przedszkole sióstr Niepokalanek

22.07.08, 13:57
Szukam opinii nt. tego przeszkola (prowadzone przez siostry
Niepokalanki, w Burakowie). Będę wdzięczna za info.
    • kornel113 Re: przedszkole sióstr Niepokalanek 25.07.08, 12:33
      Mam w swojej okolicy kilkoro dzieci z tego przedszkola. Mają smutne
      zacięte ryjki, mało się odzywają.
      • nikodemf Re: przedszkole sióstr Niepokalanek 29.07.08, 15:32
        Znajomi rodzice dzieci, które tam chodzą/ły wyrażali się bardzo
        pochlebnie zarówno o przedszkolu jak i o samych pracujących w nim
        siostrach.
        Niestety cięzko się tam dostać z racji ilości chętnych.
    • no-nick Re: przedszkole sióstr Niepokalanek 02.08.08, 22:14
      Moje dzieci przechodziły przez różne przedszkola, jednak najlepiej
      oceniam Siostry Niepokalanki. Duży nacisk położony jest na sprawy
      wiary, dlatego nie musi być idealnym rozwiązaniem dla dziecka,
      którego rodzice są niepraktykujący.
    • m.wojtek Re: przedszkole sióstr Niepokalanek 03.08.08, 21:48
      Jedno z moich dzieci zaliczyło 4 lata w tym przedszkolu (od 3-latków
      do zerówki włącznie), drugie aktulanie chodzi do przedszkola więc
      myślę, że mam dosyć szeroki ogląd. Generalanie jesteśmy zadowoleni.
      Ale zawsze są pewne mankamenty. Dużo zależy od tego która ze sióstr
      będzie wychowawczynią. Człowiekiem - aniołem jest siostra Janisława,
      bez reszty oddana dzieciom, zawsze uśmiechnięta, zawsze mająca czas
      dla dzieci oraz rodziców. Czas poświęciała tylko i wyłącznie
      dzieciom, więc zawsze była w grupie z dziećmi. Niestety siostry z
      innych grup stosunkowo często zostawiają dzieci pod
      opieką "cywilnych" opiekunek, co do których trudno mieć zastrzeżenia
      (niestety z niektórymi wyjątkami) ale oddając dziecko do takiego
      przedszkola, chyba nie o to chodzi rodzicom aby wychowaniem
      zajmowały się skąd innąd miłe panie. Taki stan wynika z faktu, że
      wbrew pozorom niektóre siostry mają dużo innych obowiązków w domu
      zakonnym a także np. studia. Co do pań opiekunek - od września chyba
      się powinno poprawić bo przed wakacjami, rodzice dosyć stanowczo
      wyrazili swoje oczekiwania i zdaje się że jedna z pań zakończy
      współpracę z tym przedszkolem. Nie da się również niezuważyć, że
      także w tym środowisku widać konflikty personalne, mniejsze lub
      większe animozje ale to jest jedynie w jakiś sposób widoczne nie
      mniej uważam, że w ogóle nie przenosi się na dzieci a tym bardziej
      na ich wychowanie. No cóż, wszyscy jesteśmy tylko ludźmi, siostry to
      też ludzie z krwi i kości...
      Dużym mankamentem uważam jest, że bodajże od lutego zlikwidowane
      zostały obiady gotowane na kuchni. Jakaś firma cateringowa przywozi
      gotowe dania. Jakość nieporównywalna (oczywiście na niekorzyść
      cateringu) a do tego trochę drożej. Zaskoczyło to wszystkich
      rodziców, bo informacja została ogłoszona praktycnie z dnia na
      dzień. Ponoć wiele przedszkoli przechodzi na tą formę wyżywienia,
      nie wiem czy tak faktycznie jest. Po wakacjach na pewno wrócimy do
      tego tematu. Kuchnia jest i jest wyposażona bardzo dobrze, ale po
      prsotu nie ma komu gotować, a wynająć do gotowania nikogo nie możemy
      bo kuchnia jest na terenie klauzuli...
      Z innych rzeczy - przydałby się remont w tym przedszkolu, ale to już
      raczej najmniej istotne wymaganie.
      Z plusów: atmosfera oczywiście fantastyczna, siostry wkładają w
      dzieci dużo serca. Dużo przedstawień (czasem aż za dużo :-)),
      jasełka - dzieci tam się nie nudzą i nie są zajmowane np. oglądaniem
      bajek. Wychowanie jest jak najbadziej katolickie, trudno żeby było
      inaczej. Jest wieć wymóg, aby dziecko było z rodziny praktykującej.
      Poniekąd słuszny, inaczej dziecko dostaje jakiegoś rozdwojenia
      jaźni... Dużym plusem jest samo położenie przedszkola: cisza, brak
      ruchliwych i zasmrodzonuch ulic, fajny zacieniony plac zabaw, bardzo
      blisko do lasu, do którego dzeciaki bardzo często chodzą na spacery -
      i wiem, że to po prostu uwielbiają.
      Co do przyjęcia - nie wiem jak jest teraz. Kilka lat temu jak
      zapisywałem starsze dziecko, nie było żadnego problemu. Przezornie
      przyszedłem klika misięcy wcześniej (styczeń ?) okazało się , że
      zapisałem dzeicko jako pierwszy. Z drugim dzieckiem nie było już w
      ogóle problemu, urodziło się jak starsze jeszcze chodziło do
      przedszkola, więc od razu siostrze powiedzielismy że niech zapisze
      młodszą. Później tylko potwierdzilismy przed rozpoczęciem roku
      szkolnego.
      Starsze dziecko, mimo że już kilka lat temu skończyło zerówkę,
      bardzo lubi tam wracać, rozmawiać z siostrami, coś w tym jest...
Pełna wersja