Komunikacja miejska czy "bydłowóz" ???

11.04.08, 13:40
Miałem dzisiaj rano wątpliwą przyjemność podróżowania naszą
komunikacją. Kurs 7:47 z pętli w Leśnym. Autobus był tak zatłoczony,
że przy ICDS w zasadzie nie było już jak wsiąść. Taka sytuacja
powtarza się prawie codziennie. Teraz jest jeszcze ok, ale w upalną
pogodę ludzie zaczną mdleć w takim tłoku. Czy KMŁ nie mogłoby
rozważyć dodania rano jeszcze jednego kursu, bądź realizowania
kursów w godzinach szczytu przez większe autobusy?
Ps. Nasze Ikarusy chyba nie pojechały jeszcze na złom???
    • piotr1271 Re: Komunikacja miejska czy "bydłowóz" ??? 11.04.08, 14:28
      A czy istnieje możliwośc uruchomienia prywatnych przewozów? Ktoś
      wie? Aż dziwne, że przy takich tłumach, o jakich pisze Frank nikt
      nie zwęszył interesu...
      • piotr1271 Re: Komunikacja miejska czy "bydłowóz" ??? 11.04.08, 14:30
        Aha, porównanie nie jest trafne. Przepisy wymagają dla zwierząt
        znacznie więcej miejsca niż dla mieszkańców Łomiankach w Ł-ce.
        Zapewniam Cię, że gdyby to naprawdę był "bydłowóz" to pisałbyś o
        luziku.
      • esscort Re: Komunikacja miejska czy "bydłowóz" ??? 11.04.08, 14:55
        piotr1271 napisał:
        Aż dziwne, że przy takich tłumach, o jakich pisze Frank nikt
        > nie zwęszył interesu...

        Też mnie to dziwi. Ale czy może nie jest tak, że przewozy prywatne
        rozwiają się tam, gdzie nie ma żadncyh połączeń autobusowych albo są
        ale rzadko kursujące. Byc może przewoźnik prywatny, który musiałby
        przecież płacić np. za przystanki (także w Warszawie) nie mógłby być
        konkurencyjny cenowo w stosunku do eŁki, a - jak sie wydaje -
        głównie cena decyduje o wyborze sposobu codziennych dojazdów.

        • kowalik22 Re: Komunikacja miejska czy "bydłowóz" ??? 11.04.08, 15:02
          esscort napisał:
          > Też mnie to dziwi. Ale czy może nie jest tak, że przewozy prywatne
          > rozwiają się tam, gdzie nie ma żadncyh połączeń autobusowych albo

          > ale rzadko kursujące.

          Nie sądzę. Kiedyś pisła o tym nieodżałowanej pamięci Robert_58 -
          kursują busiki na linii Górczewska - Babice (i dalej), choć tam -
          przynajmniej do Babic jest bardzo wiele kursów. I bilet kosztuje na
          busik - dwa złote.
          • pencroff Re: Komunikacja miejska czy "bydłowóz" ??? 11.04.08, 15:10
            Kowalik, więc zasiądź za kierownicą busika, weź 2 złote od
            pasażera, zobaczymy czy i jak Ci się uda i czy wyjdziesz na swoje.
            • ptasznik11 Re: Komunikacja miejska czy "bydłowóz" ??? 11.04.08, 15:28
              Wizja naszej nieocenionej Kowalik za kierownicą busika, to jest coś.
              Kowalikowi chętnie dołożyłbym ... nawet VAT, a co tam.
              • esscort Re: Komunikacja miejska czy "bydłowóz" ??? 11.04.08, 15:46
                Też mi się wydaje, że nieodżałowanemu coś sie pomyliło lub
                konfabulował. Busik to pewnie z 15 osób x 2 zł to 20-30 zł. Może tam
                maja samochody na powietrze i automatycznych kierowców. Za takie
                pieniądze ani na benzyne, ani na kierowcę by sie nie zarobiło
                • kowalik22 Re: Komunikacja miejska czy "bydłowóz" ??? 11.04.08, 15:50
                  Ess, nie konfabulował :)
                  Zrób sobie w wolnej chwili wycieczkę w stronę Bemowa i sam sprawdź.
                  Jeżdzą - naprawdę.

