mama.restauracyjna 31.08.03, 23:45 Kocham kino!Zyc bez nie moge.Czy ktos wie czy kiedykolwiek bylo tu kino?A gdyby bylo to gdzie?I jak?....... Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: esscort Re: Dlaczego w Lomiankach nie ma kina?! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.09.03, 01:17 Kino? A z czego by tu wyżyło? Na inteligenckim Żoliborzu jest 10 razy więcej mieszkańców i jedyne kino robi bokami. Co tu mówić o rolniczo-rzemieślniczych Łomiankach. Odpowiedz Link Zgłoś
sloggi Re: Dlaczego w Lomiankach nie ma kina?! 01.09.03, 08:45 Kina nigdy nie było i wątpię aby w najbliższym czasie powstało. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: esscort Re: Dlaczego w Lomiankach nie ma kina?! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 01.09.03, 11:29 sloggi napisał: > Kina nigdy nie było i wątpię aby w najbliższym czasie powstało. Pewnie kiedyś przed lata jakies kino objazdowe do remizy przyjeżdżało. Ale masz rację. Dziś kino w Łomiankach - głównie ze wzgledu na b. wysokie koszty opłat za filmy - raczej nie ma szans. Odpowiedz Link Zgłoś
effka454 Re: Dlaczego w Lomiankach nie ma kina?! 01.09.03, 11:35 Za to w nowobudowanym "centrum sportowo-edukacyjnym" (chyba tak to się zwie) będzie sala projekcyjna. Być może od czasu do czasu udostępniana "szerszej publiczności" - pożyjemy zobaczymy ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wojtek Re: Dlaczego w Lomiankach nie ma kina?! IP: 10.202.54.* 01.09.03, 17:04 mama.restauracyjna napisała: > Kocham kino!Zyc bez nie moge.Czy ktos wie czy kiedykolwiek bylo tu kino?A > gdyby bylo to gdzie?I jak?....... Ja też - ale ja na przykład nawet gdyby takie kino powstało, wolałbym jeździć na Bemowo, bo tam przy okazji można zrobić zakupy. Dlaczego w Łomiankach nie ma hipermarketu, to dopiero dobre pytanie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: esscort Re: Dlaczego w Lomiankach nie ma kina?! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.09.03, 20:28 Gość portalu: wojtek napisał(a): Dlaczego w Łomiankach nie ma hipermarketu, to dopiero > dobre pytanie. Nieddługo będzie. Ale gwarantuje ci, że wtedy przestaniesz za nim tęsknić. Pogadaj z kims, kto mieszka w promieniu 2 km od hipermarketu. Powie Ci, jaka to przyjemność. Sznury tirów z dostawami przez całą noc, tysiące samochodów w dzień, tabuny złodziei i różnej maści poszukiwaczy przygód, szczury, potem drugi hipermarket itd. Już nigdy Łomianki nie będą Łomiankami, Dąbrowa Dąbrową. Będą zapleczem parkingu hipermarketu. Jestem pewny, że zgoda na hipermarket w Łomiankach była najgorszą decyzją w dziejach tej miejscowości. Ja uciekam stąd, póki jeszcze się da komuś sprzedać działkę z domem. Mam już upatrzone nowe miejsce, w którym nie ma działki na hipermarket. Kurcze, Wojtek, jak można tęsknić za czymś takim? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wojtek Re: Dlaczego w Lomiankach nie ma kina?! IP: 10.202.54.* 01.09.03, 22:53 Gość portalu: esscort napisał(a): > Dlaczego w Łomiankach nie ma hipermarketu, to dopiero > > dobre pytanie. > > Nieddługo będzie. Ale gwarantuje ci, że wtedy przestaniesz za nim tęsknić. > Pogadaj z kims, kto mieszka w promieniu 2 km od hipermarketu. Powie Ci, jaka to > > przyjemność. Sznury tirów z dostawami przez całą noc, tysiące samochodów w > dzień, tabuny złodziei i różnej maści poszukiwaczy przygód, szczury, potem > drugi hipermarket itd. Już nigdy Łomianki nie będą Łomiankami, Dąbrowa Dąbrową. Ale Dziekanów ocaleje :-). Mi zresztą niespecjalnie zależy. W sumie i tak jeździłbym do niego samochodem - a w takim razie to nie jest taka wielka tragedia, że jadę te 15 minut dłużej na Bemowo. Odpowiedz Link Zgłoś
