Gość: lalka
IP: *.ssp.dialog.net.pl
12.10.09, 13:41
Pracuję od 8 do 16 od poniedziałku do piątku. W sobotę wyjezdzam
rano na uczelnie 100 km od domu. Wracam tego samego dnia bo nie mam
gdzie spać, nastepnie w niedziele to samo. Od rana do wieczora
wykłady. Jest mi cieżko. W pracy wymagają, po pracy obowiazki w
domu. Mało czasu na naukę a co dopiero na przyjemności. Mam mysli
zeby rzucic studia. Wiem ze wiekszośc daje rade. Tylko jak ??
Podpowiedzcie. Po nosie dawać nie chce...