mirek9912
02.10.07, 14:18
Około ćwierć miliona złotych - według ustaleń CBA - mieli domagać
się burmistrz Helu Mirosław W. i b. posłanka PO Beata Sawicka za
ustawienie przetargu na nieruchomość na półwyspie. Obydwoje zostali
zatrzymani wczoraj wieczorem przez funkcjonariuszy CBA.
''CBA interesowało się działką po straży granicznej'' - czytaj
Zatrzymana posłanka pisała o "hakach'' zbieranych przez Ziobrę -
czytaj
- Oboje wpadli w momencie przyjmowania łapówki. Burmistrz Helu wziął
150 tys. zł. Posłanka zażądała 100 tys. zł za pośrednictwo w
procederze - poinformował Dyrektor Gabinetu Szefa CBA Piotr Frątczak.
Według ustaleń CBA, posłanka w pierwszej połowie roku poszukiwała
biznesmenów zainteresowanych inwestycjami na Helu. Sprawa dotyczyła
2-hektarowej działki na Helu, na której miał powstać kompleks
rekreacyjno-hotelowo-wypoczynkowy. - CBA po uzyskaniu wiarygodnych
informacji o poczynaniach Beaty S. rozpoczęło operację
kontrolowanego wręczenia korzyści majątkowej, której finał nastąpił
w poniedziałek wieczorem - czytamy w komunikacie Biura.
"Zatrzymana z torbą pieniędzy"
Według CBA pierwszą część łapówki (50 tys. zł) Sawicka przyjęła 8
września w parku w pobliżu Sejmu. Drugą część miała otrzymać wczoraj
w hotelu w Gdańsku. - Tam też, chwilę później, z torbą pełną
pieniędzy została zatrzymana przez funkcjonariuszy - podało CBA.
asz, PAP
Ot i cała Platforma