boryska
10.09.05, 22:47
Po przeczytaniu kilku watków na forum i przetestowaniu już dwóch przedszkoli
(Słoneczka i The treehouse) nasuwa się jeden winosek, że niestety te
przedszkola funkcjonują głównie "dla" właścicieli. W Słoneczku dzieciom było
wszystko wolno, biły się, wyzywały, panie zmieniały sie jak w kalejdoskopie,
nigdy nikt nie wiedział, dlaczego dziecko jest pogryzione, podrapane lub
posiniaczone. Po roku wymiękłam i przeniosłm go do The Treehouse, no i
okazało się, że dyscyplina jest lepsza ale panie też zmieniają się jak w
kalejdoskopie. Niestety plac zabaw marny (raczej dla żłobka niż przedszkola),
a najgorsze, że nie widzę postępów w angielskim, co przy tym czesnym jest
raczej dramatem. Poza tym zdarza się, że dziecko jest głodne, mimo że
wszystko zjada. Nie podoba mi się też to, że są wymieszane grupy wiekowe. Ale
mimo tylu "ale" nie chciałam syna znów przenosić gdzie indziej, może jeszcze
ten rok wytrzymamy.