Czego oczekujemy od przyszłych radnych

10.10.06, 11:43
Proszę zbierzmy i napiszmy w jednym miejscu czego oczekujemy od przyszłych
radnych, jakich działań i jakich decyzji. Co powinni usprawnić a co zmienić.

Proszę niech każdy się wypowie. Proszę także byśmy nie dyskutowali i nie
awanturowali się jeśli ktoś ma inne zdanie lub wymagania. W ten sposób wątek
będzie czytelny i będzie przedstawiał wartość dla ew. kandydatów innych
mieszkańców.

Jeśli ktoś czuje potrzebę "pojechania" kogoś za poglądy albo przekonania go do
zmiany zdania niech to proszę niech to zrobi w osobnym wątku.

Na pierwszy rzut oka nie ma takiego wątku. Jeśli powtarzam jakiś inny wątek,
to przepraszam.

---

Poniżej moje wymagania.

1. Przedstawienie wizji i zdecydowanie (może na podstawie referendum) w jakim
kierunku mają zmierzać Łomianki. Czy w kierunku miasta-parku, spokojnej
miejscowości z domami jednorodzinnymi i dużą ilością zieleni. Czy w kierunku
osiedli na wzór tarchomina/białołęki/ursynowa, z osiedlami bloków i parkingów)

Jestem za miastem-parkiem i za będę głosował za kandydatem który myśli podobnie.

2. Przedstawienie i zatwierdzenie spójnego z tą wizją (pkt.1) planu
zagospodarowania terenu. Gwarantującego podejmowanie decyzji dot. inwestycji,
bez ryzyka (np. że pobliżu mogą wybudują coś o czym wcześniej nie było
wiadomo), ewentualnie na własne ryzyko bo było wiadomo że w pobliżu planowana
jest budowa 5 piętrowego bloku.

3. Określenie warunków które nowe inwestycje muszą spełnić, np. minimalna
wielkość działek i wielkość pasa obdzielającego sąsiadujące domy. Minimalny
stosunek metrażu domu do metrażu działki. Maksymalna wysokość domów, etc.

Jestem za podniesieniem standardów tak by okolica była ładna chciało się w
niej mieszkać przez najbliższe 50 lat. Tak bym nie chciał się wyprowadzić za
lat 5~10, jak już będę miał dość zgiełku i ciasnoty.

Moim zdaniem taka polityka spowoduje że nowe i istniejące nieruchomości
zyskają na wartości a atrakcyjność naszego miasta przyciągnie ludzi myślących
podobnie. Będę głosował na kandydata który myśli podobnie.

4. Rozwiązanie kwestii bezpieczeństwa na kolejowej, bez oglądania się na
innych. Budowa kładek, lub przynajmniej doraźną poprawę bezpieczeństwa,
poprzez budowę lepszego oświetlenia.

5. Zaplanowanie rozwiązania komunikacyjnego przy współpracy miast i gmin
sąsiednich. Tak by problem komunikacji nie został rozwiązany doraźnie a był
długofalowym planem rozwoju spójnym i powiązanym z wizją miasta (nie mówię o
NOŁ). Plan powinien przedstawiać konkretne cele, których osiągnięcie można
zaplanować, zmierzyć i ocenić ich wykonanie.

Moim zdaniem należy zmierzać w kierunku próby zmniejszenia natężenia ruchu
samochodowego i przedstawienia ciekawej alternatywy dla tych którzy nie muszą
jeździć samochodem do pracy a jeżdżą nim z braku innego wygodnego środka
transportu.

Zapchane autobusy Ł nie spełniają wymagań średnio zamożnego mieszkańca
Łomianek i dlatego większość aut stojących w korku z Łomianek ma jednego
pasażera.

To są dwa problemy ale silnie ze sobą powiązane. Celem radnych powinno być
uzupełnieni nowo-budowanej drogi (bez znaczenia którędy) i metra, o wygodny i
atrakcyjny środek transportu.

6. Uważam że miasto-park powinno stawiać wygodę i spokój mieszkańców przed
niektórymi potrzebami przedsiębiorców i w niektórych uzasadnionych wypadkach,
powinno reagować i ograniczać działania przedsiębiorców, które ten spokój
zakłócają.

Konkretnie chodzi mi ciężkie TIRy jeżdżące po naszych wąskich uliczkach.
Uważam że ten problem należy uregulować (nie oznacza to że chcę całkowicie
zabronić tego ruchu). Jest to jedynie przykład konfliktu
mieszkaniec-przedsiębiorca, i pewnie jest wiele podobnych.

Zagłosuję na kogoś kto ma pomysł jak tego rozwiązywać typu problemy i łagodzić
konflikty, tak byśmy żyli z przedsiębiorcami w zgodzie.
    • papirus22 Re: Czego oczekujemy od przyszłych radnych 10.10.06, 11:46
      Trekkie bardzo dobry pomysł,wszystko zebrane, ale zaraz ktoś napisze, że to
      papirus wymyśla pod siebie:)))
    • frags Re: Czego oczekujemy od przyszłych radnych 10.10.06, 11:54
      1. Rozsądku. Nie każdy, kto nie zgadza się z papirusem22 i jego retoryką jest od
      Sokoła.
      2. Kultury
      3. Wiedzy o tym, ze trup nie podlega reinkarnacji
      4. Mózgu, a nie ledwie muzgu

      No i wychodzi, że Potrzeba Zmian tych oczekiwań nie spełnia. papek i j46 kładą
      Potrzebę na łopatki.
      • pencroff Re: Czego oczekujemy od przyszłych radnych 10.10.06, 12:10
        Tak, mam bardzo podobne wymagania i oczekiwania jak przedstawił Trekkie
        (dziękuję!)
        a uzupełnił Frags.
      • papirus22 Re: Czego oczekujemy od przyszłych radnych 10.10.06, 12:10
        frags
        ogólnie Ciebie ignoruję, jednak autor prosił o niezaśmiecanie, wiec uszanuj
        jego wolę. Więcej już Tobie nie odpiszę, abyś nie miał okazji do opowiadania.
        Pójdziesz na wybory i wybierzesz kogo będziesz chciał-Twoja sprawa, nie
        zaśmiecaj forum i ciekawego wątku, który mam nadzieję-będzie bardziej
        merytoryczny.
        • frags Re: Czego oczekujemy od przyszłych radnych 10.10.06, 12:13
          Czy ja zaśmiecam wątek??? Przedstawiłem swoje oczekiwania wocec Kandydatów.
          Oczywiście byłoby lepiej napisać że:

          Kandydat powinien wypisywać głupstwa, pisać z żenującymi błędami
          ortograficznymi, obrażać kogo się da, mieć nick papirus22, albo j46. Wtedy
          zapewne byłoby prawomyślnie...
        • frags Re: Czego oczekujemy od przyszłych radnych 10.10.06, 12:17
          papirus22 napisał:

          > frags
          > ogólnie Ciebie ignoruję,

          Ooo, zmiana nastawienia??? Czyżby Papulek-Kandydaciunio dostał po nosku na innym
          forum za swoje pisarstwo??? Papulku pisz dalej, tu masz szerokie pole do popisu.
          Papisu właściwie...
          • kmsanczia Re: Czego oczekujemy od przyszłych radnych 10.10.06, 12:23
            frags napisał:
            > dostał po nosku na innym
            > forum za swoje pisarstwo???

            nie nadużywaj
            • kowalik22 Re: Czego oczekujemy od przyszłych radnych 10.10.06, 12:28
              Nadużyj, frags, nadużyj!!
      • kmsanczia Re: Czego oczekujemy od przyszłych radnych 10.10.06, 12:22
        frags napisał:
        > 3. Wiedzy o tym, ze trup nie podlega reinkarnacji

        No, tego to nie możesz być pewien. ;)
    • kowalik22 Re: Czego oczekujemy od przyszłych radnych 10.10.06, 12:22
      Od radnych oczekuję kultury i poszanowania praw demokracji.
      Uszanowania prawa każdego obywatela do zabierania głosu.
      Przecież była już dyskusja o demokracji na forum, prawda?

      Oczekuję, co napisałam juz w innym wątku, że będą MYŚLEĆ.
      Nie PRZYKLEPYWAĆ bezmyślnie NIKOMU.

      Że będą się kierować dobrem mieszkańców.
      Że bedą starali się zaspokoić najpilniejsze potrzeby większości,
      bo nigdy nie będzie tak, że wszyscy mieszkańcy będą zadowoleni
      z konkretnego rozwiązania.

      Że będą aktywnie działać w Radzie.

      Że bedą pamiętać, iż ich działania bądź zaniechania
      ocenia wyborcy w kolejnych wyborach.

      • lolaxyz Re: Czego oczekujemy od przyszłych radnych 10.10.06, 13:08
        Kowalik tu musze przyznac rację.
    • xenia34 Re: Czego oczekujemy od przyszłych radnych 10.10.06, 12:32
      Ciekawy pomysł, zobaczymy, jak rozbieżne są nasze oczekiwania:)
      Moje:
      1. Nowa rada powina znaleźć sposób na wybudowanie kanalizacji (i wodociągów) w
      tempie błyskawicznym.
      2. Powinna dążyć stanowczo do powstrzymania budowy nowych tras szybkiego ruchu
      na terenie miasta.
      3. Podjąc działąnia do rozwiązania problemów komunikacyjnych poprzez
      poszerzenie ulicy Kolejowej, budowę lini tramwajowej-kolejowej-metra (do
      wyboru) łączącej Łomianki z Warszawą.
      3. Powinna satć na straży prawa własności, w tym prawa do podziału swojej
      działki na mniejsze.
      4. Powinna inicjować działania na rzecz dobra wspólego: utwardzanie ulic,
      oświetlenie, budowa chodników, dbanie o czystość na terenach leśnych i
      rekreacyjnych.
      5. Zdecydowanie powinna ukrócić proceder bezprawnego zawłaszczania działek i
      dązyć do odzyskania już utraconych.
      7. Generalnie sprzeciwiam się dążeniom do uczynienia z Łomianek skansenu/ziemi
      obiecanej dla znudzonych Warszawą i szukających ciszy, spokoju i sielskości w
      swoich posiadłościach. Chciałabym, alby Rada dbała o zapewnienie przyzwoitych
      warunków życia także tym, którzy mieszkają tu od urodzenia lub od pokoleń i
      uważają Łomianki za swoją małą ojczyznę a nie za miejsce ucieczki z "wielkiego
      miasta".
      8. Marzy mi się, żeby znaleźli się radni, którzy potrafiliby zainteresowac się
      i zadbać o nasze Łomiankowskie skarby: jeziorka, zwłaszcza Dziekanowskie i
      Kełpińskie, ale i pozostałe, wybrzeże Wisły, pogranicze puszczy a także resztki
      zabytków - np budynek byłego Domu Dziecka w Dąbrowie.

      Takie sa moje postulaty, niestety obawiam się, że nie ma kandydatów dla mnie
      idealnych:(((( Zresztą, poza tymi z forum, na których głosowac nie chcę, innych
      nie bardzo znam:(

      Pozdrawiam
      xenia


      Obawiam się
      • kojo01 Re: Czego oczekujemy od przyszłych radnych 10.10.06, 12:38
        To ja tylko dorzucę konsekwentnie czasami wbrew większości pilnować spraw i
        pomagać w rozwiązaniu problemów swoich wyborców.
      • pencroff Re: Czego oczekujemy od przyszłych radnych 10.10.06, 13:01
        xenia34 napisała:> Ciekawy pomysł, zobaczymy, jak rozbieżne są nasze
        oczekiwania:)

