markac28
19.11.13, 15:14
Ten post skierowany jest tylko i wyłącznie do osób, które lubią dobrej jakości kosmetyki, nowinki kosmetyczne itp. Sama na poczatku byłam nastawiona do tego sceptycznie, ale opiszę po krótce jak to się zaczęło...
Od koleżanki w pracy dostałam katalog i zakochałam sie. Kosmetyki tańsze niż w sklepach, a jak dowiedziałam sie że jako konsultantka mogę zdobywać bonusy (np. perfumy, torebki, kolorówka) w ten sam dzień wysłałam meila, że chcę zostać konsultantką AVON. Oddzwonili podpisałam umowę i dziś jestem szczęśliwym człowiekiem (właśnie czekam na kolejną paczkę z zamówieniem).
Teraz jest super program dla nowych dziewczyn, już dostałam jako gratis nową wodę toaletową jest przecudna, teraz czekam na tusz i torebkę. Przez pierwsze 4 katalogi trwa program dla nowych konsultantek z super bonusami. Zamówienie wystarczy,że mamy na 150-200 zł co jest dziecinnie proste, bo zawsze do domu coś potrzebujemy (żel, krem, szampon itp). Katalog wystarczy puścić w obieg po ciotkach, kuzynkach itp. a zamówienie samo się zbiera, ja bałam sie że nie dam rady. Z natury jestem cicha i nieśmiała i słowo konsultantka kojarzyło mi się z jakąś super laską z obrazka, jednak wśród konsultantek są takie same kobiety jak my (np. gospodynie domowe) tzn. super laską jeszcze nie jestem, ale już niedługo to się zmieni:)))) Pierwsze zamówienie miałam na ponad 500 zł następne ponad 600 , teraz wiem, że warto kupić kilka katalogów więcej i puścić je w obieg i to wszystko. Oczywiście trzeba złożyć zamówienie, odebrać je ( ja wybieram darmową przesyłke w paczkomacie bo mam blisko) i dać to swoim klientkom, dorzucić uśmiech, próbkę za 75 groszy i słowo dziękuję i mamy już klientkę na następny katalog. Ludzie sami czekają na nowy katalog i dopytują kiedy i co będzie w promocji, jako konsultantka wiesz wszystko z wyprzedzeniem i jesteś w stanie zadowolić każdego.
Ta "praca" (śmieszy mnie to słowo, ale niech będzie) daje mi mnóstwo radości. Moim dzieciom zresztą też. Z namaszczeniem czekają na otwarcie nowej paczki, zawsze jakiś drobiazg choćby za 5 zeta im wpadnie i wszyscy są zadowoleni. Wyjaśniam od razu nie podpisujecie z firmą żadnej umowy (nawet zlecenia czy o dzieło) tylko formularz zgłoszeniowy, że chcecie zamawiać (nie deklarujecie czy dla siebie czy dla innych) i zaczynacie. To fajne zajęcie dla osób które chcą sobie dorobić, studentek, pań domu, a zwłaszcza kobiet z małymi dziećmi. One mają szanse na największe zarobki, bo katalog można podrzucić nawet "babce z piaskownicy", "sklepowej", fryzjerce itp. A potem czysty zysk, nawet jak nie zarobicie na początku kokosów to macie dla siebie i najbliższych kosmetyki za darmo, a w tych czasach to też dużo. Nie martwicie się o prezenty na gwiazdkę itp.
Jeśli ktoś byłby chętny, aby zacząć się w to bawić (ja to tak traktuję, bo pracuję normalnie 8 godzin dziennie zupełnie w innej branży) to piszcie na gazetowego lub markac@poczta.fm
Pomogę, doradzę, wyślę katalogi w formie papierowej (proszę podać adres) te bardziej do mnie przemawiają i możecie sami ocenić co w nich jest i czy warto się w to bawić (ale np. 40% zarobku od ceny katalogowej to nieźle nie?)
Nie ma żadnego przymusu zamawiania z każdego katalogu, nic ci nie pasuje, nie masz czasu w tym miesiącu się tym zająć po prostu nie zamawiasz.
Zero zobowiązań, pozdrawiam WSZYSTKICH.