Forum Praca Praca
ZMIEŃ

      Pracodawco, rekrutuj się sam

    08.10.09, 18:48
    Czytam te jęki rekruterów, że CV niedobre, że nie ci ludzie się zgłaszają, że
    bzdury w LM...

    A teraz postawcie się, kochani, w sytuacji aplikujących! Co widzi aplikant -
    być może osoba, której właśnie szukacie - widząc wasze ogłoszenie:

    1. Nazwa firmy: "Nasz klient, lider w branży..." lub "Anonimowy Pracodawca".
    Ileż radości w tworzeniu LM i CV pod tego pracodawcę! Ile można się dowiedzieć
    o firmie, o charakterze pracy!

    2. Opis obowiązków: "kontakt z klientami", "obsługa szeroko rozumianego..."
    Nie ma jak tak sprecyzowane wymagania - dzięki temu przyciągają
    wyspecjalizowanych fachowców.

    3. Opis wymagań: "minimum 2 lata doświadczenia" - doświadczenia w CZYM? W
    branży? Ale chwila, jakiej branży, skoro to "Anonimowy..."? W "szeroko
    rozumianej..."? Aha. Jakie wymagania, takie doświadczenie kandydatów. Szeroko
    rozumiane.

    4. List motywacyjny - pisząc list motywacyjny na podstawie informacji z
    ogłoszenia ("wymagana otwartość", "oferujemy pracę w młodym i dynamicznym
    zespole") mam szansę błysnąć oryginalnością i wyczerpującą informacją o sobie

    5. No i nie ma to jak pisanie o motywacji, żeby sprzedawać w butiku w galerii
    handlowej. No ale jak pracodawca uważa mnie za kretyna, obiecując "możliwość
    rozwoju zawodowego", to ja uważam, że on także jest kretynem i napiszę, że
    "chcę rozwijać się zawodowo" wbijając ceny za majtki w kasę.

    6. Dyspozycyjność. Czy praca w 8-16 to jest dyspozycyjność, a może 10-20? A
    weekendy? Czy wybór między 8-16 a 9-17 to "elastyczne godziny pracy"? Kandydat
    nie ma pojęcia, więc wysyła jak leci, najwyżej zrezygnuje podczas dalszej
    rekrutacji, gdy przedstawią mu zasady pracy, obowiązki, godziny i płacę. A
    rekruter-kretyn, który ogłoszenie sformułował, dalej beczy, że stos CV do
    przeczytania rośnie.

    7. Obowiązki, charakter umowy, godziny, praca - to informacje tajne i poufne,
    które należy ukryć przed kandydatem. Nie może się w żadnym wypadku dowiedzieć
    o widełkach zarobków czy godzinach pracy. Ani nawet o jej miejscu. W związku z
    tym pytanie "czy interesuje Pana nasza oferta", kiedy kandydat nic o niej nie
    wie bliżej poza bzdetkami "praca w młodym i dynamicznym..." "szeroko
    rozumiana..." to jakiś Kafka wymieszany z Orwellem.

    8. "Dlaczego Pan/i chce pracować?" "Jaka jest Pana/i motywacja do pracy" -
    ciśnie się na usta "a jak myślisz, pajacu, ty żywisz się powietrzem, a swoją
    rodzinę zgniłymi liśćmi, że nie wiesz?"

    9. Zbyt wysokie kwalifikacje. Zagadka na miarę Enigmy dla przeciętnego
    rekrutera brzmi: co skłania człowieka z wysokimi kwalifikacjami do ubiegania
    się o mało ambitną pracę? Przy takich pytaniach zwykle w głowie kandydata
    pojawia się podejrzenie, że rekruter aż do wczoraj był trzymany w piwnicy i
    nie zdaje sobie sprawę z takich życiowych sytuacji jak konieczność utrzymania
    się przy kompletnej bryndzy na rynku pracy. Nie mieści mu się w głowie, że
    człowiek, który nie może znaleźć od miesięcy pracy na swoim poziomie, będzie
    startował oczko niżej. Czyżby odnosił wrażenie, że kandydat postanowił akurat
    siedzieć w call center albo magazynie, kiedy inni błagają go, żeby przyjął
    stanowisko prezesa wielkiej korporacji?

