dorota.alex 30.09.08, 12:50 moze tu wlasnie ci nowi ze swiezym spojrzeniem moga cos podpowiedziec. Na dyzur do radnego z pomyslem pewnie niewiele osob pobiegnie i moze wiele fajnych i prostych do zrealizowania pomyslow "umiera smiercia naturalna". Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
dorota.alex Re: a moze pomysly na Lomianki :-) 30.09.08, 13:05 Na przyklad w mojej okolicy - Dabrowa zachodnia - jest sporo dzieci, moze nie zaniedbanych kompletnie, ale takich niedopilnowanych i malo zaopiekowanych. No a nasz Dom kultury w centrum Lomianek organizuje sporo imprez bezplatnych dla dzieci. Ale na te imprezy trafiaja maluchy z okolicy z kochanymi i dbajacymi o nie mamusiami. Czy ktos sprawdza, czy z tej oferty kulturalnej oferty korzystaja dzieciaki naprawde potrzebujace darmowego kontaktu z teatrzykiem i innymi tego typu imprezami. Czy z ta oferta Domu Kultury ktos probuje dotrzec do tych biednych srodowisk. Bo na slupie rog zachodnie/Szpitalnej na pewno nie ma zadnej informacji. No i moze skoro juz sa wydawane pieniadze na imprezy typu: Wstep Wolny - zorganizowac dodatkowo jakis transport dla tych dzieci? Gmina odpowiada za dowoz starszych dzieci do szkoly - moze w sobote mogla by zaplacic za przywiezienie/odwiezienie 2-5 latkow do domu kultury? Ja wiem, ze powinni odpowiadac za to rodzice, ale skoro ojciec jest od rana na bani, a matce nie chce sie leciec na piechote (bo to jednak spory kawalek) to moze byl by to jakis sposob na 'ukulturalnienie" tych najmlodszych-najbiedniejszych. Odpowiedz Link Zgłoś
janek-lomianek To ja mam lepszy pomysl 30.09.08, 14:45 Dokonac aneksji Warszawy. Wtedy dopiero bedzie u nas normalnie (albo Warszawa stanie się nienormalna). Odpowiedz Link Zgłoś
janek-lomianek Re: a moze pomysly na Lomianki :-) 30.09.08, 14:46 Idź z tym do jakiegoś radnego wrażliwego na problemy dzieci. Radny Rusuecki powinien być najodpowiedniejszy. dorota.alex napisała: > Na przyklad w mojej okolicy - Dabrowa zachodnia - jest sporo dzieci, > moze nie zaniedbanych kompletnie, ale takich niedopilnowanych i malo > zaopiekowanych. No a nasz Dom kultury w centrum Lomianek organizuje > sporo imprez bezplatnych dla dzieci. Ale na te imprezy trafiaja > maluchy z okolicy z kochanymi i dbajacymi o nie mamusiami. Czy ktos > sprawdza, czy z tej oferty kulturalnej oferty korzystaja dzieciaki > naprawde potrzebujace darmowego kontaktu z teatrzykiem i innymi tego > typu imprezami. Czy z ta oferta Domu Kultury ktos probuje dotrzec do > tych biednych srodowisk. Bo na slupie rog zachodnie/Szpitalnej na > pewno nie ma zadnej informacji. No i moze skoro juz sa wydawane > pieniadze na imprezy typu: Wstep Wolny - zorganizowac dodatkowo > jakis transport dla tych dzieci? Gmina odpowiada za dowoz starszych > dzieci do szkoly - moze w sobote mogla by zaplacic za > przywiezienie/odwiezienie 2-5 latkow do domu kultury? Ja wiem, ze > powinni odpowiadac za to rodzice, ale skoro ojciec jest od rana na > bani, a matce nie chce sie leciec na piechote (bo to jednak spory > kawalek) to moze byl by to jakis sposob na 'ukulturalnienie" tych > najmlodszych-najbiedniejszych. Odpowiedz Link Zgłoś
ziomalreaktywacja Re: a moze pomysly na Lomianki :-) 30.09.08, 18:05 Janku, twoja propozycja pachnie złośliwością ale temat jest istotny. Ja również zauważyłem, że trzeba tym dzieciakom pomóc. proponuję iść na dyżur w czwartek do przewodniczącego, p, Zielskiego. Sprawa na BANK będzie załatwiona. Odpowiedz Link Zgłoś
dorota.alex Re: a moze pomysly na Lomianki :-) 30.09.08, 18:07 A gdzie przewodniczacy Zielski dyzuruje w czwartki? Odpowiedz Link Zgłoś
mazowianka Re: a moze pomysly na Lomianki :-) 30.09.08, 18:28 dorota.alex napisała: > A gdzie przewodniczacy Zielski dyzuruje w czwartki? Przewodniczący rady pełni dyżury w każdy czwartek w godz.15.00 - 17.00 w Urzędzie Miasta ul. Warszawska 115, pok.5A Odpowiedz Link Zgłoś
janek-lomianek Re: a moze pomysly na Lomianki :-) 30.09.08, 19:43 ziomalreaktywacja napisał: > Janku, twoja propozycja pachnie złośliwością ale temat jest istotny. W przypadku dzieci nie jestem złośliwy. Radny Rusiecki jest wporzo i napewno zajmie się sprawą. > Ja również zauważyłem, że trzeba tym dzieciakom pomóc. proponuję iść > na dyżur w czwartek do przewodniczącego, p, Zielskiego. Sprawa na > BANK będzie załatwiona. To powinna być inicjatywa wielu. P. Zielski tez jest wporzo. Jednak ja jakoś nie mogę sobie wyobrazić, by w Łomiankach mozna było coś załatwić pozytywnego. Odpowiedz Link Zgłoś
