Chyba dobry człowiek jestem?

16.09.06, 15:42
Podobno dobrych ludzi zwierzęta lubią. To ja chyba dobry człowiek jestem.
Zeszłej jesieni polubiły mnie krety i nornice a w tym roku jeżek się
rozpanoszył na moim trawniku. I kto by pomyślał, ze taka mała kująca kuleczka
a tak trawnik potrafi zniszczyć . Chodzi toto nocami i swoim ryjkiem dziurki
nawierca i to niestety spore dziurki....
    • iod Re: Chyba dobry człowiek jestem? 16.09.06, 17:00
      Jorybka, ja ani przez chwilę nie wątpiłam, że jesteś. Też mam nornicę, kreta
      nie, a dzieci na pewno by się ucieszyły L:)))

      Nie martw się, spróbuj żyć w zgodzie z naturą ;)
      • jorybka1 Re: Chyba dobry człowiek jestem? 20.09.06, 19:49
        Iod, moja mała pieje z radości jak go widzi(jeżyka). A ja odkąd wprowadziłam
        się do Łomianek żyję w zgodzie z naturą ...czasami tylko odzywa się we mnie
        chłopska natura czyli ...."chłop żywemu nie przepuści....". Oczywiście nie
        mówię o jeżyku tylko na przykad o komarach , z którymi nie da się żyć w
        zgodzie.
        • iod Re: Chyba dobry człowiek jestem? 20.09.06, 20:31
          a tu się zgadam. Ganiałam wczoraj jednego krwiopijcę ok 4 nad ranem, by ubić
          bez litości. Bez skutku - pokonał mnie. Szybszy był.

          Jeżyk ostatnio pojawił się w nocy w przedszkolu moich synów; na czele z
          dyrektorką przedszkola odprowadzali potem zgubę do lasu. Ładnie wyglądało :)
          • jorybka1 Re: Chyba dobry człowiek jestem? 21.09.06, 10:19
            iod napisała:

            >
            > Jeżyk ostatnio pojawił się w nocy w przedszkolu moich synów; na czele z
            > dyrektorką przedszkola odprowadzali potem zgubę do lasu. Ładnie wyglądało :)

            iod , ty sumienia nie masz. Dziecko na noc do przedszkola oddawać!!!
            • iod Re: Chyba dobry człowiek jestem? 21.09.06, 10:21
              ehm,ehm...napisałam "potem", znaczy dnia następnego...ale kuszące to oddanie
              dziecka na noc do przedszkola, tylko co ja niby miałabym robić wtedy???? Dobra,
              nie pisz...
Pełna wersja