Dodaj do ulubionych

mam pytanie do Wiadomej Pani Sylwii;) z forum...

07.03.07, 09:50
czy to Pani, Pani Sylwio wypowiadała się wieczorem w pewnej rozgłośni radiowej
u boku (przy;) Pewnym Słynnym Profesorze od Administracji:) ?

uprzedzając ewentualnych dociekliwych tematem, pytam z czystej ciekawości:)
Obserwuj wątek
    • etaam Re: mam pytanie do Wiadomej Pani Sylwii;) z forum 07.03.07, 19:26
      jaco2001 apisał:

      > czy to Pani, Pani Sylwio wypowiadała się wieczorem w pewnej rozgłośni radiowej
      > ?
      >
      >
      Twoja informacja jest prawdziwa tylko jaco tako. Wg moich danych
      p. Sylwia wypowiadała się w dwóch radiostacjach, dwóch pewnych
      radiostacjach. Tego jestem pewny jaco żem słyszał własnymi uszami.
      • j46 Re: mam pytanie do Wiadomej Pani Sylwii;) z forum 08.03.07, 17:24
        Może za mało się chwalą. Ale radni spotykają się, co najmniej raz w tygodniu na
        kilka godzin. Więc pracują tak cirka kilka razy ciężej niż w poprzedniej
        kadencji. A efekty. No w gospodarce efekty widać jest dopiero po pewnym czasie.
        Nie już, nie dziś. A jak ktoś tego nie wie, jest czymś więcej niż malkontentem.
        Dla mnie jak na razie Warszawska wydaje się być lepiej wysprzątana. Coś niecoś
        publicznie się dzieje w dziedzinie subwencji unijnych dla wodociągu. I możemy
        wypowiadać się na sesjach rady gminy. Więc o ile macie zastrzeżenia to je tam
        zgłoście. Tylko trzeba pamiętać o jednym, iż każda inwestycja kosztuje, więc
        wasz wniosek w tym zakresie albo poprzecie prywatna dotacją albo wskażecie gdzie
        i komu odebrać.
          • kowalik22 Re: mam pytanie do Wiadomej Pani Sylwii;) z forum 09.03.07, 22:35
            > twoja postawa jest naturalnie specyficzna dla szarych
            > zjadaczy chleba. Każdego kto się trochę wychyli za nogi i do dołu.


            Jesteś pewien, że jestem "szary zjadacz chleba"?

            A tak w temacie:
            1. Na czym polega niby owo "wychylenie"?
            Bo ja na nie czekam. Czyżbym coś przegapiła?

            2.A laurki są zdecydowanie przedwczesne.
            3. Radny nie ma być "fajny".
            4. Laurki "fajna radna" są niepoważne.

              • kowalik22 Re: mam pytanie do Wiadomej Pani Sylwii;) z forum 10.03.07, 09:23
                > Dlatego Twoja postawa nie pasuje do
                > Twojego intelektu i logiki oceny sytuacyjnej.

                jakiej "oceny sytuacyjnej"?
                Proponuję, by spojrzeć na tę "sytuację" (szeroko, nie jedynie przez pryzmat
                osoby wymienianej w tym wątku) i zobaczyć to, co widzi szary zjadacz chleba.
                Co widzi?
                NIC. JESZCZE NIC w działalności gminy (bo - w mojej ocenie - na to za wcześnie).
                A T.W.A. komplementuje się (w różnych wątkach.
                Najwyższy czas zrozumieć, moi drodzy, że radni zostali wybrani do wykonywania
                tej "ciężkiej" pracy, i za samo jej wykonywanie (lepiej czy gorzej) nie mają co
                oczekiwać pochwał i klepania po plecach.
                A jeżeli niedostatki tych pochwał zamierzają zrównoważyć tym, że będą się
                wzajemnie poklepywać, to niestety osiągną jedynie to, że zrażą do siebie ludzi
                i stracą kontakt z rzeczywistością.
                Ale to ICH wybór. Czas wyboru przez obywateli nadejdzie, i dobrze by było, by
                obecnie wybrani o tym nie zapominali.

