elzbieta85
05.03.08, 16:08
witam wszystkich!
jestem konsultantką w oriflame od około roku i do tego czasu
zdążyłam się już kilka razy zrazić... a i to słowo to dość mało
powiedziane... moja przygoda w "fantastycznym" (ironia) Oriflame
zaczęła się od tego, że ktoś do mnie napisał na gg
wiadomość "zapraszam do oriflame"... jakież było moje zadowolenie
gdy powiedziano mi, że zarobki to aż 30% (co w rzeczywistosci po
przeliczeniu z otrzymaną fakturą wynosi około 23%) 1 ZONK... ale to
nic pomyslałam, być może 30% mają te "lepsze - bardziej wartościwe
dla Oriflame konsultantki"... następnie zamawiałam paczki...
początkowo na miejscu wypisując papierek, a potem przeniosłam się na
zamówienia internetowe bo o ileż to jest wygodniejsze... i fajna
sprawa bo odrazu wiesz czego nie dostaniesz, mowa tu o magicznym
dopisku "w brakach"... wszystko byłoby super gdyby nie fakt, że
przecież to nie moja wina, że wiecznie mają braki w magazynach, a
sławetne punkty za te produkty nie są wliczane do puli (bo przeciez
Oriflame nie ma tego produktu - i to mnie odejma punkty)... 2ZONK...
problem polega na tym, że nie usmiecha mi się płacić dodatkowej
opłaty za zamówienie poniżej 100"PP", ani tym bardziej jeździć sama
po paczkę, bo do domu za darmo poniżej 100PP nie przywiozą... i
pytam więc "gdzie tu sens i gdzie tu logika"? skoro jako
konsultantka zbieram zamówienie na 100PP (często dobijam
jakimkolwiek produktem, żeby móc dostać paczkę do domu) i nagle
okazuje się, że Oriflame tego nie ma, a moje punkty biorą w łeb... i
doliczona jest dodatkowa opłata i paczki do domu też nie dostane bo
przecież nie mam 100PP - choć na tyle zebrałam zamówienie...!!!! no
śmiech na sali! na przykład wczoraj... wyobraźcie sobie zebrałam
zamówienie na 127PP (w tym nic mojego - wow) i wpisuje numerki na
stronie, chce wysyłać zamówienie, a tu z mojego 127 - punktowego
zamówienia zrobiło się 93 :) ekstra nie? i tu pojawia się 3 ZONK bo
wczoraj był dopiero drugi dzień obowiązywania katalogu, a już są
braki na 34 PP.... hello coś tu jest nie tak!!
pomijam już fakty takie jak:
-pomyłki w paczce (zamiast takiego koloru dostaniesz inny)
-braki w paczkach (ale zapłacisz za nie, bo są na fakturze) - ja
rozumiem, każdy się może pomylić, ale ileż razy można powielać te
same błędy?
-takie braki czy pomyłki musisz sobie wyjaśnic sama więc przykro mi
ale jedziemy (koszty podróży) do głównej placówki i wyjaśniamy
sprawę...
-aha i pamiętaj jeżeli masz jakiś zwrot to spiesz się!!! masz tylko
3 tygodnie od daty wystawienia faktury żeby go oddać... i co
najlepsze? nie zrobisz tego drogą pocztową - musisz jechać do
placówki Oriflame... PRZYKRO MI NIEZMIERNIE
-nie omieszkam nie wspomnieć o reakcji na maile z zażaleniami...
napisalam 3, nie dostalam odpowiedzi na żaden!!!!! ZERO - za co
nieniejszym pragnę bardzo podziękować ORIFLAME!! sprawiliście że
naprawdę czuję się bezwartościową konsultantką dla Was... choć
przecież dzięki właśnie konsultantką istniejecie...
naprawdę można by tu jeszcze wiele wymieniać... więc życzę
powodzenia tym którzy marzą o byciu konsultantka/tem, zazdroszczę
tym którzy nagle zaczną bronić Oriflame i wypisawać na mnie nie
wiadomo jakie obelgi, że im się wszystko pięknie układa... i
współczuję tym którzy podzielają moje odczucia...
pozdrawiam wszystkich serdecznie
Elżbieta