Gość: Ania
IP: *.elblag.vectranet.pl
13.10.09, 13:02
Od dłuższego czasu jestem zatrudniona na zastępstwo, najpierw za
jedną pracownice, ona wróciła z urlopu macierzyńskiego, to
zastepowałam kolejną pracownicę - ona równiez na dniach wraca i już
wiem ze znowu bede miała zawartą umowę na zastępstwo za inną
pracownicę.Jest to dla mnie męczące bo sama nie mogę zajść w ciąże
(gdyż kodeks pracy mnie nie chroni) i juz mam tego dość!Kto w ogóle
wymyślił taką umowę?Dlaczego ona nie ulega przekształceniu w umowę
na czas nieokreślony tak jak inne umowy?
Czy pracodawca ma prawo mi tak przedłużać te umowy przez następne
lata...?Wiem, że mogę sie zwolnić, ale lubie pracę którą wykonuje i
jestem z niej zadowolona...tylko te nieszczęsne umowy na zastępstwo!