esscort
22.01.09, 13:39
Jechałem dziś rano do tego dużego miasta na południe od Łomianek.
Zero korka, bo ferie. Czy to oznacza, że normalnie ludzie jadą tylko
po to, by zawieźć dzieciaki do szkoły? Gdy dzieciaki nie chodzą do
szkoly, to nikt nie jeździ. Jak taki kraj może działać?