ono2008 Re: a moze pomysly na Lomianki :-) 30.09.08, 20:15 Tak nape. Jego dziadzio z chęcią wozi to i owo za gminą kasę. Odpowiedz Link Zgłoś
lukastravel Re: a moze pomysly na Lomianki :-) 30.09.08, 22:03 Jeżeli mowa o dzieciach to moim zdaniem najbardziej brakuje im w Łomiankach placów zabaw i parków. W centrum naszego miasteczka jest wprawdzie jeden (na tyłach carrefour express) ale jest on własnością spółdzielni. Niby nikt nikogo nie wyprasza, ale ostatnio byłem świadkiem kiedy "nie swoi" dostali ostrą reprymendę za to, iż razem z dzieckiem (w celu asekuracji) weszli na drewniany domek. Przy okazji nasłuchali się ile to kosztuje mieszkańców spółdzielni. Moim zdaniem brak placu zabaw i terenów rekreacyjnych jest kompromitacją. Gdzie mają iść rodzice ze swoimi dziećmi aby nie słuchać takich uwag? Gdzie w okolicach swojego domu - na terenie rekreacyjnym - mogą czuć się pełnoprawnymi użytkownikami tego terenu, a nie intruzami dla których ktoś robi łaskę? Niby narzeka się na inwestycje w Warszawie ale tam chyba nie ma ani jednego parku bez przyzwoitego placu zabaw (najbliżej Łomianek zaczynając od Placu Wilsona, przez Kępę Potocką parczek na Bielanach przy Kolektorskiej a kończąc na Parku Młociny). Czy jest to tak wielki koszt? Rozumiem sytuację finansową Łomianek, priorytety inwestycyjne (kanalizacja) ale czy rzeczywiście nie można nic tu zrobić. Na Białołęce wykonano piękny park z alejkami, placem zabaw, tartanowym boiskiem do koszykówki, ławkami i całość oświetlono a przetarg na to wszystko był realizowany w procedurze do 60000 euro. Pal licho już boiska, ale same alejki, jedna piaskownica, dwie ślizgawki, huśtawka i ławki to chyba nie tak wiele. Szczególnie że mamy tak piękne tereny aby to zrealizować. Chyba nigdzie indziej nie marnują się tak dobre miejsca jak tereny wokół jeziorek. Dzisiaj tylko zarastają chwastami (wycięcie części w okolicach jeziorka fabrycznego nic nie zmienia bez wytyczenia choćby jednej alejki do spacerów z wózkiem) wysychają i są "darmowym wysypiskiem śmieci dla oszczędnych". Odpowiedz Link Zgłoś
esscort Re: a moze pomysly na Lomianki :-) 30.09.08, 23:06 lukastravel napisał: jest on własnością spółdzielni. Niby nikt nikogo nie wyprasza, ale ostatnio byłem świadkiem kiedy "nie swoi" dostali ostrą reprymendę za to, iż razem z dzieckiem (w celu asekuracji) weszli na drewniany > domek. Przy okazji nasłuchali się ile to kosztuje mieszkańców spółdzielni. No bo jeśli faktycznie to tylko spóldzielnia ponosi wszystkie koszty utrzymania placu zabaw, to w pewnym sensie nie ma się co dziwić, ze ktoś czasem coś na ten temat powie. W końcu to ich własność. Jak znam zycie, w Warszawie teren by ogrodzono i nie wpuszczano nikogo z zewnatrz. Natomiast czy coś stoi na przeszkodzie, by miasto weszło w jakieś porozumienie ze spóldzielnią i dorzucilo się do zabawek dla dzieci (zakup. konserwacja)? Przeciez to nie są jakieś duże pieniądze. Wówczas dzieci spoza spóldzielni mogłyby byc "pełnoprawnymi" uzytkownikami placu zabaw. Odpowiedz Link Zgłoś
toyara Re: a moze pomysly na Lomianki :-) 01.10.08, 08:39 To ja dorzucę swoje trzy grosze, wprawdzie jako matka dzieci dużo starszych ale również jako sąsiadka ludzi z małymi dziećmi. Wystąpiliśmy do gminy z prośbą/petycją/wnioskiem o zaplanowanie w naszym terenie miejsca pod plac zabaw/rekreacyjny. Nie chce mi się wierzyć, że gmina nie może uszczuplić zasobów ziemskich dla takich celów. Niemniej jednak liczymy na przychylność władz. Co do jedynego placyku w Łomiankach...powiem Wam tak, że jako byla matka "wózkowa" nie miałabym chyba siły spacerować z maluchem z Kiełpina aż pod Carrefoura. Nie jesteśmy blokowiskiem, gdzie na kilometr kwadratowy przypadają tysiące ludzi. Przy tak luźnej zabudowie potrzebny jest nie jeden a kilka placyków. Powiem więcej, żeby łatwiej było w przyszłości decyzje podejmować. Zdecydowana większość mieszkańców moich okolic SAMA taki placyk jest gotowa urządzić. Potrzebny jest tylko skrawek ziemi.Niewielki. Niech młodsze mają gdzie pobawić się w piaskownicy a starsze rozpalić ognisko. Czy muszą siedzieć przed TV tudzież przed automatami do gier?? Odpowiedz Link Zgłoś