    10. Profesjonalizm rozmów kwalifikacyjnych. Od kandydata wymaga się
    profesjonalizmu: profesjonalnego CV, profesjonalnego LM, profesjonalnego
    krawata i profesjonalnych odpowiedzi na bzdetne pytania rekrutera. Firma
    rekrutująca ze swojej strony też staje na wysokości zadania: profesjonalne
    siedziby ("wejdzie pani do takiego wysokiego biurowca na końcu parkingu,
    trzecia klatka, tam nie ma tabliczki, ale pani naciśnie dwójkę albo zapyta
    portiera, a potem schodami na lewo"), profesjonalna organizacja rekrutacji
    (czasem nikt nie zwraca nawet uwagi na kandydata wchodzącego w drzwi, szczytem
    szczytów pytanie w stylu "a pan w jakiej sprawie?", przeciąganie się
    oczekiwania na rozmowę to normalka), profesjonalne pytania o życie osobiste,
    plany rodzinne (perełka: "jakie ma pani plany w zakresie zdrowia?"), przejście
    rozmowy na angielski - znajomość języka sprawdza ktoś, kto sam powinien się
    nieco douczyć, zwłaszcza w zakresie wymowy i akcentu.

    11. Pytania o zarobki: w dobrym tonie rozmów rekrutacyjnych znalazło się
    sprawianie wrażenia, że szczytem marzeń każdego kandydata jest wolontariat
    24/7, a rozmowa o wynagrodzeniu to wielkie faux pas, no bo jak tego miłego i
    uśmiechniętego pana w koszuli naprzeciwko nas zapytać o coś tak przyziemnego
    jak wynagrodzenie. Jeszcze by pomyślał, że celem naszej aplikacji jest
    zarabianie pieniędzy, a nie "możliwość rozwoju zawodowego w dynamicznie
    prosperującej firmie". I już złe wrażenie na pracodawcy gotowe. W końcu jednak
    ta drażliwa kwestia musi paść. Pan, który z szerokim uśmiechem i bez cienia
    zażenowania przedstawiał nam upokarzające warunki zatrudnienia, na pytanie o
    zarobki robi minę, jakby kandydat głośno pierdnął. Okazuje się, że
    wszechstronnie wykształcony specjalista o wieloletnim doświadczeniu w
    profesjonalnych firmach, którego poszukuje firma, może być opłacony na mniej
    więcej tym samym poziomie co pracownik McDonalda.

    Wychodzimy, zdruzgotani profesjonalizmem polskiego "HR".
      • Gość: . Re: Pracodawco, rekrutuj się sam IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.10.09, 18:57
        Zgadzam sie z Tobą.
        pozdrawiam :)
        • Gość: ble Re: Pracodawco, rekrutuj się sam IP: *.acn.waw.pl 08.10.09, 19:41
          Nic dodać, nic ująć,
          • brzydula_betty Re: Pracodawco, rekrutuj się sam 08.10.09, 19:54
            ... i te nadęte panienki z HR aspirujące swoimi "podchwytliwymi" pytaniami do
            miana psychologa. Spóźnienia po 40 minut, pytania o "plan 5 letni", mylenie
            terminów spotkania itp. Życzę co niektórym pie.prznietym dziuniom z HR żeby
            skończyły jako bezrobotne mendy na dworcu. ha!
        • Gość: Arek [...] IP: *.acn.waw.pl 08.10.09, 23:15
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • Gość: CIEKAWE Ciekawe, co tu było napisane? IP: *.acn.waw.pl 22.10.09, 17:02
            komuś sie tekst nie spodobał? Wyrzucili... Bo lepszy niż 80% pracy redaktorów z GW?
            A spostrzeżenia jak najbardziej trafne.
            Nie ma to jak własna firma jednak (przynajmniej pod względem swobody)

            Moje uczucia, moje potrzeby
        • annajustyna Re: Pracodawco, rekrutuj się sam 09.10.09, 10:36
          SWietny tekst, szkoda, ze ze wszytsko prawda (padlam przy rekruterze trzymanym w
          piwnicy :D), ale tak naprawde to to sie hipokryzja nazywa, to udawanie, ze sie
          nie wie, dlaczego ludzie przede wszystkim szukaja pracy.
      • krzysztofsf Ladny tekst 08.10.09, 23:18
        Przydaloby sie opublikowac w dodatku praca gw i to na pierwszej stronie.
        • Gość: girl Re: Ladny tekst IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.10.09, 09:18
          No pewnie niedługo znajdzie się tekst na GW. Podpisany imieniem i nazwiskiem dziennikarza Gazety, a nie klawiatura_zablokowana...
          • klawiatura_zablokowana Re: Ladny tekst 09.10.09, 21:17
            Niestety nie jestem dziennikarzem Gazety, jakbym była, to pewnie bym nie tłukła
            się po rozmowach kwalifikacyjnych.

            Tekst inspirowany życiem i internetem :)

            Dziękuję wszystkim za miłe słowa i mam nadzieję, że każdego bezrobotnego ta
            kapka ironii chociaż trochę rozbawiła w ponurym absurdzie zwanym "szukanie pracy
            w Polsce".

            Powodzenia wszystkim!
            • Gość: julka Re: Ladny tekst IP: *.toya.net.pl 22.10.09, 17:22
              NAJLEPSZY TEKST O PRACY JAKI OSTATNIO CZYTAŁAM!!!
              ŚWIETNY!!!POZDRAWIAM WSZYSTKICH SZUKAJĄCYCH PRACY!!!
      • dzika_zdzicha Re: Pracodawco, rekrutuj się sam 09.10.09, 09:40
        brawo! Gazeto, masz gotową jedynkę!
      • Gość: fug Re: Pracodawco, rekrutuj się sam IP: *.xdsl.centertel.pl 09.10.09, 10:23
        Brawo, świetny tekst. Szkoda, że taki prawdziwy.
      • Gość: malarz sufitów szukać tylko po znajomosci, niech się HR pie***li IP: *.chello.pl 09.10.09, 10:28
        .
        • Gość: tomeczek A jeżeli... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.10.09, 11:10
          A jeżeli ma się znajomości wśród HR-owców?
          Myślę, że wszystkie znajomości należy wykorzystywać.
      • matylda.kaes do klawiatury zablokowanej 09.10.09, 11:31
        jesteś dla mnie Bogiem!!!wreszcie ktoś wyciągnął te wszystkie brudy
        pracodawców na światło dzienne.
        • jerry_72 Do Autora 09.10.09, 22:37
          Świetnie napisane, szacunek:)

          Mnie kiedyś przepytywała hr-ka- młoda dziewczyna z tłustymi włosami,
          nie mająca pojęcia o stanowisku pracy o które się ubiegałem.
          Wyglądało,że jest to jej pierwsza praca i to nie dłużej niż od
          tygodnia:)
          Żenada.

        • klawiatura_zablokowana Re: do klawiatury zablokowanej 09.10.09, 22:45
          Dziękuję i zachęcam do dorzucania do listy własnych perełek rodzimego "HRu"...
          Swoją drogą odkąd szukam pracy noszę się z myślą, by pisać o tym bloga :)
          • Gość: kozaczek pisz bloga IP: *.chello.pl 10.10.09, 00:32
            > Dziękuję i zachęcam do dorzucania do listy własnych perełek rodzimego "HRu"...


            w sumie najlepszym rekrutantem jakiego spotkalem byl sam wlasciciel:

            tlusty typ w sweterku
            "a co żes tam pan robil w tej pracy"
            "e to nic pan nie umisz pewnie"
            etc.

            w sumie szybka informacja zwrotna, wole takiego tępego kmiota bo przynajmniej szczery, nie sciemnial i nie wymadrzal sie, tylko wali prosto ze kogo innego szuka

            duży plus dla niego, a dla mnie cenne info, ze wlasnie tak jestem postrzegany, bez pie....lenia "za duze ma pan kwalifikacje"
            • Gość: . jest taki blog IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.10.09, 16:34
              aaaszukampracy.blox.pl/html
              • klawiatura_zablokowana Re: jest taki blog 11.10.09, 11:53
                Fajne, czytam sobie właśnie :)

                Blog założony - będzie miał jednak trochę inny profil.

