Forum Praca Praca
ZMIEŃ

      Niezdrowe dzieci pracujących matek

    IP: *.pools.arcor-ip.net 06.10.09, 19:26
    Moje dorosle dzieci taka katastrofe przezyly i ja jako dziecko z
    rodzenstwem tez.Niestety nie da sie czasu odwrocic. Chcialabym
    polecic przyszlym rodzicom ksiazke Biologia Milosci psychologa
    amerykanskiego Arthura Janov.
      • d.o.s.i.a Re: Niezdrowe dzieci pracujących matek 06.10.09, 20:16
        Ciekawi mnie jakie byly wyniki podobnego doswiadczenia z tatusiami w roli
        glownej. Jak sobie radza dzieci wychowywane przez pracujacych tatusiow?

        A, zapomnialam. Takie badanie zapewne sie nie odbylo...



        ---------

        A po co tu jakaś logika, racjonalizm, konkrety? Katolikowi styka jak jest
        patetycznie i lekko mrocznawo.
      • Gość: ada Niezdrowe dzieci pracujących matek IP: 207.148.144.* 06.10.09, 21:15
        Te wyniki odzwierciedlaja niska jakosc przedszkoli w krajach gdzie
        je robiono. Typowe przedszkole w Kanadzie nie ma okien, jest w
        sutenerze lub wcisniete miedzy sklepiki w ciagu handlowym. Placyk
        zabaw jesli jest to przylega do parkingu klebiacego sie spalinami
        nie wylaczonych samochodow lub do arterii przelotowej. Dzieci nie sa
        wyprowadzane na dwor, siedza przed telewizorem i ogladaja bajki. Nie
        daje im sie tez zwykle nic jesc oprocz drugiego sniadania
        przyniesionegoz domu. Musi to byc suchy prowiant bo przedszkola nie
        sa wyposazone w lodowki, nie mowiac juz o kuchni. W spoleczenstwach
        anglosaskich matka malego dziecka zwykle nie pracuje
        a "przedszkola" -przechowalnie dzieci sa dla biedakow ktorzy
        pracowac musza. Z zalem wspominam polskie przedszkole do ktorego
        sama chodzilam - sloneczne sale, wycinanki i zabawy w koleczku,
        obszerny plac zabaw i wycieczki do parku, dwa sniadania, obiad
        trzydaniowy i podwieczorek.
        • Gość: savon de Marseille Re: Niezdrowe dzieci pracujących matek IP: *.dyn.iinet.net.au 07.10.09, 02:21
          Gość portalu: ada napisał(a):

          > Te wyniki odzwierciedlaja niska jakosc przedszkoli w krajach gdzie
          > je robiono. Typowe przedszkole w Kanadzie nie ma okien, jest w
          > sutenerze (...)

          To gdzie to kanadyjskie przedszkole sie miesci?
          Moze jednak zajrzysz do slownika zanim cos glupio napiszesz.
          Sutener to streczyciel, rajfur.
          A tobie zapewne chodzilo o suterene (z francuskiego sous terrain,
          pod ziemia), n'est-ce pas ?

          W spoleczenstwach
          > anglosaskich matka malego dziecka zwykle nie pracuje
          > a "przedszkola" -przechowalnie dzieci sa dla biedakow ktorzy
          > pracowac musza.


          W Australii jest jakby odwrotnie.
          Z mojego doswiadczenia wynika, ze do "creche" chodza glownie dzieci
          ludzi dobrze zarabiajacych.

          • Gość: ada Re: Niezdrowe dzieci pracujących matek IP: 207.148.144.* 07.10.09, 19:55
            Racja, przepraszam za literowke (typo) w suterenie. Co do reszty to
            nie zmieniam zdania - wiele przedszkoli tu gdzie mieszkam miesci sie
            w suterenie (basement), a przedszkola przyjmujace dzieci w pelnym
            wymiarze godzin (odpowiednie dla rodzicow pracujacych na pelny etat)
            sa zalosnej jakosci. Ladne sa tylko ogniska prowadzace kilkugodzinne
            zajecia dle dzieci matek nie pracujacych. Zapewne jest to wynik
            wieloletniej polityki prowadzonej przez lokalne wladze konserwatyne,
            brak przepisow wymagajacych oswietlenia dziennego, kuchni etc. oraz
            nieuwzglednianie potrzeb infrastruktury przedszkolnej w tutejszych
            planach zagospodarowania przestrzennego.
        • Gość: demon Re: Niezdrowe dzieci pracujących matek IP: *.pools.arcor-ip.net 07.10.09, 09:24
          To jak to jest, zle przedszkola czy dla biedakow, bo normalna
          rodzina anglosaska ich jak piszesz nie potrzebuje?
          • Gość: ada Re: Niezdrowe dzieci pracujących matek IP: 207.148.144.* 07.10.09, 20:01
            Nie ma w tym sprzecznosci jesli uznajesz jak wielu, ze biedacy sami
            sobie sa winni bo za malo sie staraja, a w normalnej rodzinie
            anglosaskiej matka opiekuje sie dziecmi w domu.
      • leszlong Niezdrowe dzieci pracujących matek 06.10.09, 22:29
        Co za bzdury. Ja i brat jesteśmy zdrowi, prowadzimy zdrowy tryb życia, mimo iż
        matka pracowała. Jakim prawem, skoro mądrzy naukowcy inaczej twierdzą?
        • Gość: Mądry naukowiec Re: Niezdrowe dzieci pracujących matek IP: *.ucd.ie 07.10.09, 01:57
          yyy... łopatologicznie: "Dzieci, których matki pracują zawodowo, rzadziej prowadzą zdrowy tryb życia(...)" --> mamy dwie grupy dzieci: matek pracujących i niepracujących. Wśród niepracujących jest (proporcjonalnie) więcej dzieci prowadzących zdrowy tryb życia niż wśród matek pracujących, co nie znaczy, że wszystkie dzieci matek pracujących prowadzą niezdrowy tryb życia. Swoją drogą - to też nie znaczy że wszystkie dzieci matek niepracujących prowadzą zdrowy tryb życia. Chodzi o trend...
      • krzysztofsf Lepiej byc zdrowym i bogatym niz biednym i ubogim 07.10.09, 09:47
        " Wcześniej ta sama grupa dzieci była oceniana w wieku trzech lat- okazało się, ze dzieci pracujących matek były częściej otyłe lub miały nadwagę. Eksperci chcą przeprowadzić badania także w innych grupach wiekowych. W Wielkiej Brytanii pracuje około 60 procent matek, mających dzieci w wieku poniżej pięciu lat."

        Mimo, ze w innym miejscu tekstu wspomniano o pytaniach o czynniki ekonomiczne, nie podano nic na temat ich powiazania z powyzszymi badaniami.

        Sadze, ze samo podanie srednich dochodow na czlonka rodziny, pomogloby okreslic, kogo stac na zdrowe wychowanie malych dzieci i to w obu grupach.

        Ciekawe naprzyklad jak powyzsze wskazniki ksztaltuja sie w rodzinach w ktorych oboje rodzice nie pracuja i zyja z zasilkow.
      • Gość: matka pracująca Niezdrowe dzieci pracujących matek IP: *.ip.netia.com.pl 07.10.09, 10:43
        Dlaczego w artykule mówi się tylko o matkach? Przecież w obecnych czasach dzieci wychowują również ojcowie. Często rezygnując z pracy, biorąc urlopy wychowawcze etc.
        Często widzę jak matki kupują dziecku w sklepie spożywczym pod szkołą "sniadania" czyli cola+słodka bułka. Czy tak ciężko wstać 10 minut wcześniej i przygotować dziecku smaczną kanapkę?
        Inna sytuacja: Mój syn wraca pierwszego dnia ze szkoły, z "zerówki "i z płaczem w głosie pyta dlaczego ja mu nie daję batonów na II śniadanie, bo wszystkie dzieci mają. A on ma kanapki i owoce TYLKO.
        Tak naprawdę to co je dziecko- zależy tylko od rodzica. Tylko dlaczego tylu rodziców lekceważy zasady dobrego odżywiania....
        • Gość: demon Re:Nie lekcewrzyc uczuc IP: *.pools.arcor-ip.net 07.10.09, 16:28
          Sepisz dziecku na batona a jego poniewieraja i wraca z placzem i
          bedzie musial sie niebawem znieczulic u dealera. Myslisz, ze bedzie
          takiej matce opowiadal o swoich kleskach. Jak to jest miec placz w
          glosie? Lepiej lekcewazyc zasady niz uczucia syna i udawac mamuske z
          klasa.
    Pełna wersja