        Xeniu, Twoje oczekiwania wcale nie są "rozbieżne", znakomicie uzupełniają się
        z tym, co napisał Trekkie, jak również Frags: rozsądku i kultury niech będzie
        dużo w nowej radzie.
        • krzysiom1 Re: Czego oczekujemy od przyszłych radnych 10.10.06, 17:31
          Marzę o radnych i burmistrzu z wizją Łomianek jako "Małego zielonego
          miasteczka" a nie szykowanego przez obecną władzę kilkudziesięciotysięcznego
          blokowiska do którego mieszkańcy będą dojeżdżać po naszych głowach.
          • glupik1 Re: Czego oczekujemy od przyszłych radnych 10.10.06, 20:24
            Łatwo naśmiewać się z czyichś wad. Dysgrafia to wada stwierdzona naukowo, a
            kwestia reinkarnacji to dość szerokie pojecie i nie do końca sprecyzowane,
            zwłaszcza, że odmian hinduizmu począwszy o braminizmu jest wiele, choć w
            kulturze polskiej dość jednoznaczne.
            Ale dyskredytować kogoś na takiej podstawie to przejaw, co najmniej braku
            tolerancji i kultury.
            Sam wierszyk o papku początkowo śmieszył, a teraz chyba ośmiesz tylko jego
            autora. W każdym bądź razie piękny popis grafomanii.
            • frags Re: Czego oczekujemy od przyszłych radnych 10.10.06, 20:27
              Chodzi Ci o poniższe? Mi się nieustannie podoba. To wolny kraj. Każdy może mieć
              tyle nicków na podorędziu ile chce. Nawet 12 zwolenników, chociaż ostatnio z
              tymi u papirusa22 coraz gorzej.
              • papirus22 Re: Czego oczekujemy od przyszłych radnych 10.10.06, 20:48
                frags zamiast rozpowszechniac nieprawdę, napisz te 12 nicków!
                dla mnie Twój tekst poniżej dyskwalifikuje Ciebie jako uczestnika forum. Już mi
                różne rzeczy zarzucałeś, więc poczekam na kolejne nieprawdziwe teksty.
                Od kiedy się tu pojawiłeś wiele się zmieniło, takich twoich jak ten jest
                więcej. Nie uciekniesz od nich.
                • ptasznik11 Re: Czego oczekujemy od przyszłych radnych 10.10.06, 21:24
                  Panowie, faktycznie w swojej zapalczywości śmiecicie w fajnym wątku , który
                  zaczął Treki. Ale ad rem:Ja mam nieśmiałą prośbę by wybrać:
                  - radnych którzy maja własne zdanie , mają odwagę myśleć samodzielnie i których
                  nie można kupić za przysłowiową czapkę śliwek,
                  - radnych którzy mają poczucie wstydu , które nie pozwoli im robić z siebie
                  durni poprzez podejmowanie bezmyślnych, szkodliwych decyzji.
                  Mam nadzieję, że przyszli radni bardziej będą przypominać Papirusa (mimo jego
                  wad) niż kilku dotychczasowych radnych którzy np. ochoczo oddawali swój głos za
                  fatalnym dla gminy studium zagospodarowania przestrzennego, którego treści ani
                  nie znali, ani nie rozumieli, ani nawet nie chcieli rozumieć i znać.
                  Ktokolwiek zostanie burmistrzem dobrze, by nie miał radnych typu BMW (bierny ,
                  mierny, wierny).
                  • zlomianek Re: Czego oczekujemy od przyszłych radnych 10.10.06, 21:36
                    Jestem pełen zachwytu dla naszych radnych " zależnych", spijających z ust
                    burmistrza jak ambrozję, wszelkie brednie w temacie S7.
                    Ci ludzie najczęściej nie mają pojęcia o tym o czym głosują.
                    Kuriozalne wypowiedzi, mieszanie faktów i podstawowych informacji to
                    codzienność w pracy naszych radnych.
                    Czasmi wydaje się, że nawet nie czytają GŁ która powinna być dla nich
                    katechizmem.
                    Hit ostatnich dni to twierdzenie przez kilku radnych i burmistrzów, że jak nie
                    będzie Trasy legionowskiej to nie będzie węzła Kiełpin!
                    Rzut oka do ostatniej GŁ wystarczy żeby zadać pytanie:
                    "Co ma piernik do wiatraka?"
                    Przecież legionowska z S7 łączy się w wężle "Kolejowa"!
                • frags Re: Czego oczekujemy od przyszłych radnych 10.10.06, 21:42
                  Ja ci nie zarzucam, że używasz 12 nicków, tylko, że na forum tyle cię wspiera.
                  Zapewne z tych 12 nicków da się wykrzesać kilku wyborców-akolitów. Ale czy to
                  wystarczy?

                  papirus22 napisał:

                  Już mi
                  >
                  > różne rzeczy zarzucałeś, więc poczekam na kolejne nieprawdziwe teksty.
                  > Od kiedy się tu pojawiłeś wiele się zmieniło, takich twoich jak ten jest
                  > więcej. Nie uciekniesz od nich.

                  ... a tego to już doprawdy nie rozumiem. Można prosić jaśniej Panie Kandydacie?
                  Ale pisz, pisz dalej. O kłamstwie reżimu, o białoruskiej propagandzie, o
                  totalitaryzmie. Pisz, może to jakaś terapia jest?
            • torus6 Re: Czego oczekujemy - a religie indyjskie 10.10.06, 21:37
              glupik1 napisał:
              > Łatwo naśmiewać się z czyichś wad.>

              Nie chcę się naśmiewać z niczyich wad, nabytych bądź wrodzonych. Jednak wiele
              razy widziałem już, że powoływanie się na dysgrafię to często wykręt, mający
              zamaskować zwykłą pospolitą niewiedzę co do poprawnej pisowni pewnych słów,
              bardzo często współwystępującą z równie pospolitym lenistwem piszącego, któremu
              nie chciało się sięgnąć do słownika. Błędy takie powstają często bezwiednie (na
              komputerze o nie jakoś łatwiej), wtedy zaś trzeba się po prostu do nich
              przyznać i nie powtarzać.