dorota.alex Re: a moze pomysly na Lomianki :-) 01.10.08, 09:34 A moze gminne przedszkola mogly by popoludniami udostepnic swoje place zabaw dla dzieci spoza przedszkola. Jak tradycyjny plac zabaw - tylko pod opieka rodzicow? Sa jakies przepisy, ktore zabraniaja? Boiska szkolne przeciez nie sa zamykane po zakonczeniu lekcji... Odpowiedz Link Zgłoś
dorota.alex Re: a moze pomysly na Lomianki :-) 01.10.08, 09:38 albo jezeli w zwiazku z przenosinami zerowek do szkol gminy musza wybudowac przy szkolach jakies place zabaw - to niech to beda wlasnie place, ktore moga sluzyc wszstkim dzieciom - oczywiscie poza godzinami kiedy sa zajete w ramach zajec szkolnych. Odpowiedz Link Zgłoś
toyara Re: a moze pomysly na Lomianki :-) 01.10.08, 09:51 Szczerze mówiąc to o ile młodsze dzieci mają jakiś placyk przeznaczony do zabawy, o tyle te w średnim i starszym wieku już tylko telewizor. Wiem, przesadzam ale...jeśli dziecko nie przepada za kopaniem piłki to wyboru wielkiego nie ma. I to nie tylko w Łomiankach rządzący nie mają pomysłu na zagospodarowanie czasu dzieciom starszym. Wychodzą pewnie z założenia, że taki dzieciak w wieku 8-16 lat sam sobie czas organizuje. Oczywiście, że organizuje sam lub z pomocą rodziców. Mnie najbardziej brakuje miejsc dla starszych dzieci. Takich miejsc sprzyjających integracji, bezpiecznych. Marzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
esscort Re: a moze pomysly na Lomianki :-) 01.10.08, 10:02 Nie wiem, czy miasto ma swoje tereny akurat tam, gdzie jest potrzeba placu zabaw. Dla ścislości należy pwoiedzieć, że nie jest tak, że w Łomiankach jest jeden plac zabaw, a poza tym kompeletna pustynia. Jest przecież ogródek jordanowski w Dąbrowie, jest coś w Kiełpinie (nawet ostatnio z jakimś urządzeniem do skakania na rolkach czy desce), są boiska, jest wreszcie nieszczęsny ICDS z basenem i jakimiś sekcjami, jest stosunkowo bogaty dom kultury. Pewnie nie wszystko wymienilem. Jest na pewno kwestia wyposażenia tych miejsc, dostępnosci, bezpieczeństwa itp. Odpowiedz Link Zgłoś
dorota.alex Re: a moze pomysly na Lomianki :-) 01.10.08, 10:13 Nie wiem kiedy widziales ogrodek Jordanowski w Dabrowie? W lato wygladal tak, ze az strach bylo by tam wpuscic jakies dzieci :-( ICDS z basenem i Dom Kultury sa rzeczywiscie bardzo fajne dla dzieci - ale dla tych starszych albo tych ktorym rodzicom "sie chce". A dobrze by bylo gdyby miasto zadbalo rowniez o te dzieci, ktorych rodzicom sie nie chce zupelnie - zeby nie wychowywac Lomiankom kolejnego pokolenia zulerni, ktora bedzie stala pod sklepem z piwem. Ja jestem mama przedszkolakow - i moze przesadzam troche z samodzielnoscia starszych dzieci, ale biorac wlasnie pod uwage ICDS i DK i bliskosc Warszawy to chyba nie jest z tymi starszymi tak zupelnie tragicznie. A jest chyba jeszcze jakies zupelnie niewykorzystane kino - w zeszlym roku czasami byly jakies seanse - teraz chyba juz sie nic nie dzieje - ani dla starszych ani dla mlodszych, ani nawet dla doroslych. Odpowiedz Link Zgłoś
toyara Re: a moze pomysly na Lomianki :-) 01.10.08, 10:30 Po części obie mamy rację. Samodzielność dzieci...ech.... Mój młodszy od drugiej klasy sam wracał ze szkoły. Po przeprowadzce do Łomianek już nie. Mieszkamy tu od roku. O ile na naszym osiedlu syn biega, bawi się, jeździ na rowerze, o tyle poza swój rejon boi się wyjść. Na szczęście jego "tylko" zrzucili z roweru, trochę się chłopak poobijał. Jego kolega nie miał już tyle szczęścia. I nie były to jednorazowe wypadki. Raz dostał kamieniem w głowę, drugi raz zrzucili go z roweru to znów innym razem próbowali pobić. Piszesz o samodzielności dzieci. Wyślesz 8-9 latka do ICDS czy Warszawy samego? Tu przydałyby się ciekawe (podkreślam: CIEKAWE) zajęcia dla tych "nudzących się" dzieci. Zwłaszcza takie, które konkurowałyby z tym co dzieci "lubią" teraz. Obawiam się, że zabawy plastyczne do nich nie należą. Rynek musi dostosować się do potrzeb. Dlatego teraz zajęcia dla kobiet to joga i fitness a nie szydełkowanie i wycinanki a'la Łowicz. Odpowiedz Link Zgłoś