                Pozdrawiam wszystkich w ten piękny słoneczny poranek:)
                  • kowalik22 Re: mam pytanie do Wiadomej Pani Sylwii;) z forum 10.03.07, 13:13
                    1.No, chyba mnie to jednak dziwi, że nie zauważasz. Mogę trochę podesłać (tego
                    poklepywania), ale zbyt ładna pogoda, nie chce mi się.
                    2.Wyszłam. Dawno dość, choć możesz mi nie wierzyć, bo jakoś tak jest, że łatwo
                    ludziom wmówić, że jest inaczej, niż jest.
                    3. Teoretyzowanie? Ess, może niech każdy z nas zajmie się tym, na czym się zna.
                    Teoretycznie i praktycznie.
                    Dla mnie jest to samorząd (wspólnota) oraz mechanizmy i procesy w niej
                    zachodzące.
                    A co dla Ciebie? Nie odpowiadaj (wiem) pytanie retoryczne było:)


                    PS. Niezłe te wprawki;) Prześcigasz mistrza...
                    • esscort Re: mam pytanie do Wiadomej Pani Sylwii;) z forum 10.03.07, 13:47
                      kowalik22 napisała: niech każdy z nas zajmie się tym, na czym się zna.
                      > Teoretycznie i praktycznie.

                      O, gdzieś to już chyba słyszałem: studenci do nauki, pisarze do piór itp.
                      Bardzo źle mi się kojarzy. Lepiej w to mnie brnij. I pozwól więc, że będę się
                      zajmował, czym chcę. I ja tobie nie zabraniam. A na czym się znam, to niewiele
                      możesz wiedzieć.
                      Mistrzów mam dwoch - jeden nie żyje, na drugiego byś nawet nie wpadła - do obu
                      mi niestety daleko
                      • kowalik22 Re: mam pytanie do Wiadomej Pani Sylwii;) z forum 10.03.07, 17:52
                        Ess, coś dziś mało spostrzegawczy jesteś:)
                        Ja nigdzie nie brnę. To Ty zacząwszy o teoretyzowaniu doszedłeś tam, gdzie
                        spodziewałam się Ciebie zaprowadzić;)
                        Piszesz: „pozwól, że będę zajmował się czym chcę”.
                        Dlatego też jak rozumiem, pozwolisz, że i ja będę zajmować się, czym chcę. I
                        nie będziesz mi kazał odchodzić od kompa, zakazywał „teoretyzować”itd. ...
                        Skoro dostrzegasz swoje prawa, dostrzeż i moje. Co z zasadzie właśnie w poście
                        powyżej uczyniłeś, i to własnie chciałam od Ciebie usłyszeć.
                        Jasne, że nie mam pojęcia, czym się zajmujesz i na czym się znasz. Ale Ty także
                        nie wiesz, na czym znam się ja. Więc oszczędz mi tekstów takich, jak ten o
                        teoretyzowaniu.
                        Co do wychodzenia do ludzi – kiedyś pisałam, że tak jakoś mam, że pierwej daję
                        wiarę twardym dokumentom, niż ploteczkom, krążącym po okolicy.
                        I w zdobywaniu wiadomości z pierwszej ręki, nie od ludzi i ich ploteczek,
                        komputer jest tu nie do przecenienia.
                        Dziś poczytałam GŁ nr 5 bodajże. Polecam. Ubawiłam się setnie. A doradców Pana
                        b. – jeśli takowi są - to jednk bym zmieniła.


                        PS. 1. Ess, ja naprawdę AŻ tak stara nie jestem;]
                        > O, gdzieś to już chyba słyszałem: studenci do nauki, pisarze do piór itp.
                        > Bardzo źle mi się kojarzy
                        2.Tekstu o wprawkach nie "załapałeś" i mistrza nie skojarzyłeś...?
                        Nie postawiłam buźki czy jak? (sprawdziłam - jest).
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka