Dlaczego mieszkacie w Łomiankach?

16.06.08, 10:25
Pytanie do tych, których boli, że to gminne miasteczko a nie
metropolia. Czy planujecie wyprowadzić się w jakieś bardziej
reprezentatywne miejsce?
    • lomek2 Re: Dlaczego mieszkacie w Łomiankach? 16.06.08, 10:34
      Czy odnosisz się do jakiegoś konkretnego wątku, konkretnej wypowiedzi albo
      konkretnej osoby?
    • lolaxyz Re: Dlaczego mieszkacie w Łomiankach? 16.06.08, 10:49
      sibeliuss napisał:

      > Czy planujecie wyprowadzić się w jakieś bardziej
      > reprezentatywne miejsce?


      Chyba reprezentacyjne (?)
      Tak czy owak obawiam sie ze nikt sie nie wyprowadzi a wrecz
      przeciwnie. Porównując zeszłoroczny festyn i tegoroczny, gołym okiem
      widać, ze mieszkańców przybywa lawinowo.
      • sibeliuss Re: Dlaczego mieszkacie w Łomiankach? 16.06.08, 12:10
        Wbrew malkontenctwu stwierdzam, że na tle innych podwarszawskich
        miasteczek Łomianki są jednym z niewielu, gdzie jest tak dużo
        cukierenek, kawiarni i miejsc gdzie ludzie mogą spędzić wolny czas.
        To cieszy.
        • grizzli-1 Re: Dlaczego mieszkacie w Łomiankach? 16.06.08, 12:48
          Właśnie dlatego, że to gminne miasteczko, a nie metropolia.Przez
          czterdzieści parę lat mieszkałam w metropolii i miałam jej po
          dziurki w nosie...
    • klara812 Re: Dlaczego mieszkacie w Łomiankach? 16.06.08, 16:13
      Ja mieszkam w Łomiankach, gdyż dawno temu rodzice się tu przeprowadzili.
      Bardzo lubię Łomianki i nie zamierzam się stąd wyprowadzać. Moim zdaniem jest tu
      cicho, spokojnie (w okolicy, w której mieszkam), a i przestępczość, wydaje mi
      się, że jest mniejsza.
      Natomiast razi mnie jedynie (gdyż ten problem w dość niedługim czasie będzie
      także mnie dotyczył), że dzieci i młodzież nie ma tak naprawdę, gdzie się
      pobawić czy po prostu posiedzieć. Przesiadują natomiast na ławkach przed
      monopolowym(!), bądź na przystankach autobusowych (choć moim zdaniem świadczy to
      o ewidentnym braku zainteresowania przez rodziców).
      Pozdrawiam.
      • j1978 Re: Dlaczego mieszkacie w Łomiankach? 16.06.08, 17:15
        Do Łomianek przeprowadziłam się 5 lat temu, ściągnęłam tu Rodziców.
        Wcześniej mieszkaliśmy w Warszawie. Pracuję też w Warszawie. Mieszka
        mi się w Łomiankach fantastycznie - wszędzie stosunkowo blisko,
        komunikacja i dojazd do Warszawy optymalny. Sklepy, sklepiki,
        cukierenki, fryzjer etc. w zasięgu ręki. Wbrew powszechnemu mam
        wrażenie protestowi, jedyne co mi brakuje to duże centrum handlowe
        np. ten nieszczęsny Auchan. Wtedy już nawet bo większe (tańsze)
        zakupy nie ma co się ruszać dalej niż do Łomianek....:)
        • megaban Re: Dlaczego mieszkacie w Łomiankach? 17.06.08, 09:01
          Mieszkam w Łomiankach od ponad 20 lat i nie wyobrażam sobie innego
          miejsca na ziemi. Wszędzie blisko najbardziej uciążliwe są korki co
          rano ale można sie przyzwyczaić. Łomianki są zielone i to
          zadecydowało, że kiedyś przeprowadzili się tutaj moi rodzice. Blisko
          las, wisła, jeziorka ogólnie fajnie jest.
          • mazowianka Re: Dlaczego mieszkacie w Łomiankach? 17.06.08, 10:54
            Ja się w Łomiankach urodziłam, tu mieszkali moi pra.pra dziadkowie,dziadkowie,
            rodzice,mieszkam ja i mieszkają moje dzieci i nie wyobrażam sobie że mogłabym
            mieszkać w innym miejscu,znam tu każdy zakątek i marzy mi się aby wszyscy którzy
            tu mieszkają czuli się jedną wielką rodziną ( pewnie się rozmarzyłam)aby sąsiad
            pomagał sąsiadowi a nie leciał z donosami,abyśmy wspólnie budowali nasza małą
            ojczyznę i wszyscy którzy zdecydują się zamieszkać w Łomiankach nie byli
            odbierani jak intruzy.
    • jojcorz Dla wielu - bez klasy, ale jednak odpowiedź. 17.06.08, 10:46
      Francis Akins, porucznik który MUSIAŁ "zamieszkać" na stałe w tym rejonie (spadł zestrzelony i został z kolegami pochowany na cmentarzu w Kiełpinie) nie jest moim łomiankowskim protoplastą.