                Zapraszam na www.haer.blox.pl
      • princessofbabylon Re: Pracodawco, rekrutuj się sam 10.10.09, 00:22

        :D Śmieję się, ale to taki śmiech przez łzy...
        Może byś spróbowała w jakiej gazecie? ;P
        • Gość: . BRAWO!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! !!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.chello.pl 10.10.09, 00:47
          to nie Obama - to ty powinnaś była dostać Nobla!
          :)
          Świetny, i jakże gorzko - prawdziwy tekst.
          pozdrawiam.
          • Gość: as Re: BRAWO!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! !!!!!!!!!!! IP: *.chello.pl 10.10.09, 00:53
            > to nie Obama - to ty powinnaś była dostać Nobla!
            > :)
            > Świetny, i jakże gorzko - prawdziwy tekst.
            > pozdrawiam.



            wszystko przed nia PO pewnie bedzie chcialo odwroci teraz uwage od afery stoczniowej
            • billy.the.kid Re: BRAWO!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! !!!!!!!!!! 10.10.09, 21:20
              może ociupinkę winni są ci APLIKUJĄCY.
              pierwszym pyytaniem,po dzień dobry,powinno byc ZA ILE???
              nie pozwolic gnojom dojśc do głosu bez uzyskania odpowiedzi na to
              ZASADNICZE PYTANIE.
              • klawiatura_zablokowana Re: BRAWO!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! !!!!!!!!! 11.10.09, 18:34
                Żeby jeszcze nie panował ten debilny klimat "wszyscy udajemy, że pracuje się dla
                chwały osobistej i rozwoju firmy". Niestety wszyscy naczytali się w poradnikach
                szukania pracy, że pytanie o zarobki jest nietaktem i wywiera złe wrażenie. Tak
                jakby pytanie o życie osobiste nie było nietaktem i nie wywierało złego wrażenia...
                • raveness1 Re: BRAWO!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! !!!!!!!! 18.10.09, 09:34
                  Ludzie zatracili kompletnie kontakt z rzeczywistoscia. Poradniki jak
                  znalezc prace, jak sie kochac, jak byc lubianym w towarzystwie, jak
                  chodzic, jak jesc, ubierac sie...
                  Paranoja. Spoleczenstwo zombi.
      • g4o4s4i4a Re: Pracodawco, rekrutuj się sam 10.10.09, 22:13
        najlepsza forma rekrutacji dla pracodawców- http://www.robotni.pl
        • Gość: kas Re: Pracodawco, rekrutuj się sam IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.10.09, 11:11
          tja..
      • dejawufour Re: Pracodawco, rekrutuj się sam 11.10.09, 15:41
        Świetny tekst i prawdziwy aż do bólu. Pomyślałam sobie, że powinno się go
        wręczać na"dzień dobry" każdemu rekruterowi przed rozpoczęciem rozmowy.
      • Gość: blake Re: Pracodawco, rekrutuj się sam IP: *.smtvsat.pl 11.10.09, 22:57
        Rewelacja, bardzo fajny tekst, trafne spostrzezenia, przedstawione
        dobitnie, jasno, ale i z kultura
      • Gość: kasia Re: Pracodawco, rekrutuj się sam IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.10.09, 19:09
        Pewna pani, kierownik przychodzni, nie przyjela lekarki do pracy, bo ta zapytala
        sie o wynagrodzenie :))))
        • teddy4 Re: Pracodawco, rekrutuj się sam 14.10.09, 19:32
          Poziom osób rekrutujących bywa różny, ale naprawdę nie należy generalizować.
          Rekrutowałem tysiące osób i czasami chciało mi się wyć kiedy czytałem "jestem
          osobą kreatywną i lubię podejmować nowe wyzwania". To tylko trochę lepsze od
          "jestem jaki jestem":)

