ptasznik11
16.05.06, 14:49
W biuletynie informacyjnym Czosnowa nr 9/2006 r. (www.czosnow.pl) można
przeczytać o efektach pracy władz tamtej gminy w 2005 r.: co trzecia złotówka
z budżetu przeznaczona na inwestycje ( u nas realnie mniej niż co 10), w
2005 w Czosnowie rozbudowano sieć wodociągów o 25 km, kanalizacji o 3 km ,
wybudowano 12 km dróg o nawierzchni asfaltowej, uzyskano prawie milion zł. z
unijnych (i In. ) funduszy. Przy tym na administrację wydano kilka razy mniej
niż u nas. Kiedy jednak włodarze sąsiednich gmin pracują, Sokół ględzi i
uprawia socjotechnikę . W Dziekanowie Polskim na pytanie co zrobił w
ostatniej swojej kadencji dla tej miejscowości Sokół odpowiedział, że budżet
składa się z dochodów i wydatków. Po powtórzeniu tego pytania znów zaczął
ględzić o budżecie, jak diabeł święconej wody unikał konkretów.
Doradcy Sokoła mówią, że nie jest ważne co się robi, nie ważne też co się
mówi , bo większość ludzi i tak nic nie rozumie. Ważne jest jak się mówi, jak
się pięknie śpiewa i z uśmiechem pączki rozdaje.
Sokół jest masakrowany przez Wojewodę (uchylenie studium) , GDDKiA
(Samorządowa Trasa budzi jedynie śmiech), i na każdym innym polu w
kofrontacji z fachowcami. Wyniki sąsiednich gmin pokazujące, że nasz
budżetowe pieniądze są w kiepskich rękach. Edonio i inni dyżurni obrońcy
Sokoła , co wy na to ? Kto Burmistrzowi Nadziei siusia do mleka ?