Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    W szpitalach biją lekarzy

    IP: *.chello.pl 26.09.09, 10:26
    Wreszcie ktoś napisał jaki mamy poziom w relacjach lekarz -pacjent... ciekawe
    czemu w innych krajach pacjenci szanują lekarzy... (bardzo często i coraz
    częściej są to polscy lekarze :) Polaku lecz się sam! Żaden polski lekarz
    (popularnie zwany -konował) nie jest ciebie wart! ;))) Auf wiedersehen!
    Obserwuj wątek
      • Gość: UK Re: W szpitalach biją lekarzy IP: *.range217-44.btcentralplus.com 26.09.09, 11:34
        Dlaczego w innych krajach pacjenci nie bija lekarzy? - polecam lekture
        strony MDU - Medical Defence Union - organizacji non profit w UK
        (dzialajacej od prawie 100 lat!!!), ktora zajmuje sie ubezpieczeniem i
        chronieniem intersow pracownikow medycznych. Prestizowe kancelarie
        pozwa kazdego, kto dopusci sie bezpodstawnego zniewazenia lekarza -
        pacjenta, dziennikarza czy polityka.
      • krzysztofsf Re: W szpitalach biją lekarzy 26.09.09, 11:46
        "Z badania CBOS-u, które przeprowadzone zostało w 2006 roku wynika, że 6%
        ankietowanych uznaje wyzwiska i pobicie lekarza za odpowiednią formę
        zadośćuczynienia za błąd w sztuce medycznej""

        W normalnym kraju za blad w sztuce medycznej lekarz lekarz placi slone
        odszkodowanie, a blad oceniaja niezalezni biegli, a nie zgraja kolesi z izby
        lekarskiej.
          • Gość: cenzor Re: W szpitalach biją lekarzy IP: 83.143.101.* 27.09.09, 07:40
            Na szczęście błąd medyczny trzeba udowodnić na gruncie medycyny, a nie ma
            punkcie widzimisię jakiegoś pacjenta...

            zwykle w tym kraju wszyscy wokół niezwiązani z medycyną są kompetentni
            rozpoznawać błąd medyczny... i to przy każdej okazji, nie mając bladego pojęcia
            o tym co się rzeczywiście dzieje i dlaczego...

            po prostu - lekarz nie przyszedł = błąd medyczny, lekarz poszedł = błąd
            medyczny, lekarz nie uzdrowił babci = błąd medyczny, lekarz zrobił mi taaaaaką
            dziurę w brzuchu = błąd medyczny, lekarz wyciął mi macicę z przydatkami z rakiem
            i nie będę już mogła mieć dzieci = błąd medyczny....

            takich przykładów można mnożyć na setki...

            a w mordę komuś dać bardzo prosto... pomyślcie tylko co będzie, jak skończą się
            złote czasy dawania lekarzowi w mordę...
            • suziszka Re: W szpitalach biją lekarzy 27.09.09, 07:42
              > a w mordę komuś dać bardzo prosto... pomyślcie tylko co będzie, jak skończą się
              > złote czasy dawania lekarzowi w mordę...

              A coś ty taki zestrachany, doktorku? Jak nie będziesz brał łapówek i będziesz uprzejmy wobec pacjentów, to nic ci nie grozi. Odwagi!
              • Gość: obserw. to nia wina lekarza IP: *.chello.pl 27.09.09, 15:57
                liczenie tzw "szmat" należy do pelęgniarek/instrumentariuszek bo to one
                odpowiadają za porządek wokół pola operacyjnego, ilość narzędzi a ilosć zużytych
                gazików ma się równać ilości początkowej i końcowej (szmat- tj. chust ;)).
                Lekarz ma zoperować. Instrumentariuszka pilnować chust. Tyle.
                Podsumowując - to nie był błąd lekarski!Nie można nieudolności systemu zdrowia,
                bałaganu w szpitalach zrzucać na lekarzy!
                • krzysztofsf Re: to nia wina lekarza 27.09.09, 22:09
                  Gość portalu: obserw. napisał(a):

                  > liczenie tzw "szmat" należy do pelęgniarek/instrumentariuszek bo to one
                  > odpowiadają za porządek wokół pola operacyjnego, ilość narzędzi a ilosć zużytyc
                  > h
                  > gazików ma się równać ilości początkowej i końcowej (szmat- tj. chust ;)).
                  > Lekarz ma zoperować. Instrumentariuszka pilnować chust. Tyle.
                  > Podsumowując - to nie był błąd lekarski!Nie można nieudolności systemu zdrowia,
                  > bałaganu w szpitalach zrzucać na lekarzy!

