Nawet w Szwecji urzednicy się mylą ;)

01.02.07, 13:37
Przedszkole dla stulatki
PAP

101-letniej mieszkankance Szwecji, od jesieni bieżącego roku zostało przyznane
miejsce w przedszkolu. O tym fakcie Dagmar Lundgren została poinformowana
przez władze szwedzkiej gminy Ystad.

Dagmar, która zakończyła naukę w 1918 r., nie przyjęła oferty. Byłam pewna, że
już jestem dostatecznie wykształcona. Ponadto odczuwam obecnie pewne trudności
z uczeniem się nowych rzeczy. Może więc skorzystam w przyszłym roku - zażartowała.

Wysyłanie 101-latki do przedszkola to nieporozumienie. Pracownik urzędu
gminnego przez pomyłkę wpisał rok 2006 zamiast roku 1906 jako datę urodzenia
pani Lundgren.

Takie pomyłki czasem się zdarzają - powiedziała Maj-Britt, córka Dagmar. -
Mama uważa, że ta była szczególnie zabawna i bardzo się uśmiała.




Dobrze że nie podlega naszemu ministrowi eDUKAcji. ;)
    • ma.cinak Re: Nawet w Szwecji urzednicy się mylą ;) 02.02.07, 12:59
      I nie musiała składać podania ani udowodnić, że jej rodzice pracują.

      Pozdrawiam,
      Gośka
      • esscort Re: Nawet w Szwecji urzednicy się mylą ;) 02.02.07, 13:13
        Dajcie spokój z ta Szwecją. Tam do monopolowego wchodzi się jak do kasyna -
        spisują z dowodu! Gdy człowiek kupi kilka flaszek w niewielkim odstępie czasu,
        to przychodzi do niego pracownik socjalny, robi wywiad środowiskowy, sprawdza,
        czy koleś ma bardzo poważny problem z piciem. Uruchamiane są specjalne
        procedury - żeby ułatwić bezstresowe wyjście z nałogu dostarcza się
        delikwentowi bezpłatnie coraz mniejsze dawki gorzałki itd. Więc nie ma nic
        dziwnego w przyjęciu 101 letniej babci do przedszkola :)
        • kmsanczia Re: Nawet w Szwecji urzednicy się mylą ;) 02.02.07, 13:36
          O, to mi się coraz bardziej podoba! Czy jak facet chce kupić flaszkę to dzwonią
          ze skargą do żony? Chyba się przeniosę... ;]
        • krzysiom1 Re: Nawet w Szwecji urzednicy się mylą ;) 02.02.07, 13:52
          Im podobno tak po "potopie" zostało, że chlać się u nas nauczyli i nie potrafią
          sobie gorzałki odmówić.
          I bardzo dobrze im tak!
          Przecież rozwalili u nas wszytkie zamki:)))
          • esscort Re: Nawet w Szwecji urzednicy się mylą ;) 02.02.07, 16:42
            krzysiom1 napisał:

            > Im podobno tak po "potopie" zostało, że chlać się u nas nauczyli i nie
            potrafią
            >
            > sobie gorzałki odmówić.
            > I bardzo dobrze im tak!
            > Przecież rozwalili u nas wszytkie zamki:)))

            Rozwalili Buraków, który był przed potopem malym miasteczkiem i został przez
            szwedów doszczętnie zniszczony
      • atos55 Re: Nawet w Szwecji urzednicy się mylą ;) 02.02.07, 13:45
        Piękny argument na rzecz opinii, że życie zatacza swego rodzaju kręgi i czasami
        wracamy do spraw i sytuacji, od których dawno odeszliśmy. Szkoda tylko, że
        babcia nie mogła zacząć od początku (przynajmniej w tym wcieleniu).
      • lomek2 Re: Nawet w Szwecji urzednicy się mylą ;) 02.02.07, 21:45
        W Szwecji dzieci są pod prawną opieką państwa. W tym sensie, że dzieci są
        "państwowe" a rodzice biologiczni mają ograniczone prawa i w każdej chwili pod
        byle pozorem dziecko może być im odebrane.
        Tak więc rodzice nic nie muszą udowadniać aby gdzieś dziecko posłać, raczej
        muszą udowadniać ze mają prawo się dzieckiem opiekować.
Pełna wersja