          Zdarzyło mi się przyjąć do pracy osobę, która na pytanie "dlaczego pani chce tu
          pracować" odpowiedziała "bo dobrze płacicie". Bo była jedyną, która nie bredziła
          o "możliwościach rozwoju zawodowego".
          • Gość: Dorcia Re: Pracodawco, rekrutuj się sam IP: *.aster.pl 14.10.09, 19:56
            I ta odpowiedź Ci się spodobała? Zatrudniłeś ją?
          • Gość: kiki Re: Pracodawco, rekrutuj się sam IP: *.chello.pl 14.10.09, 20:04
            nie ma reguły na to. Wiesz Ciebie to nudzi, ale rekrutowanych, nie.
            Co zrobic. kiedys po meczacej rozmowie, bedac w trudnej sytuacji
            materialnej, kobitka sie pyta, dlaczego akurat tu: ja zdesperowana,
            zaczelam szczerze mowic, ze warunki sa ok, dobrze placa, stala umowa
            i inne takie. ja widze, ze ona ma coraz wieksze przerazenie w
            oczach. ja to przyuwazylam i zaczelam znow pierniczyc o rozwoju i
            innych bzdurach (akurat rozwoj w tej firmie byl...no wogole go nie
            było). ale wtedy byla raosna i szczesliwa, wiec jak widac na dwoje
            babka wrózyła.
      • angel_1985 Re: Pracodawco, rekrutuj się sam 14.10.09, 23:31
        Wszystko sie zgadza. Dodam jeszcze coś: kilka razy byłam na rozmowie w powaznej,
        duzej firmie, wiec ubrałam sie stosownie elegancko (nie jakis sztywny garnitur
        tylko z klasa) a osoby rekrutujace w wyciagnietych swetrach, starych bluzkach...
        Szok!! i mówia do mnie, że na tym stanowisku wymagaja takiego wizytowego i
        eleganckiego stroju jaki mam na sobie. A sami to co? może wypadałoby ubrać się
        stosownie do swojego stanowiska??
      • mama-dzwoni Re: Pracodawco, rekrutuj się sam 15.10.09, 20:39
        Dawno temu jak szukałam pracy głównie w branży bankowej udałam się na spotkanie
        w sprawie pracy do jednego z największych obecnie banków w Polsce.
        Miałam jako takie doświadczenie, spełniałam wymagania. Zaprosili mnie pamiętam
        na 17. 00.
        Tłukłam się tramwajami,leciałam na zbity pysk by być wcześniej, by zdążyć, by
        odszukać adres. Byłam 10 minut przed czasem. Weszłam do środka, kazali mi
        spocząć na wygodnej sofie. Miałam czekać na jakąś babkę, która zaprosi mnie na
        rozmowę.
        Czekałam 20 minut nim franca wylazła z kanciapy i raczyła mnie zaprosić.
        Zależało mi na tej robocie, miałam szanse się dostać ale firma , która nie
        szanuje swoich potencjalnych pracowników jest dla mnie zerem. Franca nie
        przeprosiła mnie za 20 minutowe spóźnienie, nie powiedziała nic o czasowej
        obsuwie. Poczułam się olana, poniżona i tylko kiedy podała mi rękę -witając się
        z fałszywym uśmiechem, podziękowałam za spotkanie, do którego nie doszło z
        powodu opóźnienia. Obróciłam się na pięcie i wyszłam. Idąc, widziałam w szybie
        drzwi jak stała wryta w podłogę. Byłam wku...ona niesamowicie, że kazali mi
        czekać. Obowiązują takie same zasady punktualności zarówno mnie jak i przyszłego
        pracodawcę więc podziękowałam, dając do zrozumienia ,że jestem urażona
        spóźnieniem i brakiem wytłumaczenia.
        I dobrze niedługo po tym znalazłam świetną pracę, dobrze płatną. Bardzo miło ją
        wspominam. Trzeba się szanować.
        • Gość: k Re: Pracodawco, rekrutuj się sam IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.10.09, 08:48
          Byłam 10 minut przed czasem. Weszłam do środka, kazali mi
          > spocząć na wygodnej sofie. Miałam czekać na jakąś babkę, która zaprosi mnie na
          > rozmowę.
          > Czekałam 20 minut nim franca wylazła z kanciapy i raczyła mnie zaprosić.