              Nie można nazywać braminizmu odmianą hinduizmu, żadna z tych religii
              nie jest odmianą drugiej. Religie to nie krzaczki iglaste ani drzewka owocowe,
              żeby miały swoje "odmiany". I to także można sprawdzić bez większych kłopotów.
              Pojęcie reinkarnacji jest w ogólności dość trudno przekładalne w kulturze
              Zachodu, nie jest też jednoznaczne w kulturze polskiej.
              W najmniejszej nawet mierze nie wolno tego pojęcia stosować ani do autobusów,
              ani do trupów.

              Co to wszystko ma wspólnego z tym, czego oczekujemy od radnych? Otóż tyle, że
              prosiłbym o radnych takich, którzy w razie potrzeby będą także umieli korzystać
              z odpowiednich źródeł i uzupełniać wiadomości. Ignorancja nie stanowi cnoty, a
              jeszcze bardziej - upieranie się przy niej.
              • ptasznik11 Re: Czego oczekujemy - a religie indyjskie 10.10.06, 21:49
                Za chwilę okaże się, że tak naprawdę wszyscy chcemy tego samego. Chcemy by
                radny wiedział co jest przedmiotem głosowania, by przychodził na sesję
                przygotowany i zdawał sobnie sprawę z konsekwencji uchwał, by pytał burmistrza
                (mam nadzieję, że będzie to burmistrz nieptasi)jakie będą skutki, ile to będzie
                kosztować itp. Mamy jedynie problem z podstawieniem nazwiska do wzoru. Skoro
                część z forumowiczów brzydzi Papirus , to może wskaże swojego lepciejszego
                kandydata wg. schematu, a mnie bardziej odpowiada Pan
                Maciaszek/Sikorski/Mickiewicz/ bo jest a,b,c.....
                • krzysiom1 Re: Czego oczekujemy - a religie indyjskie 10.10.06, 21:54
                  Jeżeli frags napisze że woli Radnego Sternickiego od papirusa to się załamię!
                  • frags Re: Czego oczekujemy - a religie indyjskie 10.10.06, 22:06
                    Nie, nie napiszę. Ja już swoje napisałem. Oczekuję od radnych kompetencji,
                    kultury, obycia, umiejętności rozmawiania, a nie krzyku. Nie chcę populistów,
                    pieniaczy, "muzgowców". Te kryteria są jasne i proste. Ani papirus22, ani j46
                    ich nie spełniają. Jeśli natomiast zyskali uznanie w oczach p. Pszczółkowskiego
                    to i on dla mnie odpada.
                    • krzysiom1 Re: Czego oczekujemy - a religie indyjskie 10.10.06, 22:15
                      frags napisał:

                      > Nie, nie napiszę. Ja już swoje napisałem. Oczekuję od radnych kompetencji,
                      > kultury, obycia, umiejętności rozmawiania, a nie krzyku. Nie chcę populistów,
                      > pieniaczy, "muzgowców". Te kryteria są jasne i proste. Ani papirus22, ani j46
                      > ich nie spełniają. Jeśli natomiast zyskali uznanie w oczach p.
                      Pszczółkowskiego
                      > to i on dla mnie odpada.
                      Braku zaangazowania i wiedzy o tym o czym piszą chyba im nie zarzucisz?
                      • frags Re: Czego oczekujemy - a religie indyjskie 10.10.06, 22:21
                        Krzysiom1: Zarzuciłbym jednemu z nich "zaangarzowanie". Drugiemu niepotrzebną
                        agresję, złość, brak umiejętności rozmawiania z ludźmi, prowadzenia dyskusji bez
                        inwektyw. Nie chcę takich radnych. Krzysiom, dajmy już spokój, ja swoje zdanie
                        wyraziłem mam nadzieję jasno - chcesz mnie do nich przekonać??? Kilka miesięcy
                        pracowali na to, co mają. papirus22 opluwa w zasadzie wszystko to, co lubię, co
                        robię, co cenię. I jeszcze na końcu twierdzi obłudnie, że mnie lubi. A ja Ci
                        powiem, że ręki to bym mu nie podał, bo szanuję swoją dłoń. Po tym, co tu
                        zostało napisane trudno mi w ogóle mysleć o ewentualnym jego wyborze na radnego.
                        • krzysiom1 Re: Czego oczekujemy - a religie indyjskie 10.10.06, 22:24
                          Ja w przeciwieństwie do Ciebie lubię nawiedzonych.
                          Papi generalnie jest pozytywnie nawiedzony.
                          • frags Re: Czego oczekujemy - a religie indyjskie 10.10.06, 22:28
                            Może. Ale nie chcę nawiedzonych radnych, którzy nie umieja dyskutować, tylko
                            obrażają na prawo i lewo za nic mając zasady dyskusji. Skończmy tę dyskusję,
                            moim zdaniem nie zaprowadzi do nikąd, poza tym, że nas oskarżą o zamulanie.
                            Powtarzam, że swoje powiedziałem. Obaj panowie w moich oczach dyskredytują
                            Potrzebę Zmian.
                            • krzysiom1 Re: Czego oczekujemy - a religie indyjskie 10.10.06, 22:33
                              Pamiętaj proszę, że forum często zmiena styl wypowiedzi.
                              Papi w realu jest bardziej strawny i mozna z nim bez problemów dyskutować.
                              • frags Re: Czego oczekujemy - a religie indyjskie 10.10.06, 22:33
                                Może, ale ja po tym, co tutaj zostało napisane nie chcę z nim rozmawiać o
                                niczym. A już na pewno nie wyobrażam go sobie jako radnego.
                            • krzysiom1 Re: Czego oczekujemy - a religie indyjskie 10.10.06, 23:01
                              PrzymOniało mi się coś!
                              Nie rozpowszechniaj proszę nie ścisłych informacji.
                              Potrzeba Zmian wystawia kandydata na burmistrza i kandydatów do rady miasta.
                              Kandydaci do powiatu to lista PO
                              • frags Re: Czego oczekujemy - a religie indyjskie 10.10.06, 23:08
                                OK, jednak ten o którym myslę jest na stronie Potrzeby Zmian. Wiesz, o kim myślę
                                - kandydat do Rady Powiatu. Nie ma znaczenia, Pszczółkowski jest z PO, czy nie
                                jest. Dla mnie jeśli obok niego stoją tacy ludzie jak nasi tutejsi dwaj
                                rozmówcy, to mnie on zupełnie nie interesuje. Potrzeba zmian stylu zarządzania
                                miastem, a nie zmian jednych pieniaczy na innych.
                                • krzysiom1 Re: Czego oczekujemy - a religie indyjskie 10.10.06, 23:10
                                  Pieniaczy?
                                  Marzy mi się choć jeden w składzie dzisiejszej rady!
                                  • frags Re: Czego oczekujemy - a religie indyjskie 10.10.06, 23:17
                                    Ja juz kolejny raz powtarzam, że napisałem czego oczekuję od kandydatów na
                                    radnych. Wolę nie-pieniaczy, lecz spokojnych i rzeczowych dyskutantów. Krzysiom,
                                    nie obawiasz się, że zamulamy wątek? Mam pewne obawy, że odium zamulania spadni
                                    na mnie.
                        • papirus22 Re: Czego oczekujemy - a religie indyjskie 11.10.06, 10:02
                          wiesz frags ja bym Tobie rękę podał, tak jak każdemu kto ją wyciągnie.
                          Jestes osobą pełną nienawiści, Ty nienawidzisz wiele osób, nawet zwierzęta,
                          nawet Łomianki w których mieszkasz. Cytaty można by mnożyć, ale już mi sie nie
                          chce. Trudno taki pewnie jesteś i zostaniesz:(
                • torus6 Re: Czego oczekujemy - a religie indyjskie 10.10.06, 22:08
                  ptasznik11 napisał: > Za chwilę okaże się, że tak naprawdę wszyscy chcemy tego
                  samego.

