Niedługo zniknie problem wyboru przedszkola

01.12.05, 11:36
"Życie Warszawy": Projekt ustawy autorstwa LPR, ma wprowadzić wypłacane co
miesiąc pensje dla matek wychowujących w domu dzieci. Projekt zakłada też
likwidację żłobków i przedszkoli. Ustawa ma wzmocnić tradycyjny model rodziny.
Według projektu LPR kobieta, która zajmuje się w domu jednym dzieckiem,
miałaby otrzymywać wynagrodzenie w wysokości 10 proc. średniej krajowej. Przy
dwojgu dzieciach byłoby to 25 proc., przy trojgu - 75 proc., a przy czworgu i
więcej - 100 proc. średniej krajowej.

Skąd wziąć na to pieniądze? Według LPR mają one pochodzić ze środków na
zasiłki dla bezrobotnych - bo będzie ich mniej, oraz funduszu opieki
społecznej - dzięki zmniejszeniu liczby rodzin żyjących w ubóstwie.
    • kmsanczia Re: Niedługo zniknie problem wyboru przedszkola 01.12.05, 11:39
      O q r v a, zaczęło się!!!
      Ciekawe dlaczego dla MATEK, a ojciec to co, pies??
      • papirus22 Re: Niedługo zniknie problem wyboru przedszkola 01.12.05, 11:41
        To dlaczego dzieci naszego Romana chodzą do przedszkola i to do Łomianek?
        • lolaxyz Re: Niedługo zniknie problem wyboru przedszkola 01.12.05, 11:45
          To jest nadzieja że w Łomiankach zostana:)))))
        • mwsylwia Re: Niedługo zniknie problem wyboru przedszkola 01.12.05, 12:11
          A do którego?

          papirus22 napisał:

          > To dlaczego dzieci naszego Romana chodzą do przedszkola i to do Łomianek?
          • papirus22 Re: Niedługo zniknie problem wyboru przedszkola 01.12.05, 12:17
            nie mogę powiedzieć to jest osoba publiczna, więc lepiej ze względów
            bezpieczetwa nie mówić
            • kmsanczia Re: Niedługo zniknie problem wyboru przedszkola 01.12.05, 12:23
              Zdaje się, że mamy dwa do wyboru: siostry koło Marcpolu, albo siostry w
              Burakowie. ;)
              • papirus22 Re: Niedługo zniknie problem wyboru przedszkola 01.12.05, 13:11
                odpowiem 2163546846213
    • iod Re: Niedługo zniknie problem wyboru przedszkola 01.12.05, 12:10
      lola, to jest tak nierealne, że chyba jednak nam nie grozi. A co w takim razie
      z pomysłem obowiązkowego przedszkola od lat 5 i edukacji szkolnej od 6? Chyba,
      że to chcą połączyć, czyli matka z dzieckiem w domu do 5 rż, a potem państwo.
      Ho, ho, to na pewno również wzmocnimy zdecydowanie nie tradycyjny model
      rodziny, tylko instytucję niani - a może to wg LPR jest właśnie "tradycyjny
      model rodziny". I rodzin wielodzietnych nam przybędzie.
      Z drugiej strony trochę ten model nam się wypaczył. Z mojego grona znajomych
      jestem jedyną osobą, która świadomie zrezygnowała z wysokiego stanowiska w b.
      dobrej firmie, różnych miłych dodatków "służbowych", kariery itp. Bo chciałam 2
      dziecko, i nie chciałam drugiego wychowywać nie wychowując (czyli obcymi rękami
      po prostu). Wszystkie inne kobiety ambitne kończyły z instynktem macierzyńskim
      z pierwszym dzieckiem i wracały do pracy, bo albo za mało pieniędzy w budźecie
      domowym, albo dobrze zapowiadająca się kariera zawodowa.

