brycezion
24.06.06, 02:06
Ostatnio w 3 wątkach poruszono te sprawy,więc założyłem nowy,aby je omówić
całościowo.
1.Nieprawdą jest,że istnienie spółki ułatwia dotacje z Unii.Gmina może je tak
samo,a może nawet szybciej,dostać.Jak już pisałem ewent.kredyt bankowy pod
dotacje z Unii nie wchodzi do długu publicznego.Unia zwraca ok.75%
poniesionych kosztów.Trzeba mieć więc kapitał początkowy w ratach rocznych w
wysokości np.20 mln zł z czego 15 mln zwróci Unia,a 5 mln będzie to nasz
udział.Kapitał ten można zgromadzić z 3 źródeł:kredyt bankowy,oszczędności w
budżecie i partycypacje (omówię to w pkt.3).
2.Systemy udziału mieszkańców w inwestycji są 2 : partycypacje albo opłaty
adiacenckie.Na te drugie burmistrz zdecydował się korzystając z Ustawy,która
jednak mówi,że mogą one też wynosić + 0.Zdecydował się,bowiem przez nadmierny
koszt ICDS zadłużył gminę.Uchwalono więc 25% od wzrostu wartości nieruchomości
tzn.jeśli w wyniku inwestycji wzrośnie jej wartość np.o 50 tys zł,to opłata
adiacencka wyniesie 12,5 tys zł.Do tego dochodzą koszty wyceny przez
rzeczoznawcę.Dlatego KOŁ od początku twierdził,że opłaty adiacenckie powinny
zostać zlikwidowane.
Trzeba zwrócić uwagę,że obietnice burmistrza na spotkaniach z mieszkańcami,iż
np.w zlewni Gościńcowej nie zapłacą ludzie nic ponad ok.7,5 tys zł nie dotyczą
reszty mieszkańców.Musi być najpierw anulowana Uchwała Rady o opłatach
adiacenckich.Inaczej będzie to dobra wola lub nie burmistrza stosownie do jego
widzi misię,ponieważ może on zgodnie z Ustawą stosować wyjątki.
3.Opłaty partycypacyjne.Skąd się bierze 6 tys zł ? Na początku Miejski Komitet
Społeczny ustalił z burmistrzem (była na to Uchwała Rady),że opłaty te wyniosą
2,5 tys zł i podlegają rewaloryzacji.Przez lata doszły one do 6 tys zł.Był to
wkład mieszkańców w inwestycję wod-kan.W jego ramach każdy mieszkaniec miał
mieć doprowadzone rury 2 m wgłąb działki (ostatnie umowy mówiły - do granicy
działki).I te 6 tys zł ostatnio niektórzy mieszkańcy zapłacili.Trudno więc
mówić teraz o obniżeniu tej opłaty,najwyżej o zamrożeniu jej na tym poziomie.
Jeżeli więc przyjąć tą kwotę 6 tys jako wkład partycypacyjny,to równocześnie
MUSI być zlikwidowana opłata adiacencka.W porównaniu z nią opłata
partycypacyjna,to i tak znacznie mniejszy koszt.
Czy możnaby obniżyć opłatę partycypacyjną biorąc za przykład inne gminy?
Możnaby Uchwałą Rady,ale nie wiem jak zareagowaliby na to mieszkańcy,którzy
już zapłacili 6 tys zł i czy sprawa nie zakończyłaby się w Sądzie anulowaniem
takiej Uchwały.
Obniżenie opłaty partycypacyjnej obniżyłoby automatycznie nakłady na
inwestycję wod-kan i spowolniło jej realizację.
Trzeba dodać,że mieszkańcy,którzy mają umowy partycypacyjne nie zrealizowane
do tej pory,ponoszę jedynie koszty podłączenia od granicy działki (+ 2m).
4.Podłaczenie od granicy działki do budynku.To już jest dowolna sprawa
każdego.Albo zdecyduje się na ofertę spółki,albo będzie sam wszystko załatwiał
tj.pozwolenie na budowę,dokumentację,wykonawcę itd.Tak to wygląda obecnie przy
istnieniu spółki.Na zebraniu w Łomiankach Starych to podłączenie dyr.spółki
określił na ok.1,5 tys zł średnio.
5.Mówiąc o kosztach trzeba mieć na uwadze inne koszty,które generuje
spółka.Opisał to J46 w wątku "Kwadratura koła".To są koszty ,które wszyscy
ponosimy.I nie ma co ustalać "mechanizmów obniżenia kosztów spółki",bo jedynym
mechanizmem jest powrót do Zakładu Budżetowego,który ze swojej istoty MUSI
działać po KOSZTACH WŁASNYCH.
6.Sprawą organizacyjną takiego Zakładu Budżetowego byłoby załatwianie
wszystkich spraw formalnych dla mieszkańców związanych z podłączeniem do sieci
wod-kan,a wykonanie samego podłączenia - po kosztach własnych wg.kosztorysu
powykonawczego.