                  Oj, to Bemowo to chyba na indeksie ostatnio, to może i nie jedź :)
                  • esscort Re: Komunikacja miejska czy "bydłowóz" ??? 11.04.08, 19:50
                    kowalik22 napisała:

                    Zrób sobie w wolnej chwili wycieczkę w stronę Bemowa

                    W życiu bym na Bemowo nie pojechał
                • lomek2 Re: Komunikacja miejska czy "bydłowóz" ??? 14.04.08, 17:37
                  A mało to pada co chwila biznesów rozkręconych przez ludzi nie potrafiących
                  obsługiwać czterodziałaniowego kalkulatora?
                  Oczywiście winią za to Balcerowicza :)))
            • kowalik22 Re: Komunikacja miejska czy "bydłowóz" ??? 11.04.08, 15:43
              Pen, ja nie odnoszę się do tego, czy i kiedy się komuś opłaca dana
              działalność - wypowiedziałam tylko w kwestii podniesionej przez Essa.
              Też się czasem zastanawiałam, jak tym prywatnym przewoźnikom sie to
              opłaca.
              Ptaszniku - nie ma takiej perspektywy ;)
              • pencroff Re: Komunikacja miejska czy "bydłowóz" ??? 11.04.08, 15:51
                Szkoda, że nie chcesz, taka fajna wizja - i przepadła :(
                Byłoby jak w znanym utworze: "Kowalik dziarsko zakręt ścina".

                Więc może jednak?
                • kowalik22 Re: Komunikacja miejska czy "bydłowóz" ??? 11.04.08, 15:55
                  Choćbym chciała - a nie chce - to przecież nie można robić
                  knkurencji Ł. Toż spółka nie sprosta konkurencji. I myślę, że tu
                  tkwi problem.

                  Też macie Panowie, dziwne piątkowe wizje :)
                  • flap1 Re: Komunikacja miejska czy "bydłowóz" ??? 11.04.08, 19:54
                    Razi mnie tytuł tego posta.
                    KMŁ to firma bidna ale solidna. Wiadomo, że tak kraje jak staje.
                    Sam znam ją jedynie z opinii bliskich. W tych, wciąż zadziwiają mnie
                    powtarzające się pochwały uprzejmości NASZYCH kierowców a nawet kanarów w
                    porównaniu z warszawskimi.
                    Podzielacie to wrażenie?
                    Bydłowóz? - Nie musi Pani się denerwować. Kierowca widzi. Ełka poczeka....
                    A że czasem ciasno? Ale tanio, regularnie, miło i chyba nawet bezpieczniej niż w
                    MZK.

                    -Pani krowo? ;)





