kowalik22 23.02.07, 12:54 Znalezione w internecie: finanse.wp.pl/POD,15,wid,8744268,prasa.html?rfbawp=1172231467.168&ticaid=1345d&_ticrsn=3 Czy pomysł z odrębnymi szkołami dla uzdolnionych uczniów jest słuszny? Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
lomek2 Re: Zatem o szkołach i nauczaniu od nowa:) 23.02.07, 13:01 Uważam że MOŻLIWOŚC kształcenia się bardzo uzdolnionych uczniów w wydzielonych szkołach jest bardzo słusznym pomysłem. Powinien iść w parze z OBOWIĄZKIEM kształcenia się wyjątkowo mało zdolnych uczniów w wydzielonych szkołach. Żeby kazdy mógł otrzymać taką porcję wiedzy, jaką jest w stanie wchłonąć on sam, a nie jego kolega z ławki obok. Obecne nauczanie zintegrowane jest jak wyrzucanie dzieci na śmietnik. Odpowiedz Link Zgłoś
drabbu Re: Zatem o szkołach i nauczaniu od nowa:) 23.02.07, 14:00 lomek2 napisał: Obecne nauczanie zintegrowane jest jak wyrzucanie > dzieci na śmietnik. T.zw. nauczanie zintegrowane nie odnosi się do "integracji" uczniów. Odnosi się do skorelowanego nauczania pewnych przedmiotów, pewnych dziedzin wiedzy - np. biologii i chemii, języka i historii literatury polskiej oraz historii Polski, matematyki i fizyki. Pomysł swego rodzaju "szkół specjalnych" dla uzdolnionych uczniów dla mnie jest wątpliwy. I bez tego istnieją już dla nich sposoby "ułatwiania" uczenia się i osiągania szybszych postępów: indywidualne programy nauczania i indywidualny tok nauczania. Ta możliwość jest więc zapewniona. Żaden uczeń nie będzie po prostu w stanie wchłonąć większej porcji wiedzy, niż potrafi. Ma to zapewnione i w obecnym systemie szkolnym. Inna rzecz, że często wchłania w nim mniej niżby mógł. Istnieją też osobne szkoły dla uczniów wyjątkowo mało zdolnych, nie dających sobie rady. Wreszcie, sama ocena zdolności nastręcza czasem kłopoty. Znałem niegdyś młodego człowieka, wykazującego bardzo, bardzo wyraźne uzdolnienia matematyczne i wyprzedzającego pod tym względem wszystkich rówieśników. Ale też na tym się kończyło. Nie był w stanie opanować np. geografii lepiej niż na "miernie", a polski zaliczał dzięki litości kolejnych nauczycieli. O tym, żeby na wuefie potrafił kopnąć piłkę w pożądaną stronę inaczej niż przypadkiem - też nie bardzo. BYł wybitnie uzdolniony, czy może nie? Był - jednostronnie. W takim razie, w szkołach tego rodzaju trzeba by chyba tworzyć osobne klasy dla uzdolnionych matematycznie, polonistycznie czy językowo, itp. Ale takie klasy już są i w dzisiejszych liceach. Odpowiedz Link Zgłoś
kowalik22 Re: Zatem o szkołach i nauczaniu od nowa:) 23.02.07, 14:06 Podrzucam link do wyników kontroli NIK: bip.nik.gov.pl/pl/bip/wyniki_kontroli_wstep/inform2007/2007002 Jeszcze się z tekstem nie zapoznałam wnikliwie (chwilowo brak czasu), ale polecam... :) Odpowiedz Link Zgłoś
lomek2 Re: Zatem o szkołach i nauczaniu od nowa:) 23.02.07, 18:49 Z nauczaniem zintegrowanym oczywiście masz słusznośc. Rozpędziłem się i co innego miałem napisać, z integracjhi wyszło mi nauczanie zintegrowane które ma konkretne znaczenie. Ja nie optuję za automatycznym sortowaniem uczniów na ileś tam kategorii i wydzielaniem tych najlepszych. Zgadzam się, że nie ma co nawet próbować przeładowywać dziecka programem (do czego prze wielu rodziców) bo to się dziele wyłącznie ze szkodę dla dziecka. Bardziej naciskałbym na wydzielanie automatyczne uczniów uzyskujących bardzo słabe wyniki. Bo albo są słabi albo leniwi alboi maja jakies problemy z zachowaniem. I nie dlatego, żeby ich skazać na gorszą edukacje, tylko aby nie skazywac na gorsza edukację tych dziewci, którew takich problemów nie mają. A tych odstających potraktowac indywidualnie, w miarę ich możliwości. Co do wybitnie uzdolnionych, to są oni zazwyczaj uzdolnieni jednokierunkowo. A nawet czasami upośledzeni w innych kierunkach. I dlatego matyeria jes delikatna. Bo w marnej szkole, w klasie z kilkoma łobuzami z patologicznych rodzin takie dzieci PRZEPADNĄ. Nie tylko nie da sie z nich wydobyć szczególnych uzdolnień, ale mogą byłą łątwo zakwalifikowane do wyjątkowo mało zdolnych. Wystarczy trafić na zespół mało lotnych nauczycieli. Odpowiedz Link Zgłoś
kw40 Re: Zatem o szkołach i nauczaniu od nowa:) 23.02.07, 14:03 Jakie dzieci klasyfikujesz jako wyjatkowo malo zdolne? Juz teraz mamy dla dzieci z powaznymi dysfunkcjami szkoly specjalne. Dla dzieci z lekkimi obciazeniami szkola zintegrowana jest duza szansa na rozwoj i maksymalne wykorzystanie swoich mozliwosci. Dzieci majace wyniki ponizej sredniej maja szanse na osiagniecie wymaganego poziomu. Dzieci slabsze wcale nie musza powodowac obnizenie poziomu nauczania a wspolna nauka uczy tolerancji. Przykladem jest szkola w Dziekanowie Polskim, ktora uzyskala bodaj najlepszy wynik z testow na zakonczenia 6 klasy, a ktora przyjmuje dzieci z dysfunkcjami. Uwazam, ze nie powinno sie tworzyc sztucznych podzialow na slabych i dobrych. W przyszlosci obecne dzieci beda "skazane" na wspolna prace w ramach spoleczenstwa. Trzeba na pewno promowac jednostki wybitne, ale nie na zasadzie tworzenia zamknietych enklaw geniuszy, ktorzy beda niedostosowani spolecznie. Nawet genialne dziecko potrzebuje pobiegac za pilka , nawet z mniej genialnymi rowiesnikami. Elitarne szkoly - tak, ale na zasadzie zadbania o zrownowazony rozwoj i kontakt z innymi dziecmi. Odpowiedz Link Zgłoś
lomek2 Re: Zatem o szkołach i nauczaniu od nowa:) 23.02.07, 18:55 Nie negowałem niczego co tu napisałeś. Ale na podstawie jednej szkoły w Dziekanowie Polskim nie można wydawać opinii. Zbierz pozostałe szkoły w gminie i już będziesz miał najprawdopodobniej inne wnioski... "Ratowanie" dziecka i pomaganie mu jes ze wszechmiar chwalebne, pożądane i potrzebne. Ale nie... kosztem drugiego dziecka. A taki scenariusz obecnie polskie szkolnictwo przewiduje a jeśli nawet ma byc w zamyśle inaczej to taka jest praktyka. I o to mi tylko i wyłącznie chodzi. Odpowiedz Link Zgłoś