                  Licza na koniec dnia czy przed kazda operacja i na jej koniec?
                  Zeby sprecyzowac, czy w poszukiwaniu zaginionej chusty trzeba bedzie otwierac
                  jednego pacjenta, czy wszystkich operowanych danego dnia?
            • krzysztofsf Re: W szpitalach biją lekarzy 27.09.09, 11:40
              Gość portalu: cenzor napisał(a):

              > Na szczęście błąd medyczny trzeba udowodnić na gruncie medycyny, a nie ma
              > punkcie widzimisię jakiegoś pacjenta...


              g..o prawda.
              Bledy sa tuszowane i interpretowane na korzysc lekarzy.
              Jedynie grube,naglasniane w mediach sprawy sa ostatnio opiniowane zgodnie ze
              stanem faktycznym bez wybielania lekarza.
              Zamiast izb lekarskich powinna byc specjalna komorka, z innego terenu niz
              miejsce pracy i studiow danego lekarza, zajmujaca sie wylacznie bledami w sztuce
              lekarskiej.

              >
              > zwykle w tym kraju wszyscy wokół niezwiązani z medycyną są kompetentni
              > rozpoznawać błąd medyczny... i to przy każdej okazji, nie mając bladego pojęcia
              > o tym co się rzeczywiście dzieje i dlaczego...

              Jak bylem mlody i zdrowy, bez przypadkow powazniejszych chorob w rodzinie, tez
              tak sadzilem i uwazalem, ze osoby mowiace o bledach, lekceazeniu i
              niekompetencji lekarzy sa przewrazliwone.

              >
              > po prostu - lekarz nie przyszedł = błąd medyczny, lekarz poszedł = błąd
              > medyczny, lekarz nie uzdrowił babci = błąd medyczny, lekarz zrobił mi taaaaaką
              > dziurę w brzuchu = błąd medyczny, lekarz wyciął mi macicę z przydatkami z rakie
              > m
              > i nie będę już mogła mieć dzieci = błąd medyczny....
              >
              > takich przykładów można mnożyć na setki...


              Jasne. Jak lekarka po przywiezieniu przez pogotowie do szpitala 85-o letniej
              babci zony, gdy zona dojechala na miejsce i spytala co z babcia, pyta "to co ?
              zostawiany jak jest czy reanimujemy?" to tez tylko taki zarcik?

              >
              > a w mordę komuś dać bardzo prosto... pomyślcie tylko co będzie, jak skończą się
              > złote czasy dawania lekarzowi w mordę...

              A ja mam nadzieje, ze nastana czasy, gdy adwokat bedzie mogl pracowac za % z
              wyegzekwowanego odszkodowania i beda prawdziwie niezalezni biegli oceniajacy
              zgloszone przypadki.
              • Gość: jojo Re: W szpitalach biją lekarzy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.09.09, 11:58
                > Jasne. Jak lekarka po przywiezieniu przez pogotowie do szpitala 85-o letniej
                > babci zony, gdy zona dojechala na miejsce i spytala co z babcia, pyta "to co ?
                > zostawiany jak jest czy reanimujemy?" to tez tylko taki zarcik?

                Wolałbyś żeby od razu stwierdziła, że ze względu na wiek pacjenta nie ma sensu
                prowadzić reanimacji?

                > A ja mam nadzieje, ze nastana czasy, gdy adwokat bedzie mogl pracowac za % z
                > wyegzekwowanego odszkodowania i beda prawdziwie niezalezni biegli oceniajacy
                > zgloszone przypadki.

                Też mam taką nadzieję. Wejdziemy wtedy w system amerykański z ich cenami za
                usługi medyczne :)
                • krzysztofsf Re: W szpitalach biją lekarzy 27.09.09, 22:01
                  Gość portalu: jojo napisał(a):

                  > > Jasne. Jak lekarka po przywiezieniu przez pogotowie do szpitala 85-o letn
                  > iej
                  > > babci zony, gdy zona dojechala na miejsce i spytala co z babcia, pyta "to
                  > co ?
                  > > zostawiany jak jest czy reanimujemy?" to tez tylko taki zarcik?
                  >
                  > Wolałbyś żeby od razu stwierdziła, że ze względu na wiek pacjenta nie ma sensu
                  > prowadzić reanimacji?
                  >


                  twoja wypowiedz jest tak bezczelna i nieczula, ze chyba faktycznie jestes lekarzem.