                    • jozef127 Re: Komunikacja miejska czy "bydłowóz" ??? 11.04.08, 20:16
                      Potwierdzam spostrzeżenia Flapa. Kanary są kulturalne i "ludzkie", a
                      w autobusach jest faktycznie bezpieczniej niż w warszawskich.
                      Autobusiki tylko mocno wysłużone. Faktem jest, że do Starych Babic
                      mkną busiki i komuś to się opłaca.
    • bumbem frank.burns a "bydłowóz" ??? 13.04.08, 18:12
      Rozumiem, iż masz receptę na poprawę, jak przy minimalnych nakładach ze strony
      gminy, bez podwyżek ceny biletów/co robi Warszawa/, dokonać poprawy. Proponujesz
      zastosowanie zastosowanie złomowych autobusów marki Ikarus. Może napisz o tym
      pomyśle szerzej!
      Pytanie jedno, jak zapewnisz tym autobusom odpowiedni wygląd, stan techniczny i
      komfort jazdy, bez kosztownych napraw i modernizacji? Może odkryłeś sztukę
      przelewania z pustego w próżne. A jak nie, to lepiej spójrz do budżetu gminy i
      zobacz kwoty przeznaczane na KMŁ w ostatnich trzech latach. Mimo wzrostu cen, a
      zwłaszcza cen paliwa i pracy, dotacje dla KMŁ nie uległy zmianie.
      • frank.burns Re: frank.burns a "bydłowóz" ??? 14.04.08, 10:55
        To co napisałeś to prawda. Jakkolwiek skoro drożeje paliwo, serwis,
        robocizna itp. to czemu władze gminy nie przeznaczają więcej środków
        na cel KMŁ?
        W ustawie o jednostkach s.t. zadania własne gmin są jasno określone
        (art. 7): jest to min. zapewnienie lokalnego transportu zbiorowego.
        Zakładam że wszystkim nam, członkom lokalnej społeczności, zależy na
        tym, aby warunki podróżowania były godne.
        Skoro sytuacja już teraz wygląda nieciekawie a (moim zdaniem)
        jeszcze się pogorszy, to zasadniczym pytaniem jest czy KMŁ
        jest/będzie w stanie spełniać funkcję, jaką ustawa nakłada na gminę
        w ramach zapewnienia transportu zbiorowego?
        Jak UM jest w stanie wywiązać się z planowanego porozumienia z gm.
        Czosnów w sprawie przedłużenia trasy Łbis do Czosnowa?
        Czy ww. porozumienie nie wpłynie na pogorszenie nienajlepszej
        obecnie jakości świadczonych usług?
        Może jakimś rozwiązaniem byłoby wprowadzenie przewoźników prywatnych
        lub umowa z MZA?
        Pozdrawiam forumowiczów poruszających się autobusami KMŁ
        • esscort Re: frank.burns a "bydłowóz" ??? 14.04.08, 11:05
          frank.burns napisał:

          to czemu władze gminy nie przeznaczają więcej środków
          > na cel KMŁ?

          A nie pomyslaleś, że wśród mieszkańców (podatników) może być sporo
          osób, które nie są zainteresowane inwestowaniem wiekszych gminnych
          pieniędzy w KMŁ? Może widzieliby inne pilniejsze potrzeby? Przepisy
          prawne wśród zadań własnych wymieniaja wiele spraw. Nie tylko
          transport

          > Może jakimś rozwiązaniem byłoby wprowadzenie przewoźników
          prywatnych

          Przewoźnicy prywatni muszą przede wszystkim sami chcieć się
          wprowadzić ;)

          • j46 KMŁ 14.04.08, 17:19
            Gmina przeznacza pewne dodatkowe środki na rozwój KMŁ z rezerwy budżetowej. W
            zeszłym roku było to 700 000 zł dodatkowo, za co niedługo pojawia się w spółce
            dwa nowiutkie autobusy.
            Jednocześnie nastąpi pewne skrócenie tras, bo w Warszawie już w maju ma ruszyć
            pętla autobusowa przy Potockiej, a przed końcem roku przy Hucie /równocześnie z
            uruchomieniem metra do tej stacji/. Natomiast zlikwidowana zostanie możliwość
            dojeżdżania autobusów KMŁ na pętlę przy Pl. Wilsona. Zmiany więc będą,
            poczekajmy jaką koncepcję opracuje spółka i co zatwierdzi Burmistrz i Rada Gminy.
            • czesiu71 Re: KMŁ 15.04.08, 09:09
              Z tego co pamiętam, w budżecie od dwóch lat zapisywana jest kwota
              576 tysięcy na nowy autobus. Ostatni nowy wóz został zakupiony trzy
              tata temu, w ostatnich dwóch kupowano po dwie-trzy używki, które są
              znacznie tańsze, kosztują kilkadziesiąt do stu tys. sztuka. Gdzieś
              te pieniądze na nowe autobusy się zawieruszyły (!?).
          • czesiu71 Re: frank.burns a "bydłowóz" ??? 15.04.08, 14:07
            Skrajnie egosityczna postawa, tym bardziej, że w pewnym stopniu
            dobra komunikacja autobusowa rozładowałaby korki w Łomiankach.
            Jeśli prezentowałbym taki tok myślenia jak ty stwierdziłbym, że
            gmina za duże środki przeznacza na rozbudowę sieci wod-kan.
        • lomek2 Re: frank.burns a "bydłowóz" ??? 14.04.08, 17:42
          Widzisz, żeby zaspokoić podstawowe potrzeby gminy należałoby 5-krotnie podnieść
          podatek od nieruchomości od razu. A żeby w rozsądnym czasie gmina wyglądała na
          miejsce gdzie ludzie mieszkają, 10-krotnie.
          Ja jestem za, a Ty?
          • kowalik22 Re: frank.burns a "bydłowóz" ??? 14.04.08, 18:55
            :))
            Lomek, przypomniał mi się dowcip o bacy, którego za komuny pytaj:
            Baco, a oddalibyście dla partii krowę?
            Oddałbym.
            A oddalibyście świnie?
            Oddałbym.
            A oddalibyście partii owce?
            Nie dom, bo mom!
            :)

