Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Nowy zawód: mąż do wynajęcia

    IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.10.09, 16:53
    Eee, wolałbym żonę do wynajęcia. Ale taką do wszyskiego. A tak muszę
    wynajmować kilka żon, bo jedna specjalizuje się w gotowaniu, druga w
    sprzątaniu i prasowaniu, a trzecia w usługach intymnych.
    Obserwuj wątek
      • wilhelm4 Nowy zawód: mąż do wynajęcia 12.10.09, 17:32
        Jesli takie artykuly (w tym tonie) o kobietach sa niby szowinstyczne
        i "genderowo" problematyczne, bo kobieta, to nie tylko dzidziusie i
        garnki i lokówki itd., to dlaczego wolno pisac takie artykuly o
        facetach ???!!!!

        Jako facet (ktory potrafi niejedno) sprzeciwiam sie takiemu
        publicznemu obrazowi mezczyzny ! Dlaczego facet = srubokret, zarowka
        itd. ?


        Myslalem, ze nie ma roznic (he,he).

        A tu same schematy i uprzedzenia ! FUJ!!! :)))))))))

      • j-50 Nowy zawód: mąż do wynajęcia 12.10.09, 23:53
        Ten cały massyfiliano miał świetny pomysł na byznes. Podstawą tego
        byznesu było tu psychologiczne rozpoznanie samotnej kobiety. Takiej
        hołdującej tradycyjnemu wyobrażeniu roli faceta. Gościu zatem
        przychodzi cos tam naprawić, w czymś pomóc - i to już stanowi
        orgazmistyczną atmosferę. To tak, jakby facet zamówił sobie "żonę"
        do domu. A firma oferowałaby usługi typu: głaskanie po łysinie "ach,
        jaki ty jesteś biedny", przepranie gaci i skarpet ze stałym
        opowiadaniem w stylu "Ten twój szef nie dorasta ci do pięt",
        przynoszenie gazet w pysku i zapodawanie "miau - jesteś boski jak
        Apollo" itd. Dla bardziej wymagających reality klientów "żona"
        siadałaby w kącie i malowałaby sobie pazurki, szpachlowała buziunię,
        a ta buziunia niezamykałaby się jej - tylko stale opowiadała, że
        chodzi właściwie goła i w lumpeksie, że jej mamusia miała zupełną
        rację, gdy ją ostrzegała, że bierze sobie niedołęgę na męża, że jego
        koledzy zrobili karierę, a on nadal jest nikim, a poza tym ma
        krótkiego wacka. Po takiej wizycie "żony" gościu radośnie buli
        firmie i stwierdza: "jak to dobrze, że nie mam prawdziwej żony!".
        Nie ma jeszcze takiej firmy wypożyczającej "żony"? Hmmm - to
        dziwne...
        • j-50 Re: Chyba wiadomo dlaczego nie ma takiej firmy 13.10.09, 00:16
          W przypadku pogłaskania po łysinie i zapodaniu "ach, jaki jesteś
          biedny" gość uznałby za zasadne rzucenie się na "żonę", po czym nie
          wiedziałby co robić dalej. W przypadku bardziej skutecznego ataku
          należałoby mieć w odwodzie szwadron bodziów do ratowania "żony". Ale
          podpowiadam potencjalnemu właścicielowi takiej firmy, że to mogłoby
          być ujęte w rachunku, który wtedy byłby znacznie większy. Cały czas
          zakładam, że firma taka nie miałaby nic wspólnego z tzw. "agencją
          towarzyską". Kobitki pracujące w takiej firmie na wszelki wypadek
          powinny być wyszkolone w samoobronie. Konieczność podjęcia
          samoobrony powinno stanowić szczególnie wysoki finansowo punkt w
          fakturce.
        • j-50 Re: I wcale tu nie rorabiam, szanowny moderze 13.10.09, 00:47
          Takich facecich klientów byłoby znacznie więcej niż w tej opisywanej
          firmie. Ja myślę nawet, że byłby to sposób na wyleczenie z
          chorobliwej chęci facetów do żenienia się bez dorośnięcia do tego.
          Uważam też, że firma taka uczyłaby czym grozi ożenienie się.
          Oczywiście to samo mogłoby dotyczyć kobitek - ale opisana w artykule
          firma takich usług chyba nie oferuje. Bo musiałyby to być usługi
          typu: gość przychodzi do domu klientki nawalony i robi awantury
          rzygając po podłodze i ścianach, rozwala się w fotelu i olewa
          wszystko, przychodzi do domu i płacze, że znowu szef go obrugał,
          hepie kobitę, że znowu przesoliła zupę, zaczyna podlewać kwiatki i
          komentuje, że kobita "nie radzi sobie nawet z tym", opowiada, że jej
          koleżanki są znacznie lepsze niż ona i mają mniej zmarszczek. Inne
          możliwości nie będę przedstawiał, bowiem firma musiałaby jer zawrzeć
          w umowach szczególnie drastycznych, gdzie komentarze sięgałyby spraw
          intymnych. Wtedy taka kobitka też by zapewne uznała, że należy
          zabulić firmie bez protestu, bo w ten sposób się przekonała, że
          lepiej nie ryzykować mieć prawdziwego męża i sobie samej radzić.
        • Gość: ama Re: Nowy zawód: mąż do wynajęcia IP: *.n3t.pl 02.01.10, 20:06
          Bzdura. Jak potrzebny jest fachowiec do napraw czy pomocy w konkretnej sprawie (
          nawet seksualnej) to zamawiam fachowca z odpowiedniej firmy. A mąż to mąż -
          zaślubiony, do wszystkiego , na dobre i na złe. Ta, która ma męża nie zamówi
          sobie niby męża do jakichkolwiek czynności - bo może być po małżeństwie. Mąż ma
          kochać, opiekować się , pomagać i po prostu być.Ma spełnić potrzeby prokreacji i
          kochać swoje potomstwo.Czy " mąż do wynajęcia " też Ci zrobi dziecko? I co
          dalej?Bzdura, bzdura, bzdura. To jest po prostu firma zatrudniająca facetów
          posiadających pewne umiejętności, które sprzedaje samotnym kobietom pod
          chwytliwą nazwą "mąż" , że niby nie oszuka, zrobi - ale niestety trzeba
          zapłacić. A przy okazji naprawy klamki może uda się "cos jeszcze"? Pachnie mi to
          czymś brzydkim, np stręczycielstwem?
          • Gość: sceptyk Re: Nowy zawód: mąż do wynajęcia IP: *.tmark100.revers.nsm.pl 02.01.10, 20:14
            Za poprzedniego systemu nazywało sie to "chodzenie na fuchy"
            albo "złota rączka"-chyba kogoś zabolalo,że polaczek zarobi 20
            zetów naprawiajac kran sąsiadce to robi z tego przemysł a może i
            innowację.Jak to nie nazwać to dla Polaka przewidziana jest w nowej
            demokratycznej rzeczywistości-ściera i młotek.No i podatki oraz
            własna działalność-bo trzeba trzymać statystyki.
    Inne wątki na temat:

    Nie pamiętasz hasła

    lub ?

     

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

    Nakarm Pajacyka