      Mieszane odczucia mam. To nawet może nie jest tak do końca głupie, ale chyba
      jednak nierealne.
      • lolaxyz Re: Niedługo zniknie problem wyboru przedszkola 01.12.05, 12:22
        Jak dla mnie to nic innego jak promowanie patologii. Przecież żadna normalna
        kobieta nie rzuci pracy skuszona jedynie tym, że przy 2 dzieci dostanie 25%
        tego co miała wcześniej, łatwo przewidzieć że masową produkcją dzieci zajmą się
        środowiska z marginesu społecznego, którym 4 dzieci zapewni dostatnie życie, a
        już przynajmniej na flaszkę zawsze wystarczy. Przy okazji ta cała masa
        przeciętnych rodzin, w których jedna pensja nie wystarczy (np na spłatę kredytu
        i godziwe życie) będzie zmuszona posłać swoje dzieci do przedszkoli prywatnych
        (bo chyba działalności gospodarczej jeszcze nie zakażą) co na pewno nie
        przyczyni się do polepszenia ich sytuacji materialnej i świadomego podejmowania
        decyzji o macieżyństwie. Ciekawe swoją drogą czy emerytury tym kobietom będzie
        naliczało się od tych 10-25% średniej pensji krajowej?
      • kmsanczia Re: Niedługo zniknie problem wyboru przedszkola 01.12.05, 12:30
        Iod ty patrzysz na to ze swojego punktu widzenia - bo pewnie było cię po prostu
        stać na to, żeby nie pracować. Oczywiście, że jestem za tym, żeby dziecko jak
        najdłużej przebywało z matką (i z ojcem, podkreślam), ale czy siedzenie w domu
        naprawdę jest dobre dla psychiki matki i rozwoju dziecka? Mój malec teraz
        choruje, ale codziennie jest awantura, że chce iść do dzieci. Ja prawde mówiąc
        od siedzenia w domu dostaję świra. A LPRowcom nie chodzi o dobro matek, tylko o
        to że baby niepotrzebnie zajmują facetom miejsca pracy (stąd wg nich bierze się
        bezrobocie - głupota tego prostackiego myślenia poraża!).
        • iod Re: Niedługo zniknie problem wyboru przedszkola 01.12.05, 12:45
          jakbyście spytały jakiegokolwiek psychologa rodzinnego to by powiedział, że
          matka ma z dzieckiem w domu siedzieć, kochać i wychowywać. To, że nasze
          społeczeństwo zgłupiało, jest biedne to nie znaczy, że właściwy model rodziny
          opiera się o żłobki i przedszkola. Wręcz przeciwnie, myślę, że to jest jednak
          jakiś stwór z poprzedniej epoki.
          Przedszkole dla dziecka bo mu dzieci brakuje? Proszę bardzo, odpowiednio do
          wieku np. 4 godziny dziennie dla 3 latka. W zupełności wystarczy, tylko
          wszystkim kobietom powiodzenia życzę w poszukiwaniu pracy na pół etatu.
          Stać mnie było na zostawienie pracy i przy pierwszym dziecku, ale tego nie
          zrobiłam. Bo wydawało mi się, że to właściwe jest do pracy wrócić. Teraz wiem,
          że nie.
          Zwariować w domu można z dzieckiem, bo wnaszym kraju w ogóle upadł model
          rodziny, w której mężczyzna zarabia, a kobieta prowadzi dom i wychowuje dzieci.
          Dlatego ta biedna kobieta nie ma gdzie z dzieckiem pójść w ciągu dnia - zostają
          place zabaw. Łomianki to oddzielna bajka, tu po prostu nic nie ma.

          Sorry, ale ja żadna feministka nie jestem. Nie jestem fanką LPR, ale ten pomysł
          tak generalnie "od czapy" nie jest. Pewnie realizacja by była.
          a z tymi miejscami pracy dla mężczyzn, to pewnie kmsanczia masz rację

          • elpr1 Re: Niedługo zniknie problem wyboru przedszkola 01.12.05, 14:41
            > Sorry, ale ja żadna feministka nie jestem. Nie jestem fanką LPR, ale ten
            pomysł
            >
            > tak generalnie "od czapy" nie jest. Pewnie realizacja by była.


            Ten projekt jest oczywiście do dyskusji, natomiast trzeba od czegoś zacząć,
            przypominam jak nasze tkz. "becikowe" zostało okrojone przez PIS i jak wygłąda
            jego wersja dziś.

            Natomiast w naszym programie samorządowym mamy darmowe przedszkola, te które są
            pod kuratelą gminy, no może oprucz tkz zajęć komercyjnych (angielski itp). i
            napewno znajdziemy na to pieniądze.
            • lolaxyz Re: Niedługo zniknie problem wyboru przedszkola 01.12.05, 15:07
              elpr1 napisał:

              > Ten projekt jest oczywiście do dyskusji, natomiast trzeba od czegoś zacząć,


              Trzeba zacząć szukać zupełnie innych dróg, takich, które zachęcą odpowiedzialne
              kobiety do rodzenia dzieci i zapewnią im stabilizację zawodową a jednocześnie
              możliwość sprawowania opieki nad dzieckiem bez strachu, że przyjdzie nam
              ponieść tego negatywne konsekwencje. Mnie po powrocie po urodzeniu dziecka
              wywalono z pracy na zbity pysk, również jak czytam o doświadczeniach iod, która
              dzięki Bogu ma warunki i wewnętrzne przyzwolenie na siedzenie w domu (chociaż
              czuję, że już powoli na wyczerpaniu)to odechciałoby mi się podejmowania ryzyka
              i rodzenia więcej dzieci.
              • elpr1 Re: Niedługo zniknie problem wyboru przedszkola 01.12.05, 15:23
                Dlatego napisałem że to jest projekt do dyskusji.