            Przecież wiesz, że pięciokrotne podniesienie podatku od
            nieruchomości jest niemożliwe, bo sprzeczne z ustawą. Ustawa określa
            górne stawki podatku. W Ł. nie są one maksymalne, o ile pamiętam,
            ale i o dwukrotnym podniesieniu ich mowy być nie może.
            źródło:
            art. 5 ustawy o podatkach i opłatach lokalnych.

            Dzień dobry wszystkim :)
            • lolaxyz Re: frank.burns a "bydłowóz" ??? 14.04.08, 19:31
              Cześć Kowalik ale może dałoby się zorganizować referendum w sprawie
              samoopodatkowania? :))
              • kowalik22 Re: frank.burns a "bydłowóz" ??? 14.04.08, 19:51
                Samoopodatkowanie się?
                To jest rozwiązanie. A co, chcesz być inicjatorem referendum w tej
                sprawie?
                Ja jednak mam wątpliwości, że w obliczu tak wielu potrzeb gminy,
                chyba trudno będzie przekonać ludzi, że cel tego samoopodatkowania
                się jest jedyny i słuszny :)
                Bo w referendum trzeba by wskazać konkretny cel publiczny, określoną
                działalność.
                A priorytety mieszkańców mogą być róźne. I inicjatorzy mogą nie
                wyjść poza przepychanki, co jest najważniejsze.
                Ponadto organy gminy muszą współpracować ;)
                A jeśli celem miałyby być rury (szeroko pojęte), to czarno to widzę -
                spółka nie zechce konkurencji, a tego, co się planuje do realizacji
                obecnie, dla niej wystarczy.
                Nie mówiąc o tym, że osoby, kóre ten stricte podatek zapłacą, będą
                uważały, że im się należy w pierwszej kolejności. A to nie zawsze
                jest mozliwe - często decydują względy technologiczne.
                I znowu społeczne niezadowolenie, a władza nie lubi rozbudzać
                społecznego niezadowolenia.
                Czarno to widzę ;)

                Od kogo oberwę? ;)
                • k72 Re: frank.burns a "bydłowóz" ??? 14.04.08, 20:40
                  Przyszłość KMŁ to mikrobusy- komunikacja lokalna. Po otwarciu stacji
                  metra HUTA, trasę można skrócić o połowę, dzięki czemu można puścić
                  część taboru na Dąbrowę, Buraków, ŁDolne, a może Palmiry, Czosnów.
                  Z czegoś spółka musi czerpać kasę.
                  • czesiu71 Re: frank.burns a "bydłowóz" ??? 15.04.08, 09:11
                    To chyba te mikrobusy musiałyby kursować co minutę. Skoro w
                    standardowe, 12-metrowe autobusy, kursujace co 9 minut w szczycie,
                    nie zawsze można się zabrać... bez sensu!
                    • kowalik22 Re: frank.burns a "bydłowóz" ??? 15.04.08, 11:27
                      No włąsnie to samo pomyslałam. Skoro miałyby być to pojazdy o
                      mniejszej liczbie pasażerów, musuałyby kursować dużo częściej, więc
                      chyba trzeba by ich więcej (skąd na to środki) i kierowców musiałoby
                      być więcej (skąd na to środki?).
                      Przecież to chyba nie będzie bardziej ekonomiczne.