      Ja nie spadłem z nieba, ja żyję. Ja wybrałem to miejsce (sŁOMIANKI) z premedytacją.

      Powód tego wyboru?

      Jest nim Kampinoski Park Narodowy.
      O rzut beretem od mojego domu.
      To miejsce które KAŻDEGO dnia roku (od 1990) odwiedzam. Tutaj oddycham, słucham, czuję, cieszę się że mogę w nim być, żyję.

      Nie mam samochodu, w d.... mam wasze korkowe problemy na S-7 w kier. stolicy i odwrotnie. Nie interesuje mnie "Po wale" ani "Mszczonowska".
      Poruszam się najczęściej rowerem lub pieszo. Dalekie mi są problemy "cYWILIZACJI". Bo jaka to cywilizacja jeżeli zżera ona własne dzieci.
      Rewolucja?
      W jakim celu?
      Samounicestwienia?

      No to Wam współczuję. Wy przed śmiercią zaznacie jej (pseudocywilizacji) wytworów. Są nimi: stress, agresja, brak tolerancji, nierozumienie środowiska, konsumcjonizm, choroby cywilizacyjne (wyliczać?) i ... może już biedacy skończę. ;)

      Ja mam każdego dnia FRAJDĘ. Nie muszę szukać ofert "last minute". Nie muszę jeździć na lotniska żeby potem sądzić się z "krzakowym" biurem podróży. Nie muszę być zależny od żadnych cwaniaczków.

      Jestem sobie sterem i okrętem. Moim oceanem jest KPN. Ograniczony terytorialnie ale jednak dający mi WOLNOŚĆ!

      Zapraszam do żeglowania.
      • sibeliuss Re: Dla wielu - bez klasy, ale jednak odpowiedź. 17.06.08, 11:05
        Dochody też czerpiesz z KPN?
        • jojcorz Re: Dla wielu - bez klasy, ale jednak odpowiedź. 17.06.08, 11:32
          sibel, nie prowokuj!

          Odpowiem Ci, że jednak poniekąd - TAK!
      • lomek2 Re: Dla wielu - bez klasy, ale jednak odpowiedź. 17.06.08, 11:12
        Ale czy koszty swojej, jak to nazwałeś, wolności ponosisz sam? Żywisz się
        wyłącznie jagodami a zimą w piecu palisz chrustem i kolkami?
        • jojcorz Re: Dla wielu - bez klasy, ale jednak odpowiedź. 17.06.08, 11:41
          lomek, o jakich kosztach masz zamiar dyskutować?
          Ironia jest jak najbardziej na miejscu. ;)
          Wyjaśniam.
          - dzieci odchowane i wykształcone. Pracują na Twoją (jakże szczodrą [życzę Ci] emeryturę).
          - żona (1/2 mojej krwawicy dla niej ;) ) zapisana w księgach ponoć wieczystych w Nowym Dworze Mazowieckim (1989 rok to był)
          - zarabiam nędzne pieniążki co miesiac mając kilka języków w gębie oraz medale olimpijskie jako Leo i ... no, nie będę chwalił się więcej - twierdzę że PONOSZĘ!