                Jeśli chodzi o :
                > ponieść tego negatywne konsekwencje. Mnie po powrocie po urodzeniu dziecka
                > wywalono z pracy na zbity pysk, również jak czytam o doświadczeniach iod,

                To jest zupełnie inna sprawa,jest tyle organizacji kobiecych, niedawno przez
                cztery lata był specjalny urząd Pani M.Środy i co czynm się zajmował, jakimyś
                paradami zamiast wziąć się za pseudo-pracodawców którzy zwalniają z pracy
                kobiety wychowujące dzieci, to sprawa kodeksu pracy.
                • kmsanczia Re: Niedługo zniknie problem wyboru przedszkola 01.12.05, 15:27
                  G.prawda, nie kodeksu pracy tylko ZUSu! Pracownik zarabiający 2000 netto
                  kosztuje pracodawcę 3800. A wiesz ile dostałam od zusu na urlopie macierzyńskim?
                  750zł miesięcznie. A pewnie emerytury dostanę połowę tego, czyli 400. Bo
                  przecież zus musi budować sobie szklane domy.
                  A becikowe to nie powię gdzie możecie sobie..., bo sam wózek dla dziecka
                  kosztował mnie dwa razy tyle.
                  • elpr1 Re: Niedługo zniknie problem wyboru przedszkola 01.12.05, 15:36
                    > kosztuje pracodawcę 3800. A wiesz ile dostałam od zusu na urlopie
                    macierzyńskim
                    > ?
                    > 750zł miesięcznie. A pewnie emerytury dostanę połowę tego, czyli 400

                    Tam była mowa o wyrzucaniu z pracy a nie o zasiłkach wych.


                    > A becikowe to nie powię gdzie możecie sobie..., bo sam wózek dla dziecka
                    > kosztował mnie dwa razy tyle.
                    Jedni jezdżą samochodami za 1500 tyś inni za 150000
                    • kmsanczia Re: Niedługo zniknie problem wyboru przedszkola 01.12.05, 15:57
                      Bo nie o zasiłki chodzi tylko o nadmierne koszty zatrudnienia. A wózka dla
                      dziecka z BEZPIECZNYM fotelikiem samochodowym nie kupuje się na stadionie.

                      kafeteria.pl/drukuj.php?id_obiekt=80&typ=5
                      • elpr1 Re: Niedługo zniknie problem wyboru przedszkola 01.12.05, 16:06
                        Ty się nie przejmuj o jego nadmierne koszty zatrudnienia, zawsze wyjdą na
                        swoje.Tak tłumaczą wszystkim nie tylko kobietom wychowującym.

                        90% jest zmuszona kupować na stadionie.
                        • kmsanczia Re: Niedługo zniknie problem wyboru przedszkola 01.12.05, 16:20
                          Tak się składa, że pracuję w małej prywatnej firmie i się przejmuję. I zarabiam
                          5 stów mniej niż przed urodzeniem dziecka nie dlatego, że pracodawca nie chce mi
                          płacić, tylko dlatego, że właśnie coraz trudniej mu wyjść "na swoje". I żadne
                          beciki tego nie załatwią, zwłaszcza że ktos będzie musiał do nich dopłacać.
                          Dajcie pracodawcom ulgi za promowanie macierzyństwa i zobaczymy co będzie lepsze
                          dla kobiet i dzieci.
                          • elpr1 Re: Niedługo zniknie problem wyboru przedszkola 01.12.05, 16:51
                            > Dajcie pracodawcom ulgi za promowanie macierzyństwa i zobaczymy co będzie
                            lepsz
                            > e
                            > dla kobiet i dzieci.

