Co się dzieje w gazłomie?????

27.01.09, 17:42
W ostatnim (nr 2) gazłomie duet Pszczółkowski-Asiński dali niezły popis. Na
stronie 2 artykuł na temat rocznicy wyzwolenia Łomianek. Co oczekujemy po
takiej notatce? Na pewno nie cytatów z błyskotliwych przemówień burmistrza.
Większość tekstu to: - „...powiedział burmistrz” i „zwracając się do uczniów... „
Ludzie czy powiększony nakład gazłomu wychodzi w Płn. Korei czy Białorusi!
Analizując cytowaną treść zastanawiam się dlaczego na sesjach burmistrz nie
mówi pięknym patriotycznym językiem tylko obrzuca adwersarzy inwektywami lub
starszy sądem.

Na stronie 13 kolejne przegięcie. Do tej pory to rzecznik lub ktoś z łapanki
kadził burmistrzowi. Tutaj na ¾ strony burmistrz pieje z zachwytu jaki to jest
zapracowany jak zasługuje na nagrody i pochwały. Płacze także że do tej pory
nie dostał żadnej nagrody. Winą za plamę z uchwałą o nagrodzie obarcza
prawnika. A czy radni są tak dyspozycyjni, że nie mogą przeczytać ustawy o
pracownikach samorządowych. Taka lektura nie boli. To podstawa samorządu –
Panie i Panowie Radni POtrzebni
W poprzednich numerach swojego biuletynu burmistrz udowadniał że nie ma w
Łomiankach propagandy sukcesu. A może w takim razie kult jednostki. Może wydać
książeczkę z myślami i cytatami Wieśka. To dobry pomysł. Może redakcją zajmie
się ekipa redaktorów z Lecsokole?
    • kowalik22 Re: Co się dzieje w gazłomie????? 27.01.09, 18:24
      W. Asiński rządzi:>
    • kaczusio Re: Co się dzieje w gazłomie????? 27.01.09, 18:57
      ;-< Zachodniemu tematów brak, oj brak!
      • woynowski1 Re: Co się dzieje w gazłomie????? 27.01.09, 19:43
        Rzecznik dalej się okopuje w swojej twierdzy. Plemizujac z kolejny
        raz forumowiczami. Tym razem pokazał niezwykłą sztukę, jak pisząc
        stronę tekstu nie napisać nic. Co jat też czynię poniżej. Facet ma chyba problem
        kiedyś walczył z ŻŁ, póżniej z Echem teraz z forumowiczami a jutro bęzie walczyl
        z szatanem. Ciekawe kto następny?
        www.lomianki.pl/lomianki/index.php?a=wiadomosci&szczegol=573 Skopiuję bo jak
        przeczyta to zrozumie co napisał i gotów skasować a tak zostanie na pamiątkę dla
        studentów krwiopijstwa i dziennikarstwa. "Przecznik- odpowiadać forumowiczom,
        czy nie… Sugreguję informacje i odpowiadam wtedy jeśli powinny być uzupełnione,
        sprostowane, przemyślane, zmiksowane, emulgowanie, pzremieszane lub po prostu
        tym, którzy wypowiadają się na forum, nie są znane fakty. Cenię bowiem ten
        publikator za to, że umożliwia mieszkańcom wypowiedź na temat ich miejsca pracy
        i wypoczynku. Im więcej takich możliwości ma społeczność lokalna tym lepiej. Nie
        odnoszę się do wypowiedzi ad personam ino od persofonicum. Ani do tych, w
        których brakuje konkretów, więc sięgają po przemiłe gesty na mój temat, mające
        z kulturą nic wspólnego. Moim zadaniem jest bowiem nie przekazywanie informacji
        na tematy dotyczące burmistrza, pracy Urzędu Miejskiego i jednostek podległych.
        Do tego wykorzystuję narzędzia jakimi dysponuje rzecznik oficjalnie. Ktoś kiedyś
        powiedział, że złe informacje żyją najdłużej. Również z tego powodu niechętnie
        są one przekazywane społeczeństwu. Jeśli jednak trzeba o nich poinformować
        społeczeństwo, robi to rzecznik. Ważne, aby informacja, którą przekazuje -była
        prawdziwie prawdziwa. Należy zatym zadbać o to, aby forma jej przekazania była
        tak dobrana by społeczeństwo zrozumiało treść. Do łobowiązków rzecznika należy
        więc przedstawianie przede wszystkim
        informacji sprawdzonych, aktualnych, ważnych, naprowadzających,
        wyjaśniających, a przede wszystkim bez względu na to czy są dobre
        czy złe- informacji prawdziwych. Stąd też jak to w moim przypadku
        bywa, moje wypowiedzi na różne tematy, o które mieszkańcy pytają.
        Pytają na forum, piszą e maile, przysyłają listy do Gazety
        Łomiankowskiej, albo adresują pisma na urząd lub pod urząd, a właściwie do
        urzędu. Często goszczę u siebie mieszkańców Łomianek, którzy zdenerwowani jakąś
        sprawą, przychodzą z prośbą o wyjaśnienia. Jeśli nie umiem od razu
        odpowiedzieć, proszę o czas, żebym mógł sprawdzić i poinformować. Podobnie jest
        z dziennikarzami gazet, którzy przesyłają do mnie zapytania. Nigdy nie stosuję
        formy „Nie mam nic do powiedzenia”.
        Zawsze informuję zgodnie ze swoją najlepszą wiedzą i stanem faktycznym. Gdzie
        informować może rzecznik?- na stronie internetowej i w Gazecie Łomiankowskiej.
        Takie są możliwości. Innych nie ma. Kilka razy rzeczywiście odpowiadałem na
        forum, ale informacje przekazywane są wtedy do niewielkiej rzeszy mieszkańców, a
        warto aby dotarły do wszystkich. No przynajmniej do tych, którzy korzystają z
        Internetu i wchodzą na stronę www. lomianki.pl lub czytają Gazetę Łomiankowską.
        Jaką proformą może się posługiwać rzecznik? Zrozumiałą.
        Prostą. Rzecznik odwołuje się do wszystkich mieszkańców. Tłumaczy
        język urzędowy na język zrozumiały dla każdego mieszkańca. Czyli z polskiego na
        nasze, albowiem urzedniki to odmienna form, a gatunku ludzkiego i tłumaczyć trza.
        Oczywiście, że w pewnych kwestiach nie da się uniknąć „priorytetów”,„prirtów”
        „priortechników” „pierników” „ uchwał”, „zarządzeń”, ale do pewnychzwrotów
        społeczeństwo też się przyzwyczaja i rozumie ten „język”. Ależ to jest
        głebokie.I właśnie jeśli chodzi o język giętki i cięty , styl, formę wypowiedzi
        w stosunku do oponentów burmistrza i anty burmistrza a nadto anyanty burmistrza.
        Nie ma się co oszukiwać, że dla nich żadna wypowiedź ani władzy samorządowej ani
        rządowej ani nierządowej i nawet nierządnej, ani tym bardziej rzecznika nie
        będzie satysfakcjonująca. Niemniej, niektórzy wywołani do tablicy tekstem „
        tęgie głowy” , rzucają się do walki o swoją rację. A takiej przecież ewidentnie
        nie mają, co udowadnia krótki tekst w Gazecie Łomiankowskiej nr 2, zatytułowany
        „ e- urząd tajny?” którego i tak rzadko kto pojmuje. Przy okazyji warto
        podkreślić, że stara zasada uderz w stół…z działa działa. Dzięki niej nie
        dowiedziałem się, że moja odpowiedź dotarła do tych, którzy wcześniej starali
        się wprowadzić w obieg złe informacje o działaniach urzędu. A działaniami urzędu
        kieruje przecież burmistrz. I jeszcze raz podkreślam, do moich obowiązków należy
        również obrona burmistrza i urzędników przed bezpodstawnymi oskarżeniami. Co do
        innych moich zajęć. Rzecznik musi dobrze znać instytucję, którą
        reprezentuje, doskonalić umiejętności z zakresu retoryki, erystyki,
        tworzenia form wypowiedzi dziennikarskich, tzw. mowy ciała,
        podtrzymywać kontakty z przedstawicielami mediów, być rzetelnym
        źródłem informacji, pracować nad doskonaleniem swojego warsztatu,
        kształcić dykcję i umiejętności aktorskie, umiejętnie radzić sobie
        ze stresem. Te wszystkie możliwości będę wykorzystywał
        „ biorąc na się prawdę „(Wysypiański) i wywijając jeśli taka jest
        potrzeba, nie mieczem i kijem - tylko językiem a właściwie gęsim i połamanym
        piurem wygasłego ptaszyska bez lota dodo.

        rzecznik pyrasowy"
Pełna wersja