                      Dzień dobry wszystkim :)
                      • pencroff Re: frank.burns a "bydłowóz" ??? 15.04.08, 11:37
                        A czy K 72 nie miał na myśli mikrobusów jako komunikacji lokalnej w
                        obrębie Łomianek? Tu sprawdziły by się dobrze, dziś też pomiędzy
                        Dąbrową a Łomiankami jeżdżą mniejsze autobusy, tylko że rzadko i
                        niecodziennie. Przydały by się połączenia w stronę Wisły, powstają
                        tam nowe osiedla i będą następne, możliwe, że nowi obywatele
                        wymuszą komunikację "do centrum".

                        • kowalik22 Znowu o komunikacji:( 15.04.08, 12:36
                          Może i miał. To jest pomysł na komunikację lokalną, ale nie zamiast
                          połączeń z Warszawą.
                          więc i tak pytanie jest aktualne - skoro jest za mało autobusów i
                          kierowców na obsłużenie transportu do "stolycy", to skąd wziąć
                          środki na ową komunikację stricte lokalną? I pytanie drugie
                          pozostaje aktualne - jak poprawić jakość transportu do Warszawy?

                          btw. zmieniłam tytuł posta, bo komuś się bardzo nie podobało
                          okreslenie zawarte w tytule wątku, choć pomimo tego, że w
                          niewybredny sposób nawtykał osobie, która nie zakładała wątku, a
                          więc i nie nadawała mu tytułu, sam także napisał post pod tym
                          tytułem ;)
                          • drabbu Re: Znowu o komunikacji:( 15.04.08, 13:10
                            O środki trzeba raczej pytać budżet miasta.

                            Z tego, co widzę, żeby poprawić jakość - trzeba na pewno inaczej
                            rozłożyć niektóre kursy.

                            Często bywa tak, że w autobusach jadących do Warszawy np. pomiędzy
                            9 a 10 rano, jest (w środku Łomianek) większe "obłożenie" niż w
                            tych wcześniejszych.
                            W tym względzie niech się spółka postara i wyśle na trasę jakichś
                            obserwatorów albo odpyta samych kierowców.

                            Dalej, wiem, że korki - ale koniecznie trzeba coś zrobić z
                            regularnością kursów, zwłaszcza w porannych godzinach. Całkiem
                            często się zdarza, że tuż, tuż za sobą jadą dwa albo trzy autobusy,
                            trzeci prawie pusty. Skoro jest łączność pomiędzy wozami i pomiędzy
                            bazą - ten trzeci chyba można nieco przyhamować, tak by zwiększyć
                            odstęp w czasie. W takiej samej kolejności wracają one potem z
                            Warszawy (bardzo irytujące, kiedy widzi się kilka autobusów z
                            miasta prawie bez pasażerów, a "swój" do W-wy - ma się za kwadrans
                            i będzie zatłoczony).

                            Bardzo wielu pasażerów rano - to uczniowie, wysiadający gromadnie
                            przed szkołą na Warszawskiej. Więc może rano - jakieś kursy tylko
                            dla nich, szkolne - wystarczy kilka, po prostu dla zmniejszenia
                            tłoku dla innych pasażerów?


                            • kowalik22 Re: Znowu o komunikacji:( 15.04.08, 13:57
                              drabbu napisał:
                              > O środki trzeba raczej pytać budżet miasta.

                              Budzet raczej nie odpowie (z przyczyn natury fizjologicznej) ;)

                              Ciekawe i rozsądne przemyślenia.
                              Często mnie też zastanawia to "stadne" kursowanie autobusów (co
                              niestety, jest domeną chyba wszyskich przewoźników komunikacji
                              publicznej w miastach).

                              • esscort Re: Znowu o komunikacji:( 15.04.08, 14:15
                                Pomysł z kilkoma (2-3) autobusami "zbierającymi" tylko ucznioów z
                                różnych ustalonych punktów i zawożących ich do szkoły na godz. 8.00
                                z pewnościa jest ciekawy, ale przecież w tym właśnie czasie pewnie
                                liczy się każdy pojazd do jazdy dla "normalnych" pasażerów. Czyli
                                potrzebne by były dodatkowe autobusy (mikrobusy?) i kierowcy do
                                nich, a zatem kasa.
                                Po drugie, w jaki sposób uniemozliwiałoby się nieuczniom jeżdżenie
                                tymi autobusami? Przecież kierowca by się z nimi nie szarpał, nie
                                sprawdzał legitymacji itp.
                                • drabbu Re: Znowu o komunikacji:( 15.04.08, 14:19
                                  Ja myślę, że jednak ucznia od nieucznia (np. ode mnie) łatwo byłoby
                                  odróżnić :)
                                  • kowalik22 Re: Znowu o komunikacji:( 15.04.08, 14:39
                                    Drabbu, niecnoto, ekran cały colą zapryskałam :)

                                    Fakt, Ciebie (i mnie)łatwo byłoby odróżnić.
                                    ale inne osoby, np. filigranowe, młode blondynki, szatynki i brunetki
                                    (?), które przy okazji pozdrawiam - już niekoniecznie :)

                                    Ależ my umiemy skomplikować każdą sprawę ;)
                                  • esscort Re: Znowu o komunikacji:( 15.04.08, 14:51
                                    drabbu napisał:

                                    > Ja myślę, że jednak ucznia od nieucznia (np. ode mnie) łatwo
                                    byłoby odróżnić :)

                                    Pewnie tak, ale są przecież też uczniowie "przerosnięci" :) Poza tym
                                    sporo młodych ludzi juz nie jest uczniami, a wyglądaja od biedy jak
                                    licealiści
                                    No i główny problem nie jest chyba w rozpoznaniu ucznia tylko w
                                    wyegzekwowaniu, by rozpoznany nieuczeń nie wsiadał do autobusu.
                                    Kierowca miałby rozpoznawać i egzekwować? Raczej by mu się nie
                                    chciało.

                                    Kowalik, cola nie tylko jest niezdrowa, ale w dodatku pośrednio
                                    gnębi Tybet
                                    • lomek2 Re: Znowu o komunikacji:( 16.04.08, 10:33
                                      Kierowców KMŁ należy szkolić z rozpoznawania uczniów. Widzę 2 możliwości:
                                      - poznać wszystkich kierowców ze wszystkimi uczniami w gminie; zajęcia w formie
                                      kursów i wspólnych biesiad.
                                      - wyposażyć autobusy KMŁ w psy tropiące, wyczuwające zapach lokalnych szkół
                                      (prawo wstępu)
                                      - wszyć uczniom chipy rfid a w drzwiach autobusów zamontować bramki
                                      To ostatnie rozwiązanie jest nie tylko najbardziej nowoczesne ale i
                                      przyszłościowe. Poza tym pozwala na głębsza selekcję i wyróżnienie uczniów
                                      tymczasowo nieuprawnionych, czyli takich którzy są na wagarach, nie zaczynają
                                      albo nie kończą właśnie lekcji.
                                      Ponadto daje ten system możliwość śledzenia, migracji uczniów poza szkołą, co
                                      może być przydatne dla władz i rodziców. Możnaby drukować (dla rodziców
                                      płacących abonament) specjalne bilingi miesięczne z wykazem kiedy i gdzie uczeń
                                      wsiadł i wysiadł a nawet kto zrobił to samo w tym samym momencie.

