waleo
06.11.07, 10:41
Piotr Olechno05.11.2007, aktualizacja: 05.11.2007, 23:08
Wylotówka wywołuje emocje w Łomiankach. Wojewoda żąda referendum w
tej sprawie.
Rada Miejska Łomianek zaskarży do Wojewódzkiego Sądu
Administracyjnego decyzję wojewody Jacka Sasina. Na początku
października unieważnił on uchwałę rady, która zdecydowała nie
przeprowadzać w Łomiankach referendum w sprawie przebiegu wylotówki
z Warszawy na Gdańsk.
Emocje wzbudzają dwa warianty trasy, które mają przecinać okolice
Łomianek. Jeden prowadzi wzdłuż Wisły, a drugi przy Kampinoskim
Parku Narodowym. Przeprowadzenia referendum chciała część
mieszkańców zorganizowana w dwa lokalne stowarzyszenia. Pomysł
wspierali niektórzy miejscowi politycy, jak były burmistrz Łomianek
Łucjan Sokołowski, związany z PiS radny powiatu warszawskiego
zachodniego Jan Grądzki oraz wojewoda mazowiecki. - Mieszkańcy mają
prawo wypowiedzieć się, czy chcą mieć drogę ekspresową obok swoich
domów. A samorząd powinien ich wysłuchać - przekonuje wojewoda Jacek
Sasin.
Władze Łomianek awanturę o wylotówkę uważają za sprawę czysto
polityczną. - Większość mieszkańców popiera stary wariant drogi.
Burzę rozpętali politycy związani z PiS, a także europoseł z
Samoobrony Marek Czarnecki i były wicepremier Roman Giertych.
Forsują poprowadzenie ekspresówki wzdłuż Wisły, bo sami mieszkają
przy trasie wyznaczonej przez drogowców - twierdzi jeden z radnych
gminy.
Dlaczego rada nie zgodziła się na referendum?
- Bo jego przeprowadzenie byłoby niezgodne z prawem - odpowiada
Piotr Rusiecki, radny Łomianek. - Zdecydowały o tym opinie
prawników. Wyznaczanie trasy drogi krajowej nie leży w kompetencjach
władz gminy, tym samym nie może być przedmiotem lokalnego
referendum - tłumaczy.
Rada uważa, że wojewoda unieważnił jej uchwałę bezprawnie. W
Łomiankach spór o to, którędy poprowadzić trasę gdańską, toczy się
od kilku lat. Drogowcy z Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i
Autostrad, władze Łomianek i ekolodzy wskazują wariant drogi
planowany od 30 lat, wyznaczony pomiędzy Łomiankami a parkiem
kampinoskim.
Część mieszkańców chce, żeby droga pobiegła wałem przeciwpowodziowym
wzdłuż Wisły. Dwa stowarzyszenia z Łomianek utrzymują, że trasa
zwana nadwiślańską byłaby lepsza. - Analizy, które zleciliśmy, mówią
jasno. Trasa wzdłuż Wisły nie utrudniłaby dostępu do parku
kampinoskiego i wzmocniłaby wał przeciwpowodziowy, co ochroniłoby
Łomianki przed zalaniem - twierdzi Bronisław Kondratowicz z zarządu
Stowarzyszenia Ochrony przed Powodzią i Zagrożeniami Komunikacyjnymi.
Ten ostatni argument obaliła firma DHV, której zbadanie wszystkich
wariantów drogi zleciła Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i
Autostrad. Za szkodliwą trasę wzdłuż Wisły uznają też ekolodzy -
droga przecięłaby dwa rezerwaty chroniące ptaki i cenny obszar
Natura 2000. Przeciwni powstaniu trasy nadwiślańskiej są też
mieszkańcy m.in. Burakowa i Czosnowa.
Nawet dyrekcja Kampinoskiego Parku Narodowego woli trasę na skraju
puszczy, bo przetnie ona obszar mniej cenny przyrodniczo, a drogowcy
dodają , że jest najlepsza ze względów komunikacyjnych.
Jedno referendum w tej sprawie odbyło się już w listopadzie
ubiegłego roku i okazało się nieważne, bo nie wzięła w nim udziału
wymagana liczba mieszkańców. O ostatecznym przebiegu trasy ma
zdecydować wojewoda mazowiecki. Obecny, Jacek Sasin, próbując
uniknąć konfliktów, poparł swego czasu oba warianty drogi. Teraz
czeka na opinię ministra środowiska. - To on określi, która z
proponowanych tras jest lepsza i mniej ingeruje w środowisko -
zapowiada Piotr Borowiec z biura prasowego wojewody.
Wylotówka na Gdańsk ma przeciąć Bemowo, ominąć Chomiczówkę i Wólkę
Węglową. Przed mistrzostwami Euro 2012 ma powstać przynajmniej
odcinek z Warszawy do Płońska.
www.polskatimes.pl/1714_6684.htm