pasek57
06.02.09, 10:34
Dziś rano przed Markpolem, widziało to wiele osób, miała miejsce następująca
scenka:
Na parking podjechał p. Tarnawski i podszedł do pani która sprzątała śmieci
przy ulicy Warszawskiej. Polecił jej aby zajęła sie śmieciami bezpośrednio
przed pomnikiem, po czym odjechał.
Rodzi się pytanie - czy wiceburmistrz powinien zajmować się koordynacją
sprzątania czy inaczej powinno się wykorzystać jego doświadczenie samorządowe?
Przecież to jest CHORE!
Pod płaszczykiem "wyzwań związanych z Funduszem Spójności" przyjmuje się
kolejnego prezesa za nasze pieniądze. Może pozyskiwaniem środków unijnych
mógłby sie zająć właśnie p. Tarnawski zamiast zajmować się śmieciami?