                  Bardzo celnie ujęte. I dodałbym tylko, że niech ów radny wykaże jeszcze bodaj
                  podstawowy poziom orientacji i kompetencji w sprawach, które przyjdzie mu swoim
                  głosem rozstrzygać. Radny niech będzie o ile to tylko możliwe - obiektywny.
                  Niech nie podąża za uwodzicielskim głosem burmistrza. Jako podstawę dla
                  obiektywizmu głosowania przez radnego widzę właśnie wiedzę
                  i przygotowanie do obrad.
                  • ptasznik11 Re: Czego oczekujemy - a religie indyjskie 10.10.06, 23:21
                    Forumowicze, ci co tylko czytacie, dajcie znak życia. Czy naprawdę jest wam
                    obojętne kto nami rządzi w skali makro i mikro ? Czy rzeczywiście nie boli was
                    duży udział w życiu publicznym planktonu politycznego, cwaniaków, ludzi
                    nieuczciwych i głupich, kłamców. Czy uważacie, że jesteśmy za słabi by to
                    zmieniać ? Czy nie warto zastanawiać się jakie były rządy w naszej gminie, co
                    było w nich dobrego, a co złego i najważniejsze jakie być powinny.

                    • lolaxyz Re: Czego oczekujemy - a religie indyjskie 11.10.06, 09:27
                      Ja tylko czytam, troche nieśmiała jestem ...
                      Tak, tak ptaszniku boli nas i nie jest nam obojętne :(
                      • glupik1 Re: Czego oczekujemy - a religie indyjskie 11.10.06, 10:01
                        Frags pisze:
                        <OK, jednak ten o którym myslę jest na stronie Potrzeby Zmian. Wiesz, o kim myślę
                        - kandydat do Rady Powiatu. Nie ma znaczenia, Pszczółkowski jest z PO, czy nie
                        jest. Dla mnie jeśli obok niego stoją tacy ludzie jak nasi tutejsi dwaj
                        rozmówcy, to mnie on zupełnie nie interesuje. Potrzeba zmian stylu zarządzania
                        miastem, a nie zmian jednych pieniaczy na innych.> Tyle słów a zero treści.
                        Błędy też występują, myślę pisze się przez ś a nie przez s tak jak mózg przez ó
                        a nie u.
                        Szkoda, że ten purysta językowy, grafoman i kiepski parodysta, czepia się nie za
                        bardzo wiadomo, czego. Ja sam nie bardzo rozumiem, o co mu chodzi. W każdym bądź
                        razie jak to mówią bije pianę. Próbując zdezawuować osoby mim zdaniem mocno
                        kompetentne i zaangażowane w sprawy Łomianek.
                        • frags Re: Czego oczekujemy - a religie indyjskie 11.10.06, 10:56
                          glupik napisał:

                          Błędy też występują, myślę pisze się przez ś a nie przez s tak jak mózg przez ó
                          > a nie u.

                          Moim zdaniem co innego nie wcisnąć alta i zamiast ś napisać s, a co innego
                          zamiast ó napisać u, ale glupiku, oczywiście co komu w duszy gra. Jak oceniasz
                          mój post, Twoja sprawa. Trwała dyskusja z krzysiomem, kilkakrotnie powtarzałem
                          swoje zdanie i powtórzę je jeszcze raz.

                          Nie ma dla mnie znaczenia, czy muzgowiec kandyduje do Rady Powiatu z ramienia
                          PO, czy potrzeby Zmian, jego zdjęcie figuruje na stronie Potrzeby. Komitetu
                          wspierania Pszczółkowskiego. Podobnie jak na tej stronie znajduje się
                          kandydatura papirusa22. Obaj panowie są dla mnie absolutnie nie do
                          zaakceptowania jako pieniacze, którzy dyskusję sprowadzają do awantury. Jeśli to
                          mają być zmiany Pszczółkowskiego, żeby obecny styl Sternickiego zastąpić
                          awanturami w wykonaniu papirusa, to mi się takie zmiany nie podobają i tyle. Mam
                          nadzieję, że tym razem już zrozumiałeś co mam na myśli.

