Gość: Pan Kleks
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
12.10.09, 01:47
Czesc,
Chcialbym zadac pytanie dotyczace obecnej sytuacji na rynku zatrudnienia w pl.
Kilka dobrych lat temu wyjechalem za granice. Skonczylem dwie uczelnie
zagraniczne (kierunki ekonomiczne), z ktorych jedna figuruje na czwartym
miejscu rankingu swiatowego. Moj wydzial jest najlepszym jesli chodzi o
dziedziny pokrewne obszaru mojej specjalizacji. Poza bieglym angielskim
uczylem sie przez trzy lata rosyjskiego (wymiana na uniwersytecie im.
Lomonosowa w Moskwie) i liznalem troche czeskiego (rok nauki na uniwerku).
Otrzaskalem sie w londynskim City (10 miesiecy) i postanowilem wrocic z powodu
nasilajacego sie problemu rasizmu w stosunku do imigrantow z tzw. Europy
Wschodniej. Przez te wszystkie lata nie leniuchowalem i wykonywalem 'lepsze
prace studenckie - tlumacz, wolontariat, specjalista laborant). Od czasu do
czasu wspolpracowalem z Gazeta, ktorej podsylalem artykuly i zdjecia.
Probuje sobie wytlumaczyc dlaczego nie moge znalezc pracy. Zaznaczam, ze nie
aplikuje na stanowiska 'derektorskie', bo wiem ze brakuje mi doswiadczenia.
Interesuja mnie ciekawe i dobrze platne stanowiska specjalistyczne (market
research, analizy) oraz te, ktore wiaza sie z komunikacja. Przyznaje, ze
obstawiam firmy miedzynarodowe w calej Polsce, gdyz jestem mobilny (bazuje w
WWA) i nie mysle o skladaniu aplikacji do firm typu Zenex & Co. (za kilka lat
chcialbym przeniesc sie do Azji) oraz z gory olewam wszelkiego rodzaju staze,
bo ten etap mam juz za soba.
Czy dobre prace chodza tylko po znajomosci? Czy nie odpowiadaja ze wzgledu na
'mozliwe zagrozenie'? Czy osoby, ktore ubiegaja sie na 'moje' stanowiska to
sami absolwenci najlepszych uczelni z 10-letnim doswiadczeniem w branzy.
Dziwne to wszystko...cholera...co jest? Czy do CV trzeba teraz dolaczac jakies
haslo w stylu 'zyrafy wchodza do szafy, jestem od Jozka', aby zostac
zaproszonym na rozmowe?
Prosze o opinie.
Dzieki,
Pan Kleks
memoryknight<malpa>hotmail.com