dorota.alex Re: a moze pomysly na Lomianki :-) 01.10.08, 11:03 No wlasnie tak to jest z tymi Lomankami :-( My nie mieszkamy na grodzinym osiedlu - dlatego zadarlismy juz ze wszystkimi dalszymi i blizszymi sasiadami o: nielegalne wysypiska na swojej dzialce, robienie kupy pod naszym plotem (i nie chodzilo wcale o psy), picie, rzyganie i sikanie na ulicy pod sama nasza brama itp. Okolica jakos nie moze zrozumiec ze to nie jest normalne :-( I oczywiscie 8-9 latka nie wysle samego, ale przy 4-latku trzeba caly czas byc obok, a przy 9-latku juz nie. Tak to sobie wyobrazam, ze jak 9 latek jest na np. pingpongu to ja moge isc do sauny albo na zakupy. Taka mam przynajmniej nadzieje :-) A ze oferta zajec nie jest dostosowana do zainteresowan dzieci - wlasnie o to mi chodzi w tym watku. Zeby jasno okreslic CZEGO oczekujemy od miasta i od odpowiednich instytucji dzialajacych w miescie. Ja pisze o placach zabaw dla maluchow i o dowozeniu ich na teatrzyk kukielkowy - bo to jest ten brak ktory widze "z mojego podworka". A to wcale nie wyklucza, ze rownolegle mozna zaczac walke o zmniejszenie ilosci zajec platycznych w DK a zorganizowanie zamiast nich: ... no wlasnie, zoganizowanie czego? Ja nie wiem czym interesuja sie dzieci 8-9 lat. Pozdrawiam :-) Odpowiedz Link Zgłoś
dorota.alex Re: a moze pomysly na Lomianki :-) 01.10.08, 12:27 ps. A propo zajec z plastyki - wcale nie musza byc nudne i przypominac plastyki w szkole. jestem pewna ze mozna wymyslic taka forme zajec, ktora zainteresuje chlopakow 8-9 letnich. Trzeba sie tylko postarac i skonsultowac z samymi zainteresowanymi. Bo ze tacy chlopcy nie chca rysowac obrazkow pt: Moja mama, Moj przyjaciel, albo Piekne Lomianki - to jest oczywiste :-) Ale klejenie modeli samolotow, budowanie czolgu z pudelek po butach, konstuowanie mostu z kartonu, tworzenie samochodu Batmana z masy solnej itp powinno ich zainteresowac. Chyba... A najlepiej jakby sami powiedzieli co ich interesuje. Odpowiedz Link Zgłoś
esscort Re: a moze pomysly na Lomianki :-) 01.10.08, 12:16 dorota.alex napisała: > Nie wiem kiedy widziales ogrodek Jordanowski w Dabrowie? W lato > wygladal tak, ze az strach bylo by tam wpuscic jakies dzieci :-( > Widziałem, widziałem :( I właśnie pisze, że są jakieś obiekty, które potencjalnie moga byc wykorzystywane, ale trzeba je dofinansować, wyposażyć itp. Kiedyś - jakieś 2 lata temu - na zebraniu mieszkańców Dąbrowy ktoś powiedział, że może należaloby zrobić na boisku w jordanku sztuczną nawierzchnię, żeby dzieci nie musiały piegać po kostki w piasku, to przewodniczący rady osiedlowej uznał to za jakąś prowokację polityczną próbującą podważać wysoką klasę jordanka. Inaczej takich spraw nie da się chyba załatwic niż wlasnie poprzez rady osiedli i właściwych radnych. To oni mogą nadawać sprawom tzw. "bieg". Odpowiedz Link Zgłoś
lomek2 Re: a moze pomysly na Lomianki :-) 01.10.08, 12:13 Nieprawda. Widywałem jak młodzieńcy w wieku gimnazjalnym integrują się bezpiecznie przy piwie na placu zabaw na Dąbrowie. Odpowiedz Link Zgłoś
lomek2 Re: a moze pomysly na Lomianki :-) 01.10.08, 12:07 > przywiezienie/odwiezienie 2-5 latkow do domu kultury? Ja wiem, ze > powinni odpowiadac za to rodzice, ale skoro ojciec jest od rana na > bani, a matce nie chce sie leciec na piechote (bo to jednak spory > kawalek) to moze byl by to jakis sposob na 'ukulturalnienie" tych > najmlodszych-najbiedniejszych. W podłomiankowskich wioskach połowa dzieci jest w podobnej sytuacji, z dokładnością do tego kto i jak mocno w domu jest "nawalony". Szkoda dzieci ale problemu nie rozwiążesz autobusem do Domu Kultury. Na to potrzeba mnóstwo wysiłku i kasy i wtedy MOŻE się częściowo uda. Odpowiedz Link Zgłoś
kowalik22 Re: a moze pomysly na Lomianki :-) 01.10.08, 12:19 Lomek napisał: > Szkoda dzieci ale > problemu nie rozwiążesz autobusem do Domu Kultury. ale może można od tego zacząć? Może choć trochę wyrwie to owe dzieciaki z zamkniętego kręgu niemożności? Bardzo ciekawy temat, z przyjemnością czytam o inicjatywach "oddolnych" :) Odpowiedz Link Zgłoś
esscort Re: a moze pomysly na Lomianki :-) 01.10.08, 16:05 Pewnie, że próbować trzeba, ale to wszystklo nie jest przecież takie proste, jak się na pierwszy rzut oka wydaje. Przecież to są dzieci (i to często male) - nie da się ot tak podjechać autobusem i zabrać je bez rodziców do domu kultury, bo przecież bezpieczeństwo, bo przepisy, bo niechby się ktoremuś coś stało itp.. Oczywiście dla chcącego nie ma nic trudnego, ale nie mogłoby to być dzialanie jednorazowe, konieczne byłoby np. silne wsparcie wolontariuszy, a z tym wiadomo jak dziś jest. Odpowiedz Link Zgłoś
