Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Lekarze o raporcie dotyczącym ich zarobków: to ...

    IP: *.adsl.inetia.pl 08.10.09, 14:21
    Dlaczego towarzystwo lekarskie tak boli prawda? Pora się leczyć ...
    Obserwuj wątek
        • jimmyjazz czyli jednak raport to prawda 08.10.09, 15:30
          Jest oczywiste że jak się pokazuje srednią to w rzeczywistości
          występują pensje i wyższe i niższe. Ale średnia pokazuje nam pewien
          pozim.

          To, że to sa pensje z dyżurami itp to bardzo dobrze.
          To tak jakbyśmy chcieli aby pokazywac pensje handlowców bez
          prowizji. Bez sensu. Jak sprzeda to ma prowizję i wysoką pensję, nie
          sprzeda - brak prowizji i niska podstwa. Ważna jest suma zarobków a
          składowe już mniej kogokolwiek interesują.
          • sokolasty Re: czyli jednak raport to prawda 08.10.09, 16:18
            Akurat należałoby oddzielnie podawać informację o wynagrodzeniu za etat, a
            osobno za dyżury i fuchy. Dyżury to jak nadgodziny, tak samo przecież można
            pokazać, że sprzątaczka zarabia tyle co kafelkarz - bo ta pierwsza robi
            100h/tydz, a kafelkarz 40h/tydz.
        • Gość: Krokodyl Re: Pokaż lekarzu... IP: *.c152.petrotel.pl 08.10.09, 16:12
          To niczego nie dowodzi. Uważam , że każdy wykształcony człowiek
          dobrze wykonujący swoją odpowiedzialną pracę podkreślam
          odpowiedzialną, w sposób fachowy, powinien byc godnie wynagradzany.
          Garaż dla lekarza nie powinien zawierać jednego prestiżowego auta
          ale kilka takich, które mogłyby być wykorzystywane w zalezności od
          pory roku i nastroju doktora :-). Ja osobiście chciałym być przez
          takiego pogodnego i szczesliwego zadowolonego z życia lekarza
          zaopatrywany w razie potrzeby.
          • Gość: m Re: Pokaż lekarzu... IP: *.ssp.dialog.net.pl 11.10.09, 01:06
            "To niczego nie dowodzi. Uważam , że każdy wykształcony człowiek
            dobrze wykonujący swoją odpowiedzialną pracę podkreślam
            odpowiedzialną, w sposób fachowy, powinien byc godnie wynagradzany."
            >>
            Może poprawię, każdy człowiek wykonujący swoją pracę w sposób fachowy i
            odpowiedzialny powinien być godnie wynagradzany.
            Tylko to stwierdzenie stworzył socjalizm, który teraz jest 'passe'.
            A my przecież mamy system najlepszy z systemów - kapitalizm oligarchiczny. Jakie
            on ma zasady? To chyba każdy wie ...
        • Gość: ????????????????? To tez manipulacja, Buklu?! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.10.09, 14:33
          Najlepiej zarabiają lekarze!

          AFPŚroda, 15 lipca (16:39)

          Wstępne wyniki Diagnozy Społecznej 2009 ,wskazują, że realne dochody
          netto gospodarstw domowych na osobę od 2007 r. wzrosły o 14,6 pkt
          proc., a od 2000 r. o 40,1 pkt proc. Spośród większych grup
          zawodowych największymi zarobkami mogą pochwalić się lekarze (4722
          zł)
          ,
          a po nich prawnicy (3675) i nauczyciele akademiccy
          (3627).

          Jesteśmy coraz bogatsi, bardziej zadowoleni z życia, perspektyw na
          przyszłość, stanu bezpieczeństwa, sytuacji w kraju; spadło
          bezrobocie, Polacy częściej korzystają z internetu, mniej palą,
          rzadziej chodzą do kościoła - to niektóre wnioski z Diagnozy
          Społecznej 2009, kompleksowego badania warunków i jakości życia
          Polaków, które od 2000 r. co dwa lata prowadzi zespół pod kierunkiem
          prof. Janusza Czapińskiego.

          W ciągu minionych dwóch lat w życiu Polaków poprawiło się wszystko z
          jednym wyjątkiem - spadło zaufanie do instytucji finansowych -
          podsumował wyniki badania prof. Czapiński. Jak dodał, spadek
          zaufania do instytucji finansowych łatwo wytłumaczyć kryzysem
          finansowym. "Ale z kolei jeśli mowa o kryzysie, to dziwi, że innego
          śladu kryzysu w świadomości i warunkach życia, zachowaniach Polaków
          absolutnie nie widać" - podkreśla Czapiński.

          Przedstawione w Warszawie na konferencji prasowej wstępne wyniki
          Diagnozy wskazują, że realne dochody netto gospodarstw domowych na
          osobę od 2007 r. wzrosły o 14,6 pkt proc., a od 2000 r. o 40,1 pkt
          proc.

          Spośród większych grup zawodowych największymi zarobkami mogą
          pochwalić się lekarze (4722 zł), a po nich prawnicy (3675) i
          nauczyciele akademiccy (3627). Najniższe dochody deklarują rolnicy
          (od 1220 do 756), pomoce domowe i sprzątaczki (1157).

          Spośród grup społeczno-zawodowych najwyższe dochody deklarują
          prywatni przedsiębiorcy (3049), a najniższe bezrobotni (854) oraz
          uczniowie i studenci (986).

          Gospodarstwa domowe są coraz lepiej wyposażone, zwłaszcza w
          urządzenia z zakresu nowoczesnych technologii. Np. odsetek
          gospodarstw z dostępem do internetu wzrósł w ciągu ostatnich dwóch
          lat o 42 proc., a posiadających przenośny komputer - 2,5 krotnie.
          Mamy też coraz więcej pralek automatycznych, samochodów, telewizorów
          LCD lub plazmowych, odtwarzaczy DVD czy kuchenek mikrofalowych.
          Jedynym urządzeniem, które systematycznie znika z polskich domów,
          jest telefon stacjonarny.

          Rośnie odsetek gospodarstw posiadających oszczędności - z 23 proc. w
          2005 r., do 32 proc. w 2009 r. Nie zmienia się natomiast wysokość
          posiadanych oszczędności w stosunku do dochodów (51 proc. ma
          oszczędności do wysokości trzymiesięcznych dochodów, 8 proc. -
          oszczędności większe niż roczne dochody.

          Tyle samo gospodarstw co w poprzedniej fali badań (40 proc.)
          pozostaje zadłużonych, przy czym rośnie wysokość zadłużenia; powyżej
          rocznych dochodów zadłużonych jest 19 proc. badanych (w 2007 r. było
          to 16, a w 2000 8 proc.). Spadło zadłużenie na zakup dóbr, stałych
          opłat, np. czynszów, a wzrosło zadłużenie na zakup domu lub
          mieszkania. Badanie wskazuje jednocześnie, że Polacy nie mają
          większych kłopotów ze spłatą kredytu mieszkaniowego.

          Polacy częściej korzystają z usług służby zdrowia - także tej
          prywatnej. Wraz ze wzrostem zamożności spada odsetek gospodarstw
          zmuszonych rezygnować z różnych świadczeń zdrowotnych. W 2009 r.
          mniej osób niż w poprzednich latach z powodów finansowych
          zrezygnowało z leczenia zębów czy zakupu leków. Spada również
          odsetek osób wręczających łapówki za usługi zdrowotne; ponieważ
          jednak rośnie związane z korupcją ryzyko - wzrosła też kwota
          przeciętnej łapówki - ze 169 zł w 2005 r. do ok. 500 w 2009 r.

          Wzrost korzystania z usług zdrowotnych skutkuje spadkiem symptomów
          chorobowych oraz depresji psychicznej. W 2009 r. bardzo zadowolonych
          i zadowolonych ze swojego stanu zdrowia było 43 proc. badanych, w
          2000 r. 31 proc.