                          papirusowi22 odpowiem, że rękę podaje się jako znak szacunku i pokojowego
                          nastawienia do spotkanego człowieka. Powitanie i przekazanie mu, że chce się z
                          nim rozmawiać, a nie walczyć. Papirus22 na forum w zasadzie wyłącznie walczy,
                          więc ręki mu podawać nie będę, bo to nie ma sensu. Ani nikogo nie szanuje, ani
                          nie jest pokojowo nastawiony, jak na pieniacza przystało.
                          • kmsanczia Re: Czego oczekujemy - a religie indyjskie 11.10.06, 11:21
                            frags napisał:
                            > Jeśli to
                            > mają być zmiany Pszczółkowskiego, żeby obecny styl Sternickiego zastąpić
                            > awanturami w wykonaniu papirusa, to mi się takie zmiany nie podobają i tyle.

                            No i masz całkowite prawo ich odrzucać. Ale czy fair jest skazywanie nas na
                            dalsze rządy Sternickiego pod skrzydłami (nomen omen;) Sokoła, tylko na przekór
                            Papiemu? ;)
                            • frags Re: Czego oczekujemy - a religie indyjskie 11.10.06, 11:34
                              Nie rozumiem Sanczis, kogo i na co skazuję. Czy w imię mniejszego zła powinno
                              się głosować za Pszczółkowskim, bo jakość inwektyw papirusa22 przewyższa jakość
                              tych, które potrafi wygenerować Sternicki??? Dziwny tok myślenia, nie uważasz?
                              Zagłosuję na Sokołowskiego dlatego, że nie ma obecnie innego kandydata, którego
                              mógłbym zaakceptować. Wolę kolejne 4 lata stagnacji, niż wojujące pieniactwo
                              papirusa22 pod hasłem zmian.
                              • kmsanczia Re: Czego oczekujemy - a religie indyjskie 11.10.06, 11:43
                                Wygrana Pszczółowskiego o ile mi wiadomo nie oznacza wygranej Papirusa.
                                A dziwne jest właśnie rozumowanie "na złość Papkowi odmrożę sobie uszy". ;)
                                • frags Re: Czego oczekujemy - a religie indyjskie 11.10.06, 11:48
                                  Pszczółkowski ma na swojej liście papirusa22, na jego stronie jest kandydat do
                                  Rady Powiatu j46. Obaj panowie tym, co prezentują mi nie odpowiadają, za to ich
                                  sposób bycia nie przeszkadza Pszczółkowskiemu. Podejrzewam więc, że akceptuje
                                  ich agresję, pieniactwo, sposób traktowania rozmówców. Idąc za przysłowiem "Kto
                                  z kim przestaje, takim się staje", obawiam się że Pszczółkowski będzie
                                  burmistrzem wojny, a nie zmiany. Dlatego go nie poprę, wolę stagnację.
                                  • kmsanczia Re: Czego oczekujemy - a religie indyjskie 11.10.06, 11:57
                                    No dobra, niech ci będzie. Na szczęście pójdziecie na wybory ramię w ramię z
                                    Papim - głosy się wyzerują i może przyszłe pokolenia nie będą miały w Ł.
                                    "kosmodromu Falcon". ;)
                                    • lolaxyz Re: Czego oczekujemy - a religie indyjskie 11.10.06, 12:06
                                      Badźmy szczerzy, jak ponownie zostanie wybrany sokół to mamy nadzór
                                      komisaryczny (nie dalej jak za rok) jak w banku, to potencjalnie jedyna
                                      korzystna konsekwencja jego ponownej wygranej.
                                      Polecam uwadze wykresy na stronie lomka, staczamy się po równi pochyłej, sokół
                                      nie potrafi, a jak pokazują ostatnie jego decyzje nawet nie chce, odwrócić tych
                                      tendencji.
                                      Po referendum gmina ogłosi upadłość. Może specjalnie to robi, z najniższych
                                      pobudek, żeby utrudnić Pszczółkowskiemu.
                              • papirus22 Re: Czego oczekujemy - a religie indyjskie 11.10.06, 11:45
                                Frags
                                starsznie dużo szumu i zamieszania robisz, już chyba w kwietniu napisałeś że
                                zagłosujesz na Sokołowskiego. Nie musisz już zaśmiecac forum powtarzaniem jak
                                bardzo mnie nienawidzisz i jak nie zagłosujesz na Pszczółkowskiego. Wszyscy już
                                o tym wiedzą, czy dostajesz gratisy za każdy wpis nie zagłosuję na papirusa i
                                pszczółkowskiego? Jeżeli piszesz o pieniactwie to przypomnnij sobie kilka
                                swoich watków histrycznych.
                                • frags Re: Czego oczekujemy - a religie indyjskie 11.10.06, 11:53

                                  papirus22 napisał:
                                  Frags
                                  > starsznie dużo szumu i zamieszania robisz, już chyba w kwietniu napisałeś że
                                  > zagłosujesz na Sokołowskiego. Nie musisz już zaśmiecac forum powtarzaniem jak
                                  > bardzo mnie nienawidzisz i jak nie zagłosujesz na Pszczółkowskiego. Wszyscy już
                                  >
                                  > o tym wiedzą, czy dostajesz gratisy za każdy wpis nie zagłosuję na papirusa i
                                  > pszczółkowskiego? Jeżeli piszesz o pieniactwie to przypomnnij sobie kilka
                                  > swoich watków histrycznych.

                                  Pan Kandydat się zdenerwował. Nieładnie denerwować Pana Kandydata. Gdyby
                                  zastanowić się w ilu postach Pan Kandydat pisał jak to On nie zagłosuje na
                                  Sokoła i jego, jak pisał "bandę", można odnieśc wrażenie, że Pan Kandydat tylko
                                  o tym pisać potrafi. To wolne forum papirusie22. Jeśli ty masz prawo i piszesz o
                                  tym dlaczego NIE zagłosujesz na Sokołowskiego, to ja mogę ile chcę pisać
                                  dlaczego TAK zagłosuję na Sokołowskiego. Czy się to Panu Kandydatowi podoba, czy
                                  nie.

