Bełkotu ciag dalszy

27.01.09, 13:34
Rzecznik dalej się okopuje w swojej twierdzy. Polemizujac z kolejny
raz forumowiczami. Tym razem pokazał niezwykłą sztukę, jak pisząc
stronę tekstu nie napisać nic. Facet ma chyba problem kiedyś walczył
z ŻŁ, póżniej z Echem teraz z forumowiczami. Ciekawe kto następny?

www.lomianki.pl/lomianki/index.php?a=wiadomosci&szczegol=573
Skopiuję bo jak przeczyta to zrozumie co napisał i gotów skasować a
tak zostanie na pamiątkę dla studentów dziennikarstwa.

"Rzecznik- odpowiadać forumowiczom, czy nie…

Segreguję informacje i odpowiadam wtedy jeśli powinny być
uzupełnione, sprostowane lub po prostu tym, którzy wypowiadają się
na forum, nie są znane fakty. Cenię bowiem ten publikator za to, że
umożliwia mieszkańcom wypowiedź na temat ich miejsca pracy i
wypoczynku. Im więcej takich możliwości ma społeczność lokalna tym
lepiej. Nie odnoszę się do wypowiedzi ad personam. Ani do tych, w
których brakuje konkretów, więc sięgają po insynuacje na mój temat,
nie mające z kulturą nic wspólnego. Moim zadaniem jest bowiem
przekazywanie informacji na tematy dotyczące burmistrza, pracy
Urzędu Miejskiego
i jednostek podległych. Do tego wykorzystuję narzędzia jakimi
dysponuje rzecznik oficjalnie.

Ktoś kiedyś powiedział, że złe informacje żyją najdłużej. Również z
tego powodu niechętnie są one przekazywane społeczeństwu. Jeśli
jednak trzeba o nich poinformować społeczeństwo, robi to rzecznik.
Ważne, aby informacja, którą przekazuje -była prawdziwa. Należy
zadbać o to, aby forma jej przekazania była tak dobrana by
społeczeństwo zrozumiało treść.
Do obowiązków rzecznika należy więc przedstawianie przede wszystkim
informacji sprawdzonych, aktualnych, ważnych, naprowadzających,
wyjaśniających, a przede wszystkim bez względu na to czy są dobre
czy złe- informacji prawdziwych. Stąd też jak to w moim przypadku
bywa, moje wypowiedzi na różne tematy, o które mieszkańcy pytają.
Pytają na forum, piszą e maile, przysyłają listy do Gazety
Łomiankowskiej, albo adresują pisma na urząd. Często goszczę u
siebie mieszkańców Łomianek, którzy zdenerwowani jakąś sprawą,
przychodzą z prośbą o wyjaśnienia. Jeśli nie umiem od razu
odpowiedzieć, proszę o czas, żebym mógł sprawdzić i poinformować.
Podobnie jest z dziennikarzami gazet, którzy przesyłają do mnie
zapytania. Nigdy nie stosuję formy „Nie mam nic do powiedzenia”.
Zawsze informuję zgodnie ze swoją najlepszą wiedzą i stanem
faktycznym. Gdzie informować może rzecznik?- na stronie internetowej
i w Gazecie Łomiankowskiej. Takie są możliwości. Innych nie ma.
Kilka razy rzeczywiście odpowiadałem na forum, ale informacje
przekazywane są wtedy do niewielkiej rzeszy mieszkańców, a warto aby
dotarły do wszystkich. No przynajmniej do tych, którzy korzystają z
Internetu i wchodzą na stronę www. lomianki.pl lub czytają Gazetę
Łomiankowską. Jaką formą może się posługiwać rzecznik? Zrozumiałą.
Prostą. Rzecznik odwołuje się do wszystkich mieszkańców. Tłumaczy
język urzędowy na język zrozumiały dla każdego mieszkańca.
Oczywiście, że w pewnych kwestiach nie da się
uniknąć „priorytetów”, „ uchwał”, „zarządzeń”, ale do pewnych
zwrotów społeczeństwo też się przyzwyczaja i rozumie ten „język”. I
właśnie jeśli chodzi o język, styl, formę wypowiedzi w stosunku do
oponentów burmistrza. Nie ma się co oszukiwać, że dla nich żadna
wypowiedź ani władzy samorządowej, ani tym bardziej rzecznika nie
będzie satysfakcjonująca. Niemniej, niektórzy wywołani do tablicy
tekstem „ tęgie głowy” , rzucają się do walki o swoją rację. A
takiej przecież ewidentnie nie mają, co udowadnia krótki tekst w
Gazecie Łomiankowskiej nr 2, zatytułowany „ e- urząd tajny?”. Przy
okazji warto podkreślić, że stara zasada uderz w stół…nadal działa.
Dzięki niej dowiedziałem się, że moja odpowiedź dotarła do tych,
którzy wcześniej starali się wprowadzić w obieg złe informacje o
działaniach urzędu. A działaniami urzędu kieruje przecież burmistrz.
I jeszcze raz podkreślam, do moich obowiązków należy również obrona
burmistrza i urzędników przed bezpodstawnymi oskarżeniami. Co do
innych moich zajęć. Rzecznik musi dobrze znać instytucję, którą
reprezentuje, doskonalić umiejętności z zakresu retoryki, erystyki,
tworzenia form wypowiedzi dziennikarskich, tzw. mowy ciała,
podtrzymywać kontakty z przedstawicielami mediów, być rzetelnym
źródłem informacji, pracować nad doskonaleniem swojego warsztatu,
kształcić dykcję i umiejętności aktorskie, umiejętnie radzić sobie
ze stresem. Te wszystkie możliwości będę wykorzystywał
„ biorąc na się prawdę „(Wyspiański) i wywijając jeśli taka jest
potrzeba, nie mieczem i kijem- tylko językiem.