          Znacząco spadło bezrobocie (nie tylko rejestrowane, ale też
          faktyczne, obejmujące tylko tych zarejestrowanych, którzy aktywnie
          poszukują pracy, są gotowi ją podjąć, nie pracują w pełnym wymiarze
          czasu i nie osiągają dochodów powyżej 949 zł). Według Diagnozy,
          faktycznych bezrobotnych jest w Polsce 5,1 proc. (rejestrowanych
          9,9).

          Zmieniły się kierunki polskiej emigracji zarobkowej - spadła
          atrakcyjność Niemiec i USA, wzrosła Wielkiej Brytanii, Włoch Francji
          i Holandii oraz Norwegii. Ogółem autorzy Diagnozy szacują, że po
          wejściu Polski do UE wyemigrowało z kraju za pracą nie więcej niż
          1,5 mln osób (najwięcej mieszkańców wsi, osób z wykształceniem
          średnim i zawodowym oraz w wieku 25-34 lat). Zamierza wyjechać za
          granicę, aby tam pracować, 6,4 proc. respondentów, co w skali kraju
          oznacza niecałe 2 mln osób.

          Spada odsetek Polaków uczestniczących w uroczystościach religijnych.
          Do kościoła w ogóle nie chodzi 30,8 proc. osób w wieku 16 i więcej
          lat (w 2007 r. odsetek ten był mniejszy o ponad 2 pkt proc.).

          Ciągle ubywa palaczy. W 2000 r. było ich 32,3 proc. (w populacji 16
          lat i więcej), obecnie 27,8 proc.

          Wzrósł nieco odsetek osób generalnie ufających innym ludziom (z 11,6
          proc. w 2007 r. do 13,4 proc. w 2009).

          Stopniowo słabnie mit łatwego życia w PRL-u. W 2000 r. 61 proc.
          pamiętających życie w PRL twierdziło, że było ono łatwiejsze, w 2009
          r. przekonanie to żywiło o 20 pkt proc. mniej respondentów.
          Radykalnie zmieniła się zaś ocena wejścia Polski do UE. W 2005 r. za
          korzystny wpływ ten uznawało 36 proc. osób, dziś - 63 proc.

          Jak powiedział dziennikarzom prof. Czapiński, w tegorocznej
          Diagnozie najbardziej zaskoczył go przyrost optymizmu i zadowolenia
          Polaków. "Jest on jeszcze większy niż był w 2007 r." - podkreśla
          Czapiński.

          Także sekretarz Rady Monitoringu (organizatora projektu) i rzecznik
          prasowy GUS Wiesław Łagodziński podkreśla, że tym, co najbardziej
          zaskoczyło go w tegorocznej Diagnozie, jest "odporność ludzi na
          wrzask medialny wokół totalnego kryzysu. Okazuje się, że ludzie są
          trochę obok państwa, żyją własnym życiem, aż tak łatwo tym medialnym
          humorom i histeriom nie ulegają" - powiedział PAP Łagodziński.

          Podkreślił, że Diagnoza społeczna to "najbardziej rzetelnie zrobione
          w Polsce badania od 20 lat" i ubolewał, że wnioski z niej są zbyt
          mało w Polsce wykorzystywane. "Nie mam satysfakcji z wykorzystania
          tego, zaskakuje mnie, że tak mało wiedzy z tego ciągniemy, a w tym
          jest naprawdę wiele sygnałów, poważnych ostrzeżeń" - powiedział.

          Tegoroczna Diagnoza objęła 12 tys. 381 gospodarstw domowych (w tym 3
          699 z edycji w 2007 r.) oraz 26 tys. 178 indywidualnych respondentów
          (w tym 7 620 z poprzedniej edycji). Drugą część wyników badań
          (poświęconą m.in. rynkowi pracy i osobom niepełnosprawnym) zespół
          prof. Czapińskiego przedstawi jesienią.

      • Gość: Lekarz Re: Lekarze o raporcie dotyczącym ich zarobków: t IP: 77.236.0.* 08.10.09, 14:46
        Jestem rezydentem. Obecnie na etacie zarabiam miesięcznie 3890
        brutto i dodatkowo około 4 dyżury w miesiącu 1600 brutto. Na rękę
        mam więc niecałe 3900. W pracy spędzam jakieś 220 godzin miesięcznie
        ( 160 godzin etat i reszta dyżury nocne ). Przed podwyżką, w roku
        2008 na rękę miałem przy takich samych warunkach 2900pln ( 2470 pln
        brutto z etatu i 1600 brutto z dyżurów). Skąd obliczenia MZ -
        naprawdę nie wiem. Koledzy z pracy być może zarabiają więcej, ale
        jest to związane z większą ilością dyżurów i pracy dodatkowej np w
        poradni, tego już raport MZ nie przedstawia.
      • Gość: Pawel Dużo!? IP: *.chello.pl 08.10.09, 15:35
        (nie jestem lekarzem, nikim z rodziny itp.)

        Szczerze sądziłem, że lekarze zarabiają dużo więcej. Specjalista 5000 zł brutto
        (na rękę 3500 zł), osoby z wyższą specjalizacją 6-7 tys.

        Ja w swoim zawodzie zarabiam tyle, a jestem raczej "sredniakiem" jesli chodzi o
        place. Ba, znieslawiony handlowiec (mowie to w kontekscie tego, ze handlowcami
        zostaja czesto osoby po roznych dziwnych kierunkach) zarobi wiecej od ww. kwot.

        A przeciez to od lekarzy zalezy nasze zdrowie i zycie...

        Nie to, zebym teraz domagal sie podwyzek dla lekarzy, ale jesli naprawde sa
        takie kwoty to uwazam, ze nie ma sie czego lekarzy czepiac.
          • Gość: lolek Re: Dużo!? Pomyślcie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.10.09, 12:43
            Pomyślcie, ja poznałem pannę jestem dla niej nędzarzem . Od 13
            roku życia,co rok szkoła językowa w Londynie dziś prestiżowe
            studia .. Na życie patrząc po tym ile ona wydaje dostaje od rodziców
            ponad 2tys pln na rękę .. Nie licząc zachcianek ,kursów itp .. Kim
            są jej starzy - LEKARZAMI i nie chrzańcie mi że zarabiają netto po 3
            tysiące .. Kto by za 3 tysiaki miesięcznie jezdził nowym autem po
            100 tys prosto z salonu ? Zobaczcie ile na samo ubezpieczenie trzeba
            wydać .. Moja kumpela pielęgniarka szacuje dochody jednego z
            rodziców tej panny -szpital plus gabinet prywany na mim 8 patyków
            netoo .. Tak więc raport Wprost nic nie przesadza ! .
      • Gość: me I jaki z tego wniosek? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.05.13, 21:35
        Proste. Zamiast iść na byle jakie studia trzeba harować w liceum, żeby świetnie zdać maturę i dostać się na medycynę. Łatwizna. Potem już z górki. Wystarczy 6 lat ciężkich studiów ( w końcu część z tych, którzy się dostali je szczęśliwie kończy), potem staż i państwowy egzamin. Potem jeszcze jeden, dostać się na jakąś sensowną specjalizację, kilka lat tejże specjalizacji zakończone kolejnym egzaminem i już. Bułka z masłem, jakie to proste prawda? I ma się to 4700 brutto czy tam netto. Czyli mniej więcej tyle, ile zarabia przedstawiciel medyczny w porządnej firmie farmaceutycznej.
        Zamiast narzekać na lekarzy trzeba samemu iść na medycynę :-) I posmakować tego dolce vita.

    Nie pamiętasz hasła

    lub ?

     

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

    Nakarm Pajacyka