dorota.alex Re: a moze pomysly na Lomianki :-) 01.10.08, 19:03 Opiekunowie, wolentariusze itp to juz full wypas - moze na poczatek wystarcza plakaty z informacjami, ze takie darmowe imprezy dla dzieci sa organizowane (bo na razie to chyba tylko w internecie albo Gazecie Lomiankowskiej mozna cos znalesc) i ze na godzine przed przedstawieniem po Lomiankach przejedzie autobus zbierajac chetnych - a potem odwiezie. Moze te matki nawet by poszly - gdyby wiedziely i gdyby nie musialy leciec na piechote. Odpowiedz Link Zgłoś
krzysiom1 Re: a moze pomysly na Lomianki :-) 01.10.08, 19:20 Strasznie duzo łez w wątku się wylało. Odpowiem w skrócie. Place zabaw: - os. Baczyńskiego - Kiełpin ul Rolnicza-sprzęt dla rolkowców - Kiełpin ul. Mokra- niezły i pusty - cytowana Dąbrowa Dramatrycznie brakuje mozliwości korzystania z boisk/sal przez nastolatków. Jeżeli chcecie integrować dzieci z innymi łomiankowiczami musicie się na coś zdecydować. Albo szkoła łomiankowska i pełna integracja albo szkoły warszawskie = ostracyzm. Mój junior biegał sam z kluczami w plecaku do SP1 od 4 klasy szkoły podstawowej(zaraz po przeprowadzce do Ł), gimnazjum (choć nie najlepsze) również zaliczył w Ł. Włos mu z głowy nie spadł i może zupełnie swobodnie poruszać sie po Łomiankach bo jest "swój". Zna większość równolatków- jak nie osobiście to z widzenia i nawet do głowy mi nie przyjdzie martwić się jak wraca po nocy do domu. Odpowiedz Link Zgłoś
krzysiom1 Re: a moze pomysly na Lomianki :-) 01.10.08, 19:22 Aha! Zainteresujcie się zajęciami dla dzieci w Domu Kultury(dawny GOPiK:)). Tam naprawdę dużo się dzieje... Odpowiedz Link Zgłoś
krzysiom1 Re: a moze pomysly na Lomianki :-) 01.10.08, 20:03 Jeszcze coś.. Ziemi niestety nasza gmina nie ma. Najpiękniejsze miejsce przeznaczone pod rekrację w Studium Zagospodarownia (okolice Dziekanowskiej Strugi/ jez. Ostrowskiego- patrząc od Warszawskiej łąki za osiedlem Baczyńskiego) zostały sprzedane osobie prywatnej. Zrobiła to chyba ekipa Sokoła- szkoda!. Plany zagospodarowania umożliwiłyby ewentualne pozyskiwanie terenów pod place zabaw ale po pierwsze: plany muszą być uchwalane:), po drugie: musi być taka wola u "uchwalaczy". Za Sokoła uchwalając maleńki plan "Jeziorna" wymuszono na właścicielach oddanie części ziemi na teren rekracyjny. Myślę, że był to wyjątek- bo plan maleńki więc właścieli niedużo i można było dojść do porozumienia. Pozostaje inne rozwiązanie-ziemia wspólnot. Jest kilka działek należących do wspólnot np. Burakowa czy Łomianek Starych (np. przy ul. Jeziornej nad jez Pawłowskim) i tu mozna by coś podziałać. Nie widzę jednak u żadnego z naszych decydentów woli ani chęci do takich działań. Aby pozyskać nowy teren rekracyjny coś zaczęto grzebać w "parku" nad jez. Fabrycznym ale bez kompleksowego rozwiązania zarzuconego tematu rewitalizacji Dziekanowskiej Strugi i ciągu jeziorek- nie ma to większego sensu. Odpowiedz Link Zgłoś
dorota.alex Re: a moze pomysly na Lomianki :-) 02.10.08, 10:18 Ja pisze o znacznie prostrzych dzialaniach, ktore moga przyniesc szybkie rezultaty: udostepnienie przedszkolnych placow zabaw wszystkim dzieciom po godzinach dzialania przedszkola, skonsultowanie oferty Domu Kultury z mlodzieza i dostosowaniu zajec do ich oczekiwan, zorganizowaniu autobusu, ktory dowozilby z dalszych rejonow Lomianek dzieci z opiekunami na sobotnie imprezy w Domu Kultury. Tu nie trzeba planow zagospodarowania przestrzennego :-) Odpowiedz Link Zgłoś