mama.restauracyjna Re: Dlaczego w Lomiankach nie ma kina?! 01.09.03, 23:04 Esscort, a czy to miejsce na ziemi jest daleko stad? Nie podzielilbys sie (priv), bo przerazilo mnie co napisales o"promieniu 2 km"!Pozdrawiam Gość portalu: esscort napisał(a): > Gość portalu: wojtek napisał(a): > > Dlaczego w Łomiankach nie ma hipermarketu, to dopiero > > dobre pytanie. > > Nieddługo będzie. Ale gwarantuje ci, że wtedy przestaniesz za nim tęsknić. > Pogadaj z kims, kto mieszka w promieniu 2 km od hipermarketu. Powie Ci, jaka to > > przyjemność. Sznury tirów z dostawami przez całą noc, tysiące samochodów w > dzień, tabuny złodziei i różnej maści poszukiwaczy przygód, szczury, potem > drugi hipermarket itd. Już nigdy Łomianki nie będą Łomiankami, Dąbrowa Dąbrową. > > Będą zapleczem parkingu hipermarketu. Jestem pewny, że zgoda na hipermarket w > Łomiankach była najgorszą decyzją w dziejach tej miejscowości. Ja uciekam stąd, > > póki jeszcze się da komuś sprzedać działkę z domem. Mam już upatrzone nowe > miejsce, w którym nie ma działki na hipermarket. Kurcze, Wojtek, jak można > tęsknić za czymś takim? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: esscort Re: Dlaczego w Lomiankach nie ma kina?! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 02.09.03, 08:20 Hipermarket (ponoć liroy merlin + auchan) ma być na początku Dąbrowy, przy ul Brukowej na tzw starym wysypisku smieci. Teren jest juz ogrodzony. Mówi się, że zakończenie prac bedzie w ciągu 2 lat. Na szczęście wciąż maja tam jakieś problemy techniczne. W tym miejscu było kiedyś jeziorko, więc wysoko są wody gruntowe, ale faceci mają dużą kasę i z pewnością jakoś sobie z tym poradzą. Wojtek, gratuluję podejścia do sprawy. Faktycznie, Dziekanów nie jest tak bardzo zagrożony. Odpowiedz Link Zgłoś
sloggi Re: Dlaczego w Lomiankach nie ma kina?! 02.09.03, 08:59 Supermarket w Dąbrowie jest potrzebny jak plaster na.... Kiedyś w Młocinach, przy Pstrowskiego miało stanąć Makro, ale nic z tego nie wyszło. Może więc i z tym Auchanem nie będzie tak łatwo? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: esscort Re: Dlaczego w Lomiankach nie ma kina?! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 02.09.03, 09:59 sloggi napisał: > Supermarket w Dąbrowie jest potrzebny jak plaster na.... > Kiedyś w Młocinach, przy Pstrowskiego miało stanąć Makro, ale nic z tego nie > wyszło. Może więc i z tym Auchanem nie będzie tak łatwo? Miejmy nadzieję, ale sprawy wydają się być zaawansowane. Jakieś 2 miesiące temu w "Gazecie Łomiankowskiej" była obszerna informacja o przebudowie skrzyżowania w związku z budową hipermarketu. Z tego materiału wynikało,że są już zatwierdzone plany, a nawet wiadomo, kto jaką część kosztów pokrywa. Obawiam się, że nikt nie inwestuje pieniedzy w zrobienie kosztownych planów, jeżeli nie ma ochoty budować. Z artykułu wynikało też, że pozwolenie na budoweę marketu wydał poprzedni burmistrz (Belka), gdy sprzedawał teren. Obecny burmistrz (mimo zrozumiałego oporu łomiankowskich kupców) też jest za. Facet uwierzył w swoją wielkość i chciałby zarządzać czymś więcej niż zwykłymi Łomiankami. Stąd np. budowa w Łomiankach olimpijskiej hali sportowej (przy basenie). Hipermarket to sporo pieniadze z podatku od nieruchomości, więc bedzie czym zarządzać. Może dzieki tym wpływom zbuduje się nastepny pomnik burmistrza - w postaci np. hali ze sztucznym lodowiskiem - wówczas można bedzie zgłosić Łomianki do olimpiady letniej i zimowej (wykorzystałoby sie też jakieś obiekty w sąsiadującej z Łomiankami Warszawie) Odpowiedz Link Zgłoś
sloggi Re: Dlaczego w Lomiankach nie ma kina?! 02.09.03, 10:08 Szkoda, że nikt nie pomyślał o wybudowaniu w centrum Łomianek zabudowy typowo tworzącej coś w rodzaju rynku. Pusty plac koło Marcpolu się świetnie na to nadaje. Mogłyby to być 2-3 pietrowe pseudokamieniczki z parterami handlowymi. Odpowiedz Link Zgłoś
