Re: Czeka nas ponura przyszłość... 19.11.14, 14:26
                        miu4 napisała: > A to nie było czasem tak, że to pan Pszczółkowski zapoczątkował 'imprezy' w Łomiankach? Dni łomianek? >


                        Nie, nie zapoczątkował Pszczółkowski. Dni Łomianek pochodzą na pewno jeszcze z kadencji burmistrza Sokołowskiego, a jeśli mnie pamięć nie zawodzi - rozmaite "zabawowe" formy były już w kadencji burmistrza Belki. Integracyjne spotkania mikołajkowe w domu kultury też mają tradycję sięgającą burmistrza Sokołowskiego (więcej na ten temat będzie wiedzieć Mazowianka, jako jedna z osób najbardziej zaangażowanych w ich organizację).

                        Być może, że burmistrz Dąbrowski obejmując stanowisko, stwierdził, że "koniec z masowymi imprezami, z wydawaniem pieniędzy na zabawy", ale jednocześnie - zwł. w ostatnim roku - rozwinął te zabawy na wielką skalę.
                        • miu4 Re: Czeka nas ponura przyszłość... 19.11.14, 17:15
                          Być może masz rację. Młoda byłam i nie pamiętam, bym chodziła na ulicę czy plac jakiś na zabawę gminną, a z dziećmi chodzę od ładnych paru lat.
                          Mikołajki integracyjne to te organizowane przez byłą już radną, tak? Ja piszę o Mikołajkach na placyku przed urzędem, pierwsze zorganizował pan Pszczółkowski, pan Dąbrowski rozszerzył imprezę ;)
                          Ja tam nie mam nic przeciwko zabawie, muzyce, tańcom, rajdom, przedstawieniom, śniadaniom i kolacjom, niech się ludzie integrują, ale wypadałoby też zachować jakąś hierarchię potrzeb i wydatków.
Pełna wersja