          Kopniesz mnie jeszcze w JAJA?
          • lomek2 Re: Dla wielu - bez klasy, ale jednak odpowiedź. 17.06.08, 14:54
            Nie zamierzam Ciebie w nic kopać :)
            A na emeryturę zarabiam swoją sam. Państwo nic mi nie da z koryta, jak nie daje
            teraz. Twoje dzieci powinny odczuć ulgę ;)
        • exlibris10 Re: Dla wielu - bez klasy, ale jednak odpowiedź. 17.06.08, 11:44
          coś tu jest nie tak...rozumiem, że po zakupy, jojcorz, też jeździsz rowerem? I
          na wycieczki z rodziną w Polskę też? I bez przesady z tymi wycieczkami
          zagranicznymi...jakbyś chociaż raz wyjechał poza KPN, to może być się przekonał,
          że na świecie też może być pięknie... niektórzy pewnie powiedzą, że pewne
          indywidua z łomianek nie powinny wyjeżdżać, żeby nam wstydu nie narobić na
          świecie.....
          • jojcorz Re: Dla wielu - bez klasy, ale jednak odpowiedź. 17.06.08, 12:11
            I tutaj walnąłeś przysłowiową kula w płot exlibris10.

            Ja, jako były (moczarowskie powiedzonko) sportowiec, miałem to (nie)szczęście w
            czasach gdy wyjazd za gramanicę był życiowym ewenementem dla Polaka (lata
            1968-1986) odwiedzić naprawdę wiele miejsc na świecie. Dla Twojej informacji
            odwiedziłem poza Antarktydą wszystkie kontynenty.
            Nie musisz przekonywać mnie że: "na świecie też może być pięknie... niektórzy
            pewnie powiedzą, że pewne indywidua z (Ł)łomianek nie powinny wyjeżdżać, żeby
            nam wstydu nie narobić na świecie....".

            Nie poczuwam się do winy że w jakikolwiek sposób przynosiłem Polsce (ojczyźnie)
            wstyd.

            Przynoszą go raczej ci co wrzeszczą dzisiaj: POLSKA BIAŁOCZERWONI!

            Reasumując Młodzieniaszku (jako że korespondujesz z gościem
            kilkudziesięcioletnim)- pudło!!!!!!!!!!

            ;)
            • exlibris10 Re: Dla wielu - bez klasy, ale jednak odpowiedź. 17.06.08, 12:48
              rozumiem, wstecznictwo....jak już się tak chwalisz swoimi wyjazdami, to może nam
              opowiesz, dlaczego innych do tego nie zachęcasz? Dlaczego reprezentujesz tę
              grupę Polaków, która za raj na ziemi uznaje swoje M-2? Jak ktoś tyle podróżował
              po świecie, co ty, powinien, przy całym szacunku dla swojego miejsca
              zamieszkania, dostrzegać zalety innych miejsc na świecie...a ty, jak rozumiem,
              skoro już wszystko zwiedziłeś i wszystko widziałeś, doszedłeś do wniosku, że
              łomianki to najpiękniejsze miejsce na świecie...skoro tak, to może być...a co do
              pisowni łomianki - u mnie napisanie dużego ,,ł'' jest awykonalne....
            • klara812 Re: Dla wielu - bez klasy, ale jednak odpowiedź. 17.06.08, 13:00
              Ogólnie nie mam zastrzeżeń do Twoich wypowiedzi jojcorz. Jednak tego przepuścić
              nie mogę:

              jojcorz napisał:

              > Nie poczuwam się do winy że w jakikolwiek sposób przynosiłem Polsce (ojczyźnie)
              > wstyd.
              >
              > Przynoszą go raczej ci co wrzeszczą dzisiaj: POLSKA BIAŁOCZERWONI!

              Kibolem nie jestem, rozrób nie robię, na mecze nie jeżdżę bo się boję (chyba nie
              czuję jak rymuję :-))), natomiast nie widzę niczego wstydliwego w kibicowaniu
              własnej drużynie.
              Oczywiście nasi nie popisali się w żadnym stopniu, a jedynie umiejętności Boruca
              można tutaj pochwalić. Jednak zawsze była ta minimalna, powtarzam minimalna
              nadzieja na naszą choćby jednobramkową wygraną. Optymizm mój załamał się po
              wczorajszej grze Polaków, może za 2 lata w MŚ cud się wydarzy (choć cudem pewnie
              będzie, że w ogóle się dostaniemy) i wygramy choćby jeden mecz.

              Wracając do Twojej wypowiedzi, nie wstydzę się kibicować naszym graczom, choć
              dumna z nich nie jestem.