                            I tu się zgadzam z tobą, ale to życzenie do PISu oni wszystko wygrali.
                • randolff Re: Niedługo zniknie problem wyboru przedszkola 01.12.05, 15:38
                  To nie jest sprawa Kodeksu Pracy. Moja żona tez dostała wypowiedznie po
                  powrocie z wychowaczego. Wszystko odbyło się w majestacie prawa bez naruszenia
                  jakichkolwiek przepisów z KP, ale co to za pociecha.
            • randolff Re: Niedługo zniknie problem wyboru przedszkola 01.12.05, 15:08
              Jak słyszę słowo "darmowe" w politycznych obietnicach to mi się scyzoryk w
              kieszeni otwiera. To już chyba nawet dzieci wiedzą, że za darmo nic nie ma,
              ktoś się będzie musiał na te "darmowe" przedszkola zrzucić. Ciekawe, które
              podatki podniosą...
              • lolaxyz Re: Niedługo zniknie problem wyboru przedszkola 01.12.05, 15:13
                na benzyne, a ktore?
                • randolff Re: Niedługo zniknie problem wyboru przedszkola 01.12.05, 15:36
                  Pewnie że na beznzynę. Najmniej widoczne. A poza tym jak bogaczy stać na
                  samochody to i za benzynę zapłacą ile się powie.
        • mwsylwia Re: przedszkole czy opieka domowa 01.12.05, 12:55
          Wszystkim zainteresowanym polecam publikacje na stronie Fundacji Rozwoju Dzieci
          im. J.A.Komenskiego www.frd.org.pl. (szczegolnie zakladka Fakty i liczby)
          To prawda, że rodzice przede wszytkim ale zauważcie, ze na wsi dzieci do wieku
          szkolnego siedzą w domu (brak przedszkoli) i to wcale nie wpływa dobrze na ich
          rozwój emocjonalny i na późniejsze odnalezienie sie w szkole.
          Być moze rzeczywiście najlepje byłoby zorganizować przedszkola 4 - godziny
          dziennie - ale w Polsce to nierealne.
          • iod Re: przedszkole czy opieka domowa 01.12.05, 13:06
            a własnie mwsylwia, bo to siedzenie w domu powinno trochę inaczej wyglądać.
            Ale jak już pisałam, w naszym kraju to dość ciężko zrealizować. Są zielone
            domy, ale tylko w soboty, są zajęcia dla matek z dziećmi, ale tylko od 17 itp,
            itd. Także pomysł sam w sobie może nie jest zły, ale moim zdaniem potrzeba lat,
            by spełniał oczekiwania.
            Zmiany nigdy nie są łatwe. Wręcz przeciwnie. Nie znaczy jednak ,że są złe. Są
            tylko bardzo trudne do zrealizowania, oraz w fazie początkowej często wręcz
            krzywdzą i rodzą patologie.
            Ten temat to w ogóle rewelacja na "nocne Polaków rozmowy". Polaków-rodziców
            głównie.
            • mwsylwia Re: przedszkole czy opieka domowa 01.12.05, 13:09
              A wiesz gdzie są te zielone domy (nota bene to super pomysł, który świetnie
              rozwija sie we Franbcji i w Czechach) albo zajęcia po 17.00? W Warszawie albo
              innych dużych, rozwiniętych miastach. W Radomiu, Sokółce, Pcimiu czy Łomży nikt
              o tym nie słyszał.
              To rzeczywiście dobry temat do rozmowy przy winku (jak latorośle już zasną).
              POlecam się :)
              • iod Re: przedszkole czy opieka domowa 01.12.05, 23:24
                mwsylwia, ja jestem i sączę |(wynegocjowałam z mężem, jemu czekolada - mnie
                reszta uroczego shiraz :))
                Myślę o tych pomysłach LPR. Nie takie one nowatorskie znowu. W pięknym kraju na
                końcu świata kobiety dostają pieniążki od państwa za wychowywanie dzieci. Im
                więcej dzieci, więcej pieniążków. Pracodawcy przyjmują matki na pół etatu
                (nawet na mniej) do pracy, jeśli trzeba, nikt nie wyrzuca z pracy po powrocie z
                urlopu macierzyńskiego, wychowawczego, czy też w trakcie (mnie zaproponowano
                rozwiązanie umowy w trakcie wychowawczego), kobiety nie głupieją w domu z
                powodu zamknięcia z dzieckiem, bo mają świetne place zabaw (na zewnątrz i
                wewnątrz na ew. niepogodę), nieformalne (organizowane przez szpital, w którym
                się rodziło) grupy matek, spotykających się regularnie co tydzień z dziećmi,
                mnóstwo atrakcji dla matek z dziećmi wszędzie - nigdy nie zapomnę gazety
                poświęconej zajęciom z dziećmi wydawanej raz na 2 tygodnie w Melbourne, myślę,
                że musiałam bardzo głupio wyglądać pochłaniając info. w niej zawarte i robiąc
                notatki w poczekalni u lekarza, ze 12 stron na pewno było, i gdy chcesz od
                dziecka odpocząć to masz mnóstwo tzw. "daily childcare", gdzie możesz malucha
                zostawić nawet na godzinę, jeśli tylko tak chcesz. Większość naszych przyjaciół
                posyłała dzieci do takiej placówki od 3 r.ż ale nie na więcej niż 4-5 godzin
                dziennie. U nas matki zostawiają dziecko rano w przedszkolu i pędzą do pracy na
                pełny etat, błogosławią przedszkola, bo juz niani nie trzeba przepłacać itp.
                Tam niania to wymysł dla dobrze sytuowanych, bo i usługi drogie (ale i
                kwalifikacje lepsze). Dziecko w wieku 5 lat idzie do szkoły, gdzie pierwsze 2
                lata spędza w dużym stopniu na zabawie, uspołecznianiu, rozwija się psychicznie
                i fizycznie poprzez gry, sport, zabawę. Matka i rodzina ponoszą główną
                odpowiedzialność za wychowanie dziecka i ukształtowanie jego psychiki w
                pierwszych latach życia. Naprawdę przykłady które widziałam do
                pozazdroszczenia. Żadna opiekunka, żłobek, czy przedszkole tego za nas nie
                załatwią. I jaki kontakt dziecka z matką! Rewelacja! Nie przesadzam.

                Czemu o tym piszę? Bo LPR coś próbuje na tę modłę ideologicznie pomieszać. Ale
                wyobraźmy sobie takie zmiany u nas? Pieniędzy nie ma, zaplecza nie ma, w dużym
                stopniu wymarł nam w kraju model rodziny, którą utrzymuje głównie mężczyzna.
                Mnie w kółko pytają, czy juz wracam do pracy, połowa znajomych przekonuje, że
                ja się do siedzenia w domu nie nadaję. A ja się głównie wściekam, że w
                Łomiankach kompletnie nie ma co z dzieckiem zrobić, gdzie pójść, szukam jak
                wariatka czegokolwiek w okolicy, przeklinam aurę i papierki składam. Zielone
                domy są w Warszawie, też nie wszędzie, zajęcia adaptacyjne (jak zwał tak zwał)
                dla maluchów zawsze po 17. A co ja mam robic z dzieckiem przed południem? Nie
                udało mi się zamieszać na osiedlu, gdzie byłabym otoczona młodymi mamami,
                skazana na siebie szukam wszędzie. Nie chcę wychować dziecka w kompletnej
                izolacji do chwili, gdy nie pójdzie do przedszkola, ale alternatywy mierne
                raczej

                Większość moich znajomych (kobiet) decyduje się na 1 dziecko i ciężko
                zap...prza, żeby pracodawcy nie pokazać, że motywację do pracy się straciło.
                Popieram pomysł Loli, coby jakieś ulgi pracodawcy zaproponować za promowanie
                macierzyństwa, a nie odwrotnie.
                Swoją drogą, w szacownej firmie, w kórej pracowałam, pozwolono mi na 4/5 etatu,
                gdy łączyłam karierę z wychowywaniem 1 dziecka. W dużym stopniu czysta fikcja -
                oczywiście z wyłaczeniem elementu wynagrodzenia, tu trzymano się ściśle umowy.
                Przy drugim dziecku gestów nie było, bo przecież wybrałam. Dla wszystkich to
                było jasne jak słońce.

                Dlatego nie krytykuję tak jednoznacznie pomysłu LPR, bo on zupelnie głupi nie
                jest, tylko od rzeczywistości ździebko oderwany.

                Mówiłam, że temat na nocne Polaków rozmowy, kończę bo chyba jakiś chaos się
                wdarł do mej wypowiedzi.

                • mwsylwia Re: przedszkole czy opieka domowa 01.12.05, 23:40
                  Iod - MASZ ABOSLUTNĄ RACJĘ. Tak powinno być. Ale sama wiesz, że u nas to
                  nierealne. Twój przykład z Melbourne (jak ja Ci zazdroszczę tej Australii) jest
                  wizją, do której powinno sie dążyć. Tylko nie na łubudu ale drobnymi kroczkami.
                  Bo jak damy becikowe, wcześniejsze emerytury górnikom, pensje matom siedzącym w
                  domu, obniżymy ceny benzyny i zmniejszymy podatki (słynna pusta lodówka) to
                  chyba trzeba będzie spakować sie a ostatni zgasza światło...
                  Ale co tu mówić o takich rewelacjach. Ja widziałam bibliotekę publiczną w małym
                  miasteczku pod Detroit (nota bene Michigan to najbiedniejszy stan w USA). To
                  było cudo. Wielkości naszej podstawówki na Warszawskiej. Na parterze dział
                  dziecięcy (jak nasza hala w ICDS z ogromną ilościa książek, płyt, kaset,
                  miejscami do zabawy, komputerami) oraz dział dla niepełnosprawnych i dział
                  ksiązki mówionej. Na piętrach dział dla dorosłych. Widziałam matki, ktore
                  przychodzą na kilka godzin do biblioteki. Dzieci bawią sie zabawkami, czytają
                  książeczki a matki czytają prase popijaja kawkę, grzebią w internecie. Cudo. i
                  to wszytko jeszcze m pełne udogodnienia dla niepełnosprawnych. A jaka jest nasza
                  bibioteka, jakie sa jej rozmiary i to że pęka w szwach to wszyscy wiemy.
                  I taka jest polska rzeczywistosć. Więc może najpierw przygotowac Polske do tak
                  drastycznych zmian, wyregulowac podatki tak aby gospodarka rozwijała sie i żeby
                  mogła udzwignąc te proponowane ciężary pastwa socjalnego. Zreszta widzimy co się
                  dzieje teraz w Szwecji. Tam mając kilkoro dzieci można było kiedyś żyć jak u
                  Pana Boga za piecem. Wszyscy wiemy jak jest teraz...

                  Aha i musimy pamiętać o tych rodzinach, gdzie matki nie maja możliwości pójść do
                  zielonego domu czy na zajęcia pozalekcyjne bo ich zwyczajnie w promieniu 50 km
                  nie ma :( Taka jest rzeczywistość.
                  A nasz nowy rząd i cała koalicja na razie wydaje pieniądze ktorych nie ma.

