Gość: sdasadsdaaadsaaaaa
IP: *.chello.pl
23.09.09, 02:18
kumpel który pracuje w pewnym miejscu pracy (nie podam jakim) miał
przeprowadzić rekrutacje i jak to bywa była już obiecana osoba przez
dyrektora(jego kuzyn) która spełniała wymagania ale nadeszło też ok
100 cv-) przeróżnych absolwentów . strasznie się tym frustrowali
krzyczeli korwa co za uczelnie w tym kraju ze produkują tyle
badziewiahahah ale musieli przeprowadzic konkurs bo to wielka
organizacja i patrzą na ręce wiec zaprosili 10 osób . tydzien
opracowali tzw haki głupie pytania , sztuczki w wordzie i exelu ,
test z języka obcego i rózne bzdety . i oczywiście kandydaci nie
przeszli rekrutacji mimo spełnianych formalnych wymagań .wydaje mi
się , że jezeli chodzi o takie prace normalne, stabilne etc lub
gdzie mozna w miare zarobić sytuacja najczesciej tak wygląda .