              P.S. A tak na marginesie, moim zdaniem potrzebny jest naszym piłkarzom dobry
              psychoanalityk, gdyż nie potrafią się podnieść po upadku. A moim zdaniem co mnie
              nie zabije to mnie wzmocni, oni chyba tego nie wiedzą.

              Pozdrawiam wszystkich.
              • esscort Re: Dla wielu - bez klasy, ale jednak odpowiedź. 17.06.08, 14:08
                Ciekawe że w wątku adresowanym do tych, "których boli, że to gminne
                miasteczko a nie metropolia" przeważają głosy ceniące w Łomiankach
                ową "gminność". Trochę jest tu niekonsekwencji, bo np. ceniąc
                kameralność Łomianek jednocześnie niektórzy chcą ową kameralność
                burzyć, bo przecież nie da się połączyć kameralności z wieeeelkim
                parkingiem wielkiego hipermarketu. A jak wiadomo każdy hipermarket
                przyciąga inne tego typu przybytki, więc na jednym sie nie skończy,
                a nawet juz wiadomo, że obok powstanie drugie centrum handlowe.

                Ja też lubie Łomianki właśnie za ową kameralność, bliskość puszczy i
                pieknych terenówm nad Wisłą, gdzie można pojeździć na rowerze. Moim
                zdaniem teraz ważą sie losy przyszlości Łomianek. Wiadomo, że muszą
                się one zmienić, ale czy potrafimy te zmiany jakoś kontrolować i
                jakoś na nie korzystnie wplywać, czy będzie to żywioł.
                Nie deklaruję, ze nigdy nie przeniosę się z Łomianek. Ciągnie mnie w
                kilka miejsc.

                klara812 napisała: A tak na marginesie, moim zdaniem potrzebny jest
                naszym piłkarzom dobry psychoanalityk

                A może skoncentrowalibysmy się jednak na treningach, na doskonaleniu
                umiejętnosci technicznych i wytrzymałości, na powoływaniu do kadry
                zawodników, ktorzy grają na co dzień a nie grzeją ławę w klubach.
                Obawiam się, że z pilkarzy, ktorych nawet w klubach nie chcą widzieć
                na boisku żaden psychoanalityk nie zrobi drużyny zdolnej do
                nawiązania walki z najlepszymi


                • lomek2 Re: Dla wielu - bez klasy, ale jednak odpowiedź. 17.06.08, 15:04
                  Po pierwsze Auchan ma powstać na skraju Łomianek w miejscu skrajnie
                  niesympatycznym do życia, na dodatek pod brzęczącymi od wyładowań słupami
                  wysokiego napięcia gdzie nic poza inwestycjami biznesowymi nie powinno istnieć.
                  A po drugie kamer pewnie dzięki niemu przybędzie, więc jeszcze bardziej
                  kameralnym miasteczkiem sie staniemy.
                  • esscort Re: Dla wielu - bez klasy, ale jednak odpowiedź. 17.06.08, 15:13
                    Z tymi kamerami to się zgadzam :)
                    Słupy prędzej czy później muszą być przeniesione.
                    To, co jest na skraju, za jakiś czas przestaje być na skraju.
                    Kolejowa też kiedyś była za Łomiankami. Drugie centrum handlowe ma
                    być na "serku" miedzy Kolejową a burakowską częścią Warszawskiej
                    (stacja benzynowa i okolice), więc już nie całkiem na skraju
                    • lomek2 Re: Dla wielu - bez klasy, ale jednak odpowiedź. 17.06.08, 21:43
                      esscort napisał:
                      > Słupy prędzej czy później muszą być przeniesione.

                      No, nie wiem... :)
                • lolaxyz Re: Dla wielu - bez klasy, ale jednak odpowiedź. 17.06.08, 15:14
                  esscort napisał:

                  > a nawet juz wiadomo, że obok powstanie drugie centrum handlowe.
                  >

                  Możesz rozwinąć ten wątek?
                  • esscort Re: Dla wielu - bez klasy, ale jednak odpowiedź. 17.06.08, 15:21
                    lolaxyz napisała: Możesz rozwinąć ten wątek?