                  > > A ja mam nadzieje, ze nastana czasy, gdy adwokat bedzie mogl pracowac za
                  > % z
                  > > wyegzekwowanego odszkodowania i beda prawdziwie niezalezni biegli oceniaj
                  > acy
                  > > zgloszone przypadki.
                  >
                  > Też mam taką nadzieję. Wejdziemy wtedy w system amerykański z ich cenami za
                  > usługi medyczne :)

                  I ich systemem pozbawaianie prawa do zawodu szkodliwych lekarzy, bez wiekszego
                  patyczkowania sie z nimi.
      • kruk51 W szpitalach biją lekarzy 26.09.09, 12:12
        Byłem ostatnio w szpitalu na biopsji ! Pielęgniarki to potworna rzecz.
        Zachowują się głośno jak w ubojni a nie w szpitalu. Potrafią w pięć
        siedzieć w dyżurce i plotkować. Pacjent im przeszkadza. Są wprost aroga
        nckie. Trzaskanie drzwiami to normalka. Panowie lekarze to wyższa forma
        egzystencji medycznej, Oni uważają się za duchownych medycyny. Wobec
        nich należy zachować się czołobitnie. Inaczej masz przechlapane.
        I nie pierdyknij tu kogoś w dziób człowieku !
        • suziszka Re: W szpitalach biją lekarzy 26.09.09, 12:37
          Gość portalu: cigarmaster napisał(a):

          > i czemu się pie...ne konowały dziwicie? Przysięgą Hipokratesa podcieracie
          > sobie dupę!!!! Pacjentów, którzy na wejściu nie wręczają koperty traktujecie
          > jak śmieci, panuje u was pie...ne konowały totalny nepotyzm i często
          > niekompetencja, o korupcji i znieczulicy nie wspominając. Mam ciężko chorą
          > siostrę i gdyby nie ogromne łapówki, wymuszone przez sku...eli w kitlach,
          > dawno już by nie żyła, a ciężki stan w którym się znajduje, po tym jak lekarze
          > zafundowali jej sepsę i parę innych przyjemności, jest nie do cofnięcia. Młoda
          > dziewczyna ma spie...ne całe życie i to wasza wina ch...e więc się nie
          > dziwcie, że społeczeństwo ma o was taki zdanie i tak was traktuje. Bo czy
          > służba zdrowia jest kompetentna, jeśli jednego dnia jestem u PIĘCIU lekarzy i
          > każdy stawia inna diagnozę? i co pacjent na chybił trafił ma sobie wybrać, a
          > jak nie trafi to cmentarz? przecież to ku... cyrk jakiś jest. Na tych
          > sku...eli co miesiąc państwo okrada mnie z podatków, a jak przychodzi co do
          > czego to zdychaj, bo termin za rok albo dłużej. No chyba, że prywatnie, za
          > grubą kasę to od ręki i uprzejmie i w ogóle. Krew człowieka zalewa. to na co
          > idą te pieniądze, które mi Kopaczowa albo inna ku... zabiera? Łapówki od firm
          > za np. zabronienie e-papierosów nie wystarczają?
          >




          Zgadzam się. Prędzej czy później każdy zetknie się ze służbą zdrowia (chyba że wcześniej zejdzie bez zapowiedzi), więc myślę, że prędzej czy później każdy będzie miał takie poglądy jak Ty :((
        • Gość: Haha Re: W szpitalach biją lekarzy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.09.09, 12:45
          Zgadzam się w 99%.Nie zgadzam się co do opinii, że w prywatnym
          gabinecie jest lepiej!!!!!!!!!!! Absolutnie nie!!!!!!! To czego
          doświadczyła ostatnio moja córka u lekarza ortopedy w prywatnym
          gabinecie nadaje się na żer dla mediów. A czy za pytanie ze strony
          lekarza pogotowia do rodziny: Reanimować? (dotyczyło wezwania do 80-
          letniej matki)nie zasługuje na właśnie to o czym mowa w artykule?
          • Gość: cigarmaster Re: no i popatrz.. IP: *.adsl.inetia.pl 26.09.09, 15:50
            rozumiem, że admin ma w rodzinie kopertolubnych pracowników pseudo służby
            zdrowia :D skoro tak go ubodły moje stwierdzenia... żal w dupie ściska!!!
            CENZURA CENZURA CENZURA CENZURA CENZURA CENZURA !!!!!!!!!!!! W
            WYBIÓRCZEJ!!!!!!!!!!!!!!

            A młodzieży będziecie wmawiać, że michnik z komuną walczył....

            i niech się admin nie trudzi z udzielaniem odpowiedzi, dlaczego zostałem
            ocenzurowany, nie mam zamiaru tego czytać ani więcej wypowiadać się na forum
            gdzie panuje CENZURA jak za najlepszych lat komuny!!!!!!!!!!!!!!!!
            już dawno zeszliście na psy, ale teraz sięgnęliście dna, banda idiotów
      • suziszka Re: W szpitalach biją lekarzy 26.09.09, 12:34
        Gość portalu: brawo! napisał(a):

        > Wreszcie ktoś napisał jaki mamy poziom w relacjach lekarz -pacjent... ciekawe
        > czemu w innych krajach pacjenci szanują lekarzy... (bardzo często i coraz
        > częściej są to polscy lekarze :) Polaku lecz się sam! Żaden polski lekarz
        > (popularnie zwany -konował) nie jest ciebie wart! ;))) Auf wiedersehen!



        Popieram. Też się spotkałam z łapókarstwem wśród lekarzy, aroganckim zchowaniem pielęgniarek, brakiem profesjonalizmu itd. Dla wielu lekarzy pacjent jest niestety złem koniecznym.
      • freewolf W szpitalach biją lekarzy 26.09.09, 13:12
        Służba zdrowia powinna być już dawno sprywatyzowana. Państwowe
        molochy szpitalne w większości nie są dobrze zarządzane, nie
        racjonalizują i nie optymalizują kosztów. Tak samo z NFZ, który jest
        monopolistą i stawki za leczenie ustala według własnego widzimisię,
        a nie według kosztów faktycznych, co prowadzi do sytuacji, w których
        szpitalowi opłaca się bardziej trzymać osoby praktycznie zdrowe i
        robić im ileś tam badań, niż leczyć osoby naprawdę leczenia
        potrzebujące, bo stawki są takie, że nie pokrywają nawet połowy
        kosztów leczenia. Dlatego PRYWATNI ubezpieczyciele powinni się
        rozliczać z PRYWATNYMI szpitalami. To by ograniczyło tak wiele
        niepotrzebnie robionych badań (robionych tylko dlatego, że akurat
        NFZ ma na nie dobre stawki), zlikwidowałoby limity (co byłoby
        śmieszne, gdyby nie to, że jest tragiczne – jak można szpitalowi
        narzucić limit ilu pacjentów może wyleczyć z danej choroby w roku?),
        a także prawie na pewno doprowadziłoby do podniesienia pensji
        personelu medycznego.
        Oczywiście uogólniam, wszystko musiałoby być bardziej doprecyzowane,
        powinny powstać mechanizmy ochronne chroniące tych, których akurat
        nie stać na komercyjne ubezpieczenie, ale generalnie wszystko
        powinno iść w stronę prywatyzacji systemu służby zdrowia.
        Najbardziej błędną decyzją moim zdaniem było zlikwidowanie Kas
        Chorych. Lekarze, z którymi często rozmawiam, mówili mi, że mimo
        chaosu (co zresztą jest normalne przy wielkich reformach) mógł być z
        tego całkiem sprawnie działający system. Wystarczyłoby wyciągnąć
        wnioski z pierwszych lat reformy i nie tylko mówić, ale poczynić
        działania w kierunku utworzenia prywatnych kas i spowodować, żeby
        naprawdę pieniądze szły za pacjentem. A przede wszystkim, wprowadzić
        nie kontraktowanie usług z kasami, a opłaty za faktycznie wykonane
        zabiegi, żeby pacjent mógł sam sobie wybrać szpital, do którego chce
        iść. I zniweczono to wprowadzając monopolistę – NFZ.
          • Gość: Autor Re: Wklepały ci media do głowy schemacik - że pry IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.09.09, 14:37
            Dokładnie, wiele ludzi ma zryty przez media i 'liberałów' beret, że prywatne to
            zawsze lepsze. I taki właśnie sposobem mamy np. prywatną TPSA, na którą się
            narzeka chyba więcej niż na służbę zdrowia, którą to kupiło państwowe France
            Telecom. I niezłą kasę na tym trzepią.
            Mamy też prywatne sieci komórkowe, tzw. oligopol i najdroższe połączenia
            telefoniczne, zacofane usługi, itd. a miało być tak pięknie? 1-2MB internetu u
            nas kosztuje tyle co na Zachodzie 20-50MB, a nie ma u nas praktycznie dostawców
            państwowych, sami prywatni. Telewizje też mamy prywatne (TVN, Polsat, inne), w
            których to jest jeszcze większy chłam niż w publicznej, w żadnej z prywatnych
            telewizji nie widziałem programu dokumentalnego na poziomie, jakiegoś
            wartościowego programu (w TVP są, ale po 23. zwykle), za to od groma jest tych
            programów w BBC, która to jest jedną z wiodących marek na świecie i oczywiście
            jest publiczna...

            Przykładów można mnożyć, duże firmy rządzą się swoimi prawami, tylko małe
            rynkowe leszcze łowią jelonków na gatki, że jak im się otworzy rynek to będzie
            cud i miód, bo oni to prawie za darmo wszystkim wszystko dadzą. Prawda jest taka
            jak z polityką, po zdobyciu władzy (czy rynku) się leje na wszystkich i kosi jak
            najwięcej kasy, i czy to firma państwowa czy prywatna nie ma znaczenia,
            szczególnie w Polsce.
        • zbrojarz.betoniarz Sprawa jest bardziej skomplikowana niż ci 26.09.09, 15:03
          się wydaje.

          Forsowany przez ciebie model leczenia prywatnego działa w USA. I jest
          beznadziejny ponieważ bardzo kosztowny i wielu po prostu na leczenie nie stać.
          Druga strona medalu - prywatne mogą być przychodnie leczące katar. W sytuacji
          gdy dopadnie cię skomplikowana i trudna (czytaj kosztowna) do wyleczenia choroba
          - leżysz i kwiczysz. Nikt nie kiwnie palcem aby ci pomóc, gdy twoja polisa
          będzie np. na 20 tys zł. zaś terapia będzie dziesięciokrotnie droższa.
          Kolejna kwestia. Wylądujesz w szpitalu na kosztownym leczeniu albo zaczniesz się
          starzeć - ubezpieczyciel dowali ci taką składkę, że jej nie będziesz w stanie
          udźwignąć.

          Jakie wyjście? Wydaje mi się, że model mieszany. Budżet powinien finansować
          kosztowne leczenie za które oczywiście trzeba by płacić comiesięczne składki do
          ZUSu czy tam do innej instytucji.
      • Gość: steel A może nie "przemoc" lecz "bezradność"? IP: *.chello.pl 26.09.09, 13:23
        Wiele z nas spotkało się z conajmniej "niedopuszcalnym" zachowaniem
        ze strony, że tak powiem, Służby Zdrowia. Tym szczęściażom, którzy
        to uniknęli tylko pogratulować.. Ale reszta? Co ma powiedzieć osoba,
        która na głupią wizytę u jakiegoś "specjalisty" trwającą 5 minut
        musi czekać pół roku? Co ma zrobić kobieta, która potrzebuje badania
        prenatalnego już teraz a nie za rok? (sic!) Co ma powiedzieć emeryt,
        który będąc świerzo po zawale musi umawiać się do kardiologa ze
        świadomością, że RACZĄ go przyjąć "jutro w grudniu po południu"? A
        co z jakością wizyt o ile już dojdą do skutku? Są tak krótkie i nic
        nie wnoszące do leczenia, że aż się nie chce przychodzić dla tych 5-
        10 minut aby popatrzeć jak lekarz tylko dziobie coś w karcie
        pacjenta.. I jak zwykła osoba ma reagować? Nic dziwnego, że się
        ludziom nóż w kieszeni otwiera i zwyczajnie wybuchają agresją! Bo co
        poradzić, skoro chory pacjent próbuje wyezgekwować swoje naturalne
        prawo do nie tylko leczenia, a WYLECZENIA a napotyka ze strony
        lekarza na same trudności? Ile ja sam, mówiąc lekarzowi co "mi
        dolega" spotkałem się ze stwierdzeniem - to ja tu jestem lekarzem i
        to ja stawiam diagnozę? Nosz ku..a! Mówię - boli mnie w klatce
        piersiowej - lekarz na to - to ja o tym zadecyduję! Mówię - źle śpię
        i bardzo szybko się męczę - lekarz na to - nie pić alkoholu i
        trzymać formę! Nosz ku..a! Jak ktoś ma nas leczyć w takich
        warunkach? Skoro lekarz olewa pacjenta, czekając tylko na
        widok "białej koperty" (byle grubej..) to jak ma się czuć osoba,
        która jest naprawdę chora? Tu już nie chodzi o te pieniądze..bo
        skoro płacę składki to mam prawo być leczony na to na co jestem
        rzeczywiście chory..ale o to, że pacjenci są traktowani jak kolejny
        numer w statystyce, jak bydło, które przychodzi popsuć dzień
        lekarzowi.. I nie dziwie się tym, którzy reagują na to agresją, oni
        są bezradni wobec tego co naprawdę się dzieje. Pomijam tych
        pijanych..chociaż sam ze zdenerwowania przed tym czekającym mnie
        stresem pewnie dodałbym sobie setką animuszu..
        I dlaczego w innych krajach szanują lekarzy? Bo oni szanują też
        pacjentów...taka prosta odpowiedź..
        • Gość: outsider tak, tak dajcie lekarzom status policjanta IP: *.phlapa.east.verizon.net 26.09.09, 15:01