                  A teraz to ja idę juz spać.
                  • iod Re: przedszkole czy opieka domowa 01.12.05, 23:42
                    no to gasimy światło :)
                    • kmsanczia Re: przedszkole czy opieka domowa 01.12.05, 23:50
                      To ja się dopiszę po ciemku. ;)
                      Też bym chciała żyć w takim cywilizowanym kraju.
                      Ty Iod masz chociaż możliwość wyjazdu do tego raju. Wiem, że te łąki i pola
                      zielone, ale czy nei warto tego zrobić dla swoich dzieci? :)
                      • iod Re: przedszkole czy opieka domowa 01.12.05, 23:59
                        kmsanczia, nie męcz, problem w tym, że pewnie lepiej, tylko ja trudny przypadek
                        jestem. Trochę nieuleczalny, ale jak jeszcze trochę sobie na forum poczytam, to
                        i wyjadę:)
                        Komentarz moejgo męża po burzliwej dyskusji przy kolacji "...czy to znaczy, że
                        już chcesz mieszkać w Australii?" Sam się biedak zdziwił, ale jak pomyślę, że
                        tak fajnie mają te dzieciaki tam, to mięknę.
                        Aa, jeszcze mi się przypomniał kurs j. angielskiego, sponsowrowany przez
                        państwo, gdzie na dole dziecko zostawiałaś pod opieką pań, a sama uczyłaś się
                        języka. Za darmo, oczywiście, tylko ew pampersa musiałas przynieść.

                        Spotkałam ostatnio znajomych z 2 dzieci. Dzieci głównie wychowywane w
                        Portugalii (6-letni kontrakt tam mieli, rodzice oczywiście). Mieszkają teraz w
                        bloku w Nowej Iwicznej. I co? Dzieciaki jakieś inne niż pozostałe. Na placu
                        zabaw się wyróżniają. Grzeczne, miłe, kulturalne, serdeczne, radosne, żadne
                        nadpobudliwe itp. Pewnie za dużo słońca miały ;)
                        • kmsanczia Re: przedszkole czy opieka domowa 02.12.05, 00:06
                          No właśnie, ten porąbany sentyment! Po jakiego nas to tak trzyma. Zawsze
                          chciałam wyjechać, ale widocznie nie było mi pisane, a teraz to chyba nawet nie
                          chcę. Stąd ta postawa roszczeniowa: dajcie, zróbcie, ja chcę żeby TU też było
                          tak fajnie! Ale to niestety nie za naszego życia, socjalistycznych oszołomów i
                          ogłupianego przez lata społeczeństwa tak szybko się nie zmieni.
                          A swoją drogą w cywilizowanych krajach (chyba w Holandii) podobno nawet
                          niepełnosprawnemu państwo refunduje wizytę prostytutki. ;) Ciekawe co na to
                          Kaczki i inne Romany.
                          • iod Re: przedszkole czy opieka domowa 02.12.05, 00:09
                            chyba w Holandii, choć ja nie do końca wierzę, czy to aby normalny kraj jest na
                            pewno. Posłuchaj, jak oni mówią ;)
                            • kmsanczia Re: przedszkole czy opieka domowa 02.12.05, 00:11
                              He, he. Ale ciekawe jak my brzmimy w uszach innych, jak twój mąż znosi to
                              szeleszczenie? ;)
                              • iod Re: przedszkole czy opieka domowa 02.12.05, 00:13
                                jakos się zakochał w Polce, a nie w Holenderce. Może dlatego, że drewniaków nie
                                noszę...
                                • makim1 Re: przedszkole czy opieka domowa 02.12.05, 00:54
                                  Takie rozwiązania znajdziecie znacznie bliżej. W Norwegi jest dokładnie tak jak
                                  proponuje LPR i nie dlatego to piszę , że jestem ich zwolennikiem. Z autopsji
                                  wiem, że w tym kraju model rodziny wielodzietnej jest znacznie dotowany przez
                                  państwo a matki samotnie wychowujące dzieci (minimum troje) nie musza matwić się
                                  za co kupią nowy model Saaba w przyszłym sezonie. No ale Norwegia to
                                  najbogatszy kraj w na naszym kontynencie i nam jeszcze bardzo daleko do ich
                                  socjalu (chyba że znajdziemy ropę w Zatoce Gdańskiej).
                                • mwsylwia Re: przedszkole czy opieka domowa 02.12.05, 09:29
                                  IOD - a gdzie w Warszawie są zielone domy? Chetnie bym tam zajrzała. No i od
                                  dawna chodzi mi po glowie pomysl zrobienia czegos podobnego tu i teraz. Nie
                                  chcialabym wyjechac na stale. Stany nie sa miejscem dla mnie, mysle, ze w
                                  innych krajach tez bym się nie odnalazła. No i będe siedzieć tutaj i cierpieć z
                                  powodu ogromu uczuć patriotycznych :)
                                  • iod Re: przedszkole czy opieka domowa 02.12.05, 10:33
                                    mwsylwia tu link znalazłam, jest fundacja:
                                    www.pcyf.org.pl/przedszkole/zielonedomy.shtml

                                    Może by tak w Łomiankach zrobić coś na kształt. Marzy mi się..

                                    W W-wie jest tylko chyba na Dzielnej i działa w przedszkolu, w soboty oczywiście
                                    • mwsylwia Re: przedszkole czy opieka domowa 02.12.05, 10:36
                                      Ja to kiedyś napisałam nawet plan działania takiego centrum dziecięcego. TYlko
                                      tak jakoś kasy na rozruch brak :(
                                    • kmsanczia Re: przedszkole czy opieka domowa 02.12.05, 10:36
                                      Fajne, ale co z wyrodnymi matkami, które jednak pracują i zostawiają dziecko w
                                      przedszkolu? ;)
                                      Iod, ty nie gadaj tylko rób to przedszkole czy tam inną formę, bo się marnujesz.
                                      • iod Re: przedszkole czy opieka domowa 02.12.05, 10:49
                                        kmsanczia, na razie to "robię" pomidorową.
                                        Mwsylwia, a ile tej kasy trzeba? Może jednak trzeba by się przy kawce spotkać?
                                        • mwsylwia Re: przedszkole czy opieka domowa 02.12.05, 10:51
                                          zdecydowanie trzeba (i kasy i spotkania)
                                          :)
          • esscort Re: przedszkole czy opieka domowa 02.12.05, 09:38
            mwsylwia napisała:
            ale zauważcie, ze na wsi dzieci do wieku
            > szkolnego siedzą w domu (brak przedszkoli) i to wcale nie wpływa dobrze na
            ich
            > rozwój emocjonalny i na późniejsze odnalezienie sie w szkole.

            Oglądałem kiedys wyniki badań (wieloletnich, przeprowadzonych na bardzo dużej
            grupie), z których niezbicie wyglądało, że dziecko, które nie chodziło do
            przedszkola, statystycznie nie ma szans na skończenie studiów. Poza jednym
            wyjatkiem - jeżeli ma matke z wyzszymi studiami, to raczej skończy (niezależnie
            od tego, czy chodzi do przedszkola czy nie).
            • iod Re: przedszkole czy opieka domowa 02.12.05, 10:29
              esscort napisał:

              > Oglądałem kiedys wyniki badań (wieloletnich, przeprowadzonych na bardzo dużej
              > grupie), z których niezbicie wyglądało, że dziecko, które nie chodziło do
              > przedszkola, statystycznie nie ma szans na skończenie studiów. Poza jednym
              > wyjatkiem - jeżeli ma matke z wyzszymi studiami, to raczej skończy
              (niezależnie
              >
              > od tego, czy chodzi do przedszkola czy nie).

              Dobrze, że doczytałam Twoją wypowiedź do końca, bo już krytykować chciałam.
              Pytanie - co znaczy chodzić do przedszkola, bo moim zdaniem 3 latek w
              przedszkolu od 8 do 18 to średnia przyjemność. A tak powinnam była zrobić,
              gdybym chciała połączyć pracę z posiadaniem potomstwa. A i tak peniw czułabym
              na plecach spojrzenie szefa, że za szybko z pracy wychodzę :(
              • esscort Re: przedszkole czy opieka domowa 02.12.05, 10:35
                Nie wiem, czy w tych badaniach było napisane, co to znaczy chodzic do
                przedszkola. Były to badania długofalowe, zresztą kilka lat temu opracowane,
                więc pewnie chodziło o takie "tradycyjne" przedszkole, do którego rano sie
                oddaje dziecko, a koło 15-16 odbiera. Główny wniosek z tych badań jest taki,
                że "zaprzedszkolenie" dzieci jest warunkiem i szansą odrabiania zaległosci
                cywilizacyjnych.
                • iod Re: przedszkole czy opieka domowa 02.12.05, 10:47
                  tylko widzisz, Esscort, mnie to załamuje. Pamiętam jak odwiedziłam Montesorri i
                  wyszłam z przekonaniem, że to przedszkole dla matekktórym dzieci się wychowywac
                  nie chce - nauka typu jak sznurujemy buciki, kroimy banana, myjemy rączki,
                  naczynia, do czego służy ręcznik itp. Trochę upraszczam, bo temat, jak juz
                  pisałam, jest dla mnie bardziej do pogawędki niż do pisania, ale myślenie, że
                  bez przedszkola to jakieś matoły generalnie wyrastają, do mnie nie przemawia
                  (ale ja jestem matką z wyższym wykształceniem, to może dlatego). Chociaż - moi
                  rodzice mieli tylko, jak mój tato zawsze mówił "porządne matury", z wyższym nie
                  wyszło. Przedszkole specjalnie mnie nie wychowało. Uciekłam z przedszkola po 2
                  latach do szkoły. Umiałam czytać, nauczyłam się w domu, z przedszkola pamiętam
                  upiorne kakałko, przymus leżakowania, idiotyczne zabawy na placu zabaw (coś ze
                  ściąganiem majtek :)).
                  Temat rzeka, naprawdę.
                  • esscort Re: przedszkole czy opieka domowa 02.12.05, 10:56
                    No tak, ale ja mówie o statystyce, a indywidualne przypadki sa rózne.
                    • iod Re: przedszkole czy opieka domowa 02.12.05, 11:01
                      esscort napisał:

                      > No tak, ale ja mówie o statystyce, a indywidualne przypadki sa rózne.

                      tylko wiesz Esscort jak to jest z tą statystyką. Mo znajomy regularnie kioedyś
                      dane do Gus-u podawał. Od tej pory nie wierzy statystykom żadnym :)
                      • lolaxyz Re: przedszkole czy opieka domowa 02.12.05, 11:10
                        Moj znajomy jest statystykiem i mawia: "są dwa rodzaje prawdy: prawda
                        obiektywna i stystyka".
                        • esscort Re: przedszkole czy opieka domowa 02.12.05, 11:14
                          a tischner po góralsku mówił, że są 3 prawdy: prawda, cała prawda i gówno prawda
    • frags Re: Niedługo zniknie problem wyboru przedszkola 01.12.05, 12:42
      Popieram podniosły problem ojców i ich urlopów. W tej chwili oczywiście możliwy
      jest urlop wychowawczy, ale niestety często jest tak, że to ojciec jest filarem
      finansowym rodziny. Moja żona była na macierzyńskim i wróciła do pracy, na
      szczęście nasza pociecha jest pełna dobregi=o humoru i sympatii dla babci. Sam
      mam jednak poczucie winy, że tak mało mnie ma w domu i... pewnie dlatego ją
      rozpieszczam!
    • elpr1 Re: Niedługo zniknie problem wyboru przedszkola 01.12.05, 15:43
      Kraj PAP, MZ /12:53




      LPR: Nie zlikwidujemy przedszkoli i żłobków
      Liga nie zamierza likwidować żłobków i przedszkoli i nie przygotowuje projektu
      ustawy w tej sprawie - powiedział rzecznik prasowy LPR Piotr Ślusarczyk.
      Informację taką podało dzisiejsze "Życie Warszawy".
      Ślusarczyk przyznał, że Liga "ma pomysł", aby matkom, które wychowują dzieci w
      domu wypłacać comiesięczne niewielkie pensje. Jak podkreślił, Liga nie była,
      nie jest i nie będzie za likwidacją przedszkoli i żłobków.

      "Stanowczo podkreślamy, że informacje na ten temat podane w mediach są
      nieprawdziwe" - głosi przesłane PAP oświadczenie LPR. Ślusarczyk powiedział,
      że "na razie nie ma projektu ustawy dotyczącego pensji dla matek wychowujących
      dzieci w domach, ale jest to pewien pomysł". "Ale nie ma on na celu likwidacji
      przedszkoli" - zaznaczył.

      Zdaniem polityka LPR, jeżeli się okaże, że kobiety zamiast pracować zawodowo
      będą chciały wychowywać dzieci w domach i dostawać za to "jakieś niewielkie
      uposażenie", to "w sposób naturalny najprawdopodobniej zmniejszy się liczba
      przedszkoli".

      "Niczego nie ujmujemy kobietom, które wykonują swoją pracę zawodową" -
      podkreślił Ślusarczyk. Ale - jak dodał - "LPR chce pozostawić możliwość wyboru".

      "To wybór każdej osoby, każdej rodziny, my nie zamierzamy ingerować w życie
      prywatne rodzin, chcemy dać możliwość wyboru" - powiedział Ślusarczyk.

      Jak poinformowało czwartkowe "Życie Warszawy", projekt ustawy autorstwa LPR
      zakłada likwidację żłobków i przedszkoli, a Liga chce wprowadzić wypłacane co
      miesiąc pensje dla matek wychowujących w domu dzieci.

      Kobieta, która zajmuje się w domu jednym dzieckiem, miałaby otrzymywać
      wynagrodzenie w wysokości 10 proc. średniej krajowej (obecnie wynosi ona ok.
      2,4 tys. zł brutto). Przy dwojgu dzieciach to 25 proc. średniej krajowej, przy
      trojgu - 75 proc., a przy czworgu i więcej - 100 proc. średniej. LPR nie
      precyzuje, do jakiego wieku dziecka matce przysługiwałaby pensja - podaje "ŻW".

      Jak dodaje dziennik, według LPR pieniądze na ten cel mają pochodzić ze środków
      na zasiłki dla bezrobotnych - bo będzie ich mniej, funduszu opieki społecznej -
      dzięki zmniejszeniu liczby rodzin żyjących w ubóstwie. Inne źródło to pieniądze
      wydawane do tej pory na żłobki i publiczne przedszkola, które zostaną
      zlikwidowane. Mają działać tylko przedszkola specjalistyczne, gdzie - jak
      wyjaśnia posłanka Sobecka - dzieci będą przebywać najwyżej dwie, trzy godziny i
      uczyć się np. angielskiego - czytamy w "Życiu Warszawy".
    • kmsanczia Re: Niedługo zniknie problem wyboru przedszkola 06.12.05, 23:04
      Klub Pracujących Mam
      • elpr1 Re: Niedługo zniknie problem wyboru przedszkola 06.12.05, 23:10
        Brawo-to jest to.
Pełna wersja