                    Szczegółów nie znam, ale wiem, że na tereni stacji benzynowej i
                    niezabudowanych okolic będzie budowany jakiś biznes handlowy. I nie
                    ma w tym nic dziwnego. Pączkowanie hipermarketów i towarzyszącym im
                    usługom to prawidłowość
          • esscort Re: Dla wielu - bez klasy, ale jednak odpowiedź. 17.06.08, 14:15
            exlibris10 napisała:

            jakbyś chociaż raz wyjechał poza KPN, to może być się przekonał że
            na świecie też może być pięknie... niektórzy pewnie powiedzą, że
            pewne indywidua z łomianek nie powinny wyjeżdżać, żeby nam wstydu
            nie narobić na świecie.....

            No bez przesady, człowieka nie można oceniać po tym, czy wyjeźdża za
            granicę, czy nie. Znam prymitywów, ciemniaków, którzy złapali kilka
            groszy i rozbijają sie po hotelach na całym świecie (często nie
            bardzo wiedząc, gdzie akurat są), znam wspaniałych ludzi, którzy nie
            wychylaja nosa poza najbliższą okolicę, a daj Boże wszystkim mieć
            taką zanjomość świata i ludzi.

    • vivi22 Re: Dlaczego mieszkacie w Łomiankach? 18.06.08, 20:19
      A mnie nie boli, że tu mieszkam. Mi się tu bardzo podoba i za żadne
      skarby nie przeprowadziłabym się nigdzie indziej. Mieszkam w
      Łomiankach od 11 lat a przeprowadziłam się z rodzicami z Warszawy.
      Kocham Łomianki!!!!!!!! I nawet korki na trasie na początku tygodnia
      w stronę warszawy i w piątek w stronę gdańska <radocha>
      • lomek2 Re: Dlaczego mieszkacie w Łomiankach? 18.06.08, 21:12
        22-latkowie lubią składać deklaracje w stylu "nigdy" albo "za żadne skarby".
        Potem dostaje się po dupie, bystrzeje, nabiera rozumu i człowiek staje się
        bardziej elastyczny w opiniach :)
      • bronia_0 Re: Dlaczego mieszkacie w Łomiankach? 01.07.08, 16:58
        Lubie Łomianki choć urodziłam i wychowałam, oraz dorosłam w Warszawie.Tu jednak
        życie jest w pewnym stopniu spokojniejsze, powietrze czystsze, a trawa bardziej
        zielona. w dodatku jest tu takie ciekawe choć rozbrykane i czasami niemożliwe forum.
    • terrago Re: Dlaczego mieszkacie w Łomiankach? 01.07.08, 00:34
      Nie mieszkam jeszcze ale jak dobrze pójdzie to będę mieszkał za 2 miesiące.
      Dlaczego - ze względów rodzinnych. Tyle tylko, że względy się zmieniły a poszło
      już za dużo pieniędzy w budowę. A gdyby nie to wolałbym mieszkać gdzie indziej.
      • i_bella Re: Dlaczego mieszkacie w Łomiankach? 01.07.08, 22:30
        rozumiem nie mieszkać gdzieś "ze względów rodzinnych" ale mieszkać - nie rozumiem :)
        wybaczcie - prostego umysłu istotą jestem
        a jeszcze....zmienne względy rodzinne...itp - to chyba jednak czar i urok Ł
        zadecydował, w koszty budowy - nie wierzę. To przeca taniocha dom budować
        (wielokrotnie wszędzie udowadniane, "muratory" i inne "ładne domy")
        ;)
        • i_bella Re: Dlaczego mieszkacie w Łomiankach? 01.07.08, 22:32
          może dodam, żeby w temacie - mieszkam z tzw. "rozpędu". Wyszło tak i tyle. Po 9
          latach ciężko zmienić. Nic więcej. No... może jeszcze łatwy dostęp do świeżych
          truskawek w sezonie :)))
    • smurfel Re: Dlaczego mieszkacie w Łomiankach? 05.07.08, 10:29
      WM
      Wielki Moderatorze!
      Wspaniały Moderatorze!
      Wyleniały Moderatorze! ;)
      WieloForumowy Moderatorze!

      Odpieprz się z tego typu prowokacjami. Zastanawia mnie Twoja troska.

      Mieszkam tutaj, bo tak chcę. Zarówno wpis jak i moja decyzja - bez podtekstów! :)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja