Zmiany w oświacie

15.02.06, 11:00
Przedszkolaki do szkół

Obecnie obowiązek szkolny rozpoczyna się z początkiem roku szkolnego, w tym
roku kalendarzowym, w którym dziecko kończy 7 lat, oraz trwa do ukończenia
gimnazjum, nie dłużej jednak niż do ukończenia 18 lat, i polega na regularnym
uczęszczaniu do szkoły. Nie jest jednak jasno napisane, od kiedy obowiązek ten
nie jest realizowany.

Jarosław Zieliński, sekretarz stanu w resorcie edukacji, zapowiedział również,
że wiek rozpoczęcia obowiązku szkolnego do lat 6 zostanie obniżony od roku
szkolnego 2008/2009. Oznacza to, że wszystkie pięciolatki pójdą obowiązkowo do
przedszkola już za rok.

-----------

Iod to co z tą prywatną podstawówką? Bo ja nie chcę, żeby moje dziecko w wieku
5 lat zaczęło uczestniczyć w wyścigu szczurów. I to w dodatku w państwówkach,
które niczego nie uczą ale coraz więcej wymagają. Najlepiej, żeby dziecko
przychodząc do szkoły JUŻ wszystko umiało, a oni ograniczą się do zadawania
tony materiałów do wykucia w domu. :/
    • esscort Re: Zmiany w oświacie 15.02.06, 11:08
      Bez paniki. W wielu krajach dzieciaki idą wcześniej do szkoły. Ja też uważam,
      że 7 lat to za późno. Współczesne dziecko w wieku 7 lat to juz nawet bez
      przeszkadzania nauczycieli w szkole umie jakos tam czytać i pisać.
      Nie za bardzo widzę ten wyścig szczurow w szkolach publicznych. Raczej wszyscy
      olewają, co moze paradoksalnie dzieciom wychodzi na zdrowie ;)
      • kmsanczia Re: Zmiany w oświacie 15.02.06, 11:13
        Esscorcie bo ty myślisz o czasach, których już nie ma. Kiedyś się olewało, teraz
        się tylko wymaga i jak słusznie zauważyła Iod - straszy.
        Nie chodzi mi o wiek, zawsze uważałam że zeróka to strata czasu, chodzi o obecne
        podejście nauczycieli. Lola chyba pisała, że dziewczynka w I klasie może zostać
        na drugi rok (!!! - w I klasie???) bo sobie nie radzi.
        • esscort Re: Zmiany w oświacie 15.02.06, 11:37
          Z tą dziewczynka straszoną brakiem promocji to jednak musiała być jakaś
          jaednostkowa oświatowa patologia. Nie mozna mówić, że to jest norma a nawet
          częsty przypadek. Patrząc na niektorych kolegów mojego młodego, ktorzy w 3
          klasie gimnazjum nie umnieją jeszcze pisać, a czytanie zdań złozonych jest
          wielkim wyczynem, nie widzę tego wyścigu szczurów i wysokich wymagań.
          A tak w ogóle szkoła siłą rzeczy funkcjonuje w określonych warunkach
          społecznych. Jakos tam odbijają sie w niej problemy pozaszkolne, odziaływuje na
          nią świat zewnetrzny. Przez to (a może dzieki temu) szkoła nie tylko uczy tego,
          co jest w podręcnikach, ale też tego, jaki jest świat zewnetrzny. Pokazuje,
          że "praktyka" życia jest nieco inna niż teoria, uczy reguł życia spolecznego
          itp. Że np. niektorzy ludzie są idiotami, że nie zawsze wybiera się
          najmądrzejsze rozwiazania, że nie zawsze wszystko jest sprawiedliwe itp.
          Kiedyś dziecko musi sie tego dowiedzieć (oczywiście w odpowiedniej dawce). Nie
          ma sensu go przed tym chronić i mu w tym przeszkadzać, bo dzięki temu dziecko
          uczy się wartościowania, walczenia o idee itp. Dojrzewa, wyrabia sobie
          światopogląd.
          No ale to chyba nie jest dyskusja na forum. I podobnie jak Mwsylwia uważam, że
          za bardzo panikujecie z tą szkołą. Zaczyna to wyglądać, jak by ta szkoła
          podstawowa miła jakieś zasadnicze znaczenie. Dajcie spokoj, to tylko szkoła
          podstaowa, niewiele znaczący epizod. Jej program jest taki, że dziecko każdej z
          was nauczyłoby się wszystkiego, czego tam wymagaja w rok, i to ucząc sie
          jedynie w wolnych chwilach, gdy się nudzi.



          -
          Forum Łomianki
          OIOM-Leć Sokole
    • iod Re: Zmiany w oświacie 15.02.06, 11:08
      tak chyba naprawdę jest - rozmawiałam z logopedą w przedszkolu, która mówiła
      mi, że ma zajęcia z dziećmi, polegające na tym, że uczy je płynnego czytania -
      logopeda prywatnie oczywiście - bo szkoła juz niczego nie uczy, tylko wymaga i
      straszy. Dzieciaki zestresowane uczą się czytanek na pamięć (1 klasa, żeby nie
      było wątpliwości). Fajna wizja, no nie
      Znikam na razie, idę dziecko wymoczyć, może się uda??? Myślę kmsanczia niestety
      cały czas na ten temat :(((
      • mwsylwia Re: Zmiany w oświacie 15.02.06, 11:22
        A mnie się wydaje, ze przesadzacie. Mam do czynienia ze szkołami w małych
        miasteczkach, na wsiach. Znam (w zw.z pracą) wielu młodych ludzi - uczniów
        podstawówek, gimnazjów, którzy są naprawdę normalni, mają dobre wyniki a nie
        mieli korepetycji z czytania i pisania w przedszkolu. Mało tego - bardzo często
        pochodzą z naprawdę ubogich rodzin, których nie stać na prywatne korepetycje
        czy szkoły. I mimo tego są normalni i dobrze się uczą.

        Dziewczyny - dlaczego Wy tak panikujecie? Wasze dzieci pochodzą z dobrych
        domow, mają inteligentnych rodziców, książki, komputery, wakacje nad morzem...
        naprawdę. Na 100 % sobie poradzą. Wczoraj rozmwialiśmy o tym z moim mężem, że
        nasze dziecko za 2 lata moze juz być uczniem. I wg mnie to dobrze. Umysł jest
        bardziej chłonny, łatwiej się uczą i cieszą się, ze będą chodzić do szkoły z
        tornistrem i piórnikiem.

        • kmsanczia Re: Zmiany w oświacie 15.02.06, 11:29
          Sylwia czy to małe miasteczko to Łomianki?
          • mwsylwia Re: Zmiany w oświacie 15.02.06, 11:35
            Nie - to np. Łukta na Mazurach, Sokółka w podlaskim, Slawno w Zachodnioppom,
            Zarzecze w podkarpackiem. Często te dzieci nie chodzą nawet do przedszkola.
    • j46 Re: Zmiany w oświacie 15.02.06, 11:30
      Jak zwykle powstaje pytanie czy kadra jest do tego przygotowana. Psychicznie to
      jdenak jest duża różnica. Jest wielu wspaniałych nauczycieli, ale również jest
      wśród nich wielu, odważę sie to powiedzieć laików, ludi skostniałych, którzy
      zatrzymali się w rozwoju na etapie rysowania szlaczków. Moj syn w liceum miał
      polonistkę która nie umiała mówić i pisać po Polsku.
      • kmsanczia Re: Zmiany w oświacie 15.02.06, 11:31
        No wreszcie, bo już myślałam, że tylko ja trafiłam na kiepskich nauczycieli. ;)
        • papirus22 Re: Zmiany w oświacie 15.02.06, 11:42
          Nie zapominajcie, że to jakich mamy nauczycieli zależy przede wszystkim od
          burmistrzów, przypomianm sprawę Krzysiom, kiedy wspaniała nauczycielkę
          wywalono, a zastąpiono rodzinką po znajmości ze ślaska czy skąś tam.
          Niestety w sprawach lokalnych szkół decuduja burmistrzowie (placa z budżetu), i
          powiem Wam, że w Łomiankwoskich szkołach od kilku lat wymienia się kadry:(
Pełna wersja