mama.restauracyjna Ryneczek-w Lomiankach!-Genialny pomysl! 04.09.03, 02:33 sloggi napisał: > Szkoda, że nikt nie pomyślał o wybudowaniu w centrum Łomianek zabudowy typowo > tworzącej coś w rodzaju rynku. > Pusty plac koło Marcpolu się świetnie na to nadaje. Mogłyby to być 2-3 pietrowe > > pseudokamieniczki z parterami handlowymi. GENIALNE!!!Wlasnie taki ryneczek moglby stac sie forum, agora???, centrum zycia towarzysko-kuluralnego Lomianek. W kamieniczkach moglyby sie miescic np. kawiarnie,restauracje, galeria, sklep calodobowy, wkolo laweczki, miejsce bez ruchu samochodowego.Tamze np. letnia scena jazzowa, itp, no i MALE KINO! Powinnismy zawiazac Towarzystwo Budowy Ryneczku w Lomiankach.... Odpowiedz Link Zgłoś
mama.restauracyjna Re: Dlaczego w Lomiankach nie ma kina?! 01.09.03, 23:01 Wojtku NIE WIERZE, ze kochsz kino z hipermarketem in ONE.....!!Wash&go?! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wojtek Re: Dlaczego w Lomiankach nie ma kina?! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.09.03, 10:01 mama.restauracyjna napisała: > Wojtku > NIE WIERZE, ze kochsz kino z hipermarketem in > ONE.....!!Wash&go?! Nie bardzo jest alternatywa. Małe przytulne kina lokalne strasznie fajnie wyglądają z daleka, ale w praktyce w takim małym przytulnym kinie często np. śmierdzi w kiblu, do kawy nie można zamówić mleka (do kina "Wisła" czasem biorę śmietankę w małych plastikowych opakowaniach), są kłopoty z parkowaniem itd. Oczywiście, są źle zaprojektowane multipleksy, w których np. hałaśliwą muzykę z korytarza słychać nawet na sali kinowej (jak to okropne Multikino na Ursynowie), ale są też znośne. W Cinema City kible są czyste, fotele wygodne, parking pojemny i zadaszony, sale ciepłe zimą i zimne latem, bufety dobrze zaopatrzone (nie tylko w kawę, ale nawet np. w guinessa). A zakupy kiedyś i tak trzeba zrobić, więc właściwie czemu nie po seansie? Odpowiedz Link Zgłoś
mama.restauracyjna Re: Dlaczego w Lomiankach nie ma kina?! 02.09.03, 11:37 Gość portalu: wojtek napisał(a): > mama.restauracyjna napisała: OK -"kupuje"te argumenty.Marzyl mi sie minipleks-zadbany,czysty, z fajnym programem projekcji i mini-festiwali, gdzie te " nasza" regionalnosc moznaby kultywowac,cos koniecznie tez dla dzieci.I z kawa,z mleczkiem, nawet z Guinessem.....No i bez hipermarketu.Z Cinema City Bemowo jest u nas taka dwoistosc-wielosc?odczuc, ze jednoczesnie nie znosimy otoczenia(halasliwie,specyficznie nieciekawie, hipermarket) ale w koncu ZAWSZE tam ladujemy.A jak juz siedze w wygodnym fotelu, gasnie swiatlo, to znowu sie ciesze,ze tam jestesmy! > > > Wojtku > > NIE WIERZE, ze kochsz kino z hipermarketem in > > ONE.....!!Wash&go?! > > Nie bardzo jest alternatywa. Małe przytulne kina lokalne strasznie > fajnie wyglądają z daleka, ale w praktyce w takim małym przytulnym > kinie często np. śmierdzi w kiblu, do kawy nie można zamówić > mleka (do kina "Wisła" czasem biorę śmietankę w małych > plastikowych opakowaniach), są kłopoty z parkowaniem itd. > Oczywiście, są źle zaprojektowane multipleksy, w których np. > hałaśliwą muzykę z korytarza słychać nawet na sali kinowej (jak to > okropne Multikino na Ursynowie), ale są też znośne. W Cinema City > kible są czyste, fotele wygodne, parking pojemny i zadaszony, sale > ciepłe zimą i zimne latem, bufety dobrze zaopatrzone (nie tylko w > kawę, ale nawet np. w guinessa). > > A zakupy kiedyś i tak trzeba zrobić, więc właściwie czemu nie po > seansie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wojtek Re: Dlaczego w Lomiankach nie ma kina?! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.09.03, 15:44 mama.restauracyjna napisała: > OK -"kupuje"te argumenty.Marzyl mi sie > minipleks-zadbany,czysty, z fajnym programem projekcji i mini- festiwali, gdzie > te " nasza" regionalnosc moznaby kultywowac,cos koniecznie tez dla dzieci.I z > kawa,z mleczkiem, nawet z Guinessem..... Soyons realistes. Nie ma żadnego powodu by przypuszczać, że hipotetyczne kino łomiankowskie znacząco różniło się od kin np. w Piasecznie czy Otwocku. A wtedy... i tak by się jeździło do Warszawy, gdzie kible czyste i kawa bielona. A co do "naszej regionalności", to przecież tutaj strasznie wielu jest ludzi takich jak Ty i ja, którzy po prostu zwiali tu z Warszawy, dalej zachowując tam jednak większość związków zawodowych czy towarzyskich. Co tu pielęgnować, poza spaniem? > No i bez hipermarketu.Z Cinema City > Bemowo jest u nas taka dwoistosc-wielosc?odczuc, ze jednoczesnie nie znosimy > otoczenia(halasliwie,specyficznie nieciekawie, hipermarket) ale w koncu ZAWSZE > tam ladujemy.A jak juz siedze w wygodnym fotelu, gasnie swiatlo, to znowu sie > ciesze,ze tam jestesmy! Ja mam podobnie. Tym bardziej że fotele mają naprawdę OK ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
mama.restauracyjna Re: Dlaczego w Lomiankach nie ma kina?! 04.09.03, 02:40 Gość portalu: wojtek napisał(a): > A co do "naszej regionalności", to przecież tutaj strasznie wielu jest > ludzi takich jak Ty i ja, którzy po prostu zwiali tu z Warszawy, dalej > zachowując tam jednak większość związków zawodowych czy > towarzyskich. Co tu pielęgnować, poza spaniem? > WIESZ, nie chcialabym traktowac Lomianek, Dabrowy itp jako tylko SPALNI.Kojarzy mi sie to z potworem i zyciem na pustyni typu Ursynow, czy Nowa Huta. Nie lubie takich porownan, ale czasem musze-marzyloby mi sie -jak w Anglii, czy Holandii, aby miasta satelitarne-jak Lomianki- wokol duzych miast-mialy wlasne zycie, dusze, charakter, stad pomysl SLOGGIEGO z ryneczkiem uwazam za genialny........! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: esscort Re: Dlaczego w Lomiankach nie ma kina?! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 04.09.03, 08:40 mama.restauracyjna napisała: pomysl SLOGGIEGO z ryneczkiem uwazam za > genialny........! Ten pomysł był juz przerabiany w prasie łomiankowskiej i na różnych forach dyskutujacych o koncepcjach rozwoju łomianek. Wspominano o wiekszej powierzchni potencjalnego rynku (przecież mona przewidywać także wyburzanie istniejacych budynków), ale też u zbiegu ul. Wislanej i Warszawskiej - czyli w grę wchodziłby teren Marcpolu, bazarku, boiska (okazuje się, że to miejsce jest od od wielu lat, takze w czasach gdy łomianki były majątkiem prywatnym, centralnym punktem). Były to jednak takie sobie dyskusje. Nikt tego powaznie nie traktuje. Wielka wizja potrzebuje wielkiego człowieka do jej przeforsowania i wykonania. A takiego nie widać. Łomianki "wyrosły" ze wsi, która rozwijała sie wzdłóż drogi. Nie były lokowane na prawach miejskich - stąd brak rynku i duża przypadkowość lokalizacji róznego rodzaju budynków o chatrakterze publicznym. Tak już pewnie zostanie - do czasu, gdy funkcje centrum przejmie hipermarket (a potem drugi, trzeci itd.). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: esscort Re: Dlaczego w Lomiankach nie ma kina?! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 04.09.03, 08:45 Generalnie to wiem, jak sie pisze "wzdłuż", ale widocznie czasem nie za bardzo Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wojtek Re: Dlaczego w Lomiankach nie ma kina?! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.09.03, 10:58 Gość portalu: esscort napisał(a): > Były to jednak takie sobie dyskusje. Nikt tego powaznie nie traktuje. Wielka > wizja potrzebuje wielkiego człowieka do jej przeforsowania i wykonania. A > takiego nie widać. Tylko że czasem wizje "wielkiego człowieka" mali ludzie olewają ciepłym parabolicznym i zaprojektowane dla nich centrum świeci pustkami. Takie jest doświadczenie brytyjskich New Towns, gdzie mieszkańcy gremialnie olewali śliczne centra (na których np. nie dało się zaparkować, bo wizja "wielkiego człowieka" przewidywała latanie pieszo na zakupy) i woleli pojechać parę kilometrów do Tesco. Myślę, że pouczający jest los quasi-centrum na rogu Warszawskiej i Wiślanej - zdaje się, że tam do dzisiaj nie wszystkie lokale znalazły najemców. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: esscort Re: Dlaczego w Lomiankach nie ma kina?! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 04.09.03, 11:50 Gość portalu: wojtek napisał(a): Myślę, że pouczający jest los quasi-centrum na rogu > Warszawskiej i Wiślanej - zdaje się, że tam do dzisiaj nie wszystkie > lokale znalazły najemców. Bo: 1. Zapytaj o ceny - jeżeli facet chce prawie taki czynsz, jaki jego kolega bierze na rogu Marszalkowskiej i Świetokrzyskiej, to nie ma się czemu dziwić - al nie to jest najwazniejsze 2. Bo to jest tylko quasi-centrum. Centrum to - patrząc szerzej i bardziej abstrakcyjnie - miejsce, gdzie siłą rzeczy krzyżują się drogi mieszkańców. Dlaczego Rynek w "normalnym" mieście pełni funkcje centrum? Bo żeby gdzieś przejść, żeby coś załatwić, trzeba przejść przez rynek. W pobliżu są urzedy, kościół, banki, ważne sklepy, knajpa, usługi itp. Więc wszyscy tamtedy chodzą i tam sie spotykają, gadają, "pokazują się". Dlaczego np. warszawski rynek Starego Miasta nie pełni funkcji centrum? Bo tam trzeba specjalnie pójść, nie krzyzują się tam żadne konieczne drogi mieszkańców. Podobnie jest w Łomiankach. Co z tego, że to wspomniane quasi-centrum jest w centrum geograficznym łomianek? To nie jest żadne centrum w wyżej zasygnalizowanym znaczeniu. Tamtedy sie do nikąd nie idzie, trzeba pojść specjalnie. Jeżeli nie chodzisz, to wybbierz sie chociaż raz w niedzielę w okolicę łomiankowskiego kościoła - ludzie (wszystkie pokolenia) wychodzą z mszy gromadnie i chcieliby sie gdzieś zatrzymać, porozmawiać, choćby "pogapić" sie na siebie, ale nie mają gdzie tego zrobić, więc każdy idzie w swoją stronę i włącza w domu telewizor albo wsiada w auto i jedzie poszukać promocji na kaszankę w drugiej świątyni - hipermarkecie. Ale tam spotyka sie z innymi rownie anonimowymi ludźmi. Zamiast kaszanki kupił za super-cenę polędwicę bosmańską i wraca z rodziną do domu. Oczywiście zgadzam się tez z pogladem, że sztucznie stworzone centrum może wcale faktycznym centrum nie być - jeżeli popełni sie jakieś błędy koncepcyjne. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wojtek Re: Dlaczego w Lomiankach nie ma kina?! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.09.03, 19:09 Gość portalu: esscort napisał(a): > tam sie spotykają, gadają, "pokazują się". Dlaczego np. warszawski rynek > Starego Miasta nie pełni funkcji centrum? Bo tam trzeba specjalnie pójść, nie > krzyzują się tam żadne konieczne drogi mieszkańców. Ale czy coś w Warszawie pełni taką rolę? Podobała mi się uwaga Konwickiego, że w Warszawie centrum to skrzyżowanie dwóch linii tramwajowych. W Warszawie nie ma odpowiednika, powiedzmy, berlińskiego Ku-Damm czy londyńskiego układu Piccadilly- Shaftersbury-Leicester Square, nie mówiąc już o Polach Elizejskich. A przecież Łomianki są i zawsze będą głównie przedmieściem Warszawy, nie są zdolne do gospodarczej czy kulturowej "niepodległości" (w sensie samowystarczalności), więc będzie odtwarzać warszawskie problemy. A Warszawa to _jest_ miasto ludzi, którzy chodzą od punktu A do punktu B z walkmanem na uszach albo nie chodzą, tylko jadą samochodem z zatrzaśniętym centralnym zamkiem i żadne zaklęcia tego nie zmienią. Centrum Warszawy też jest w zaniku - nawet warszawiacy wolą przecież multipleksy na peryferiach od "Relaksów" i "Atlantików" (takoż sklepy, gastronomię itd). Myślę, że nawet gdyby taki rynek w Łomiankach wzniesiono, świeciłby pustkami, bo mieszkańcy swoje potrzeby handlowe, gastronomiczne i rekreacyjne zaspokajaliby w Warszawie (czytaj: w oszą i krrfrr). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: esscort Re: Dlaczego w Lomiankach nie ma kina?! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 05.09.03, 09:20 Gość portalu: wojtek napisał(a): Myślę, że nawet gdyby taki rynek w > Łomiankach wzniesiono, świeciłby pustkami, bo mieszkańcy swoje > potrzeby handlowe, gastronomiczne i rekreacyjne zaspokajaliby w > Warszawie (czytaj: w oszą i krrfrr). Niekoniecznie. Przypuszczam, że nieco upraszczasz sprawę (może na podstawie swoich doswiadczeń). Nie jest do końca tak, że mieszkańcy Łomianek traktują to miejsce wyłącznie jako sypialnię i że nie ma tu żadnego wewnętrznego życia. To prawda, że chyba najbardziej zintegrowane jest środowisko kupiecko- rzemieślnicze mające tu dłuzszy staż zamieszkania. Ci ludzie się dobrze znają, często przyjaźnią, spotykają, prowadzą dzialalność środowiskową. Ja mieszkam w Łomiankach dopiero 9 lat, pracuje w Warszawie, w Lomiankach znam pewnie jakieś kilkaset osób (stopień znajomości: od stosunków przyjacielskich, do zwyczajnego ropoznawania się i kłaniania na ulicy) i ten krąg się powiększa. Stwierdzam, że moje więzi z Warszawą coraz bardziej słabną - tym bardziej, że to raczej znajomych z Warszawy ciagnie do mnie (z oczywistych względów), niż mnie do nich. Z coraz większymi oporami wchodzę na miejskie klatki schodowe, po dłuższym przebywaniu w Warszawie zaczyna mi doskwierać "wielkomiejskość". W łomiankach załatwiam większość swoich potrzeb handlowych (zwłaszcza tych codziennych), wiele gastronomicznych i rekraacyjnych (w tej akurat dziedzinie - poza ewentualnym wypadem na basen - Warszawa w ogóle nie jest mi do niczego potrzebna). Z instytucjonalnym potrzebami kulturalnymi (kino, teatr) jest gorzej, ale wszak taki los mieszkańców mniejszych ośrodków. Wypad do Warszawy od czasu do czasu nie jest problemem. W Łomiankach mieszka bardzo dużo interesujacych osób ze wszystkich dziedzin życia. Kontakty z nimi są tu na zupełnie innej (bo prywatnej) płaszczyźnie. Nastepna sprawa to dzieci: z moich obserwacji wynika, ze większość dzieci "nowych" mieszkańców Lomianek jeździ do szkól do Warszawy. Nie zmienia to jednak faktu, że te dzieci to juz w znacznym stopniu dzieci "łomiankowskie". Ich stopień zażyłości z rówiesnikami z łomianek jest większy niż ich rodziców i tak juz zostanie. Rodzice powinni o to dbać, bo każdy musi mieć jakieś korzenie, jakieś "swoje" miejsce. W tym kontekście bardzo mi sie podoba widoczna także na tym forum troska rodziców małych dzieci o wyjście poza własną działkę, o zapewnienie dzieciom kontaktu z rowieśnikami. Jest to potrzebne nie tylko dla rozwoju ich (dzieci) osobowosci, ale takze ze względu na owo "wrastanie" w środowisko. Ja na łomiankowskim rynku chyba chętnie bym bywał. > Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wojtek Re: Dlaczego w Lomiankach nie ma kina?! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.09.03, 14:08 Gość portalu: esscort napisał(a): > Myślę, że nawet gdyby taki rynek w > > Łomiankach wzniesiono, świeciłby pustkami, bo mieszkańcy swoje > > potrzeby handlowe, gastronomiczne i rekreacyjne zaspokajaliby w > > Warszawie (czytaj: w oszą i krrfrr). > > Niekoniecznie. Przypuszczam, że nieco upraszczasz sprawę (może na podstawie > swoich doswiadczeń). Jestem pesymistą a może realistą, co w naszym kraju zwykle na jedno wychodzi. Mama Restauracyjna też sobie kino w Łomiankach wyobraża jako coś wyciętego z filmu Tornatore, a ja jako coś na wzór kina "Mewa" w Piasecznie - syf w kiblu, niewygodne krzesła, nieistniejący bufet. I jakoś dziwnie jestem pewien, że jeśli takie hipotetyczne kino w Łomiankach by powstało, to właśnie takie jak w Piasecznie (bo co, my niby jacyś lepsi jesteśmy?). Piaseczno to zresztą dobry przykład - to miasto z historycznymi korzeniami takimi, że ho ho. I z historycznym rynkiem. I jak myślicie, ktoś się na tym rynku z kimś integruje? Mieszkańcy Piaseczna "integrują" się w Auchanie na Puławskiej. Dlaczego u nas miałoby być lepiej, jeśli na starcie jesteśmy w gorszej sytuacji jako nadmuchana wieś? > nich. Z coraz większymi oporami wchodzę na miejskie klatki schodowe, Tak, znam to uczucie :-). Kiedy czasem odwiedzam kogoś w zwykłym bloku, wali mnie nagle "zapach" lizolu, uryny i zsypu na klatce schodowej, nie mogę uwierzyć, że sam w takim czymś mieszkałem przez pierwsze 25 lat życia i nawet zdążyłem się "przyzwyczaić". > łomiankach załatwiam większość swoich potrzeb handlowych (zwłaszcza tych > codziennych), wiele gastronomicznych i rekraacyjnych (w tej akurat dziedzinie - ...no ale gdzie ta gastronomia? Bida z nędzą. Ile można w kółko jeść pizzę i mielone z "Gościńca Polskiego"? Na dobry obiad też trzeba jednak skoczyć np. na plac Wilsona do "Cafe Retro". > stopniu dzieci "łomiankowskie". Ich stopień zażyłości z rówiesnikami z > łomianek jest większy niż ich rodziców i tak juz zostanie. Rodzice powinni o to > > dbać, bo każdy musi mieć jakieś korzenie, jakieś "swoje" miejsce. To prawda, dzieci to zupełnie inna historia. Ale z tego też wynika potrzeba istnienia czegoś w rodzaju "zabawowalni" typu Eldorado w Krrfrrr... > Ja na łomiankowskim rynku chyba chętnie bym bywał. <wredny uśmieszek> A na piaseczyńskim? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Irytek Re: Dlaczego w Łomiankach nie ma tego czy owego ? IP: 195.94.206.* 06.09.03, 16:07 Witam. Wasza dyskusja n/t , odbiła sie echem (i to dosyć mocnym) w naszym forum.Wyjaśniam- jestem obecnie mieszkańcem Marek. Szczerze mówiąc, zaskoczyła mnie "kompatybilność" problemów. Zaczynając od "miłości" do byłego burmistrza, a kończąc na wizji rozbudowy (czy rozwoju- jak kto woli) Waszego miasta. Jeżeli mogę (pytanie retoryczne :) )się wtrącic do Waszej dyskusji, to chciałbym powiedzieć, że: - nie jest prawdą, ta apokaliptyczna wizja, związana z funkcjonowaniem centra handlowego. Przypominam, że w Markach jest ono dosyć spore. I nie ogranicza się do tylko jednego hiper,super, ultra - marketu. - tak samo jak Wy do Lomianek, tak większość "emigrantów" mareckich ma dziwny stosunek(przynajmniej początkowo)do swego nowego miejsca zamieszkania. Jest ono zazwyczaj postrzegane jako właśnie sypialnia. Trudno wymagać od człowieka, by po przeprowadzce, zakończył wszystkie znajomości,"zerwał wszystkie mosty". Ten proces musi potrwać.Ale pojawiają się nowe potrzeby, zazwyczaj staramy się by zaspokajać je środkami z nowego miejsca zamieszkania. Takie centrum to nowe miejsca pracy, dobry punkt zaopatrzeniowy, i od biedy- miejsce spotkań. - Wasz burmistrz będzie mógł sobie zaplanować nowe inwestycje w Łomiankach. Wpływy do kasy magistratu z tytułu płaconego podatku, to dosyć spory plus. Trudno go przecenić. - niestety prawdą jest twierdzenie, że takie centrum sprawi iż pojawią się indywidua kochające cudzą własność oraz inne oszołomy. Jednak ich pole działania nie powinno być większe niż parking przed centrum. - co do "rynku"- w moim odczuciu jest to raczej coś co "warto mieć" , a nie to gdzie będziecie przebywać. Aby na takim "rynku" funkcjonować, trzeba mieć czas, pieniądze,siłę po pracy. Ilu z Was tym dysponuje ? A teraz z innej beczki- co na tym rynku?głównie jakaś kawiarnia, a może restauracja?