          juz sie te wydry zaraz wezma za oskurkowanie spolecenstwa. Ale ta
          mentalnosc braku wspolczucia dla chorych, tudziez profesjonalizmu
          lekarskiego, to tylko symptom wiekszej zarazy szerzacej sie po calym
          spoleczenstwie, pelnym infantylizmu umyslowego, frustracji i
          agresji. I nie jest to bynajmniej wina tylko przekupnych politykow.
          Moralnosc spoleczenstwa katolickiego, od czasu kontreformacji
          popadla w powierzchownosc, oparta na rytualach, biernosci umyslowej
          (czyli baranim posluszenstwie) i braku glebszej refleksji. Tak samo
          w Komunizmie. Lenistwo umyslowe i udawana moralnosc na pokaz. Cala
          ta religijnosc 90% to tylko przykrywka do zwierzecego posiadania i
          nachapania sie. Co zaczyna ujawniac sie w czasach wolnosci, kiedy
          nie ma bata wobec ktorego taki czleko-podobny tworek zmuszony jest
          zwracac sie po pomoc do moralnosci i wspoldzialania. Moralnosc z
          serca, moralnosc z wewnetrznego przekonania i charakteru to w Polsce
          na razie science-fiction movie. Swiatelko w tunelu ciemnosci.
      • valhala W szpitalach biją lekarzy 26.09.09, 14:56
        Mojego teścia pół roku temu zabrano do szpitala ( na ul. Legionów) z objawami wylewu - to była moja ocena laika. Jedna strona była niewładna, bełkotliwa mowa etc. Lekarz dyżurny stwierdził anginę !!!. Na protesty moje żony lekarz powiedział, że jesteśmy pod wpływem emocji, nakazał udanie się rano do lekarza pierwszego kontaktu. Rano (po 8 godzinach od wylewu) z przychodni teścia zabrało pogotowie do drugiego szpitala na ul. Zeromskiego. Oczywiście stwierdzono wylew - poradzono udać się do prawnika-nie miałem na to czasu. Leczenie a potem rechabilitacja. Aktualnie wylądował znowu w szpitalu na ul. Legionów bo większośc organów wewnętrznych odmówiło posłuszeństwa. Trzustka, wątroba, płuca-stan krytyczny. Lekarz powiedział,że wylew czasami tworzy takie spustoszenie w organiźmie.
        Na pytanie skierowane do pielęgniarki z kim rozmawiać o stanie teścia-kieruje nas do ordynatora i znacząca"pstryka palcami"!?!.
        2 lata temu z tego szpitala ordynatora neurochirurgi (profesora M.)wyprowadziło CBA. Wiem za co bo sam byłem jego ofiarą. Ale na Nich to nie zrobiło wrażenia.
        Podobne historie słysze regularnie i ja mam ich szanować ? Za co ? łapówki, rozmowy o bliskiej śmierci ukochanej osoby w korytarzu ? itd.
        Dla nich jesteśmy przedmiotami, które przeszkadzają im w codziennych rutynowych zajęciach, liczenie kasy, wczasy za granicą, nowy samochód są najważniejsze. Mam nadzieję, że jeszcze nie dla wszystkich.
        • pi-vo Re: W szpitalach biją lekarzy 26.09.09, 15:17
          Lekarze bezwzględnie muszą tacy być bo jeszcze pacjenci pomyślą
          sobie że lekarze są dla nich a nie odwrotnie. A to cytat z piosenki
          trafnie określający lekarzy, rozmawiają butelki po piwie pod
          śmietnikiem :
          "A ja trafiłam na małżeństwo lekarzy
          i nie miałam żadnych nieprzyjamnych zdarzeń
          prawdę mówiąc nie skumałam o czym rozmawiali
          jakieś skóry sprzedali, pavulon podali
          katalogi biur podróży oglądali
          dowcipami sypali i głośno się z nich śmmiali
          jeden nawet przepomniałam sobie
          chcesz ratować zdrowie
          dzwoń po pogotowie.
            • pi-vo Re: W szpitalach biją lekarzy 26.09.09, 15:58
              Gość portalu: pct3 napisał(a):