toyara Re: a moze pomysly na Lomianki :-) 02.10.08, 10:57 Pomysł świetny. Rewolucji nie zrobimy ale małymi kroczkami możemy iść do przodu. Moje dzieci są ciut większe niż owe 8-9 latki. Mam natomiast takie spostrzeżenia do tyczące niektórych dostępnych obiektów. Mój młodszy uwielbiał chodzić do poprzedniej biblioteki. Spędzał tam 2-3 godziny. Spotykał się z kolegami, grali w gry planszowe, przeglądali książki, pomagali pani porządkować, układać, porozmawiały, pośmiały się z panią. Ja również byłam częstą odwiedzającą poprzednią bibliotekę. Po przeprowadzce zajrzeliśmy do naszej, łomiankowskiej. Nie wiem, jak opinie innych osób ale...moje dziecko nie che tam chodzić. I niech mi nikt nie mówi, że mu w czytaniu nic nie powinno przeszkadzać. Do tej biblioteki lepiej szybko wejść, wytrzeć cicho buty, równie cicho wybrać książki i iść. Nic nie zachęca ani mnie ani dziecka do pozostania dłużej. A może ja po prostu spotkałam wcześniej nietypowe osoby, które zachęcały do czytania rozmową, żartem. Ot, takie moje spostrzeżenia po doświadczeniach z poprzedniego miejsca. Nie oznacza to, że w poprzednim dzieci biegały i krzyczały. Po prostu chodziły z uśmiechem i chętnie. A w naszej jak za starych czasów: cicho, najlepiej w ogóle nie zaglądać. Odpowiedz Link Zgłoś
esscort Re: a moze pomysly na Lomianki :-) 02.10.08, 12:44 To gdzie teraz jest łomiankowska biblioteka? Odpowiedz Link Zgłoś
toyara Re: a moze pomysly na Lomianki :-) 02.10.08, 17:14 Siedziby pewnie nie zmieniła. Pisząc o "poprzedniej" miałam na myśli bibliotekę w poprzednim miejscu zamieszkania. Odpowiedz Link Zgłoś
dorota.alex Re: a moze pomysly na Lomianki :-) 01.10.08, 12:21 No wlasnie szkoda dzieci - ja wiem, ze sam autobus problemu nie rozwiaze - ale przeciez oferta Domu Kultury jest skierowana wlsnie do TYCH dzieci i moze trzeba sie jednak zastanowic jak de dzieci wyrwac z domu chociaz w sobote na troche i pokazac im cos wiecej niz podworko i pobliska ulice. I zgadzam sie z Toba ze na to trzeba mnostwo wysiku - ale co w zwiazku z tym: lepiej nic nie robic? Moze to jest naiwne myslenie - ale z tego co widze w swojej okolicy - jak ja zaczelam sie troche zajmowac tymi dziecmi "ulicy" to i ich rodzice sie jakos uaktywnili - tak jakby sobie raptem przypomnieli ze maja dzieci ktore czegos od nich potrzebuja. Odpowiedz Link Zgłoś
dorota.alex z innej paczki 01.10.08, 12:53 A czy ktos wie jak wyglada Lomiankowskie przeciwdzialanie alkoholizmow? Bo ze to jest bardzo powazny problem - to chyba wszyscy widza na rogach swoich uliczek :-( Czy ci Panowie z rogow chociaz sporadycznie kontaktuja sie z psychologiem? Nie mozna ich zmusic sila - ale marchewka? Ja mam Pana (wlsnie takiego - z rogu) ktory pomaga mi w pracach w ogrodzie. Pewnie wiekszosc Lomiankowiczow ma takiego pana do pomocy w ramach potrzeby. A jezeli bysmy uzaleznili wysokosc wyplaty od przedstawienia zaswiadczenia o odbywaniu spotkan z psychologiem? Bo co z tego, ze ja swojemu panu J. truje, zeby sie zastanowil nad soba, nad swoim zyciem, nad dziecmi, ktore zerwaly z nim kontakt itp. Ale moze jezeli zaproponuje mu podwyzke o 20% jezeli bedzie chodzil i PROBOWAL przekonac samego siebie, ze warto byc czasmi trzezwym? Porozmawim z nim przy okazji i dam znac czy wizja podwyzki moze wplynac pozytywnie na takich Panow. Odpowiedz Link Zgłoś
drabbu Re: z innej paczki 01.10.08, 14:11 dorota.alex napisała: > Ja mam Pana (wlsnie takiego - z rogu) ktory pomaga mi w pracach w > ogrodzie. Pewnie wiekszosc Lomiankowiczow ma takiego pana do pomocy w ramach potrzeby. I ja mam. Pan jest zresztą sympatyczny, w wieku nieco więcej niż średnim, pracuje sprawnie i wiele potrafi. Pewnego dnia tego lata podjąłem taką próbę: wytłumaczyć "żeby się zastanowił nad sobą", szczerą próbę, bo żal mi człowieka. Pan odrzekł, że docenia, ale żebym dał mu spokój, bo on swoje życie już dawno ..., ..., że już próbował, ale ..., ... nie wyszło, że... itd. Następnego dnia przyszedł przeprosić :) Watpię, czy uzależnienie wypłaty od zaświadczenia od psychologa dałoby cokolwiek, pan po prostu pójdzie do innego pracodawcy, który nie ma takich z gruntu niezrozumiałych fanaberii (a poza tym, to kto jest psycholog i po co?) A podwyżkę o 20% przeznaczy z punktu na zakup większej ilości. Odpowiedz Link Zgłoś
dorota.alex Re: z innej paczki 01.10.08, 18:58 o ale ta poradnia antyalkoholowa dziala chyba wlasnie dla takich Panow. Jak nie maja nic do roboty - poza naszymi ogrodkami i spotkaniami na rogu - to moze jednak raz w tygoniu taka rozmowa ze specjalista od picia nie bedzie dla nich wielkim bolem? Ale nie mam zludzen, ze dzieki temu przestana pic... ale moze trocha zaczna myslec nad soba i tym co z soba robia? ps. Tez sie zastanawiam, czy jest moralne zatrudnianie tych Panow skoro wiadomo na 100% na co wydaja swoja wyplate w 10 minut po wyjsciu z naszego ogrodka. Odpowiedz Link Zgłoś
drabbu Re: z innej paczki 01.10.08, 20:23 dorota.alex napisała: Jak nie maja nic do roboty - poza naszymi ogrodkami i > spotkaniami na rogu - to moze jednak raz w tygoniu taka rozmowa ze specjalista od picia nie bedzie dla nich wielkim bolem? Bólem nie. Tylko zajęciem raczej bezcelowym, nieporównywalnym ze staniem na rogu, takim, w którym delikwent nie widzi żadnego pożytku i uważa za zawracanie głowy (w najlepszym przypadku). Jedna albo dwie wizyty w poradni antyalkoholowej nie wystarczą, potrzebny jest cały długi cykl. Nie jest jednak tak, by oni nie myśleli nad sobą, nie zdawali sobie sprawy. Jednak bardzo trudno bywa wytrącić kogoś takiego z rytmu picia, do pewnego momentu alkohol, albo substancje zastępcze i tak, niestety, biorą górę, a w coraz rzadszych przebłyskach trzeźwości dominuje pokrzywdzone użalanie się nad sobą. To są naprawdę dramatyczne sytuacje (tak się złożyło, że miałem do czynienia z podobnymi nieszczęśnikami). Bardzo pesymistycznie patrzę na perswazje. Poniżej pewnego stadium choroby nie jest ona przyjmowana do wiadomości (mniej więcej: "co on mi tu..., p..., że ja, ja!, ja!! jestem alkoholik?! wypiję trochę, ale wszystko pod kontrolą, jak on śmiał mi coś takiego?!") i nacisk otoczenia nie pomaga, najpierw jest odrzucany, a gdy nawet pomaga to nie zawsze do końca. Wniosek wyciągnąłem jeden: oczywiście jest możliwe wyjście z alkoholizmu i nawet nierzadko kończy się powodzeniem. Ale na to potrzeba, żeby sam pacjent zobaczył najpierw, że kompletnie, kompletnie się zeszmacił i przewrócił poniżej rynsztoka, że niżej już nie można. Wtedy tak, dopiero wtedy - bywa gotowy podjąć leczenie, jeżeli będzie miał je zorganizowane, gdy go ktoś zawiezie do ośrodka odwykowego. Odpowiedz Link Zgłoś
kfz20 Re: z innej paczki 02.10.08, 20:18 O PRZECIWDZIAŁANIU ALKOHOLIZMU I NARKOMANI DUŻO WIE MAZOWIANKA ONA PROWADZI W GMINIE TAKĄ KOMISJĘ. ONA NA FORUM JEST BARDZO AKTYWNA WIĘC POWINNA CI WYJAŚNIĆ . Odpowiedz Link Zgłoś
kowalik22 Re: a moze pomysly na Lomianki :-) 01.10.08, 23:08 Dorota napisala: >A czy ktos wie jak wyglada Lomiankowskie przeciwdzialanie > alkoholizmow? Bo ze to jest bardzo powazny problem Na forum zawitała osoba, która najlepiej wie, jak wygląda przeciwdziałanie. Podrzucam więc ;) Odpowiedz Link Zgłoś
drabbu Re: a moze pomysly na Lomianki :-) 02.10.08, 00:06 kowalik22 napisała: > Na forum zawitała osoba, która najlepiej wie, jak wygląda > przeciwdziałanie. To o mnie, Kowaliku? To zmyłka w takim razie, źle Ci się przeczytało. Ani słowa nie napisałem o łomiankowskim przeciwdziałaniu. Pisałem o tym, że zetknąłem się z alkoholikami, na których zdrowiu mi zależało, i że bardzo niełatwa z nimi sprawa, niestety. Odpowiedz Link Zgłoś
kowalik22 Re: a moze pomysly na Lomianki :-) 02.10.08, 07:59 drabbu napisał: > To o mnie, Kowaliku? Ależ skąd. Oczywiście, ze nie o Tobie. Pozdrawiam :) Odpowiedz Link Zgłoś
drabbu Re: a moze pomysly na Lomianki :-) 02.10.08, 09:42 Znaczy, mnie coś się źle przeczytało, przepraszam :) Odpowiedz Link Zgłoś
dorota.alex Re: a moze pomysly na Lomianki :-) 02.10.08, 10:11 Jak nie do drabbu - to do mnie? Ja nie wiem - dlatego pytam. Wiem, ze na autobusie DL jezdzi reklama, ze jest jakas taka poradnia - antyalkoholowa i antynarkotykowa. I wlasnie o to pytalam - czy one maja klientow? Bo gmina z pieniedzy uzyskiwanych ze sprzedarzy koncesji ma obowiazek prowadzic jakas polityke antylkoholowa. I o to sie pytam - czy ktos wie czy prowadzi, a jezeli tak to jaka? Bo ja nie podejrzewam, zeby ktorys z panow o ktorych piszemy byl objety jakimkolwiek "dzialaniem" Lomianek jako miasta, ktore czerpie dochody z ich nalogu. Odpowiedz Link Zgłoś
toyara Re: a moze pomysly na Lomianki :-) 02.10.08, 10:49 Tak nawiasem mówiąc, na tak małą gminę to sporo tych monopolowych mamy... Ciekawe, czy na tym gmina panuje:) Odpowiedz Link Zgłoś
dorota.alex Re: a moze pomysly na Lomianki :-) 02.10.08, 11:44 niektorym polityka zupelnie upadla na mozgi: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=229&w=85414001 Odpowiedz Link Zgłoś