- po jakim czasie, i po ilu odwiedzinach takiego przybytku zaczniecie mówić o znudzeniu miejscem? Czas nie stoi,lat nam przybywa. Czy za kilka lat takie miejsce będzie równie atrakcyjne? W Markach, wiele osób wyraziło opinię, że widzą potrzebę reanimacji parku. Takiego śliczniusiego miejsca z ławeczkami,starymi drzewami, jakąś kafejką...i pijaczkami w krzaczorach. Właśnie to ostatnie, troszkę ostudziło nasze zapędy (może nie tylko to? ). Resume: jest troszkę pozytywów i kilka negatywnych stron. Ciekawią mnie (i ręczę, że nie tylko mnie) Wasze przemyślenia. Choćby z tego względu, że nasze miasta mają bardzo wiele wspólnego ze sobą. I jak widać , nawet takim "emigrantom" zależy, by ich nowe miejsca na ziemi były przyjemniejsze. pzdr P.S. serdecznie pozdrawiam moich znajomych z Łomianek (emigranci z Wawy) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wojtek Re: Dlaczego w Łomiankach nie ma tego czy owego ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.09.03, 21:36 Gość portalu: Irytek napisał(a): > serdecznie pozdrawiam moich znajomych z Łomianek (emigranci z Wawy) Witam prawie sąsiada :-). Właśnie wróciłem z Marek, bo w sobotę wieczorem napadła mnie ochota na jakąś nową muzykę do słuchania. W Łomiankach marzenie nierealizowalne nawet w godzinach otwarcia sklepów, nie mówiąc już o sobotnim wieczorze... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Irytek Re: Dlaczego w Łomiankach nie ma tego czy owego ? IP: 195.94.206.* 07.09.03, 07:01 Przeczuwam nadchodzące , ciekawe wnioski. Ale po kolei. Czy mógłbyś mnie uświadomić, w jaki sposób , w Markach, wieczorem, zaspokoiłeś swe muzyczne chucie? pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wojtek Re: Dlaczego w Łomiankach nie ma tego czy owego ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.09.03, 11:05 Gość portalu: Irytek napisał(a): > Przeczuwam nadchodzące , ciekawe wnioski. Ale po kolei. Czy mógłbyś mnie > uświadomić, w jaki sposób , w Markach, wieczorem, zaspokoiłeś swe muzyczne > chucie? O rety, strzeliłem jakąś fatalną gafę? Zawsze myślałem, że M-1 jest w Markach, serdecznie przepraszam za ewentualną pomyłkę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Irytek Re: Dlaczego w Łomiankach nie ma tego czy owego ? IP: 195.94.206.* 07.09.03, 14:29 Nie,nie ! Spoko! Myślałem, że wytłumaczenie tego faktu, będzie inne. Nie wziąłem pod uwage MediaMarktu w M1. Może dlatego, że ilekroć tam byłem, to nigdy nie znalazłem czegoś interesujacego dla mnie. A to, przecież kwestia gustu.Dlatego "odzwyczaiłem się od poszukiwania właśnie tam. Moje pytanie było raczej swoistym probierzem n/t czy znamy dostatecznie dobrze miejscowości w ktorych mieszkamy? Czy wiemy, czym dysponujemy? Przyznasz, że śmiesznie by to wyglądało gdybyś przyjechal do Marek , po płytkę, do sklepu, którego ja nie znam. Traktując swoje miasto jak sypialnię (lub coś podobnego), wielokrotnie nie zdajemy sobie sprawy co jest obok nas, a szukamy nowości. W dyskusji, jaką toczymy na naszym forum (mareckim), dają się zauważyć dwie opcje. Pierwsza to "SF"- nowe i czasem wręcz oderwane od realiów plany. Druga- dostosowanie i wykorzystanie tego co się ma dla poprawienia ogólnej sytuacji.Nie da się ukryć, że w dzisiejszych czasach "miłosiernie panującej nam mamony", ta druga opcja jest sensowniejsza. Warto zatem, moim zdaniem, czasami pokusić się o sprawdzenie swojej wiedzy o tym - co już oferuje nam miejsce w którym mieszkamy? pzdr Odpowiedz Link Zgłoś