Wielka woda 2010 !

21.11.14, 10:07
Gdzie był wtedy Rusiecki i Dąbrowski ???
Dygotali ze strachu czy byli na wałach razem z mieszkańcami ???
Byłem tam wielokrotnie z łopatą w ręku, ich nie widziałem.
Ale może ktoś inny ich zauważył ;) Czy ktoś widział Krysteckiego na wałach :)

www.facebook.com/ZgodaBudujePrzyszlosc
Spokojny i opanowany gospodarz.
    • burakzbajkowego Re: Wielka woda 2010 ! 21.11.14, 10:48
      od momentu odejścia Rusieckiego z klubu czy komitetu "Potrzeba Zmian" wszystko z nim przegrywacie i niewyciągacie żadnych wniosków - dupki
      • num.ero Re: Wielka woda 2010 ! 21.11.14, 10:56
        burakzbajkowego napisał(a):

        > od momentu odejścia Rusieckiego z klubu czy komitetu "Potrzeba Zmian" wszystko
        > z nim przegrywacie i niewyciągacie żadnych wniosków - dupki


        Gdzie wtedy byli Rusiecki z Dąbrowskim? Co się działo z komandosem?
        Siedział w krzakach , czy pakował sie do wielkiej ucieczki?
        Czy tchórzostwo przed debatą można łączyć z zachowaniem w tamtych dramatycznych dniach?
        • burakzbajkowego Re: Wielka woda 2010 ! 21.11.14, 11:06
          > Czy tchórzostwo przed debatą można łączyć z zachowaniem w tamtych dramatycznyc
          > h dniach?

          i bez debaty dokopie pszczole
        • deng-lom Re: Wielka woda 2010 ! 21.11.14, 11:10
          Pszczółkowski potrafił zmobilizować dla obrony wałów znaczne siły wojsko, więźniów , strażaków z wielu jednostek zawodowych i ochotniczych, a co najważniejsze setki mieszkańców gminy. Po fakcie jego przeciwnicy twierdzili że była niepotrzebna panika. A jak było naprawdę www.youtube.com/watch?v=CPsvWufq2NU
          • mamdomek Re: Wielka woda 2010 ! 21.11.14, 11:32
            Byłem i obserwowałem. Na mój inżynierski nos, akcja ratowania wału przyniosła tyle korzyści co i szkód oraz podwyższonego ryzyka. Dziesiątki osób snujące się, często bez żadnego celu, po namokniętych wałach ziemnych bardzo powiększały ryzyko ich rozpadu. Na szczęście to są bardzo stare wały. To ich wiek uratował tereny zalewowe, a nie akcja Pszczółkowskiego.
            Topienie worków na ślepo bo przesiąka (a co ma nie przesiąkać) bez należycie ułożonego poniżej stopy wału grubego podłoża foliowego - praca syzyfowa. Coś w rodzaju "odwaliliśmy kawał bezsensownej i nikomu niepotrzebnej roboty". Praca źle zaplanowana nie ma żadnego sensu, i tak właśnie było w tamtym przypadku. Trzeba się cieszyć, że tamta akcja ratowała wału... nie doprowadziła do powodzi!

            Po ustąpieniu wody aż po dziś dzień NIKT NIE POSPRZĄTAŁ po tamtej akcji. Porozrywane przez czas, mróz i słońce szczątki worków nadal fruwają i wystają z ziemi.
            • num.ero Re: Wielka woda 2010 ! 21.11.14, 11:52
              mamdomek napisał:

              > Byłem i obserwowałem. Na mój inżynierski nos, akcja ratowania wału przyniosła t
              > yle korzyści co i szkód oraz podwyższonego ryzyka. Dziesiątki osób snujące się,
              > często bez żadnego celu, po namokniętych wałach ziemnych bardzo powiększały ry
              > zyko ich rozpadu. Na szczęście to są bardzo stare wały. To ich wiek uratował te
              > reny zalewowe, a nie akcja Pszczółkowskiego.
              > Topienie worków na ślepo bo przesiąka (a co ma nie przesiąkać) bez należycie uł
              > ożonego poniżej stopy wału grubego podłoża foliowego - praca syzyfowa. Coś w ro
              > dzaju "odwaliliśmy kawał bezsensownej i nikomu niepotrzebnej roboty". Praca źle
              > zaplanowana nie ma żadnego sensu, i tak właśnie było w tamtym przypadku. Trzeb
              > a się cieszyć, że tamta akcja ratowała wału... nie doprowadziła do powodzi!
              >
              > Po ustąpieniu wody aż po dziś dzień NIKT NIE POSPRZĄTAŁ po tamtej akcji. Porozr
              > ywane przez czas, mróz i słońce szczątki worków nadal fruwają i wystają z ziemi
              > .

              Szkoda,że nie możesz powiedzieć tego ludziom z Sandomierza, którzy ratowali hutę szkła, że zrobili kawał niepotrzebnej roboty i przyniosło to więcej szkody niż dobra bo do dzisiaj latają worki po okolicy.

              Lubię takich "obiektywnych" i " spoza układu" ludzi na forum ;)
          • burakzbajkowego Re: Wielka woda 2010 ! 21.11.14, 11:32
            deng-lom nawet pszczoła nie wieży w wgraną , daj już spokuj
            • mamdomek Re: Wielka woda 2010 ! 21.11.14, 11:34
              Bo nie jest głupi. Może co najwyżej nieśmiało liczyć na bardzo szczęśliwy przypadek.
              Byłby głupi gdyby wierzył. Wiara jest dla głupców.
              • num.ero Re: Wielka woda 2010 ! 21.11.14, 11:44
                mamdomek napisał:

                > Bo nie jest głupi. Może co najwyżej nieśmiało liczyć na bardzo szczęśliwy przyp
                > adek.
                > Byłby głupi gdyby wierzył. Wiara jest dla głupców.

                Ale Rusiecki z Dąbrowskim wierzą ;)??
                • mamdomek Re: Wielka woda 2010 ! 21.11.14, 12:01
                  Bez znaczenia. Nie muszą, wygrali :)
                  • porucznik_borewicz_pl Re: Wielka woda 2010 ! 21.11.14, 15:16
                    www.youtube.com/watch?v=NpBIZ6PrFAs&list=PL5WsueTTbfcK8Id70SCcNsBqQ3NY5IWul&index=3
                    • lashana1 Re: Wielka woda 2010 ! 21.11.14, 18:57
                      Logika i rozum podpowaidą ze wygra!
Pełna wersja