hiob2000 Re: a moze pomysly na Lomianki :-) 02.10.08, 18:16 dorota.alex napisała: > niektorym polityka zupelnie upadla na mozgi: > Moja droga nowa mieszkanko... Bardzo chętnie umówię się z tobą na grabienie liści pod chorymi kasztanami,tak aby nie pozjadały ich jakieś tam robaczki(jak piszesz w "Twoim wątku") A wracając do pomysłów na Łomianki to one są nie od dziś, całkiem globalne, przyszlościowe i z rozmachem, ale są i będą blokowane przez konkretnych ludzi.I tu niestety pojawia się ta okropna -jak to określasz polityka.Otórz forum to jest całkowicie zdominowane przez przyjaciół, którzy już dziś ciężko pracują nad tym, aby zakończyć krótki żywot Łomianek jako miasta i spowodować by stały się jakąś poprzecinaną autostradami tranzytową przestrzenią.Oczywiście powstaną hale,hurtownia,magazyny,hipermarket,parkingi itd...Ale moja droga mieszkanko nie będzie wkrótce śladu po kasztanach ani po twoich ulubionych robaczkach itd... A mój post to żadna polityka to poprostu taka wieczorna lużna wypowiedź, człowieka zasmuconego wizją przyszłości tych skądinąd bardzo sympatycznych i całkiem ładnych Łomianek Odpowiedz Link Zgłoś
dorota.alex Grabienie pod kasztanami 03.10.08, 10:03 jako nowa mieszkanka nie znam dobrze Lomiankowskich kasztanow - wiem o dwoch na Zachodniej. Spotamy sie pod nimi, czy proponujesz jakies inne? Sobota czy niedziela? Ja osobiscie wolala bym niedziele okolo poludnia. Chetnie spotkam sie oczywiscie nie tylko z Hiobem :-) Odpowiedz Link Zgłoś
dorota.alex Bylam u Radnego Zielskiego 03.10.08, 09:57 z moich pomyslow: 1. Autobus dowozacy dzieci do Komu Kultury - ma jezdzic probnie przez jakis czas. jezeli na kurs zalapie sie chociaz 5 dzieci - bedzie jezdzil systematycznie. Skontrolowane zostana slupy ogloszeniowe czy na pewno wszedzie jest info o imprezach w DK. Jezeli sie uda, to plakaty powinny pojawic sie tez w sklepikach osiedlowych. 2. Oferta DK rzekomo niedostosowana do oczekiwan mlodziezy - podobno wcale nie jest tak zle i info, ze dla chlopcow 9-letnich jest tylko plastyka to duza przesada. 3. Sprawa udostepnienia przedszkolnych placow zabaw po godzinach - do sprawdzenia i uzgodnienia z dyrektorami przedszkola. Sam pomysl spodobal sie i ma byc jakos rozwijany. Pozdrawiam Dorota Odpowiedz Link Zgłoś
toyara Sobota:) 03.10.08, 10:12 Sprawdzę ponownie tą ofertę DK. Poki co: www.projektrower.pl/ My idziemy:) Ciekawe kto przyjdzie i zamieni sobotnie zakupy (cztery kółka) na dwa kółka:) Sobota, godz. 15, przed Domem Kultury. W planacg rajd rowwrowy. Odpowiedz Link Zgłoś
dorota.alex Re: Sobota:) 03.10.08, 11:11 Moje dzieci sa jeszcze za male na takie imprezy. Ale bardzo mnie zainteresowal informator o trasach rowerowych wokol Lomianek. Czy zeby cos takiego otrzymac trzeba przyjsc, czy mozna poprosic o np. pdfa mailem? Masz cos wspolnego z organizatorami, czy w tej sprawie trzeba pisac do nich bezposrednio? Odpowiedz Link Zgłoś
toyara Re: Sobota:) 03.10.08, 11:41 Jestem tylko osobą zainteresowaną taką imprezą. Niemniej jednak, jeśli jesteś zainteresowana, mogę zapytać. Swego czasu kupiłam sobie taki oto przewodnik: mapa.waw.pl/index.php?op=zobacz&id=13688 Poza tym: bicykl.republika.pl/menutras.html i wiele innych stron :) Odpowiedz Link Zgłoś
toyara Re: Sobota:) 03.10.08, 11:45 I jeszcze to: www.wrower.pl/ksiazki/ksiazki-przewodniki.php Odpowiedz Link Zgłoś
esscort Re: Bylam u Radnego Zielskiego 03.10.08, 11:02 I to się nazywa konstruktywne działanie :) Brawo Dorota! Może przewodniczący (lub ktos inny) wpadnie tez na pomysł, by o sprawie dowożenia do DK poinformować w gazecie lominakowskiej, to pewnie chetnych mogłoby byc więcej. Odpowiedz Link Zgłoś
drabbu Re: jednostki zmieniają świat 03.10.08, 11:58 Brawo, Dorota :) (naprawdę bardzo miło widzieć jednostki poświęcające czas nie na podgryzanie innych jednostek) A o szlakach rowerowych jest jeszcze tu: www.kampinoska.waw.pl/kampinoskiszlakrowerowy/index.html - ciekawy ilustrowany przewodnik. Także w naszej księgarence można kupić mapki i przewodniki. Nie tylko Puszcza jest interesująca. Bardzo ciekawy jest odcinek nadwiślański, chociaż nie ma wyznaczonych szlaków. Odpowiedz Link Zgłoś
zylo333 Re: Bylam u Radnego Zielskiego 03.10.08, 22:23 czy możesz podać mejla do siebie? Odpowiedz Link Zgłoś
dorota.alex Re: Bylam u Radnego Zielskiego 06.10.08, 09:29 maailik: dorota.alex@gazeta.pl Odpowiedz Link Zgłoś