              > katalogi biur podróży oglądali
              >
              > to chyba jednak nie polscy lekarze byli.
              > Polski lekarz funkcjonuje wg bardzo prostej zasady- jeśli stać go
              na wycieczkę
              > zagraniczną, to na pewno nie ma na nią czasu. Jeśli ma na nią
              czas, to po prost
              > u
              > na pewno go na nią nie stać.
              Tak, tak. Wielu lekarzy pracuje na kilka etatów, po 400 godzin
              tygodniowo. Tak dla przypomnienia tydzień ma 168 godzin. Dlatego
              wizyta musi trwać 3-5 min. a lekarz musi się spóźnić godzinę lub
              półtorej. Mnie by wylali z pracy za coś takiego ale nie lekarzy. Są
              ponad tym.
              • Gość: lekarz odp IP: *.chello.pl 26.09.09, 16:32
                jestem lekarzem. pracuję od 7:00 do 15.00 5 dni w tyg.w szpitalu. (za 2000 zł
                zł! nie euro ;) I gdybym wyszedł z pracy wcześniej już bym tam na pewno więcej
                nie pracował...
                DO specjalisty kolejki są bo - NFZ wyznacza limity przyjęć! szpitale są w stanie
                przeprowadzać więcej zabiegów, wizyt u spacjelistów =krótsze kolejki ale to NFZ
                wyznacza LIMITY!!! i NFZ odpowiada za to że do specjalisty czekasz 6m-cy a na
                zabieg 2 -3 lata! To nie jest wina lekarzy!!! zresztą to potrwa już niedługo bo
                obecnie średni wiek lekarza pediatry to 56 lat (!) więc niedługo kolejki do
                specjalistów jeszce bardziej się wydłużą...
      • Gość: 2-pswiecki Radziłbym rozważyć problem "choroby alkoholowej". IP: *.aster.pl 26.09.09, 16:26
        Wśród protestantów nie ma "choroby alkoholowej"- jest jedynie
        człowiek, który nie kontroluje samego siebie, zatem jego miejsce
        jest w Izbie Wytrzeźwień lub w domu, a na pewno nie w pracy.Dobrze
        ujęła to Margaret Thatcher - "Każdy sam odpowiada za swoje życie".
        Jeśli więc ktoś zdecydował wydać swoje zarobki (a wszyscy mamy
        średnie) na alkohol, a nie domy, samochody i urządzenia - nie
        powinien mieć pretensji do osób o innym profilu konsumpcji.
        Kryminalnym zachowaniem jest atak fizyczny na lekarza lub
        pielęgniarkę, dla których żadną przyjemnością jest wyciąganie kogoś
        z matni, w którą wpuścił się sam. Szukającym pieniędzy
        zawłaszczonych chytrze przez Bank Światowy polecam policzenie
        butelek i pomnożenie przez cenę "Żytniej" - podejrzewam, że odnajdą
        się miliony.
      • Gość: bartii Re: W szpitalach biją lekarzy IP: *.chello.pl 26.09.09, 16:28
        Ja nic nie mam do lekarzy, mimo ze media kreuja zla opinie o lekarza,
        to moim zdaniem glowna przyczyna agresji do lekarzy jest dlugie
        oczekiwanie na wizyte, nawet do lekarza rodzinnego po skierowanie
        zajmuje sporo czasu nie mowiac ze pacjant jest wtedy chory, ma goraczke
        itp .. to sie nie dziwe ze rosnie agresja do nich..
      • Gość: Pacjent W szpitalach biją lekarzy IP: *.subscribers.sferia.net 26.09.09, 19:40
        Przemoc słowna i fizyczna to przejaw bezsilności wobec arogancji personelu,
        luk w przepisach które utrudniają dostęp do usług. Parokrotnie w życiu
        musiałem skorzystać z doraźnej pomocy lekarskiej. Ostatnimi czasy najczęstszą
        poradą jaką zdażyło mi się usłyszeć, zamiast wykonania badania, była sugestia
        aby udać się do lekarza pierwszego kontaktu lub do dziennego ambulatorium. Po
        prostu w sposób zawoalowany dawano mi do zrozumienia żebym nie zawracał "panom
        doktorom" głowy na ostrym dyżurze. Nie dziwię się ludziom że uciekają się do
        przemocy kiedy się ich odtrąca i odmawia pomocy. Sam nie wiem jak
        zareagowałbym pod wpływem bólu i towarzyszącemu mu rozdrażnieniu.
      • Gość: R. W szpitalach biją lekarzy IP: 188.33.8.* 26.09.09, 19:52
        Za obecny stan sluzby zdrowia odpowiadaja rowno NFZ i bialy personel.

        Polecam zajrzec np w Luxmedzie w Poznaniu w ciagu dnia. I w tym
        Luxmedzie lekarz jest tak jak ma byc: od 12 do 16. Nie wyjdzie o
        15:30, mimo, ze nie ma pacjenta.

        W tym samym czasie w NFZ na Mickiewicza kolejeki zniechecajace na
        sam widok do czekania. Lekarz od 8 pojawia sie o 8:30, ma byc do 16,
        wychodzi o 15:20. I jest bezkarny. Bo z NFZ mu sie nalezy, a w
        Luxmedzie niezbyt beda przychylnie na to patrzec.

        Ostatnio potrzebna byla kolonoskopia: NFZ w Puszczykowie termin za 3
        tygodnie, pelnie znieczulenie 420zl! I na caly zabieg potrzebowali
        20minut! W Bamberskim Dworze zabieg w ciagu tygodnia, 500zl z pelnym
        znieczuleniem.

        I o to chodzi w tym systemie, z NFZ maja stala dobra pensje, za
        odwalana byle jak prace, a z pracy w prywatnej sluzbie nastepne
        wymierne przychody.