                                      No i oczywiście nie można przy tym wszystkim zapomnieć o walce z patologią,
                                      czyli jazdą nieuczniów lub uczniów nieuprawnionych. Złapanych na gorącym uczynku
                                      oszustów proponuję resocjalizować przez obowiązek mycia autobusów.
                                      • drabbu Re: Znowu o komunikacji:( 16.04.08, 10:53
                                        Taki system będzie kosztować tyle samo, co przyzwoita organizacja
                                        dowożenia uczniów, jeżeli nie więcej, przy czym jest absolutnie
                                        niepotrzebny. Tego rodzaju propozycje także powinny podlegać
                                        resocjalizacji przez obowiązek mycia autobusów.
                                        • lomek2 Re: Znowu o komunikacji:( 16.04.08, 10:58
                                          Jestem przerażony że ktoś mógł to odebrać poważnie:) Podobnie jak całą
                                          wcześniejszą dyskusję o selekcji uczniów i nie-uczniów.
                                          Drabbu, napij się kawy i, dla pewności, włóż głowę pod strumień zimnej wody :P
                                          • drabbu Re: Znowu o komunikacji:( 16.04.08, 11:06
                                            Dzięki za poradę, kawę (od Esscorta) właśnie piję, bardzo dobra :)
                                            Czy wypróbowałeś sposób z zimną wodą?
                                            • lomek2 Re: Znowu o komunikacji:( 16.04.08, 11:54
                                              Bywało, bywało... :)
                                              Kawy od esscorta nie mogę ocenić, bo nie piłem. Zresztą ostatnio odzwyczajam
                                              się. Nie wiem, czy wytrwam :)
            • lomek2 Re: frank.burns a "bydłowóz" ??? 14.04.08, 20:40
              Przecie piszę "należałoby".
              Widzisz kowalik, ja nie mam natury górala. jeśli na coś jest sens i potrzeba, to
              daję.
              • kowalik22 Re: frank.burns a "bydłowóz" ??? 14.04.08, 22:04
                Po co zaraz pisać o posiadaniu lub nie natury górala. Po prostu
                takie mi się nasunęło pierwsze skojarzenie po przeczytaniu tamtego
                posta ;)
                równie abstrakcjne :)
    • exlibris10 Re: Komunikacja miejska czy "bydłowóz" ??? 15.04.08, 14:34
      Skoro wedłg większości KMŁ jest do bani, to może popatrzylibyśie na inne gminy
      podwarszawskie?
      Tylko my mamy własne linie dojeżdżające do metra, kursujące w godzinach szczytu
      co 8/10 min.
      Że zatłoczone - racja. Nie raz można sie o tym przekonać.
      Tyle tylko, że w porównaniu do innych i tak jest dobrze....Może pks co 1,5
      godziny byłby lepszy?Albo translud?
      • kowalik22 Re: Komunikacja miejska czy "bydłowóz" ??? 15.04.08, 14:52
        Ex, a możesz napisać, do których to miasteczek podwarszawskich
        kursują (tylko i wyłącznie) PKS-y lub Transludy z częstotliwością co
        1,5 godziny?
        chyba takich nie znam.
        • esscort Re: Komunikacja miejska czy "bydłowóz" ??? 15.04.08, 20:51
          Mam znajomych w okolicach Nieporętu. Twierdzą, że tam w zasadzie nic
          nie jeździ (ale oni trochę są malkontenci)
          • ptasznik11 Re: Komunikacja miejska czy "bydłowóz" ??? 16.04.08, 12:44
            W Nieporęcie, owszem, byłem. Mają blisko Zalew Zegrzyński, a ponadto
            nie ma żadnego powodu by mieszkańcy tej zacnej ziemi jeździli do
            Warszawy i robili tłok. Tyle na dziś w sprawie komunikacji.
Pełna wersja