          Skoro byłaś 10 min przed czasem, a czekałaś 20 min, to "franca" spóźniła się 10,
          nie 20 minut (o 17:10). To co to za opóźnienie?
          • Gość: Małgonia Re: Pracodawco, rekrutuj się sam IP: 193.59.108.* 16.10.09, 16:06
            Oj Boże!!!
            Chwała Ci za ten tekst!!!!!!!!!!!
            Byłam strasznie załamana cały dzień po kolejnej nieudanej próbie przyjęcia się
            do pracy na rozmowie kwalifikacyjnej, aż tu taki ubaw!!!
            Jezu jakie to prawdziwe!!
            Czytając to czułam faktycznie że tak jest!
            To straszne ale naprawdę tak jest w rzeczywistości...
            ja już nie wiem po której skolei rozmowie jestem
            mam dość..
            jetem psychiczne zeszmacona zbluzgana i do tego dobitnie określona mianem "pani
            do niczego nienadającej sie"
            Wymagają b. dużo a sami są niezdyscyplinowani i niekonkretni, jak najmniej o
            pracy jak najwięcej pytań do nas ..
            Ja przez takie zmyłki, zrezygnowałam z jendej pracy na korzyść jak się okazało
            wcale nie lepszej , miał to być rozwój zawodowy a robiłam jeszcze mniej
            odpowiedzialne rzeczy niż na poprzednim stanowisku.
            Ciekawe jak długo wytrzymam psychicznie zanim mnie ktoś przyjmie o ile dotrwam ...
            pozdrawiam wszystkich serdecznie
            • annajustyna Re: Pracodawco, rekrutuj się sam 17.10.09, 11:59
              Naprawde uslyszalas, ze sie do niczego nie nadajesz?!
              • katarinabeauty Re: Pracodawco, rekrutuj się sam 21.10.09, 18:21
                Nie :) nie dosłownie:)
                Po prostu ja tak to odebrałam.
                Będąc na kilku rozmowach czasami miałam takie wrażenie...
              • katarinabeauty Re: Pracodawco, rekrutuj się sam 21.10.09, 18:24
                Nie :) Nie dosłownie:)
                Po kilku rozmowach odniosłam już takie wrażenie...
      • raveness1 Re: Pracodawco, rekrutuj się sam 18.10.09, 09:40
        Mozna napotkac normalne firmy rekrutujace i zdrowych umyslowo
        rekruterow - jest ich calkiem sporo, niestety nie w Polsce.
        A moze stety...?
      • Gość: bluenick Re: Pracodawco, rekrutuj się sam IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.10.09, 14:43
        Świetny tekst! Brawo!
        • Gość: NIEWOLNICA ISAURA Re: Pracodawco, rekrutuj się sam IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.10.09, 19:43
          nie przejmujcie się. To tylko taki nasz malutki polski targ
          niewolnikow...;)
          • caffe_mocca Re: Pracodawco, rekrutuj się sam 22.10.09, 20:14
            usmialam sie czytajac (choc moze nalezalo by płakac?)
            Ze swojego doswiadczenia - jako pracownika - jednak powiem ze jakos do rozmow
            kwalifikacyjnych mialam szczescie .
            Oczywiscie durne i te same pytania - to standard , ale otoczka byla ok - to
            znaczy HR'owiec sie nikt sie nie spoznial , pani w recepcji przywitala imieniem
            i nazwiskiem :), podała "konajacemu" szklanke wody :), o poziomie zarobków panz
            firmy rekrutacyjnej sam zaczał etc,.
            Tak wiec az takiej traumy nie mam

            ps. zauwazylam jedna rzecz - duzo fajniejsi kontaktowi i bj. profecjonalni sa na
            stanowisku rekrutera mężczyźni . "niunie" jak to ładnie okreslacie - faktycznie
            mina jakby cierpialy na lekkie zatwardzenie - sztywne, lekko skrzywione , chytry
            błysk w oczkach ze moze przyłapia na jakims "potknieciu"
            Albo moze to mi - lepiej sie z facetami gada :)
            • najlepszy.jozek Re: Pracodawco, rekrutuj się sam 22.10.09, 21:27

              Przecież wiadomo, że nikt o zdrowych zmysłach nie pośle swojego życiorysu do
              firmy, której oferta jest niekompletna i ogólnikowa i w której rzeczywiście
              chciałoby się pracować.
    Inne wątki na temat:
    Pełna wersja