        A jak zapewnic staly naplyw do prywatnych gabinetow, to juz latwo
        wywnioskowac.....
      • Gość: P. W szpitalach biją lekarzy IP: *.chello.pl 26.09.09, 19:59
        Mało tego. Będzie jeszcze gorzej. Lekarzy w Polsce jest coraz mniej - część wyjechała, ale najgorsze jest to, że większość "stachanowców" starszego pokolenia odchodzi, albo wkrótce odejdzie na emeryturę. I zostaniecie sami - zdani na łaskę bab znachorek, bioenergooszołomów, bądź rady sąsiada. Jeśli chodzi o składki zdrowotne - mamy je gdzieś - nie płaćcie, NFZ upadnie i będzie wszystko prywatne - dużo drożej. Lekarze zawsze będą mieli pracę, jak nie tu,to gdzie indziej. Nie ma naturalnego prawa człowieka do leczenia, tak jak nie ma naturalnego prawa do np. strzyżenia. Ci lekarze, którzy w Polsce pozostali i pozostaną mają za dużo roboty i nikt się z pacjentami pieścił nie będzie, a jak będzie za dużo wyroków o odszkodowania przeniosą się gdzie indziej(UE), jak np. w USA do innego stanu. Także ludzie zastanówcie się, bo kopiecie grób sobie i swoim rodzinom takim zachowaniem i PRLowską postawą roszczeniową.
        • Gość: prawnik Re: W szpitalach biją lekarzy IP: *.aster.pl 26.09.09, 21:48
          to, że niedługo zabraknie lekarzy jest największym
          szczęściem Polski od czasu odzyskania niepodległości.

          zgraja bezmózgich idiotów z syndromem Pana Boga
          zacznie wykańczać Niemców a Polacy doczytają w końcu
          w Biblii co trzeba jeść i co trzeba oszczędzać, żeby
          być zdrowym od urodzenia do późnej starości.

          Analfabetów w białych kitlach sprzedających prochy i
          swoje bezwartościowe "usługi" w Polsce nie potrzeba.

          Jedźcie wszyscy do Niemiec wykańczać resztki z pokolenia,
          które głosowało na hitlera.

          • Gość: P. Re: W szpitalach biją lekarzy IP: *.chello.pl 26.09.09, 22:30
            Pieprzysz jak potłuczony, a prawnik to chyba Twoja ksywa z dzielni. No chyba, że pracujesz dla ZUS-u, bo tylko im zależy, żeby średnia długość życia wynosiła mniej niż 60 lat. Poza tym: "MOLON LABE !". Jeśli znasz grekę to wiesz o co chodzi - żaden sąd nie będzie działał na szkodę społeczeństwa dla dobra jednostki. Więc będę dalej śmiał Ci się w twarz.
        • Gość: Sunny Re: W szpitalach biją lekarzy IP: 195.117.135.* 26.09.09, 23:13
          Tylko jeszcze podaj sposób na to, żeby ci nie pobierali tej składki. Ja jak do
          tej pory nie znalazłam a ze służby zdrowia publicznej korzystam raz na rok -
          może. To stać mnie zapłacić a nie co miesiąc utrzymywać darmozjadów z NFZtu i
          stare wiedźmy, co latają do lekarza z byle powodu, uzależnione od leków.
      • Gość: henryk W szpitalach biją lekarzy IP: *.elblag.dialog.net.pl 26.09.09, 22:38
        Sami lekarze pogarda do pacjentow prowokuja takie
        zachowania,przychodzi pacjent inwalida były pracownik szpitala w
        Elblagu ,uległ wypadkowi i jest poniżany przez ordynatora
        otopedii,ktory rzuca mu tekst -niech mnie Pan przekona ,abym po
        wypadku zoperował Pana i to mowi syn Sybiraczki osoby
        represjonowanej.- gdzie wrażliwość tego człowieka?
        Jak lekarze traktuja osoby represjonowane stać ich tylko na
        złosliwe komentarze- jak pacjent wspomni o swoich uprawnieniach-
        pytam dlaczego?

      • Gość: lekarz W szpitalach biją lekarzy IP: *.nhs.uk 27.09.09, 01:53
        Ufff.Po przeczytaniu kilku komentarzy pomyslalem sobie jak to dobrze
        ze wyjechalem z tego chorego kraju gdzie ludzie az ziona nienawiscia
        do lekarzy i pielegniarek Poczekamy zobaczymy jak zostaniecie bez
        opieki i fachowego leczenia jeszcze troche ostatni zgasi swiatlo
        pozdrawiam

    Nie pamiętasz hasła

    lub ?

     

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

    Nakarm Pajacyka