rzecznik prasowy"

    • kmsanczia Re: Bełkotu ciag dalszy 27.01.09, 13:37
      Dajmy mu jakieś zajęcie, chłopina się w tym urzędzie chyba straaasznie nudzi. :(
    • supermauzer Re: Bełkotu ciag dalszy 27.01.09, 13:55
      Rzecznik rzecze: "Rzecznik musi (...) erystyki"

      za wikipedią:
      Erystyka – sztuka doprowadzania sporów do korzystnego rozwiązania bez względu na
      prawdę materialną. Słowo pochodzi z klasycznego języka greckiego - eristikós
      czyli kłótliwy, od éris oznaczający kłótnię, spór, walkę oraz imię bogini
      niezgody, córki Nocy, towarzyszki Aresa na polu bitwy, będącej uosobieniem
      waśni, niezgody i kłótni.

      Pogratulować!
      Tak jak pisałem wcześniej, ten pan się nie nadaje na to stanowisko.
      • supermauzer Re: Bełkotu ciag dalszy 27.01.09, 13:57
        Oczywiście "musi doskonalić umiejętności z zakresu erystyki" miało być.
        Czyli musi siać waśnie, niezgodę i kłótnie.
        • wojnowsk1 Re: Bełkotu ciag dalszy 27.01.09, 14:12
          Biedny ten rzecznik musi się uczyć "tzw. mowy ciała." i innych
          bzdetów, ciekawe po co mu to, przecież w TV Łomianki nie wystepuje.
          Chyba że do serialu w którym odgrywa 5-planową rolę.
          • supermauzer Re: Bełkotu ciag dalszy 27.01.09, 17:40
            Ciekawe czy trenuje też taniec brzucha?
            Niechałbym tego zobaczyć...
    • mrowka_asia Re: Bełkotu ciag dalszy 27.01.09, 15:51
      Rzecznik również musi mieć dobrze opanowaną "klikologię" COPY - PASTE
      na przykład z poniższego artykułu.
      www.poranny.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20080222/MAGAZYN/230245535
    • kowalik22 Re: Bełkotu ciag dalszy 27.01.09, 17:15
      Zanim o tym, czy to bełkot, okopywanie czy inna przypadłość;)

      Rzecznik na stronie urzędu napisał:
      >Jeśli chodzi o często wspominany przez forumowiczów
      >załącznik ..."ten od zmiany studium"..., znajduje się on w BIP. Tam
      >umieszczane są wszelkie informacje i dokumenty po sesji. Jeśli
      >chodzi o BIP nowy i stary, po wejściu na BIP zamieściłem informacje
      >o zmianach i sposobie odszukiwania informacji.

      Proszę uprzejmie o wskazanie, gdzie się znajduje wspomniany
      załacznik. Ja go znaleźć nie umiem, gapiszon;)
      Chodzi oczywiście o załacznik do uchwały Rady nr XXXII/231/2008 z
      dnia 30 grudnia 2008 r.
      Uchwała jest, a jakże, ino że bez załacznika. Dobry zwyczaj każe
      zamieszczać załącznik wraz z dokumentem głównym, ale jak rozumiem, w
      tym przypadku nie ma zastosowania;)

      www.lomianki.pl/bip/bip3/run23de.pdf?rowId=5733
      • kowalik22 Re: Bełkotu ciag dalszy 27.01.09, 17:26
        Prośbę powyższą oczywiście kieruję do Pana Rzecznika, który
        niewątpliwie wie, w jakiej zakładce szukać. Zapewne też link
        podrzuci.
        • woynowski1 Re: Bełkotu ciag dalszy 27.01.09, 19:40
          Rzecznik dalej się okopuje w swojej twierdzy. Plemizujac z kolejny
          raz forumowiczami. Tym razem pokazał niezwykłą sztukę, jak pisząc
          stronę tekstu nie napisać nic. Co jat też czynię poniżej. Facet ma chyba problem
          kiedyś walczył z ŻŁ, póżniej z Echem teraz z forumowiczami a jutro bęzie walczyl
          z szatanem. Ciekawe kto następny?
          www.lomianki.pl/lomianki/index.php?a=wiadomosci&szczegol=573 Skopiuję bo jak
          przeczyta to zrozumie co napisał i gotów skasować a tak zostanie na pamiątkę dla
          studentów krwiopijstwa i dziennikarstwa. "Przecznik- odpowiadać forumowiczom,
          czy nie… Sugreguję informacje i odpowiadam wtedy jeśli powinny być uzupełnione,
          sprostowane, przemyślane, zmiksowane, emulgowanie, pzremieszane lub po prostu
          tym, którzy wypowiadają się na forum, nie są znane fakty. Cenię bowiem ten
          publikator za to, że umożliwia mieszkańcom wypowiedź na temat ich miejsca pracy
          i wypoczynku. Im więcej takich możliwości ma społeczność lokalna tym lepiej. Nie
          odnoszę się do wypowiedzi ad personam ino od persofonicum. Ani do tych, w
          których brakuje konkretów, więc sięgają po przemiłe gesty na mój temat, mające
          z kulturą nic wspólnego. Moim zadaniem jest bowiem nie przekazywanie informacji
          na tematy dotyczące burmistrza, pracy Urzędu Miejskiego i jednostek podległych.
          Do tego wykorzystuję narzędzia jakimi dysponuje rzecznik oficjalnie. Ktoś kiedyś
          powiedział, że złe informacje żyją najdłużej. Również z tego powodu niechętnie
          są one przekazywane społeczeństwu. Jeśli jednak trzeba o nich poinformować
          społeczeństwo, robi to rzecznik. Ważne, aby informacja, którą przekazuje -była
          prawdziwie prawdziwa. Należy zatym zadbać o to, aby forma jej przekazania była
          tak dobrana by społeczeństwo zrozumiało treść. Do łobowiązków rzecznika należy
          więc przedstawianie przede wszystkim
          informacji sprawdzonych, aktualnych, ważnych, naprowadzających,
          wyjaśniających, a przede wszystkim bez względu na to czy są dobre
          czy złe- informacji prawdziwych. Stąd też jak to w moim przypadku
          bywa, moje wypowiedzi na różne tematy, o które mieszkańcy pytają.
          Pytają na forum, piszą e maile, przysyłają listy do Gazety
          Łomiankowskiej, albo adresują pisma na urząd lub pod urząd, a właściwie do
          urzędu. Często goszczę u siebie mieszkańców Łomianek, którzy zdenerwowani jakąś
          sprawą, przychodzą z prośbą o wyjaśnienia. Jeśli nie umiem od razu
          odpowiedzieć, proszę o czas, żebym mógł sprawdzić i poinformować. Podobnie jest
          z dziennikarzami gazet, którzy przesyłają do mnie zapytania. Nigdy nie stosuję
          formy „Nie mam nic do powiedzenia”.
          Zawsze informuję zgodnie ze swoją najlepszą wiedzą i stanem faktycznym. Gdzie
          informować może rzecznik?- na stronie internetowej i w Gazecie Łomiankowskiej.
          Takie są możliwości. Innych nie ma. Kilka razy rzeczywiście odpowiadałem na
          forum, ale informacje przekazywane są wtedy do niewielkiej rzeszy mieszkańców, a
          warto aby dotarły do wszystkich. No przynajmniej do tych, którzy korzystają z
          Internetu i wchodzą na stronę www. lomianki.pl lub czytają Gazetę Łomiankowską.
          Jaką proformą może się posługiwać rzecznik? Zrozumiałą.
          Prostą. Rzecznik odwołuje się do wszystkich mieszkańców. Tłumaczy
          język urzędowy na język zrozumiały dla każdego mieszkańca. Czyli z polskiego na
          nasze, albowiem urzedniki to odmienna form, a gatunku ludzkiego i tłumaczyć trza.
          Oczywiście, że w pewnych kwestiach nie da się uniknąć „priorytetów”,„prirtów”
          „priortechników” „pierników” „ uchwał”, „zarządzeń”, ale do pewnychzwrotów
          społeczeństwo też się przyzwyczaja i rozumie ten „język”. Ależ to jest
          głebokie.I właśnie jeśli chodzi o język giętki i cięty , styl, formę wypowiedzi
          w stosunku do oponentów burmistrza i anty burmistrza a nadto anyanty burmistrza.
          Nie ma się co oszukiwać, że dla nich żadna wypowiedź ani władzy samorządowej ani
          rządowej ani nierządowej i nawet nierządnej, ani tym bardziej rzecznika nie
          będzie satysfakcjonująca. Niemniej, niektórzy wywołani do tablicy tekstem „
          tęgie głowy” , rzucają się do walki o swoją rację. A takiej przecież ewidentnie
          nie mają, co udowadnia krótki tekst w Gazecie Łomiankowskiej nr 2, zatytułowany
          „ e- urząd tajny?” którego i tak rzadko kto pojmuje. Przy okazyji warto
          podkreślić, że stara zasada uderz w stół…z działa działa. Dzięki niej nie
          dowiedziałem się, że moja odpowiedź dotarła do tych, którzy wcześniej starali
          się wprowadzić w obieg złe informacje o działaniach urzędu. A działaniami urzędu
          kieruje przecież burmistrz. I jeszcze raz podkreślam, do moich obowiązków należy
          również obrona burmistrza i urzędników przed bezpodstawnymi oskarżeniami. Co do
          innych moich zajęć. Rzecznik musi dobrze znać instytucję, którą
          reprezentuje, doskonalić umiejętności z zakresu retoryki, erystyki,
          tworzenia form wypowiedzi dziennikarskich, tzw. mowy ciała,
          podtrzymywać kontakty z przedstawicielami mediów, być rzetelnym
          źródłem informacji, pracować nad doskonaleniem swojego warsztatu,
          kształcić dykcję i umiejętności aktorskie, umiejętnie radzić sobie
          ze stresem. Te wszystkie możliwości będę wykorzystywał
          „ biorąc na się prawdę „(Wysypiański) i wywijając jeśli taka jest
          potrzeba, nie mieczem i kijem - tylko językiem a właściwie gęsim i połamanym
          piurem wygasłego ptaszyska bez lota dodo.

          rzecznik pyrasowy"
          A swoją drogą toś się natrudziłeś! I po cóz to. Szkoda czasu i atłasu. Ino nie
          wiem czy wiesz cóż to takiego atłas?
Pełna wersja