                                  Ładny styl Twojego postu. Pisz, jak najwięcej pisz. Pięknie Ci to wychodzi, w
                                  tym uniesieniu jesteś monumentalny...
    • kowalik22 Re: Czego oczekujemy od przyszłych radnych 11.10.06, 12:14


      lolaxyz napisała:

      Badźmy szczerzy, jak ponownie zostanie wybrany sokół to mamy nadzór
      komisaryczny (nie dalej jak za rok) jak w banku, to potencjalnie jedyna
      korzystna konsekwencja jego ponownej wygranej.
      Polecam uwadze wykresy na stronie lomka, staczamy się po równi pochyłej, sokół
      nie potrafi, a jak pokazują ostatnie jego decyzje nawet nie chce, odwrócić tych
      tendencji.
      Po referendum gmina ogłosi upadłość. Może specjalnie to robi, z najniższych
      pobudek, żeby utrudnić Pszczółkowskiemu.

      Czy możesz mi wyjaśnić, o co chodzi z tą upadłością gminy?
      Nie znam przepisu, który pozwalałby gminie zbankrutować.
      Wg mojej wiedzy gmina nie może ogłosić upadłości.
      Istnieje szereg procedur, które mają na celu ochronę gminy przed "upadłością".



      • lolaxyz Re: Czego oczekujemy od przyszłych radnych 11.10.06, 12:40
        Kowalik, mówiłaś, że znasz się

        że zgodnie z ustawą o finansach publicznych dopuszczalny poziom zadłużenia
        wynosi 60 proc. dochodów. Przekroczenie tego progu moze skutkować ustanowieniem
        zarządu komisarycznego a już na pewno zakazem RIO zaciągania dalszych
        zobowiązań.
        Mówiłś, że orientujesz się w sprawach samorządowych. Raczej nie stosujemy tutaj
        języka urzędowego, myślam, że to o czym piszę jest oczywiste dla osób
        zorientowanych (a taka jest chyba większość uczestników forum).
        • lolaxyz Re: Czego oczekujemy od przyszłych radnych 11.10.06, 12:41
          trochę mi się pokręciło ale mam nadzieję, że tym razem domyślisz się co miałam
          na myśli :))
          • kowalik22 Re: Czego oczekujemy od przyszłych radnych 11.10.06, 13:14
            Lola, właśnie dlatego, że się „znam”, zapytałam

            Zarząd komisaryczny ustanawiany jest w przypadku, gdy:
            1) rada gminy wybrana w wyborach przedterminowych zarządzonych z powodu
            niewybrania w terminie 6 miesięcy zarządu gminy po raz drugi nie dokonuje
            wyboru zarządu gminy. W tym przypadku nie zarządza się wyborów
            przedterminowych, ale do czasu zakończenia kadencji rady - kompetencje rady i
            zarządu gminy przejmuje zarząd komisaryczny ustanowiony przez prezesa Rady
            Ministrów;
            2) z.komis. może być również ustanowiony w razie nie rokującego nadziei na
            szybką poprawę i przedłużającego się braku skuteczności w wykonywaniu zadań
            publicznych przez organy gminy, powiatu, województwa. Prezes Rady Ministrów
            może zawiesić organy jednostki samorządu terytorialnego i ustanowić zarząd
            komisaryczny na okres dwóch lat, nie dłużej jednak niż do wyboru zarządu przez
            radę kolejnej kadencji. Ustanowienie z.komis. może nastąpić po uprzednim
            przedstawieniu zarzutów organom jednostek samorządu terytorialnego i wezwaniu
            ich do niezwłocznego przedłożenia programu poprawy sytuacji.
            Jeśli organy nie przedstawią takiego programu naprawczego, dopiero będzie mógł
            wejść komisarz.

            Może to co napisałaś, nie miało związku z agitacją wyborczą, ale robi ludziom
            wodę z mózgu.

            Napisałaś:
            Badźmy szczerzy, jak ponownie zostanie wybrany sokół to mamy nadzór
            komisaryczny (nie dalej jak za rok) jak w banku, to potencjalnie jedyna
            korzystna konsekwencja jego ponownej wygranej. Polecam uwadze wykresy na
            stronie lomka, staczamy się po równi pochyłej, sokół nie potrafi, a jak
            pokazują ostatnie jego decyzje nawet nie chce, odwrócić tych tendencji.

            O jakich decyzjach mówisz? Możesz przybliżyć temat?

            Strona lomka zawiera dane na koniec 2005 r.
            Skąd zatem opinia o nieodwracaniu tendencji?
            Ja bym nie była tego taka pewna.
            Sokół ma pewne (spore) możliwości, by ten niepokojący,
            to fakt, trend zahamować i odwrócić.
            Czy z tego skorzysta, nie wiem. Mam nadzieję, że tak, i nie ze względu na jego
            dalszą obecność na stołku,
            a dla dobra mieszkańców.
            Tylko że jestem przekonana, że jeśli skorzysta,
            podniesie się lament jak w przypadku opłaty adiacenckiej.

            Napisałaś też:
            Po referendum gmina ogłosi upadłość. Może specjalnie to robi, z najniższych
            pobudek, żeby utrudnić Pszczółkowskiemu.


            Pozostawię bez komentarza, obiecałam nie kąsać.
            • lolaxyz Re: Czego oczekujemy od przyszłych radnych 11.10.06, 13:51
              Kowalik przytaczasz fragmenty ustawy o samorządzie gminnym, które mogłyby byc
              argumentami na poparcie mojej tezy i zarzucasz mi manipulację, czytaj uważniej.
              Generalnie nudzi mnie temat finansów publicznych, czasem muszę się wypowiedzieć
              służbowo ale na forum jestem dobrowolnie i bardzo nie chce mi się gadać o
              księgowości wiec z kimś innym sobie porozmawiaj, jeśli znajdzie się chętny.
              Co do ostatnich decyzji sokoła, które przybliżają nas do stanu upadłości (!) to
              mam na myśli pomysł z referendum. Istne kuriozum.
              Natomiast byłabym jednak ciekawa Twojego komentarza do stwierdzenia, że Sokół
              specjalnie pogrąża gminę, żeby utrudnić Pszczółkowskiemu.
              • kowalik22 Re: Czego oczekujemy od przyszłych radnych 11.10.06, 14:34
                Referendum to kuriozum, to fakt.
                Niepotrzebny wydatek – to fakt.
                Przeczytałam uważnie, i wyszło mi, że straszenie ludzi
                zarządem komisarycznym z powodu ewentualności przekroczenia
                progu ostrożnościowego 60% jest przedwczesne.
                Wyjaśniłam, co najpierw musi nastąpić,
                by komisarz wszedł do gminy.
                I tyle.
                • lolaxyz Re: Czego oczekujemy od przyszłych radnych 11.10.06, 14:45
                  Kowalik, jednak nie czytasz uważnie.

                  Napisałam: "...mamy nadzór komisaryczny ... to potencjalnie jedyna
                  korzystna konsekwencja jego ponownej wygranej".

                  więc nie straszę nadzorem komisarycznym a raczej wiążę z nim pewne nadzieje.

                  Niemniej na zakończenie dyskusji nieśmiało stwierdzę, że co do meritum chyba
                  zgadzamy się, to co ujęłam skrótowo i językiem potocznym zaopatrzyłaś
                  odpowiednimi przepisami, z których wynika (w skojarzeniu z art. 114 ustawy o
                  finansach publicznych), że po przekroczeniu owch 60 % "grozi" nam zarząd
                  komisaryczny.
                  • kowalik22 Re: Czego oczekujemy od przyszłych radnych 11.10.06, 14:56
                    Zgadzam się z Tobą co do tego,
                    że po przekroczeniu progu 60% może "grozić"
                    zarząd komisaryczny.
                    Po niespełnieniu przez
                    organy gminy wymogów związanych
                    z wdrożeniem odpowiedniego planu procedury naprawczej.

                    Pozdrawiam.
          • ptasznik11 Re: Czego oczekujemy od przyszłych radnych 11.10.06, 13:20
            Najbliższy komunikat o stanie finansów gminy do końca października. NOŁ-em
            można manipulować , manipulowanie sprawozdawczością finansową odradzam, grozi
            ciężkim oparzeniem.
            • kowalik22 Re: Czego oczekujemy od przyszłych radnych 11.10.06, 13:34
              Nie miałam na myśli niczego, co się wiąże z
              "manipulowaniem sprawozdawczościa budżetową".

              Jeśli oczywiście mnie miałeś na myśli.

              Mówiłam o poprawieniu sytuacji finansowej gminy,
              w sposób zgodny z prawem,
              a nie o "kreatywnej ksiegowości".

              A konsekwencje prawne manipulowania
              sprawozdawczością budżetową
              są jednak nieco cięższego kalibru,
              niż ciężkie oparzenie.

              • ptasznik11 Re: Czego oczekujemy od przyszłych radnych 11.10.06, 14:25
                Oczywiście, że nie miałem Ciebie na myśli. Manipulować budżetem może ktoś kto
                go sporządza. W przypadku gmin robi to chyba skarbik ? To on podpisuje dokument
                i napewno wie jaka wiąże się z tym odpowiedzialność, prędzej czy później.
                Dokumentów finansowych nie da się skorygować gumką myszką. Każdy zatem skarbnik
                powinien jak BBC podawać "informacje dobre lub złe, ale zawsze prawdziwe".
                Co do sposobow naprawy finansów to późno podjęte prowadzą do gniewu ludu. Lud
                może nie reagować na egzotryczne koalicje, trupy wypadające z szafy , ale na
                dodatkowe opłaty zwykł reagować gwałtownie.
                • observvvator Re: Czego oczekujemy od przyszłych radnych 11.10.06, 21:47
                  Tak, więc ciekawy wątek został jak zwykle na tym forum zagmatwany. Nie będę
                  mówili, przez kogo, bo to jest dosyć jasne. Uderz w stół nożyce się odezwą.
                  Gebels mówił, że każde kłamstwo powtórzone sto razy staje się prawdą. No, więc
                  niektórzy dotarli do takich wyżyn propagandy, zatruwając niemiłosiernie
                  głupstwami forum. A to czepiają się literówek, sami robiąc to samo, a to
                  wykazując zupełny brak znaczenia określenia licencja poetica /może źle piszę,
                  ale nie widzę sensu by sięgać po słownik, na forum gdzie jednym błędy są
                  darowane, a innym wytykane/.
                  W dodatku Ci recenzenci, sami popełniają kardynalne błędy, których jak dotąd
                  nikt im nie wytknął.

                  A wracając do meritum:
                  - chciałbym żeby przyszłe władze miały przygotowany plan negocjacji z GDDKiA na
                  przypadek każdego wariantu przebiegu trasy S-1 przed gminę. Tak by zapewnić nam
                  swobodę w przekraczaniu i przejeżdżaniu tej drogi, byśmy mieli najwyższy z
                  możliwych stopni zabezpieczenia przed hałasem i zanieczyszczeniami pochodzącymi
                  z tych tras.
                  - by przyszli radni konsultowali swoje decyzje z zainteresowanymi mieszkańcami
                  gminy.



    • alp_1 Re: Czego oczekujemy od przyszłych radnych 11.10.06, 22:16
      Tak niewiele?

      Moje oczekiwania są inne:
      niech będą czujni, ostrożni, przebiegli i sprytny,
      żeby nie dać się wodzić za nos burmistrzom.

      niech będą twardzi w negocjacjach z burmistrzami.
      niech czytają i rozumieją, co im dają do czytania i głosowania.

      Niech nie będą skoligowaceni ani spokrewnieni
      między sobą ani z pracownikami UG, ani
      z burmistrzami - dość wokoło takich koneksji.

      Jeśli takie oczekiwania już były, to przepraszam,
      że je powtarzam, ale o takich radnych myślę.
Pełna wersja