przedszkola publiczne

21.11.05, 19:45
Było dużo na temat przedszkoli prywatnych, a co powiecie na nasze
łomiankowskie przedszkola publiczne? Moje dziecko uczęszcza do dziekanowa i
nie mogę narzekać-panie miłe, czas wypełniony bardzo sensownie, fajna
okolica... tylko trochę mało miejsca. Ale cóż nigdzie nie jest tak, żeby było
idealnie...
    • mwsylwia Re: przedszkola publiczne 22.11.05, 09:20
      Inowi - poniżej wkleiłam moją wypowiedź z wątku o przedszkolach prywatnych.
      Myślę, że i prywatne i publiczne mają swoje plusy i minusy.

      " moje dziecko - 4-latek chodzi do panstwowego przedszkola na
      Szpitalnej, do grupy biedronek cioci Ani. Zaczynał w ubiegłym roku jako maluch.
      A wcześniej chodził do państwowego żlobka na Popiełuszki. Po pierwsze żłobek
      (zaczął chodzić tam w wieku 1,5 , roczku do drugiej grupy) rewelacyjny, duży,
      przestronny, jasny, kolorowy, plac zabaw jak w normalnym przedszkolu. Dzieci
      (przynajmniej mój syn) rozwijały się rewelacyjnie - oczywiście to zasługa pań i
      atmosfery, która tam panuje. Byłam bardzo zadowolona i po zlobku od razu
      zdecydowaliśmy się na panstwowe przedszkole.
      I jesteśmy naprawdę zadowoleni pomimo duzej grupy (ok. 27 dzieci,) małej
      łazienki, która uniemożliwia codzienne mysie zębów (to jeden mankament, który
      mnie smuci). Ale panie są naprawdę przemiłe, dzieci dobrze karmione, mają
      gimnastykę, angielski, co jakiś czas teatrzyki i wspaniały plac zabaw.
      Ktos powie, ze może metodyka nauczania jest mało nowoczesna albo...
      My jesteśmy zadowoleni, dziecko też. Nie zaobserwowałam żadnych niepokojących
      zachowań, stresu, nie ma płaczu rano, przez całe wakacje pytał kiedy pójdzie do
      przedszkola. Ciocia Ania jest cudowna, kazde dziecko przytula. . Naprawdę jest
      ok."
      • lolaxyz Re: przedszkola publiczne 22.11.05, 09:36
        Ja nie wykluczam, że zainteresuję się przedszkolem publicznym po przeprowadzce
        do Łomianek, cieszę się, że te przedszkola są niezłe, że jesteście z nich
        zadowolone a najwazniejsze, że dzieci chętnie w nich zostają. Na razie nie mam
        wyboru bo na osiedlu mam jedno przedszkole - właśnie prywatne, zresztą
        wspaniałe.
    • mycha70 Re: przedszkola publiczne 24.11.05, 01:58
      Mój synek chodzi w Dąbrowie. Dla mnie - super, Michał też zadowolony.
      Przedszkole nieduże, może warunki lokalowe nie powalają - budynek nie był od
      początku przeznaczony na przedszkole, ale poradzono sobie z tym. Jedyny minus,
      to ten, że są łącznie z zerówką trzy grupy, czyli z definicji któryś rok dziecko
      musi powtarzać, aktóry, czy Maluchy czy Starszaki, to zależy od rozwoju dziecka
      i innych czynników, np. liczebności grupy wiekowej).
      Zrobiła na mnie wrażenie przytulność miejsca. Wszystko tam jest takie
      cieplutkie, jasne, czyściutkie. Dla porównania, kiedy przed posłaniem dziecka do
      przedszkola aglądałam na Szpitalną, to pierwsze moje wrażenie było mniej
      przyjazne, tak jakoś po układzie pomieszczeń i wystroju. Może się mylę, byłam
      tam kilkanaście minut.
      Kadra przesympatyczna, z każdym można porozmawiać, poradzić się, uzgodnić.
      Posiłki zdrowe, zróżnicowane (jak czytam jadłospis, to sama bym pojadła takich
      rzeczy)
      Michał wraca do domu roześmiany,rozgadany, słownictwo rozszerzyło mu się bardzo
      ( i to wcale nie o brzydkie wyrazy), zrobił się samodzielny, nauczył się
      sprzątać (nie byliśmy go w stanie tego nauczyć). Chodzi na zajęcia dodatkowe
      (np. taniec) i baardzo sobie chwali.
      Nawet nie próbowałabym szukać mu innego przedszkola, to jest super.
      • dziucholec1 Re: przedszkola publiczne 24.11.05, 15:26
        To ja trochę o przedszkolu w Dziekanowie.
        Położenie, wystrój bardzo mi się podobają...
        Dziecko z reguły zadowolone, bo fajne zabawki,imprezy, jedzenie też dobre,
        panie raczej miłe...chociaż jak twierdzi moje dziecko nie chcą sie bawić z
        dziećmi , bo mówią , ze muszą je pilnować;))
        A Uwagi:nie podoba mi się,
        że dzieci odkąd zrobiło się zimno nie wychodzą na dwór,
        że do przedszkola przychodzą chore dzieci (nie mówię o katarku, ale czasami
        widac, ze dziecko ma gorączkę i za chwilę wszystkie chorują)
        i niestety nie podoba mi sie, że panie nie pomagają dzieciom w toalecie
        tłumacząc , że są tylko trzy. Rozumiem, że nie jest to przyjemna sprawa , ale w
        poprzednim przedszkolu jakoś nie stanowiło to dla Pań żadnego problemu, a były
        tylko dwie.
        A tak poza tym to naprawdę fajne przedszkole:))
        • krzysiom1 Re: przedszkola publiczne 24.11.05, 15:31
          Standartowe problemy większości przedszkoli.
          Problem chorych dzieci przyprowadzanych do przedszkola to raczej wina rodziców.
Pełna wersja